Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ja rozmawiałam z Panem i jest super. Tu są obawy jak ktoś jest starszy, tam , że za młody a wsztystko zalezy od konkretnego człowieka. Ten jest rewelacyjny. Lemon miałby w końcu swojego człowieka - on bardzo tego potrzebuje:)

Posted

Pogadałam, Irenka jeszcze sama wejdzie na wątek.
Przeanalizowałyśmy wszystko z każdej ze stron i naprawdę jest więcej plusów niż minusów.

Pan jest sensowny, myśli rozsądnie, oddany zwierzętom, otwarty na wszelkie sugestie, żywo zainteresowany tematem łącznie z namiarami na najlepszych wetów w okolicy - nie czepiajmy się za bardzo.

Gdzieś tam w perspektywie, może za dwa lata jest wyjazd do Niemiec. I co z tego, że do Niemiec? Czy jakby Pan powiedział, że się przeprowadza ze Świnoujścia w Bieszczady też by to budziło obawy? A odległość większa;)

Nie ukrył tego, powiedział wprost jakie maja plany - moim zdaniem bardzo dobrze to o nim świadczy ;)

Poza tym dla mnie bardzo wymierne jest to, że Irenka powiedziała, że oddałaby Panu psa. Każdy kto wie, jakich domów szuka Irenka - zrozumie :)

Nie mam głosu decydującego, ale nie mam też wątpliwości - dla mnie Lemon może się pakować i wypad:)

Posted

gusia0106 napisał(a):
Pogadałam, Irenka jeszcze sama wejdzie na wątek.
Przeanalizowałyśmy wszystko z każdej ze stron i naprawdę jest więcej plusów niż minusów.

Pan jest sensowny, myśli rozsądnie, oddany zwierzętom, otwarty na wszelkie sugestie, żywo zainteresowany tematem łącznie z namiarami na najlepszych wetów w okolicy - nie czepiajmy się za bardzo.

Gdzieś tam w perspektywie, może za dwa lata jest wyjazd do Niemiec. I co z tego, że do Niemiec? Czy jakby Pan powiedział, że się przeprowadza ze Świnoujścia w Bieszczady też by to budziło obawy? A odległość większa;)

Nie ukrył tego, powiedział wprost jakie maja plany - moim zdaniem bardzo dobrze to o nim świadczy ;)

Poza tym dla mnie bardzo wymierne jest to, że Irenka powiedziała, że oddałaby Panu psa. Każdy kto wie, jakich domów szuka Irenka - zrozumie :)

Nie mam głosu decydującego, ale nie mam też wątpliwości - dla mnie Lemon może się pakować i wypad:)


No i super.....skoro Gusia tak mówi, to chyba już nie ma żadnych wątpliwości co do nowego domu dla chłopaka:loveu:

Posted

Dziękuję Gusiu za wpis, ułatwiłaś mi trochę robotę;).
Po pierwsze, uważam, że nie należy tej adopcji rozpatrywać jako adopcji zagranicznej.
Pies w tej chwili będzie w Polsce, przynajmniej pół roku macie na kontrolę postępowania właściciela w miejscu gdzie teraz mieszka a później też będzie w Krakowie. Do czasu wyjazdu można spokojnie ocenić, czy sprawdza się ten dom i ewentualnie korygować błędy. Pan Tomek jest naprawdę szalenie otwartym człowiekiem na sugestie i przeprowadziliśmy bardzo długą rozmowę na psie tematy. W żadnym wypadku nie jest młodym oszołomem który chce adoptować zabawkę. Kto mnie zna, to wie, że żadnemu facetowi nie wystawię laurki jeżeli mi podpadnie:evil_lol:.
Pan Tomek może wielu rzeczy nie wiedzieć, ale od tego jesteśmy, żeby w DS też pomagać.
Bardziej się martwię tym jak Lemonek odnajdzie się na małej powierzchni mieszkania niż wyjazdem.
I jeszcze odpowiedź na pytanie Małej Czarnej: Pan Tomek znalazł ogłoszenie Lemonka w Metrze.
Dlaczego akurat On? Tego nie wiem, może odruch serca? To bardzo wrażliwy człowiek.

