mysza 1 Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Zaznaczę sobie, wiecie co, żeby psa tylko z powodu ślepoty skazać na śmierć :( Quote
mru Posted December 2, 2009 Author Posted December 2, 2009 mysza witaj :) ja też nie znam Liu niestety ;) jejku, sznaucerowi są super :D:D:D nikt inny nie wpłacił... muszę iść na forum i im podziękować, ale niestety to jutro już. Quote
L/Olka Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 mysza 1 napisał(a):wiecie co, żeby psa tylko z powodu ślepoty skazać na śmierć :( ta "sugestia eutanazji" była powodowana raczej tym, że pies wykazywał ich zdaniem agresję nieadekwatną do sytuacji i że groziłoby to niebezpieczeństwem w przypadku nieudanej adopcji. Gdyby faktycznie tak było = gdyby atakował bez powodu, to pewnie mieliby rację. Tyle tylko, że on nie atakował i też nie warczał bez powodu. W jego przypadku zabrakło ich wiedzy dotyczącej psiej psychiki i odpowiedniego doświadczenia. Quote
mru Posted December 3, 2009 Author Posted December 3, 2009 ale ogólnie rzecz biorąc to jest trochę tak, jak mówi mysza bo nawet 2 dni temu już po tej wizycie u neurologa pani nas pytała czy my naprawdę go chcemy zabrać, przecież kto go weźmie itd... z taką miną "czy to ma sens?" potem pani wet też Pawła pytała, czy naprawdę go chcemy zabrać, przecież on jest "trudny" hihi ;) i wczoraj pan wet też pytał czy naprawdę go zabieramy :P tam wszyscy kręcą nosami oni nie zmienili zdania, uśpiliby go przecież na nich pies warczy, bo nie łapią z nim w ogóle kontaktu radzi sobie z nim jeynie pani, która zajmuje się schroniskiem i chodzi z psem na spacery na nią nie warczy :) jak warczy to pani mówi - coooo! na nie będziesz warczał!!!!???? - i Hen już nie warczy hehehe ciekawe jaka jest agresja adekwatna do sytuacji "straciłem wzrok, wywalili mnie z domu, potem potrąciła mnie jakaś baba, teraz mnie maca jakiś facet i jestem w nowym miejscu od wczoraj" ;) ja tam bym się cieszyła, że mi głowy nie odgryzł :cool3: Quote
jurmar98 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Dowiadywałem się o przybliżony koszt operacji przywrócenia wzroku.Niestety moje "lewe" zaskórniaki na razie nie wystarczą.trzeba będzie poczekać.Ale na dobry początek ode mnie przeleję dziś 50 zł na malucha. Quote
malawaszka Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 koszt takiej operacji to pewnie od wielu czynników zalezy - nie wiadomo jeszcze co on ma z tymi oczkami - ale tak z ciekawosci zapytam Jurmar - ile to mniej więcej? Quote
jurmar98 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 malawaszka napisał(a):koszt takiej operacji to pewnie od wielu czynników zalezy - nie wiadomo jeszcze co on ma z tymi oczkami - ale tak z ciekawosci zapytam Jurmar - ile to mniej więcej? Zapytałem o to Pana Tomka od Ślepcia koszt samej operacji 1200zł plus koszt soczewki 200euro.Nie wiadomo co prawda co jest u Hena ,ale nawet gdyby nie wchodził w grę koszt 2 soczewek.... Z drugiej strony,piesek który widzi ma większą (chyba) szansę na adopcję,co zmniejsza koszty hotelikowania.A może przed hotelikiem dobrze by było zdiagnozować malucha u specjalisty? Quote
malawaszka Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 mru pisała, że planują wizytę u Dra Garncarza, ale nie wiem na kiedy Quote
mru Posted December 3, 2009 Author Posted December 3, 2009 znaczy my sie możemy na już umawiać do Garncarza z jego oczami to jest najprawdopodobniej tak, że stracił wzrok w wyniku zapalenia nerwów wzrokowych to się jakby da odwrócić, ale tylko w kilka dni po straceniu wzroku wzroku na pewno nie miał już 21.11 - a ile dni wcześniej go stracił? może to nawet nie były dni a tygodnie... Zapalenie nerwu wzrokowego spowodowane jest infekcją bakteryjną, wirusową lub zatruciem chemicznym. Gdy dojdzie do zniszczenia obu nerwów skutkuje to całkowitą ślepotą. Utratą wzroku postępuje zwykle szybko. (z netu) dr Lenarcik powiedział, że u Hena kuracja raczej nie przyniosłaby skutków - no ale dr Lenarcik nie jest okulistą mamy jeszcze dobrego okulistę (tańszego pewnie niż Garncarz), który leczy oczka kotka Karolka (kotek uratowany przez L/Olkę) Quote
Magdina Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 czy jest już allego z cegiełkami czy wysyłam na konto?? Quote
mru Posted December 3, 2009 Author Posted December 3, 2009 allegro jeszcze nie ma, ponieważ fundacja czeka na aktywacje (z tego, co rozumiem:)) ale będzie tylko to pewnie kwestia kilku do kilkunastu dni :( Quote
L/Olka Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 mru napisał(a):mamy jeszcze dobrego okulistę (tańszego pewnie niż Garncarz), który leczy oczka kotka Karolka (kotek uratowany przez L/Olkę) podałam dziś wszelkie namiary na niego. Powiedzcie, że od Karolka, na pewno się ucieszy ;-) Karolka przebadał bardzo dokładnie, pół godziny to zajęło. Zdiagnozował, wszystko mi wyjaśnił i leczenie bardzo skomplikowane wymyślił, ale skuteczne. To Pan Doktor - specjalista chorób psów i kotów, ma certyfikat okulistyki, a do tego mają w gabinecie specjalny sprzęt do badania oczu. Myślę, że warto. No i na pewno w sensownym terminie. zreszta ostatnio ktoś mi go nawet polecał, więc się ucieszyłam, że sama tam wcześniej trafiłam :) Quote
