Jump to content
Dogomania

Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)


Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
on dopiero odkrywa wszystko u Was w domu więc oby to był jednorazowy występ - są suczki więc on jakoś sobie musi pokumać to wszystko, a łapę dźwignąć najłatwiej i zaznaczyć niż wysilać mózgownicę :lol:

ja to mam wszystko olane jak tylko ktoś obcy się przez dom przewinie, a jak jakiś pies to już całkiem katastrofa - a Dropsa ścierą nie potraktuję bo on po jakichś strasznych przejściach jest i umarłabym chyba jakbym sięna niego zamachnęła :shake: nie ma szans...


hen zamachu nie widzi :D :D :D
ano, gościa mieliśmy kurde... buu. bede mu fujarke zatykac jak goscie beda wpadac

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

figa33 napisał(a):
że fujarka w robocie była ? ale znów lał czy na sex tym razem przyszła pora ?

znow lał. w nocy na nasze łóżko (jak chłop o drzwiach zapomniał)
fcuk.... ;/


na szkolenie to wiem :)

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
kurcze :( Heniutku co z Tobą? Bądź grzeczny piesku...


wiesz co odpukac ale po tym jak zarobił ochrzan wczoraj oraz natychmiastową degradację a także zabranie KAZDEGO zasikanego sprzetu i wylanie pol litra octu w domu- jako sie uspokoił. pomogły także przekąski oraz to że gość wyjechał. tak więc zapowiadam od razu że jak będą goście to Hen śpi w ogródku :D hehe. albo piwnicy/garażu. maupa jedna no

Posted

odpukać w niemalowane , tfu , tfu:lol:
Henryku , popraw się!:x

pies raczej nie załatwia się do swojego posłania , może ma coś z pęcherzem...
ciekawe czy Heniuś jako pies niewidomy wie gdzie leje ?
z drugiej strony , węch na pierwszym miejscu ...ech...i bądź tu mądra

początki są zawsze trudne , można powiedzieć przechodzi tornado w domu
ale po jakimś czasie wszytko wraca do normy , na szczęście;)

Posted

figa33 napisał(a):
pies raczej nie załatwia się do swojego posłania , może ma coś z pęcherzem...
ciekawe czy Heniuś jako pies niewidomy wie gdzie leje ?
z drugiej strony , węch na pierwszym miejscu ...ech...i bądź tu mądra


no właśnie węcha ma, więc wie,
a co do lania na posłanie - spoko, załatwia się! zwłaszcza pies "po przejściach" , taki, który jeszcze nie do końca ma ustabilizowaną sytuację. Bo to jest tak - Wy wiecie, że obecna sytuacja chociaz nowa jest na stałe, ale On nie wie - jemu juz kolejny raz świat stanął na głowie. Niby skąd on ma wiedzieć, że za chwilę znowu go gdzies nie przeprowadzą? Ten pies nadal czuje sie niepewnie! i to może jeszcze troche potrwać

Posted

jambi_ napisał(a):
no właśnie węcha ma, więc wie,
a co do lania na posłanie - spoko, załatwia się! zwłaszcza pies "po przejściach" , taki, który jeszcze nie do końca ma ustabilizowaną sytuację. Bo to jest tak - Wy wiecie, że obecna sytuacja chociaz nowa jest na stałe, ale On nie wie - jemu juz kolejny raz świat stanął na głowie. Niby skąd on ma wiedzieć, że za chwilę znowu go gdzies nie przeprowadzą? Ten pies nadal czuje sie niepewnie! i to może jeszcze troche potrwać


tak, ja to wiem. musialam go na chwile zostawic przed blokiem samego- nie dalo rady :) musialam syna z nim zostawic a ten caly czas do niego mowil (drzwi musialam zamknac)

ehh :) taka bida wielka :)

Posted

chyba Dana była atakującą stroną, ale hgw :(
Dana ma rozszarpane pół ryjka, krwi strasznie dużo straciła. wetka opatrzyła, założyła sączek, przy okazji zdjęła kamień z tego zęba który się przez dziurę w faflu objawił...
masakra. krew wszędzie, maaasa krwi. stres, dzieci sie wystraszyły trochę.
Hen spędził poł dnia w kagańcu, teraz Dana w izolatce- łazience- dogorywa w kloszu, Buba w sypialni a Heniek u siebie.
Kurde :(
wstawic wam fotkę danona? nie chcecie chyba tego widzieć a ja musiałam :( prawie u weta umarłam... taka mała rana a tyle krwi ;/

