Jump to content
Dogomania

Niewidomy, stary, maleńkiEdi- tak bardzo chce byc kochany...juz w najwspanialszymDS:)


Recommended Posts

Posted

gonia66 napisał(a):
A ciekawe co u Edwarda?? MAm nadzieje, ze facet przywykł do nowych warunków i juz pozwala Syli udawać się do pracy w celach zarobkowych:D;)


Właśnie właśnie, trzeba na karmę kiedyś zarobić :razz:

Posted

danka4u1 napisał(a):
A ja muszę siedzieć bez ruchu, bo jak wstanę, mój dziadek 11letni jest gotowy do spaceru.Spacery trwają do godziny...pada, nie pada, leje nie leje, mróz czy upał. Takie dziadzisko:diabloti::diabloti:



hahahah znam to. nie mozna się ruszyć, bo dziadzio zwarty i gotowy przy drzwiach ahahahhaha

Posted

Charly napisał(a):
hahahah znam to. nie mozna się ruszyć, bo dziadzio zwarty i gotowy przy drzwiach ahahahhaha


:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Witamy.U nas wszystko w porządku.Na papu to ja zarobię ;), ale gorzej ze smyczkami, smaczkami i zabawkami :cool3:.W piątek kupiłam Dziuni czerwoną, skórzaną smyczkę, dwie zabawki, w tym jedną podobno "niezniszczalną" piłeczkę.I co? Po zabawkach już ani śladu, a smyczkę zostawiłam, po wieczornym spacerze na fotelu i ten czarny diabeł w nocy tak ją pogryzł, że tylko wyrzucić :mad:To dla mnie swoiste wyzwanie.Kupiłam różnego rodzaju i koloru sznurek.Sama mu porobię...to nic trudnego.Zabawki i maskotki mojej podopiecznej to trzeba pilnować i przed Edziem chować.Zabiera jako swoje i już po "ptokach":eviltong:Dalej rozpacza jak wychodzę.Najbardziej podoba mi się to że oboje z Majeczką są tacy "żarci"Lubię gotować i przyjemność mi sprawia jak moje towarzystwo tyle papusia.Wczorajsza pomidorowa na bazie rosołu zrobiła furorę.Majeczka zjadła 3 porcje, nawet więcej niż Wariatuńcio i jeszcze nie miała dosyć.Oboje z Edziem uwielbiają gotowaną wątróbkę, nieważne czy wieprzową, czy drobiową.Gotowany kurczak z ryżem i w zasadzie wszystko inne też, mniej lub bardziej.Kupuję też jedzonko w takich większych puszkach.Super schodzi, szczególnie na śniadanie, a jak nie mam akurat, to paróweczki, resztki wędliny itp.Majeczka lubi kaszki, takie dla dzieci, bez mleka, z mlekiem.Kleiki i kaszki znikają w mig.Mam teraz troszkę mniej czasu, ale w końcu się zmobilizuję i pokażę Wam moje skarby.Pozdrawiamy.

Posted

Syla napisał(a):
Witamy.U nas wszystko w porządku.Na papu to ja zarobię ;), ale gorzej ze smyczkami, smaczkami i zabawkami :cool3:.W piątek kupiłam Dziuni czerwoną, skórzaną smyczkę, dwie zabawki, w tym jedną podobno "niezniszczalną" piłeczkę.I co? Po zabawkach już ani śladu, a smyczkę zostawiłam, po wieczornym spacerze na fotelu i ten czarny diabeł w nocy tak ją pogryzł, że tylko wyrzucić :mad:To dla mnie swoiste wyzwanie.Kupiłam różnego rodzaju i koloru sznurek.Sama mu porobię...to nic trudnego.Zabawki i maskotki mojej podopiecznej to trzeba pilnować i przed Edziem chować.Zabiera jako swoje i już po "ptokach":eviltong:Dalej rozpacza jak wychodzę.Najbardziej podoba mi się to że oboje z Majeczką są tacy "żarci"Lubię gotować i przyjemność mi sprawia jak moje towarzystwo tyle papusia.Wczorajsza pomidorowa na bazie rosołu zrobiła furorę.Majeczka zjadła 3 porcje, nawet więcej niż Wariatuńcio i jeszcze nie miała dosyć.Oboje z Edziem uwielbiają gotowaną wątróbkę, nieważne czy wieprzową, czy drobiową.Gotowany kurczak z ryżem i w zasadzie wszystko inne też, mniej lub bardziej.Kupuję też jedzonko w takich większych puszkach.Super schodzi, szczególnie na śniadanie, a jak nie mam akurat, to paróweczki, resztki wędliny itp.Majeczka lubi kaszki, takie dla dzieci, bez mleka, z mlekiem.Kleiki i kaszki znikają w mig.Mam teraz troszkę mniej czasu, ale w końcu się zmobilizuję i pokażę Wam moje skarby.Pozdrawiamy.

