Jump to content
Dogomania

Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)


Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mysza witaj :)

ja też nie znam Liu niestety ;)

jejku, sznaucerowi są super :D:D:D nikt inny nie wpłacił...
muszę iść na forum i im podziękować, ale niestety to jutro już.

Posted

mysza 1 napisał(a):
wiecie co, żeby psa tylko z powodu ślepoty skazać na śmierć :(

ta "sugestia eutanazji" była powodowana raczej tym, że pies wykazywał ich zdaniem agresję nieadekwatną do sytuacji i że groziłoby to niebezpieczeństwem w przypadku nieudanej adopcji. Gdyby faktycznie tak było = gdyby atakował bez powodu, to pewnie mieliby rację. Tyle tylko, że on nie atakował i też nie warczał bez powodu. W jego przypadku zabrakło ich wiedzy dotyczącej psiej psychiki i odpowiedniego doświadczenia.

Posted

ale ogólnie rzecz biorąc to jest trochę tak, jak mówi mysza
bo nawet 2 dni temu już po tej wizycie u neurologa
pani nas pytała czy my naprawdę go chcemy zabrać, przecież kto go weźmie itd... z taką miną "czy to ma sens?"

potem pani wet też Pawła pytała, czy naprawdę go chcemy zabrać, przecież on jest "trudny" hihi ;)

i wczoraj pan wet też pytał czy naprawdę go zabieramy :P

tam wszyscy kręcą nosami
oni nie zmienili zdania, uśpiliby go przecież
na nich pies warczy, bo nie łapią z nim w ogóle kontaktu

radzi sobie z nim jeynie pani, która zajmuje się schroniskiem i chodzi z psem na spacery
na nią nie warczy :) jak warczy to pani mówi - coooo! na nie będziesz warczał!!!!???? - i Hen już nie warczy hehehe


ciekawe jaka jest agresja adekwatna do sytuacji "straciłem wzrok, wywalili mnie z domu, potem potrąciła mnie jakaś baba, teraz mnie maca jakiś facet i jestem w nowym miejscu od wczoraj" ;)
ja tam bym się cieszyła, że mi głowy nie odgryzł :cool3:

Posted

Dowiadywałem się o przybliżony koszt operacji przywrócenia wzroku.Niestety moje "lewe" zaskórniaki na razie nie wystarczą.trzeba będzie poczekać.Ale na dobry początek ode mnie przeleję dziś 50 zł na malucha.

Posted

malawaszka napisał(a):
koszt takiej operacji to pewnie od wielu czynników zalezy - nie wiadomo jeszcze co on ma z tymi oczkami - ale tak z ciekawosci zapytam Jurmar - ile to mniej więcej?

Zapytałem o to Pana Tomka od Ślepcia koszt samej operacji 1200zł plus koszt soczewki 200euro.Nie wiadomo co prawda co jest u Hena ,ale nawet gdyby nie wchodził w grę koszt 2 soczewek....
Z drugiej strony,piesek który widzi ma większą (chyba) szansę na adopcję,co zmniejsza koszty hotelikowania.A może przed hotelikiem dobrze by było zdiagnozować malucha u specjalisty?

Posted

znaczy my sie możemy na już umawiać do Garncarza

z jego oczami to jest najprawdopodobniej tak, że stracił wzrok w wyniku zapalenia nerwów wzrokowych
to się jakby da odwrócić, ale tylko w kilka dni po straceniu wzroku
wzroku na pewno nie miał już 21.11 - a ile dni wcześniej go stracił? może to nawet nie były dni a tygodnie...

Zapalenie nerwu wzrokowego spowodowane jest infekcją bakteryjną, wirusową lub zatruciem chemicznym. Gdy dojdzie do zniszczenia obu nerwów skutkuje to całkowitą ślepotą. Utratą wzroku postępuje zwykle szybko.
(z netu)


dr Lenarcik powiedział, że u Hena kuracja raczej nie przyniosłaby skutków - no ale dr Lenarcik nie jest okulistą

mamy jeszcze dobrego okulistę (tańszego pewnie niż Garncarz), który leczy oczka kotka Karolka
(kotek uratowany przez L/Olkę)

Posted

allegro jeszcze nie ma, ponieważ fundacja czeka na aktywacje (z tego, co rozumiem:)) ale będzie tylko to pewnie kwestia kilku do kilkunastu dni :(