mru Posted December 3, 2009 Author Posted December 3, 2009 brzmi fajnie :) postaramy sie umówić tak żeby zdążyć jeszcze przed wycięciem jajek Quote
agata-air Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 2009-12-03 30,00 PLN MAGDALENA I ANDRZEJ K. PAWŁÓW Dziękujemy :) Wydatki: 2009-12-03 przelew dowolny 120,00PLN Refundacja za FV/ konsultacje Hena u dr. Lenarcika Quote
malawaszka Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 no to super, ze macie tam wiecej takich fajnych wetów! zazdroszcze... Quote
jurmar98 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Pieniądze przesłałem.Fajnie,ze będzie zdiagnozowany Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 tak, będzie :) jak najszybciej dlatego umówiliśmy się do dra Garncarza na poniedziałek na 17:30 :) to jedyny wolny termin i akurat szczęśliwie nam pasuje mniej-więcej (może uda się nie utknąć w korkach i nie spóźnić) ktoś odwołał wizytę dziś ;) więc mieliśmy szczęście! w sumie chcieliśmy się umówić z tym wetem od Karolka, ale on nie przyjmuje w poniedziałki :( a we wtorek kastracja... nie wiadomo po ilu dniach by nam go wydali. konsultacja u dra Garncarza kosztuje 80 zł. Quote
malawaszka Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 o to mały będzie miał tydzień pełen wrażeń :kciuki: Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 TZ jest teraz z Henem na spacerku :) Hen teraz siedzi w dziale "schronisko", więc też musiał się trochę przestawić, bo tam jest parę psów ale spoko :) bez ekscesów jak TZ wychodził to z naprzeciwka szła ta pani, która opiekuje się psami i Hen jak ją "zobaczył" to z radości o mało z siebie nie wyszedł :D Quote
malawaszka Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 świetne wieści!!!!! z tego że się ucieszył, a nie z tego że jest "na schroniisku" - dobre tam mają warunki? Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 dobre dobre :) tylko kilka boksów (chyba 6 lub 7, w szpitaliku były dwa plus kocie klatki :)) plus chyba dwa zewnętrzne ale psy szczekają i ciężko rozpoznać, kto podchodzi do krat :) Quote
Kociabanda2 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 [quote name='mru'] z jego oczami to jest najprawdopodobniej tak, że stracił wzrok w wyniku zapalenia nerwów wzrokowych to się jakby da odwrócić, ale tylko w kilka dni po straceniu wzroku wzroku na pewno nie miał już 21.11 - a ile dni wcześniej go stracił? może to nawet nie były dni a tygodnie... Oj to zupełnie tak samo jak w przypadku naszej Niuni - koteczki, która mieszka u mojej mamy od kilku miesięcy... Jak ją mama zabrała z ulicy to była już w bardzo złym stanie. Podczas operacji okazało się, że w jedno oczko miała wbity jakiś duży odłamek drewna - oko jej się z tym drewnem przekręciło do środka. Poszło zakażenie na drugie oko. Oczko z drewnem usunięto operacyjnie, a na drugie straciła wzrok. Wiadomo na pewno (bo byłyśmy na konsultacji u weta-okulisty), że miała zapalenie nerwu wzrokowego jak Hen i prawdopodobnie dlatego straciła wzrok na drugie oczko, ale możliwe też, że podczas operacji nerw został uszkodzony :( No ale Niunia podobnie jak Hen z czasem coraz lepiej sobie radziła mimo swojej ślepoty i teraz ma się bardzo dobrze :) choć chadza po mieszkaniu tylko po kilku znanych sobie ścieżkach i raczej nie ma skłonności by je specjalnie eksplorować. Hen dostaje jakieś antybiotyki pod kątem wyleczenia tego zapalenia nerwu wzrokowego? Niunia dostawała jakiś (niestety nie pamiętam jaki, ale byłabym pewnie w stanie to odszukać) przez około 3-4 tygodnie mimo, że też nie wiadomo było dokładnie ile czasu już ma to zapalenie nerwu wzrokowego. No niestety w jej przypadku okazało się, że było już za późno. Prawdopodobnie widzi mniej niż cienie, ale dzięki temu leczeniu przynajmniej tyle. Może dla Hena nie jest jeszcze za późno? Może warto spróbować podawać mu stosowne leki?? Jeśli chcesz Mru postaram się odgrzebać z mamą przynajmniej nazwisko lekarza, który ostatecznie ją prowadził. Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 no właśnie Lenarcik też mówił o lekach zobaczymy co powie Garncarz - czy jego zdaniem jeszcze jest szansa... bo wg Lenarcike nie ma :( Hen nic nie bierze, bo tam gdzie jest... no właśnie :roll: dobrze, że go chociaż możemy zabierać do lekarzy na szczęście jest ten szybki termin u dra Garncarza :) w poniedziałek się dowiemy aha - Lenarcik powiedział, że Hen może widzieć na zasadzie rozpoznawania cieni itp. (jak jest jasno, to może coś tam rozróżniać) dzieki, że wzięliście sobie henowe bannerki w podpisy :):p :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.