Aj..nic tu po nas na tym watku:):) SYla radzi sobie dzielnie ze swoja "trzódka"...i nie ma, ze nie daje rady, albo się zniechęca:):)
Kochana jestes Syla..tyle Ci napisze i juz:):)

Posted

wątróbka to faktycznie rarytas :)nasza Fiśka wystarczy że poczuje zapach to tańczy na tylnych łapach :) .... a jakoś "normalne" codzienne jedzenie nie wywołuje takiej radości ;).. no cóż trzeba zjeść jak dają ale nic specjalnego :) nadmienić muszę że z uwagi na swój tryb życia zjada tylko i przeważnie mięso :):)

Posted

Dobranoc i smacznego senku dla Syli i Jej futrzanych żarłoków. Syla, postaraj się o jakiś dodatkowy zabrobek, bo bydlaczki puszczą Cię z torbami, a wtedy tylko prosić Renię o bezpłatny tymczas.Pamiętaj, że i ja mam tam ociecane dożywocie, a mój dziadek żre wyłącznie suchą karmę RC- cena!!!-więc niedługo nawet dodatkowy etat mi nie pomoże.
Dobranoc.

Posted

Witam.Edi miał dzisiaj bardzo ciężki dzień.Miałam wolne, bo musiałam pojechać "na miasto" pozałatwiać kilka spraw urzędowych.Wiedziałam, ze zajmie mi to ok 6 godzin, łącznie z dojazdem.Bałam się, że po powrocie zastanę totalną demolkę i zabraliśmy Dziunię ze sobą :lol:W autobusie był troszkę niespokojny, miał założony parciany kaganiec.Pewnie myślał biedak sobie, że ledwo troszkę się już przyzwyczaił, to znowu gdzieś go wiozą...może w nowe miejsce.Na mieście ok, tylko jak ja gdzieś wchodziłam, a syn go trzymał to za mną popiskiwał.Za to furorę zrobił w OPSie.Akurat wychodziła pani kierownik i widząc Edzia zapytała o jego oczy.Po mojej odpowiedzi Wariatuńcio dostał pozwolenie wejścia do budynku i biura :crazyeye::evil_lol::evil_lol:Urzędniczki zachwycone moim skarbem.Potem Edward zwiedził gliwicką starówkę, gołębie przed nim zmykały.Póżniej udaliśmy się do Sądu i posiedział sobie na skwerku pod pomnikiem Mickiewicza na ul. Wieczorka.Przeszedł się całą długą ulicą Zwycięstwa i do tej pory rąk nie czuję :razz:W drodze powrotnej autobusem już był spokojny a, że było mało ludzi, to już mu kagańca nie zakładałam.Po powrocie spał bite 6 godzin, jak suseł :multi:Miałam troszkę spokoju i obiad ugotowałam na jutro, a potem sama się kimnęłam obok mojego delikwenta. ;)Generalnie, muszę przyznać z przyjemnością, że Dziunia zdał egzamin na piątkę z plusem.Dobrej nocki wszystkim.

Posted

Syla napisał(a):
Witam.Edi miał dzisiaj bardzo ciężki dzień.Miałam wolne, bo musiałam pojechać "na miasto" pozałatwiać kilka spraw urzędowych.Wiedziałam, ze zajmie mi to ok 6 godzin, łącznie z dojazdem.Bałam się, że po powrocie zastanę totalną demolkę i zabraliśmy Dziunię ze sobą :lol:W autobusie był troszkę niespokojny, miał założony parciany kaganiec.Pewnie myślał biedak sobie, że ledwo troszkę się już przyzwyczaił, to znowu gdzieś go wiozą...może w nowe miejsce.Na mieście ok, tylko jak ja gdzieś wchodziłam, a syn go trzymał to za mną popiskiwał.Za to furorę zrobił w OPSie.Akurat wychodziła pani kierownik i widząc Edzia zapytała o jego oczy.Po mojej odpowiedzi Wariatuńcio dostał pozwolenie wejścia do budynku i biura :crazyeye::evil_lol::evil_lol:Urzędniczki zachwycone moim skarbem.Potem Edward zwiedził gliwicką starówkę, gołębie przed nim zmykały.Póżniej udaliśmy się do Sądu i posiedział sobie na skwerku pod pomnikiem Mickiewicza na ul. Wieczorka.Przeszedł się całą długą ulicą Zwycięstwa i do tej pory rąk nie czuję :razz:W drodze powrotnej autobusem już był spokojny a, że było mało ludzi, to już mu kagańca nie zakładałam.Po powrocie spał bite 6 godzin, jak suseł :multi:Miałam troszkę spokoju i obiad ugotowałam na jutro, a potem sama się kimnęłam obok mojego delikwenta. ;)Generalnie, muszę przyznać z przyjemnością, że Dziunia zdał egzamin na piątkę z plusem.Dobrej nocki wszystkim.

