Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

66 i kilka kolejnych....:megagrin::megagrin::megagrin:
Chyba nie będę oryginalna jak po raz kolejny przyznam,że wspaniałe stado, coś czuję, że Gjalpon wie, że robisz mu album, bo tak pięknie pozował:p

Posted

"Kochane Ciocie!
Próbowałam się wyrywać, wyskoczyć z tej wanny, wiłam się na wszystkie strony, ale mieli strasznie dużo rąk i nie dałam rady - wykąpali mnie!
A przecież nic złego nie zrobiłam, nawet się nie wytarzałam, bo przy tej parszywej pogodzie nie ma w czym!
W końcu się jakoś wyrwałam.
Łaskawie ręcznik rzucili, żebym się mogła powycierać.

He he to nie tylko ja miałam sadystyczny pomysł wykąpania parówy :evil_lol:

Posted

[quote name='Anette']
He he to nie tylko ja miałam sadystyczny pomysł wykąpania parówy :evil_lol:[/QUOTE]
Witamy serdecznie na wątku Balbinki.
Mam nadzieję, że Klara nie kłaczy tak jak Balbina - ona postanowiła zmienić całą sierść, chyba w efekcie przeprowadzki z boksu do domu. Korzysta z dobrodziejstw ogrzewania i linieje na potęgę, kąpiel pomogła tylko troszkę. W dodatku skórę ma wrażliwą moja parówa i musi mieć osobną szczotkę - taką z włosia, a nie drucianą, jak reszta stada.

Posted

[quote name='Florentynka']Witamy serdecznie na wątku Balbinki.
Mam nadzieję, że Klara nie kłaczy tak jak Balbina - ona postanowiła zmienić całą sierść, chyba w efekcie przeprowadzki z boksu do domu. Korzysta z dobrodziejstw ogrzewania i linieje na potęgę, kąpiel pomogła tylko troszkę. W dodatku skórę ma wrażliwą moja parówa i musi mieć osobną szczotkę - taką z włosia, a nie drucianą, jak reszta stada.[/QUOTE]

Nie, Klarcia na lichutkie futerko więc nie ma z czego kłaczyć. Dlatego kocham jamniory że okres lnienia przechodzi sie bezbolesnie. Minusem jest to że trzeba z psem w kubraczku wychodzic bo marznie na spacerach .
Ale wiem cos na ten temat bo rottka lniała tak że mieszkanie wyglądało jakby było rok nie sprzatanie- wszedzie latające kłęby podszerstka głównie z okolic tylnych łap i ogona-masakra

Posted

Wpadnijcie do mnie - po 3 dniach od odkurzania, podłoga pokryta jest prawie równomiernie kłakami, z wyjątkiem kątów, gdzie ulokowane są piękne pukle. Spokojnie mogłabym tym czymś wypchać jakieś pluszaki dla Twoich jamników Anette :roll:

kocham kudłacze, ale trymer mamynabank kocham jakoś obecnie bardziej... ;)

Posted

E, zrzędzicie. Co Wy wiecie o linieniu...pewnie niedługo będę mogła pokazać jak wygląda prawdziwe linienie. 60 litrowy wór podszerstka - to jest coś! Mam takie dwa z ubiegłych lat i uporczywie poszukuję kogoś, kto mi to przerobi na wełnę.

Posted

[quote name='Andzike']Wpadnijcie do mnie - po 3 dniach od odkurzania, podłoga pokryta jest prawie równomiernie kłakami, z wyjątkiem kątów, gdzie ulokowane są piękne pukle. Spokojnie mogłabym tym czymś wypchać jakieś pluszaki dla Twoich jamników Anette :roll:

kocham kudłacze, ale trymer mamynabank kocham jakoś obecnie bardziej... ;)[/QUOTE]

he he ja kiedyś się zastanawiałam czy tego podszerstka na wełnę nie przerobić, a potem na bazarek :) ze sweterkami i skarpetami- prawie jak góralskie

Posted

[quote name='Florentynka']60 litrowy wór podszerstka - to jest coś! Mam takie dwa z ubiegłych lat i uporczywie poszukuję kogoś, kto mi to przerobi na wełnę.[/QUOTE]

