Kociabanda2 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 z tego co się zorientowałam w tym temacie przy okazji leczenia tej koteczki to w takich przypadkach jak Hen - znaczy w takich gdzie nie wiadomo jak długo ma już to zapalenie nerwu wzrokowego - podaje się leki (stosowny antybiotyk + antybiotyk w kroplach) co najmniej przez tydzień i patrzy na reakcje źrenic (tylko samemu mu niczym po oczach nie świecić!!) po tygodniu jak lekarz stwierdzi, że cokolwiek to pomogło to leczymy dalej. Jeśli nic - no to trzeba się dopiero wtedy zastanowić czy odpuścić czy próbować dalej. Quote
zerduszko Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 To w ten poniedziałek zaciskać kciukasy? Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 oh, Kociabanda, dzięki za info :) powiedziałaś mi więcej niż dr Lenarcik :evil_lol: hihi czyli pewnie Garncarz zapyta nas czy próbujemy no zobaczymy, może warto! ja mam wrażenie, że on od niedawna nie widzi jasne - może być już DAWNO za późno, ale... może nie :) kurcze, dla mnie ślepy pies to taki sam pies (miałam na tymczasie ślepą Lolę i w ogóle zapomnałam o tej jej "wadzie" ;) teraz mam ślepiejącego Skrzeka i zupełnie godzę się z tym bez żalu, że on nie widzi, bo super sobie radzi...) no ale wiem, że gdyby on widział byłoby łatwiej z adopcją... tak, zerduszko :) w poniedziałek o 17:30 trzymamy kciuki za oczka :lol: a we wtorek hihi za jajka :evil_lol: Quote
Kociabanda2 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 [quote name='mru'] tak, zerduszko :) w poniedziałek o 17:30 trzymamy kciuki za oczka :lol: a we wtorek hihi za jajka :evil_lol: Dobra :) Ja będę trzymać :) Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 [quote name='Kociabanda2']tylko samemu mu niczym po oczach nie świecić!! będę o tym pamiętała. niestety od poniedziałku do soboty będzie w lecznicy jeszcze. potem już w hotelu :) dzięki, ludzie! Hen Wam dziękuje :) to taki super pies... Quote
malawaszka Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 jak zapyta czy próbujemy - to jest tylko jedna odpowiedź :) TAK :kciuki: Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 tylko jedna :) oczywiście, że tak :) Quote
zerduszko Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Jajka, to mały pikuś ;) Ale on jest piękny, musimy mu znaleźć super dom :) Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 oj tak :) jest bardzo ładny jeszcze w hoteliku na pewno odżyje i się go wypielęgnuje :) na tych fotkach to nie widać, ale on teraz to chodzi z ogonkiem prawdziwym sznaucerowym w górze :) no i ta morda hihi z tymi uszami śmiesznymi ;) Quote
Kociabanda2 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 To fakt :) Jest prześliczny :loveu: Gdybym miała większe lokum sama bym chętnie wzięła takiego wielkiego przytulaska :loveu: (oczywiście pod warunkiem, że moje koty i Fąfelek by go polubili :roll: ) Urody odmówić mu nie można :loveu::loveu::loveu: Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 moje serce też skradł :roll: szczególnie zakochałam się w nim jak go widziałam wtedy w nocy wydawał mi się stary, duży i bardzo zmęczony (no i ewidentnie ślepy) wtedy była taka straszna mgła a on się z niej wyłonił tak nagle i tak strasznie. wyleciałam do niego w sukience i na obcasach (imprezę mieliśmy), było strasznie zimno chciałam go zdjąć z ulicy... a on tak siedział... dokładnie tak siedział... tak, to Hen 21 listopada :cool3: nic nie widać, ale chyba właśnie widać wszystko... on siedział na środku i patrzył w jakiś martwy punkt. coś starsznego. i nic go nie ruszało. dopiero przestraszył się ręki TZta - kłapnął i odszedł. potem już było gorzej, bo on szedł taki skulony, jakby go wszystko bolało... jakby naprawde miał 100 lat, był bity i głodzony. przejechał jeden samochód, potem drugi... przeszedł jakiś człowiek. Ten człowiek szedł chwilę niemalże równolegle do Hena, minął go obojętnie... zastanowiłam sie wtedy, co taki człowiek ma w głowie, że nawet nie spojrzy takiemu Henowi w oczy. no i jak go facet zabierał do samochodu (a Hen nie chciał iść) to normalnie myślałam, że wybuchnę płaczem... w sumie nie wiedzieliśmy, co tak naprawdę stanie się z Henem. czy w ogóle dojedzie do lecznicy... daliśmy na siebie namiary, pan wet dał nam swoje i tyle... podobno nie ma rzeczy niemożliwych, ale no chyba są... małe mieszkanie, 3 piętro... 4 psy, królik, rodzice, mało płatna praca... Quote
malawaszka Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 mru.... poryczałam się no... :( widać na tym zdjęciu - widzę go :( boże jak dobrze, że nie zostawiliście go tam :calus: Quote
