Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 487
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Do super nowego domu pojechała suczka, która została u mnie :multi:. Państwo o nią zadzwonili i po 20 min. już byli. Dostałam 50 zł zwrotu kosztów szczepienia i te pieniądze przekazuję na hoteli dla gwałconej Zosi.
Niestety, mimo zarzekań weszłam na wątek kieleckich szczeniąt i zobaczyłam kolejne bezdomne dzieciaki.
Jeśli znajdzie się jakiś transport, to chyba je wezmę :roll:. Długo nacieszyłam się, że Halbina odciążyła mnie dwoma suniami :eviltong:. Czekam na zdjęcia od Erki, bo ponoć maluchy są spore.

Posted

Jaaga jestes swieta kobieta naprawdę - ratujesz tyle tych kileckich bid , ze normalnie dziękuję Ci bardzo - choc sama nie ma z nimi nic wspolnego - ani sentymentu do okolic - hehe nawet tam nigdy nie byłam- to coś te biedaczki mają w sobie, ze ciągnie człowieka i choc też się zarzekałam, ze juz nie będę zaglądać na kileckie wątki bo bezradność człowieka zabiją to wchodzę jak masochistka, bo czasami jednak coś uda się wymyśleć.
Wogołe wszytskie ciotki to skarby.

Posted

Naprawdę Goska Goska, podpisuje sie pod tym, co napisałaś.:lol:
Brak mi już słów uznania dla Jaagi i całej jej rodziny:modla::iloveyou::iloveyou::buzi::klacz::Rose::Rose:

Okazuje sie ,że pod szpitalem został tylko jeden szczenior, bo jednego ktos zabrał.
Ale niestety nie mam transportu na Śląsk:-(.:shake:
Nie wiem, czy uda sie coś wykombinować, bardzo prosze popytajcie znajomych.

Posted

Naprawdę Goska Goska, podpisuje sie pod tym, co napisałaś.:lol:
Brak mi już słów uznania dla Jaagi i całej Jej rodziny:modla::iloveyou::iloveyou::buzi::klacz::Rose::Rose:

Okazuje sie ,że pod szpitalem został tylko jeden szczenior, bo jednego ktos zabrał.
Ale niestety nie mam transportu na Śląsk:-(.:shake:
Nie wiem, czy uda sie coś wykombinować, bardzo prosze popytajcie znajomych.

Posted

Niko został wykastrowany. Koszt zabiegu wyniósł 160 zł, czyli na koncie stadka zostaje jedynie 20 zł.
Rachunek wstawię później, bo też mi działa dogo tak, jak wszystkim.

Posted

Jaaga niesamowita jestes!!!!
strasznie się cieszę, a która sunieczka znalazła domek? ta najbardziej nieśmiała?
dziękujemy za ofertę dt!:Rose: :calus:zaraz się rozejrzę jeszcze za jakimś transportem..

Posted

gratuluję i proszę o nas nei zapominać... obie panny do wzięcia! spędziły z nami noc na rogówce... w ogóle lubią spać na wyższej półce... jak wróciłam z pracy to leżały w kuwecie w łazience... ech... dobrze, że od jutra mam wolne, to je ciut zsocjalizuję... a kupy faktycznie robią na szmatkę... czyli legowisko... ale już nei wszystkie...

Posted

JOMA zaznacza wątek :cool3:. Kolejny do odwiedzenia. W końcu katowicki :eviltong:.

Ewelinko, napisałam do Fiony.22, że może bedzie transport dla szczeniaka, żeby spróbowała też wysłać do mnie kotkę. Wiem, że z Erką nie ma kontaktu, wiec może udałoby sie oba zwierzaki przesłać pośrednicząc przez Ciebie?

Do domu pojechała właśnie ta nieśmiała i wrażliwa. Plutuś bez niej ciągle skomli i płacze. Zrobiła się z niego ogromna przylepa.Teraz Andrzej pojechał z Klusią do Pani z Katowic, która intensywnie o nią sie stara :lol:. Jest to wizyta "okołoadopcyjna". Jak wszystko bedzie w porządku, to Klusia zostaje. W czasie przedswiątecznym trudno o wizytę przedadopcyjną, a zresztą Pani będzie miała świateczny prezent, bo nie planowałam wydać Klusie w tym roku.
Z miłych wiadomości jeszcze mam informację, ze Zojka dostanie z jamniczej skarpety 100 zł. Na sterylkę Klusi miałam przeznaczone 40 zł, wiec w sumie wystarczy na worek jedzenia.