To zwracam honor... ;)
Śniło mi się czy ostatnio chodził jakiś link do filmiku czy artykułu o sweterkach z tego co można wyczesać z kota?
Florentynka, pomyśl ile swetrów było z Gjalpo...
I na bazarek :D :D :D

Posted

[quote name='Florentynka']E, zrzędzicie. Co Wy wiecie o linieniu...pewnie niedługo będę mogła pokazać jak wygląda prawdziwe linienie. 60 litrowy wór podszerstka - to jest coś! Mam takie dwa z ubiegłych lat i uporczywie poszukuję kogoś, kto mi to przerobi na wełnę.[/QUOTE]

Widzę z e wpadłysmy na ten sam pomysł :)
Ja wyczesywałam z rottki codziennie jedną pełna reklamówkę a wyobrażam sobie ile z Twojego tybeta można wyczesać

Posted

[quote name='Dzika_Figa']Wystarczy wysłać do Beci ;-). Choć Łucji nie pomogło...[/QUOTE]

no raczej nie pomogło bo miałam co zbierać po ostatnich odwiedzinach, zwłaszcza z Florentynkowego łóżka :cool3:

Posted

[quote name='Becia66']no raczej nie pomogło bo miałam co zbierać po ostatnich odwiedzinach, zwłaszcza z Florentynkowego łóżka :cool3:[/QUOTE]

Taa, pewnie oprócz Łucjowych kłaków były tam jeszcze Balbinowe, Florencowe, Gjalponowe, Kangurze, kocie... Aśka przywiozła ;-)
A Twoje dobrze wychowane suczki patrzyły z oburzeniem.

Posted

Parówa straszliwa jest!
Scenka pierwsza: Ogród. Psy. Gjalpo z kością. Na którejś z sąsiadujących posesji dziecko z gwizdkiem. Dziecko zaczyna gwizdać, psy się zrywają i biegną szczekać.
Kość zostaje (po)rzucona. I oto widzimy, jak Balbina porzuca szczekające stado i cichcem, wężowym ruchem pełznie ku kości. Rozpłaszczona na ziemi, ukryta wśród zdechłej trawy czołga się powolutku uważnie łypiąc na boki, czy aby prawowity właściciel kości nie nadciąga. Otóż i nadciąga! Widzimy go, jak startuje spod siatki, w paru skokach pokonuje odległość dzielącą go od kości i...w tym momencie Balbina rzuca się na trawę na wznak i wpijając się zębami w Gjalpową łapkę wrzeszczy "ratunku, biją mnie, ratunku, biją małego, ratuuuunkuuuu!!!!" Gdybym nie widziała scenki od początku do końca pewnie bym jej uwierzyła.

Scenka druga: siedzimy z Dorotą w pracowni, psy "na pokojach" jedzą sobie świńskie racice. Najpierw słychać chlupot z toalety, co oznacza, że Gjalpo przerwał jedzenie i poszedł się napić. Gjalpo konsekwentnie gardzi wodą z miski i z tego co dostępne w domu uznaje jedynie "muszlowiankę". Przestaje chlupać. Słychać tupot łap, ryk Gjalpa i wrzask straszliwy katowanej Balbiny. Oczywiście zrywamy się i pędzimy ratować. Gjalpo leży na swoim obiedzie i usiłuje strząsnąć z siebie Balbinę, która z wściekłą furią tarmosi go za futro na boku. I wrzeszczy przy tym straszliwie. Tak straszliwie, że Dorota myślała, że Gjalpo ją morduje i że znajdziemy trupka paróweczki biednej...

Posted

[quote name='mamanabank']Jestem absolutną zwolenniczką suchej karmy, dwa razy dziennie. Kropka.
Mhm. I Balbiny, która potrafi opędzlować 4 miski naraz? Ona się autentycznie multiplikuje na widok jedzenia - potrafi okraść wszystkie pozostałe psy jednocześnie. A suchym się dławi, biedulka.

Posted

No fakt, grymaśna nie jest. Wczoraj robiłam surówkę z kapusty, głąb odłożyłam dla królika, ale Balbinka tak prosiła...żarła tą surową kapustę jakby to było nie wiem co!

Mamonabank: musiałam sobie wygooglać to Puffi i to drugie...chyba jednak podziękujemy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...