Powtorze sie pewnie....ale krotko, jak zawsze:p...cudna relacja..cudny Edzio...cudna Syla:):):):)

Posted


Byłam u Was, sprawdziłam, czuwam nad Waszym snem. Rzeczywiście, wszyscy śpią. Zdrowego snu, nabrania sił do jurzejszych obowiązków i miłych chwil z futrzakami.

Posted

Mega Wariatuńcio w kilku odsłonach :lol::evil_lol:W domu można mu zrobić zdjęcia, ale jest to dość utrudnione na dworku.Najpierw trzeba Dziunię porządnie wymęczyć i potem już ok ;):evil_lol:Jak on się troszkę nie uspokoi...to ja ocipieję :shake::evil_lol:


Posted

[quote name='Syla']Jak on się troszkę nie uspokoi...to ja ocipieję :shake::evil_lol:



Nie rób tego:mad::mad: Co będzie ze zwierzakami? Chyba, że ocipienie pomoże na uspokojenie Wariatuńcia?
Wariatuńcio świeci się jak.....ależ Ty dbasz o te futrzaki.

Posted

Wariatuńcio świeci się jak.....ależ Ty dbasz o te futrzaki.[/QUOTE]

Danusiu, to Renatka o Edzia bardzo dbała: utuczyła go, rozpieściła i rozpuściła :eviltong::evil_lol:
ja, tylko to wszystko (mimo narzekań) dalej kontunuuję :oops: Dziunię nie można, nie kochać, a co za tym idzie...wiadomo ;):evil_lol: a jaki zdziwiony, jak czasem czegoś mu nie wolno :crazyeye:albo jak krzyknę :crazyeye::crazyeye:Dzisiaj mamy paskudną pogodę i bardzo się ochłodziło, a rano koło szóstej, jak byliśmy na dworku, to zapowiadał się taki ładny i ciepły dzień.Pozdrawiamy.

Posted

[quote name='agata51']

Może on nie widzi, ale szelmowskie spojrzenie ma!

[quote name='Syla']Wariatuńcio świeci się jak.....ależ Ty dbasz o te futrzaki.

Danusiu, to Renatka o Edzia bardzo dbała: utuczyła go, rozpieściła i rozpuściła :eviltong::evil_lol:
ja, tylko to wszystko (mimo narzekań) dalej kontunuuję :oops: Dziunię nie można, nie kochać, a co za tym idzie...wiadomo ;):evil_lol: a jaki zdziwiony, jak czasem czegoś mu nie wolno :crazyeye:albo jak krzyknę :crazyeye::crazyeye:Dzisiaj mamy paskudną pogodę i bardzo się ochłodziło, a rano koło szóstej, jak byliśmy na dworku, to zapowiadał się taki ładny i ciepły dzień.Pozdrawiamy.

Posted

danka4u1 napisał(a):
Nie rób tego:mad::mad: Co będzie ze zwierzakami? Chyba, że ocipienie pomoże na uspokojenie Wariatuńcia?
Wariatuńcio świeci się jak.....ależ Ty dbasz o te futrzaki.

Dokladnie na to samo zwróciłam uwage, jak obejrzalam fotki..sierśc Edusia jest blyszcząca, lsniaca wprost:):)
A o reszcie nie wspominam...."nudy"..;););):D:p

Posted

Właśnie wybieraliśmy się na spacerek, ale ta moja wredna pańcia jeszcze coś w komputerze gmerała, więc żeby jej przypomnieć o swojej bytności, na stołeczek sobie wskoczyłem.W końcu, chcąc...niechcąc musiała ze mną iść, bo i tak nie dałbym jej spokoju :mad::evil_lol:



Posted

[quote name='Syla']Właśnie wybieraliśmy się na spacerek, ale ta moja wredna pańcia jeszcze coś w komputerze gmerała, więc żeby jej przypomnieć o swojej bytności, na stołeczek sobie wskoczyłem.W końcu, chcąc...niechcąc musiała ze mną iść, bo i tak nie dałbym jej spokoju :mad::evil_lol:



JAki madry Eduś:):) Ale wiesz, ze ja nie widze fotek..??Tylko, jak zacytowalam Twoja wypowiedź, widzę jakies linki- domyslam sie, ze to do fotek:):)
EDIT:)
JUz widz efoteczki:):) Są cuuuuuuudne:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...