zerduszko Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 mru napisał(a): podobno nie ma rzeczy niemożliwych, ale no chyba są... małe mieszkanie, 3 piętro... 4 psy, królik, rodzice, mało płatna praca... To jest skandal, ja mam tylko 2 psy i 0 rodziców, a to moje gestapo nie zgadza sie na trzeciego... muszę cos z tym zrobić ;) Na zdjeciu widze tylko oczy.... beznadziejny monitor w pracy :/ Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 no i jeszcze w międzyczasie ta kobieta nadjechała, ledwo co zwolniła i... usłyszeliśmy okropny pisk pisk juz i tak wymęczonego i zrezygnowanego zwierzęcia :/ taki pisk bardziej skargi niż bólu. on nawet za bardzo nie uciekł :( on w ogóle nie wiedział, że coś się zbliża, jakieś zagrożenie... po tym potrąceniu odszedł tylko juz bardzo bardzo kulejąc :/ a ta baba... szkoda słów gdybyśmy tam nie stali to by nawet nie podejchała do psa... gdyby nie to potrącenie to nie wiem czy wet by go zabrał szczerze mówiąc na hasło "pies po wypadku" przyjechał bardzo szybko - tyle dobrego :) na hasło "stary pies na drodze" to nie wiem czy by się ruszył (bo oni nie odławiają takich bezdomnych pałętających się psów) fajnie, że Wy wszyscy jesteście tu u Hena bez tego my sami nie dalibyśmy sobie rady przecież... Quote
mru Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 zerduszko napisał(a): Na zdjeciu widze tylko oczy.... beznadziejny monitor w pracy :/ generalnie widać same oczy :) dlatego nawet nie myślałam wcześniej tu tego zdjęcia dawać ale jak sie przyjrzysz (może na lepszym monitorze) to zobaczysz zarys siedzącego psa (widać też, że siedzi na ulicy - przed krawężnikiem) aha, swoich własnych psów mam 3 :) 4 jest tymczasem :) ktorego ostatnio nie mam nawet kiedy ogłaszać :/ Quote
zerduszko Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Już widzę, może i Hen tak cudownie ozdrowieje ;) Quote
L/Olka Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 mru napisał(a):w sumie chcieliśmy się umówić z tym wetem od Karolka, ale on nie przyjmuje w poniedziałki :( a we wtorek kastracja... nie wiadomo po ilu dniach by nam go wydali. a to od kiedy?? ale dobrze, że i tak szybko sie uda. Chociaż uważam, że tak naprawdę równie pilne są uszy. Zanim się zacznie z nimi dziać coś fatalnego. Ma jej w bardzo złym stanie :( Quote
mru Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 no ogólnie przyjmuje, tylko w takich godzinach, że nam nie pasuje :( bo po Hena trzeba pojechać i się z nim przebić potem przez miasto :roll: obyśmy się na 17:30 wyrobili ;) z uszami to musimy go zabrać na Sadybę. i to niestety po kastracji już :( ale tam przynajmniej naprawdę ktoś mu pomoże. oni w lecznicy,w której on teraz jest, widzieli ten opis Lenarcika i może coś z uszami zrobili, ale nie sądzę... :razz: uszy trzeba ratować. tak. Quote
malawaszka Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 z uszami to ja Was proszę - nie pozwólcie mu zapodawać żadnych maści i kropli bez wymazu :modla: może można by poprosić żeby mu zrobili wymaz teraz tam gdzie jest co? bo bez badania to leczenie w ciemno trwa miesiącami i dupa jest nie leczenie.... Quote
mru Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 dokładnie, malawaszko! oni mu w lecznicy badań nie zrobią bakteriologicznych :/ a my je chcemy wykonać właśnie przed leczeniem nawet byśmy woleli żeby oni już nic nie ruszali zaraz ruszamy do Hena :) Quote
malawaszka Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 ucałuj ode mnie tego przystojniaka!!!!!! :calus: Quote
mru Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 dobra :D może mi nosa nie odgryzie ;) Quote
agata-air Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Stan konta Hena 05.12.2009 Wpływy: 2009-11-30 100,00 PLN MONIKA BEATA W. DĄBROWA GÓRNICZA (malawaszka) 2009-12-02 50,00 PLN MARTA W. ŁÓDŹ 2009-12-02 100,00 PLN IWONA O. R. WARSZAWA (IWCIA) 2009-12-03 30,00 PLN MAGDALENA I ANDRZEJ K. PAWŁÓW 2009-12-04 50,00 PLN MARIA G. DĄBROWA TARNOWSKA (JURMARA98) 2009-12-04 40,00 PLN ALICJA S.WARSZAWA 2009-12-04 250,00 PLN WOJCIECH Z. GDAŃSK Wydatki: 2009-12-03 120,00PLN- konsultacja neurologiczna dr. Lenarcik Quote
mru Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 wow :) ładnie, nawet nie wiem kim są ci ludzie! Hen dziś bardzo fajnie :) zrobiłam jakieś foty, ale wrzucę jutro - może z nowymi jeszcze ;) Hen Was pozdrawia i przekazuje całusy malejwaszce Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.