Halbina, napisz co słychac u moich dziewczyn, bo sie troche martwię, jak ta jedna radzi sobie u Ciebie?
Dziś miałam z allegro jedynego maila pisanego łamana polszczyzna, bez podpisu z zapytaniem, czy szczenięta sa już duże. Nie odpisałam nawet, bo nie chcę żeby wylądowały w wietnamskiej restauracji.

Posted

Niesamowita Jaaga chce wziąc od nas tego wychudzonego szczeniorka spod szpitala.:multi:

Ale niestety nie mogę znaleźć transportu do Katowic.:shake:
Nie macie znajomych, którzy by sie przemieszczali w tym kierunku na święta?

Posted

Panny się już zadomowiły na całego, wczoraj się odszczekiwały i ciut odgryzały Platonowi, który musi obwąchać i pokazać, kto tu rządzi, potem zajęły się zaczepiającą ją Euro (siostra Klusi, jak wiesz... a Klusia ma szansę na tTEN dom w Katowicach?), potem już ta jaśniejsza się przylepiała do mnie... a ta ciemniejsza popatrywała spod stołu/ławy... siedząc na półeczce... próbuja też zmieścić się na półce dla komputera... hi hi... w czasie mojej pracy czmychnęły do łazienki i zastałam je lezakujące w kuwecie... wcześniej ktoś wyjadł zawartość... ładnie jedzą już suche ciut podlane sosem z kurczaka... a samego kurczaka to by zjadły z moją ręką... walczą o takie frykasy jak wilki... dostały też wczoraj gryzaki w postaci wołowego penisa, żeby nie gryzły się nawzajem z Euro... wszamały aż miło... cóż... zęby jak szpilki, ale duch wilczy... teraz wesolo już i w miarę zgodnie baraszkują sobie i ustalają, kto będzie pod spodem... ze zmiennym szczęściem, ale już nie działają dwie na jedną... mają zabawki, sznurki i towarzystwo... koty zostawiły w spokoju... i już obie mnie obskakują i się przytulają... tę ciemniejszą nazwę roboczo Fenka... jaśniejszą... Fraza może...

Posted

Klusia już jest w nowym domu u tej Pani, która chciała Twoją Euro. Bardzo smutno tu bez niej i jestem ciekawa, jak odnajdzie się w całkiem innym sposobie życia.
Plutek jest już psem rodzinnym.
Na mięso jest taki sam, jak siostry. Teraz, kiedy je z moimi psami, to przejada się. Jest ciągle głodny. Wczoraj wieczorem chyba aż przesadził, bo robił 3 razy kupki, a ostatnia znowu była nieciekawa. Chyba będę musiała jakoś mu wydzielać.

Posted

Jest szansa na super dom dla Plutka, ale aż w Gnieźnie. Pilnie potrzebny byłby wiec transport Katowice-Gniezno lub Katowice-Poznań. W związku z tym, że Plutuś ma problemy z zostawaniem samemu, a w tym domu są inne zwierzaki, to jest dla niego ogromna okazja.

Posted

małe rozrabiary czują się już jak u siebie, trochę zaczynają zaczepiać koty... apetyty w porządku, kupki takoż... przed psami dorosłymi mają na razie respekt i raczej trzymają się moich nóg... ale też śpią z nami na rogówce... wczoraj obejrzał je wet, zostały odrobaczone.

Posted

erka napisał(a):

Miałysmy zgłoszenie o suce ON-ce na wsi za Kielcami , która leży na trawie bez żadnego schronienia ze szczeniakami, wychudzona straszliwie...... sunia wystraszona nie dała się złapać......
Miejscowi twierdzili,ze to szczeniak tej suni z poprzedniego miotu......



Jeżeli ta sunia nie zostanie zabrana i wysterylizowana, to trzeba będzie co pół roku jeździć , zabierać kolejne szczeniaki i prosić o wsparcie( o ile oczywiście kolejna ciąża jej nie zabije). Może jednak zadać sobie trud, poprosić o pomoc dogomaniaków i miejscowych, sunię odłowić i wysterylizować ?
Przecież wiemy wszyscy,ze najlepsza pomoc , jaką możemy dać psom to: "ZAPOBIEGAĆ ROZMNAŻANIU",to powinien być nasz priorytet.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...