Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Lemoniada']...wyrzekła po czterykroć:evil_lol:

Jasne, że oboje:lol:
Ty się lepiej pochwal jak tam rozmowy kwalifikacyjne przebiegają, bo kciuki to już daaawnooo mieliśmy trzymać ;)

Posted

Witam. Przeczytałam wątek Lemonka jednym tchem. Po policzkach łzy same płynęły. To wielkie szczęście. Ja również wzięłam owczarka ze schroniskach (również po przejściach i dwóch operacjach) i muszę powiedzieć Ci Tomku, że to ogromne "smoczysko" o jeszcze wiekszym serduchu. Tyle jest w nim miłości, tyle przyjaźni i uczucia. Początki były trudne. Ale teraz nie ma wierniejszego kompana, wierniejszego przyjaciele. Daj mu swoją miłość i oddaj mu swoje serce a zobaczysz jak dużo da Ci Lemnek. Pozdrawiam Was gorąco Kasia

Posted

Witam. Przeczytałam wątek Lemonka jednym tchem. Po policzkach łzy same płynęły. To wielkie szczęście. Ja również wzięłam owczarka ze schroniskach (również po przejściach i dwóch operacjach) i muszę powiedzieć Ci Tomku, że to ogromne "smoczysko" o jeszcze wiekszym serduchu. Tyle jest w nim miłości, tyle przyjaźni i uczucia. Początki były trudne. Ale teraz nie ma wierniejszego kompana, wierniejszego przyjaciele. Daj mu swoją miłość i oddaj mu swoje serce a zobaczysz jak dużo da Ci Lemonek. Pozdrawiam Was gorąco Kasia

Posted

Witam Lemonka i jego nowego przyjaciela.
Gdzy przeczytałam wątek Lemona to łzy same płynęły po policzkach. Super, że tak się dobrze wszystko skończyło. Ja również wzięłam owczarka ze schroniska (też po przejściach i dwóch operacjach). Początki były trudne. Ale teraz to ogromne "smoczysko" ma wielgaśne serducho w którym jest pełno miłości. Czasami zastanawiam się jak potrafi się w nim zmieścić tyle przyjaźni, miłości, oddania i życzliwości. Pozdrawiam Lemonka jego pana i wszystkich wspaniałych dogomaniaków Kasia

Posted

[quote name='mala_czarna']Ty się lepiej pochwal jak tam rozmowy kwalifikacyjne przebiegają, bo kciuki to już daaawnooo mieliśmy trzymać ;)
Nie ma czym :( W zeszłym tygodniu byłam na sześciu rozmowach i nic. Jutro mam kolejną, co dzień przeglądam ogłoszenia i wysyłam cv. Czuję się jak ostatni matoł.

Ewo, ja o tym samym myślałam i z pewnością tak zrobię :) Tylko chciałam jeszcze zanieść wydrukowane zdjęcie Lemonka z nowego domku.

Kasiu, nie szkodzi, dziękujemy za pozytywną reklamę zwierzaków schroniskowych:lol:

Zaraz napiszę meila do pana Tomka, bo zadzwonić nie mam za co.

Posted

Poprostu ten watek to balsam na moje skolatane serce. Tak się cieszę ,że poznałam Cię droga Kasiu tamtej feralnej nocy..... choc w zasadzie ....to nac nie byla feralna dla Lemonka....raczej tylo dla nas .Strach i niepewnosc co przyniesie nastepna minuta.Ale Lemon spotkał Anioła na swej drodze..... Lemoniadko. Jesteś wspaniała :)
Wszystkiego Dobrego Tomkowi i Lemonkowi "NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA".

Posted

Dostałam maila od Pana Tomka :) Niesamowicie się cieszę, że Lemonek oswaja się już z nowym domkiem, jestem pewna, że obaj panowie doskonale się ze sobą dogadają :)

"Lemon robi postepy. Jest bardziej żywy i śmiały. Malo je i wczoraj dostal biegunki. Martwie sie i dzis go karmilem karmą ( podawałem mu po jednym kawałku do pyska) bo inaczej lezy w misce. Lubi tez cos przetrącic na spacerku. Wyciagałem mu juz dwa razy jakies swinstwo z pyska. Poza tym zero problemow. Jest wspaniały i spokojny. Zaczyna sie bawic. Bardzo go pokochałem. Pozdrawiam"

Ta biegunka to z nerwów może? Karma przecież nie była zmieniana. Albo od tego pojadania na spacerach. Obawiam się, ze on to może mieć już w nawyku, kiedyś pewnie w ten sposób się odżywiał :(

Posted

Lemoniada napisał(a):
Dostałam maila od Pana Tomka :) Niesamowicie się cieszę, że Lemonek oswaja się już z nowym domkiem, jestem pewna, że obaj panowie doskonale się ze sobą dogadają :)

"Lemon robi postepy. Jest bardziej żywy i śmiały. Malo je i wczoraj dostal biegunki. Martwie sie i dzis go karmilem karmą ( podawałem mu po jednym kawałku do pyska) bo inaczej lezy w misce. Lubi tez cos przetrącic na spacerku. Wyciagałem mu juz dwa razy jakies swinstwo z pyska. Poza tym zero problemow. Jest wspaniały i spokojny. Zaczyna sie bawic. Bardzo go pokochałem. Pozdrawiam"

Ta biegunka to z nerwów może? Karma przecież nie była zmieniana. Albo od tego pojadania na spacerach. Obawiam się, ze on to może mieć już w nawyku, kiedyś pewnie w ten sposób się odżywiał :(


O matuchno moja..... to brzmi cudownie, zwłaszcza to zdanie "Już go pokochałem":-)
Lemoniada, napisz może, że jeśli biegunka sie utrzyma, to koniecznie trzeba iść do lekarza... a przede wszystkim pilnować, żeby pił, bo się odwodni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...