Posted

faken szit... wyobrażam sobie co przeżyliście... Dana mniejsza więc i obrażenia większe...jeśli mozna tak powiedziec to korzyśc z tego taka, że chociaż ten kamień zdjęty... nie no ja wiem że głupio mówie, ale kurde flak mam nadzieje że to tylko ten jeden raz, że to poszło o ... no niew iem o co ale, że juz załatwione

morepig błagam Ty pisz cały czas, a fotki dawaj jak chcesz albo i nie, mi tam wszystko jedno ja przyzwyczajona i nie wrażliwa ale nie wiem jak inni

Posted

czyli nie wiadomo o co poszło? żeby była jakas wskazówka czego unikać - czy zabawki, czy jedzenie, czy jeszcze coś innego? bo u mnie to np nie mogą dostawać bez nadzoru długomamlających się gryzaków, kości - no niczego co długo mają i potem zamiast żreć to łażą, burczą na siebie i pilnują i kombinują jak tu zwędzić wszystko dla siebie - o takie rzeczy u mnie bywają awantury... no i przy grilu.... jak za dużo rzeczy spada na podłogę i jak ktoś mądry rzuci między psy jakiś ochłap wrrrrr wtedy to nie dość, że one robią awanturę to ja też robię :roll:

Posted

to jest wina i jednego i drugiego i Wasza ;) hiehie - wiem, to brzmi strasznie, ale zobaczycie o co mi chodzi
naprawdę, Hena trzeba zdominować, Dane pewnie też. i Wy to musicie uczynić i uczyniać cały czas :) zaraz sie ruszymy, dopiero wpadlismy i
zjedlismy obiad... uuuf.

moje psy też się gryzły i inne takie historie, da sie, da :)

tylko spokoj i opanowanie (chociaż wiem jakie wrażenie robią gryzące się psy, ostatnio rozdzielaliśmy owczarka i pitbulla hue hue :) i też spoko, niczyja wina, psy ponakręcane po prostu...) no i nie bać się :)

Posted

mru napisał(a):
to jest wina i jednego i drugiego i Wasza ;) hiehie - wiem, to brzmi strasznie, ale zobaczycie o co mi chodzi
naprawdę, Hena trzeba zdominować, Dane pewnie też. i Wy to musicie uczynić i uczyniać cały czas :) zaraz sie ruszymy, dopiero wpadlismy i
zjedlismy obiad... uuuf.

moje psy też się gryzły i inne takie historie, da sie, da :)

tylko spokoj i opanowanie (chociaż wiem jakie wrażenie robią gryzące się psy, ostatnio rozdzielaliśmy owczarka i pitbulla hue hue :) i też spoko, niczyja wina, psy ponakręcane po prostu...) no i nie bać się :)


luz :) czekam, m dopiero z pracy wychodzi

Posted

nie dajcie się zdominować , psy będą próbować , jak to w stadzie , kto będzie ważniejszy
będzie dobrze , musicie ustalić wasze warunki dla siebie i dla nich

no nie ma rady , my się litujemy , bo biedny piesek ze schroniska i na dodatek niewidomy , ale on tak nie myśli i szykuje się na stanowisko przywódcy albo przywódcą chce być któraś ze sznupek ,albo któreś czuje się niepewnie i walki mogą być .

i to ja mówię , właścicielka pewnego nerwowego , nieposłusznego rudego kundla , mru wie ,że się mnie nie słucha i chce przewodzić , co dzień mu przypominam gdzie jest jego miejsce , ale mi nie dowierza :evil_lol:
mądrzę się , ale wiem ,że od początku musicie ustalić jasne zasady w stadzie ( wy do niego też należycie ) , nie zróbcie tego błędu co ja , pokażcie ,że to Wy jesteście najważniejsi
oczywiście nic na siłę
i na szczęście jest Paweł i mru:lol:

Posted

mru napisał(a):
to jest wina i jednego i drugiego i Wasza ;) hiehie - wiem, to brzmi strasznie, ale zobaczycie o co mi chodzi
naprawdę, Hena trzeba zdominować, Dane pewnie też. i Wy to musicie uczynić i uczyniać cały czas :) z

