Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 140
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

w końcu dzisiaj udało mi sie złapać Pana Bena, Właściciel chce go odzyskać, opowiadał że od czasu zaginięcia regularnie wertował strone internetową schroniska, (niestety tam jest bardzo mało psiaków, strona nie jest aktualizowana -to nasza wielka tragedia, być może udałoby sie wiekszej ilości psów odzyskać dom gdyby ta strona działała porządnie), ostatecznie podczas wizyty w schronisku nawet adoptował suczke ale chciałby żeby Ben wrócił.

Posted

sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.....,
Pan opowiadał że Ben od kilku lat miał problemy ze skórą i lekarz leczył go na nużyce (w tej chwili wiemy że psiak nużeńca nie ma więc skąd taka diagnoza?) W każdym razie wyłysienia pojawiały sie sezonowo i potem włosy odrastały....
Opowiadał też,
że psiak zgubił sie jesienią po polowaniu...
że czasem sie oddalał i wracał, a tym razem nie wrócił, że szukała go cała rodzina ale raczej w okolicy Trzebnicy + strone wrocławskiego schroniska z przekonaniem, że są tam wszystkie znalezione psy... ( a na stronie wrocławskiego schronu jest dosłownie kilkadziesiąt psów, a do schroniska trafia rocznie ok 2500 do 3000 psów rocznie - tylko ludzie tego oczywiście nie wiedzą.....)

...że chce w pierwszy wolny dzień jechać po niego

Posted

mysle, ze decyzja nalezy do kikou - bo ona z nim rozmawiala i wie najlepiej jaki Pan. To, ze Pan wie , ze on jest to nie znaczy, ze musimy go oddac, bo chyba ma jedynie nr telefonu do Kasi- nie ma adresu gdzie pies i ciezko by mu bylo dochodzic praw do psa, ale jesli Pan chce sam po niego pojechac , zainteresowal sie psem-to swiadczy na jego plus, poza tym mysle, ze pies sié ucieszy na jego widok, to ze weci tez leczá , ze slow szkoda- to akurat jestem wstanie uwierzyc.

Posted

jesli pies ma tatuaż/czip a pan ma papiery na niego to może dochodzic praw nawet 2 lata po zaginięciu psa...nawet gdyby został wyadoptowany...
prawnie jest jego własnością, tak to wygląda od strony prawnej oczywiście...co do polowan i komend...mój wyżeł zna wiele komend ale jak mnie nie ma to zachowuje się jak głuvhy..ma 11 lat i nigdy nie wykonał zadnego polecenia beze mnie, wszyscy zgodnie twierdzą że beze mnie jest "głupi" :-)

Posted

moze dochodzic -ale kazdy wie jak prawo dzialo i zawsze mozna powiedziec , ze pies zaginál i wlasciwie nic Pan nie mogl by zrobic,ale...nie ma co skoro Pan odbiera psiaka to nie ma co knuc spisku. Gdyby facet nie wzbudzil zaufania kikou, to moglby sie odwolywac itd, itd i tak psa by nie dostal i tak.

Posted

wiecie powiem Wam z mojej perspektywy, ze mozliwe, ze facet naprawde duzo mogl robic zeby go odszukac a mimo to nie udawalo mu sie... zawsze sa 2 rozne perspektywy - jedna wlasciciela zagubionego psiaka a druga wolontariuszek....

Zawsze mozna podpisac z nim umowe na kontrole czy pies ma sie dobrze.

Mam nadzieje, ze jednak bedzie to szczesliwe zakonczenie :)

Posted

Dostałam wiadomośc od osoby która zna Bena i jego Pana potwierdziła, że piese miał dobrze, polował i pan go szukał po zaginięciu również osobiście jeżdżąc do schronsika we Wrocławiu. Nie zapominajcie, ze ludzie nie zawsze mają taką świadomośc jak my, jak poszukiwać skutecznie psa. Ben miewał atopowe zapalenie skóry, ale był pod kontrolą lekarza. Pan bardzo cieszył się , ze pies się odnalazł opowiadał o tym swoim znajomym i wybiera się po niego. To dobre zakończenie :)
A oto zdjecie Bena zanim zaginął, na polowaniu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...