Jump to content
Dogomania

TAMI po wspaniałym tymczasie u POKER znalazla wymarzony DOMEK! :)


Recommended Posts

  • Replies 603
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Poker ,czytam i popłakuje
ma szczescie dziewusia.
Znalazłam dom Arii,Bursztynkowi,Koli i Uli...to przez ten tydzien
i zawiozłam w niedziele z michelle04 Wiorka do Swidnicy a dalej cioteczki do Stalowej Woli
Pokerku kochany nie lenie sie
u Ciebie bazpieczna...to troche podczytam i dalej do innych biedactw....
Nie pogniewaj sie na mnie
jak widze ze laleczka ma dobrze ...odpuszczam
w schronie jeszcze duzo maluszkow i kudlaczy....
Zrobie fotki i powystawiam
dziekuje Pokerku:)

Posted

cioteczko giselle , ja wiem ,że ciężko pracujesz, to ja jestem leń przy Tobie,a le fajnie jak czasem się odezwiesz.
Ale zrobiłaś wielką robotę tyle psów w jednym tygodniu :crazyeye:

A teraz jeszcze raz na osłodę



Tami przed nami ucieka, ale już poznała smak leżenia w łóziu :evil_lol:



Lubię się przytulić do przyrodniego braciszka




Idziesz??




Pańcia pisała,że już chodzę z zadartą chorągiewką i ma rację :evil_lol:

Posted

Nawet tak nie mow,Pokerku
Ty i len..
Jeszcze powiem ze 10 pojedzie do domku bigielek
a 14 bedzie spiewac kolędy w domku-Bernis...i tak trzymac:)
Ciesze sie ze Ona ma tekie szczescie...bo musiała przesjsc w swoim krotkim zyciu
oj musiała
widziałas sama jak była
..jak ja zobaczylam..taka biedna i smutna
powiedziałam jej ,,zabiore Ciebie ,,
wiem ze juz by bylo po niej...a tak jest dama u Ciebie:)

Posted

sunia robi postępy baaardzo powoli.Musiała być bardzo skrzywdzona przez człowieka.Ciągle ucieka przed nami i w domu i na ogródku, boi się wyciągniętej ręki.Jak już ją dopadnę i się podda, to mogę wziąć na ręce , przytulić.Ale nie widać , by sprawiało jej to przyjemność.Jej oczka jeszcze są takie puste,smutne,zero w nich radości, nie mają wyrazu,a jeżeli już to lęk w nich widać.
Wyraźnie ożywia się na spacerze. Próbuje nawet zaczepiać Dolara i POkera, spycha ich boczkiem,czasem skubnie.Chodzi między nami i spogląda co chwilę na nas.Jeszcze dożo pracy wszystkich nas czeka.Ale my i tak ją uwielbiamy ,a może właśnie dlatego.
Tami ma z przerwami biegunkę.Liczyłam na to ,że to po zmianie karmy.Ale nie podoba mi się to,że pojawiły się strzępki krwi w koo.Ogólnie zachowuje się jak zwykle.Idę dziś do weta.Bo schudnięcie potrzebne jej jest jak dziura w moście.
Nadal chowa łapeczki,ale uczymy ją ,że głaskanie jest przyjemne.

Posted

wet dziś nie przyjmował, ale rozpoczęłam leczenie sama,napoiłam ją strzykawką, bo nie chce pić.Jak do jutra nie będzie poprawy, to gonię do weta.

Posted

[quote name='Lucyna']Mizianka dla Tamusi od Kwiatuszka :loveu:[/QUOTE]
wzajemnie , Tamisia jest jeszcze dzikawa, ale pomału dojdziemy do równowagi

Posted

Właśnie wróciłam z Tami od mojego ulubionego weta.Uwaza ,że to wirusowe zapalenie jelit.Dostała podskórnie kroplówkę, 3 zastrzyki,które ma dostawać jutro i pojutrze.Znowu miała badania i wydałyśmy 72 zł,muszę zrobić kolejny bazarek.
Podczas kroplówki maleńka leżała grzeczniutko , natomiast przy zastrzykach chciała mnie zjeść , ale się jej nie udało. :shake:
Ale i tak jest najsłodsza na świecie. :loveu:
Ma apetyt, ale do jutra ma mieć głodówkę. :-(
Aha, dziś zamerdała do mnie :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...