Nie znoszę tego niepopularnego słowa i tych wszystkich historii o knujących i czyhających na przywództwo psów - wręcz to jest zabawne. Ale co jak co, pokazać im trzeba co i komu wolno. Powodzenia :kciuki:

Posted

psy na pewno kombinują na swój psi ,nie ludzki, sposób
psy to nie ludzie ,choć zapominamy o tym
poza tym psy nie wiedzą ,ze my to nie psy ;)
wydaje mi się ,ze psy lepiej nas rozumieją niż my ich
nie ma rady ,ktoś w rodzinie musi być przywódcą , najlepiej aby to nie był pies ( mój jest innego zdania:evil_lol: )

Posted

figa33 napisał(a):
psy na pewno kombinują na swój psi ,nie ludzki, sposób

Ale chyba nie starają się przejąc władze i kombinują nad tym :P
figa33 napisał(a):
poza tym psy nie wiedzą ,ze my to nie psy ;)

Żartujesz?
figa33 napisał(a):
nie ma rady ,ktoś w rodzinie musi być przywódcą , najlepiej aby to nie był pies ( mój jest innego zdania:evil_lol: )

Dla mnie "przywództwo" między psami to jedno, a w ogóle w domu co innego. Dlatego czasem są spięcia miedzy psami - one sobie muszą wszystko poustalać, ale jak spięcia przechodzą normę, to jest upomnienie i ciiisza ;)

Posted

nie, nie żartuję
skąd pies ma wiedzieć ,ze jesteś człowiekiem ?
dla niego jesteś członkiem stada
uważam ,ze dla psa nie ma różnicy w domu czy to pies czy człowiek czy kot
to jest dom , to jest stado , to jest całość

Posted

figa33 napisał(a):
nie, nie żartuję
skąd pies ma wiedzieć ,ze jesteś człowiekiem ?
dla niego jesteś członkiem stada
uważam ,ze dla psa nie ma różnicy w domu czy to pies czy człowiek czy kot
to jest dom , to jest stado , to jest całość

Ok, dom, stado -ale ja widzę, że wszystkie psy inaczej traktują siebie na wzajem, a inaczej nas ludzi. Jeszcze całkiem inaczej koty czy królik,równeiz inaczej młodzież, maleństwa i dorosłe. Skąd wiedza nie wiem, ale wiedzą. Po sobie sikają wszystkie, a po ludziach nie -O!

Posted

jakoś może wręcz śmieszne, ale działa. może nie każdy miał do czynienia z dużą ilością psów lub z cięższymi przypadkami. ja wiem, co wiem. i wiem, co działa. i wiem, że do każdego psa trzeba podejść indywidualnie. i naprawdę nieźle znam Hena...

niektóre psy są takie, że naprawdę trzeba je przycisnąć do ziemi, żeby coś zrozumiały. przy powiedzmy 50 kg psie warczącym ci w twarz nie ma szans na prace na smaczki ;)

Hen jest bardzo pewny siebie. nie mowie, ze chce przejąć kontrolę nad światem, ale... nie - kurczę coś w tym jest :lol:

ee nie mam na to siły i czasu, powinnam iść raczej spać :eviltong: więc kończę tę część


baaaardzo fajnie było Hena zobaczyć dziś :) :multi:
Marta i Marcin sobie radzą, w sumie nie ma o co się martwić :lol:
Hen się wpasował w ich dom jak ulał normalnie, w końcu można obejrzeć go w naturalnym środowisku... Hen się bawi zabawkami, spaceruje sobie lub leży na boskim dry bedzie, cieszy się... :)

Danae trochę nieszczęśliwa, ale co się dziwić... :roll:

Buba za to mile mnie zaskoczyła, że na luzie sobie z Henem koegzystuje :lol:

Posted

zerduszko napisał(a):
Ok, dom, stado -ale ja widzę, że wszystkie psy inaczej traktują siebie na wzajem, a inaczej nas ludzi. Jeszcze całkiem inaczej koty czy królik,równeiz inaczej młodzież, maleństwa i dorosłe. Skąd wiedza nie wiem, ale wiedzą. Po sobie sikają wszystkie, a po ludziach nie -O!


co do ostatniego się nie zgodzę - kiedyś Luna po mnie też się wysikała :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...