Posted

mru napisał(a):
mamy jeszcze dobrego okulistę (tańszego pewnie niż Garncarz), który leczy oczka kotka Karolka
(kotek uratowany przez L/Olkę)

podałam dziś wszelkie namiary na niego. Powiedzcie, że od Karolka, na pewno się ucieszy ;-)
Karolka przebadał bardzo dokładnie, pół godziny to zajęło. Zdiagnozował, wszystko mi wyjaśnił i leczenie bardzo skomplikowane wymyślił, ale skuteczne. To Pan Doktor - specjalista chorób psów i kotów, ma certyfikat okulistyki, a do tego mają w gabinecie specjalny sprzęt do badania oczu. Myślę, że warto. No i na pewno w sensownym terminie.
zreszta ostatnio ktoś mi go nawet polecał, więc się ucieszyłam, że sama tam wcześniej trafiłam :)

Posted

tak, będzie :) jak najszybciej

dlatego umówiliśmy się do dra Garncarza na poniedziałek na 17:30 :)
to jedyny wolny termin i akurat szczęśliwie nam pasuje mniej-więcej (może uda się nie utknąć w korkach i nie spóźnić)
ktoś odwołał wizytę dziś ;) więc mieliśmy szczęście!

w sumie chcieliśmy się umówić z tym wetem od Karolka, ale on nie przyjmuje w poniedziałki :( a we wtorek kastracja... nie wiadomo po ilu dniach by nam go wydali.

konsultacja u dra Garncarza kosztuje 80 zł.

Posted

TZ jest teraz z Henem na spacerku :)

Hen teraz siedzi w dziale "schronisko", więc też musiał się trochę przestawić, bo tam jest parę psów
ale spoko :) bez ekscesów

jak TZ wychodził to z naprzeciwka szła ta pani, która opiekuje się psami i Hen jak ją "zobaczył" to z radości o mało z siebie nie wyszedł :D

Posted

dobre dobre :) tylko kilka boksów (chyba 6 lub 7, w szpitaliku były dwa plus kocie klatki :))
plus chyba dwa zewnętrzne

ale psy szczekają i ciężko rozpoznać, kto podchodzi do krat :)

Posted

[quote name='mru']
z jego oczami to jest najprawdopodobniej tak, że stracił wzrok w wyniku zapalenia nerwów wzrokowych
to się jakby da odwrócić, ale tylko w kilka dni po straceniu wzroku
wzroku na pewno nie miał już 21.11 - a ile dni wcześniej go stracił? może to nawet nie były dni a tygodnie...

Oj to zupełnie tak samo jak w przypadku naszej Niuni - koteczki, która mieszka u mojej mamy od kilku miesięcy... Jak ją mama zabrała z ulicy to była już w bardzo złym stanie. Podczas operacji okazało się, że w jedno oczko miała wbity jakiś duży odłamek drewna - oko jej się z tym drewnem przekręciło do środka. Poszło zakażenie na drugie oko. Oczko z drewnem usunięto operacyjnie, a na drugie straciła wzrok. Wiadomo na pewno (bo byłyśmy na konsultacji u weta-okulisty), że miała zapalenie nerwu wzrokowego jak Hen i prawdopodobnie dlatego straciła wzrok na drugie oczko, ale możliwe też, że podczas operacji nerw został uszkodzony :( No ale Niunia podobnie jak Hen z czasem coraz lepiej sobie radziła mimo swojej ślepoty i teraz ma się bardzo dobrze :) choć chadza po mieszkaniu tylko po kilku znanych sobie ścieżkach i raczej nie ma skłonności by je specjalnie eksplorować.

Hen dostaje jakieś antybiotyki pod kątem wyleczenia tego zapalenia nerwu wzrokowego? Niunia dostawała jakiś (niestety nie pamiętam jaki, ale byłabym pewnie w stanie to odszukać) przez około 3-4 tygodnie mimo, że też nie wiadomo było dokładnie ile czasu już ma to zapalenie nerwu wzrokowego. No niestety w jej przypadku okazało się, że było już za późno. Prawdopodobnie widzi mniej niż cienie, ale dzięki temu leczeniu przynajmniej tyle. Może dla Hena nie jest jeszcze za późno? Może warto spróbować podawać mu stosowne leki?? Jeśli chcesz Mru postaram się odgrzebać z mamą przynajmniej nazwisko lekarza, który ostatecznie ją prowadził.

Posted

no właśnie Lenarcik też mówił o lekach
zobaczymy co powie Garncarz - czy jego zdaniem jeszcze jest szansa... bo wg Lenarcike nie ma :(

Hen nic nie bierze, bo tam gdzie jest... no właśnie :roll: dobrze, że go chociaż możemy zabierać do lekarzy

na szczęście jest ten szybki termin u dra Garncarza :) w poniedziałek się dowiemy


aha - Lenarcik powiedział, że Hen może widzieć na zasadzie rozpoznawania cieni itp. (jak jest jasno, to może coś tam rozróżniać)

dzieki, że wzięliście sobie henowe bannerki w podpisy :):p :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...