Posted

Słuchajcie, życie mnie nauczyło, że w ciągu 2 lat wiele się może zmienić. Nie możemy zastanawiać się, co będzie za 2 lata w Niemczech, czy pies będzie mógł mieszkać w domu itp. Zakładam, że jeśli Pan Tomek pokocha Lemona, to znajdzie możliwość, żeby pies z nim mieszkał. Nie skreślajmy kogoś tylko dlatego, że jest młody, że w planach ma przeprowadzkę i że szczerze powiedzial o tych planach.
Mój Sam został wzięty ze schroniska we Wrocławiu przez pełną rodzinę z dwójką dzieci. Mieszkał w Niemczech prawie 6 lat i nagle okazało się, że dłużej nie może. Nikt z nim nie chciał wychodzić na spacer, przeszkadzał i gubił sierść tak, że wszędzie było jej pełno. No i wspaniała mamusia z dziećmi postanowiła psa się pozbyć. Gdybyście ich poznali, dalibyście sobie rękę uciąć, że psu będzie tam dobrze, a jednak okazal się zbędnym sprzętem:-( Nie znam grzeczniejszego, wierniejszego i mądrzejszego psa, a jednak nie był dość dobry, żeby tam zostać...
Nie ma reguły, a my chyba trochę za bardzo dmuchamy na zimne. Rozumiem, że chcemy psu zapewnić najlepszy dom, ale on potrzebuje własnego kąta i Pana, którego będzie mógł pokochać. Tu dostaje miejsce w ciepłym mieszkaniu (małym, to prawda, ale teraz mieszka w mniejszym kojcu i jest szczęśliwy, bo ma co jeść i kilka razy dziennie kontakt z człowiekiem.
Ja dałabym im szansę....

Posted

Ja nikogo nie skreślam. Moje wątpliwości to tylko z tego powodu, że naczytałam się na dogo a propo adopcji psów do Niemiec, ale z Gusią już rozmawiałam, czytałam to co napisała Irenka, i jestem na tak. Niech Lemonek jedzie!

Posted

Rozmawiałam z Lemoniadą, w zasadzie jest zdecydowana na oddanie Lemona Panu Tomkowi. Wejdzie jednak wieczorem na wątek, poczyta raz jeszcze, co jej przeczytalam przez telefon i oficjalnie napisze TAK:-)

Od siebie dodałam tylko, że jeśli Irenka zaakceptowała dom, to ja w ciemno oddałabym psa. Znam jej wymagania i jeśli Pan Tomek przeszedł selekcję, to znaczy, że się nadaje;-) Nie doczytujcie się żadnych zlośliwości, to moje szczere przekonanie!

Posted

Ja napisałam swoje zdanie po pierwszej wypowiedzi Irenki, że będzie przeprowadzka a potem druga do Niemiec. Nie wiedziałam, ze to tak odległa perspektywa ( 2 lata) Myślałam, że już. To mnie zniechęciło.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Ja napisałam swoje zdanie po pierwszej wypowiedzi Irenki, że będzie przeprowadzka a potem druga do Niemiec. Nie wiedziałam, ze to tak odległa perspektywa ( 2 lata) Myślałam, że już. To mnie zniechęciło.


A teraz co myślisz?

Posted

gusia0106 napisał(a):
A teraz co myślisz?

Jestem bardziej przekonana. Przemawia do mnie wrażliwość i odpowiedzialność Pana.
Przyznam, że mam też pewne obawy. Ale jeśli Pan jest pewny tej decyzji, naprawdę chce psa, to przemyślana decyzja to w porządku.

Posted

Czy ostateczna decyzja w sprawie Lemona została podjęta? Jeśli miałabym po niego jechać to chciałabym wiedzieć;) Zwłaszcza, że mój TZ nie chce, żebym jechała bez zmiennika, więc chyba się wybierze ze mną i tym sposobem zrobi nam się rodzinna wycieczka do stolicy. Normalnie na niedzielę mam inne plany, więc muszę je sobie poprzestawiać. Pewnie już nie pojawią się nowe argumenty, więc chyba trzeba zdecydować o losach Lemona.

Posted

Negra & Anna napisał(a):
Czy ostateczna decyzja w sprawie Lemona została podjęta? Jeśli miałabym po niego jechać to chciałabym wiedzieć;) Zwłaszcza, że mój TZ nie chce, żebym jechała bez zmiennika, więc chyba się wybierze ze mną i tym sposobem zrobi nam się rodzinna wycieczka do stolicy. Normalnie na niedzielę mam inne plany, więc muszę je sobie poprzestawiać. Pewnie już nie pojawią się nowe argumenty, więc chyba trzeba zdecydować o losach Lemona.


Błagam, chwila cieprliwości. Właściwie Leminiada jest na TAK, ale musi formalnie to napisać, a jeszcze nie dotarla do kompa. Ale planuj lepiej ten rodzinny wyjazd:-) Jutro trzebaby powiadomić Pana Tomka...

Posted

Jak już Ewa napisała, ja również jestem na TAK, jeśli chodzi o tego pana :)

Widać i słychać, że jest odpowiedzialny, opiekuje się chorą babcią, ma własną firmę itp. Do przeprowadzki za granicę jeszcze dużo czasu, do tej pory będziemy w kontakcie i wierzę, że cokolwiek się nie wydarzy pan stanie na wysokości zadania.

Anno, poproszę o numer konta i kwotę do przelewu na PW :) Telefon też prześlij, rano zadzwonię i przekażę panu Tomkowi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...