Jump to content
Dogomania

TAMI po wspaniałym tymczasie u POKER znalazla wymarzony DOMEK! :)


Recommended Posts

Posted

Miałam przyjemność osobiście poznać Poker i potwierdzam, że to wspaniała kobieta! Zdecydowana, rzeczowa, energiczna, kompetentna i całym sercem zaangażowana w pomoc psom - czapki z głów! I wierzę, że Tami odzyska u Poker pełne zaufanie do ludzi i świata - trafiła najlepiej, jak mogła! Trzymam kciuki za zdrowie psicy i pozdrawiam jej wspaniałą opiekunkę.

  • Replies 603
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

i tam, naprawdę mi głupio, bo ja robię tyle co mały kot napłakał, szczególnie w porównaniu do wielu tu osób.Ale lepiej robić cokolwiek niż nic.
A Tami pokazała ,że chce wyjść, ale zanim się ubrałam , to walnęła koo jak stodołę pod drzwiami wyjściowymi. Za to zrobiła sioo na ogródku. Czyli są postępy :multi:
Je jak zaszczuty pies, rozglada się , chwyta kawałek, ucieka i wraca.Są momenty ,że je dłużej i spokojniej.
Głównie to leży w łóżeczku na zmianę Dolara i Pokera, bo na swoim nie chce.Ale i tak dobrze, bo nie w kącie w pokoju tylko w kuchni pod stołem koło naszych nóg i nie ucieka.
ponosiłam ją po domu na rękach jak dziecko i wycałowałam, nie broniła się.
Ona najbardziej boi się dotykania łapek, koszmar.Ale udało mi sie dziś je pogłaskać.



Już tak potrafię leżeć pod stołem



Kto tu przyszedł i świeci mi po oczach ?




ale na spacerze to najchętniej chowam się w lisciach.




Prawda,że jestem śliczna?

Posted

Dogo07 napisał(a):
Może ją łapinki bolą ? Albo jej ktoś krzywdę jaką robił ?

Nie,łapinki jej nie bolą, raczej musiała mieć jakies przykre doświadczenia

Posted

TAMI weszła na górę sama, pisnęła i poszła na dół :multi:, czyli umie chodzić po schodach, może mieszkała w bloku ?
A na spacerku pełny sukces.Mało ,że sama szła, to jeszcze były i sioo i koo :multi:, tylko próbowała mnie w nos ugryźć jak chciałam ją pocałować za sioo,ale to ze strachu.Zbeształam ja i chyba było jej głupio.

Posted

[quote name='Poker']Trochę odczekam , by doszła do siebie i będę umawiać sterylkę. By trochę pokryć koszty , zrobię bazarek.
A ile kosztuje sterylka? Może przydałaby się zbiórka pieniężna?

Banerek dla ślicznej Tami. ;)

Posted

hop! dzięki za śliczny banerek , ale niespodzianka :multi:
Pieniążki pomału uzbieram bazarkami.Jak nie dam rady, to będę krzyczeć :evil_lol:
Na badania wczoraj wydałam 93 zł.

Posted

Dziewczynka robi niesamowite postępy :multi:wczoraj w nocy przyszła do nas na górę,zajęła jedno spanko i koniec :evil_lol:.Spała do rana.Mąż ją wyniósł do ogródka i było wszystko co trzeba .POtem poszłam z całą trójką na spacer do parku i pierwszy raz sunia miała podniesioną do góry piękną kitę :multi:.Po drodze jeszcze włączała hamulce ,ale dużą część trasy przeszła.Zrobiła sioo.Je chętnie i gotowane i suche.
Będą z niej PSY, zobaczycie , jest cudowna.Pysio ma taki drobny , delikatny, sam miód.
Ale my to mamy szczęście do tymczasików :loveu:
Przypominam o bazarku dla laluni
http://www.dogomania.pl/threads/174826-NOWIUTKIE-BIUSTONOSZE-na-badania-i-sterylkAE-Tami-u-mnie-na-DT-Do-09-12

Posted

Tami ma biegunkę,ale jest taka mądra ,ze sygnalizuje potrzebę wyjścia. Daję jej tylko mięso z ryżem i marchewką.Odstawiłam chwilowo suche, może jest w tej chwili dla niej za tłuste.
Sunia robi się ciekawska, wychodzi do holu na dzwonek do drzwi, zagląda co się dzieje, dziś obserwowała jak rzucam zabawki Dolarkowi,Daje się nosić na rączkach jak małe dziecko.
No tak ,ale przegryzła wczoraj adresówkę , a dziś szelki :mad: .Czyli nowy wydatek.
Ale co tam, byle nabierała pewności siebie :evil_lol:

Posted

Awit napisał(a):
Maleńka przepiękna, widziałam tylko zdjęcia ze schronu, czy są gdzieś takie domowe?

są zdjęcia z domu na 8 stronie, zdjęcie na banerku jest już z DT.

Posted

Tami w dniu przyjazdu do nas ważyła tylko 5.800,a powinna na moje oko ważyć ok 9 - 10 kg.
Sunia robi postępy, na spacerze chodzi z podniesioną chorągiewką i zaczyna zaczepiać naszych chłopaków.
Przed nami niestety jeszcze ucieka, chociaż i tak jest lepiej.Daje się brać na ręce, nosić ,całować chociaż jest jeszcze sztywna.
Je łapczywie, rozgląda się na boki, tak jak przeganiany pies , który ukradkiem próbuje coś do brzuszka wrzucić.Serce nam się kraje.
Przez 1,5 doby miała biegunkę ,ale już jest dobrze.
Na spacerach chodzi pięknie, nie tylko nie ciągnie ,ale nawet jak odejdzie ode mnie na długość smyczy, to się zatrzymuje , patrzy na mnie , jak dojdę do niej, rusza dalej.Na chłopaków też czeka, nie pójdzie bez nich.
Śpi z nami w sypialni na podusi.Rano pędzie do kuchni , by dostać od męża "cukierek" w postaci plasterka kiełbasy i wraca na górę do mnie.
Już wie kiedy wybieramy się na spacer i siada pod drzwiami z chłopakami i czeka na nałożenie obróżki i szelek.Z szelkami jest o tyle problem ,że ciągle chowa łapeczki, chyba ktoś musiał ją po nich lać.Ale powolutku głaszczemy łapinki, mąż oczywiście całuje damę w rączki i jest trochę lepiej.
Sterylkę zaplanujemy dopiero , gdy przybierze cna wadze chociaż z 2 kg.
I to na tyle sprawozdania z życia Tami i naszego z nią.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...