Florentynka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 mamanabank napisał(a):Florentynko, jak tam koninka? Smakowała? :-) Mhm, pyszniutka... Quote
Florentynka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Obcięliśmy troszkę pazurki dziś, to po pierwsze. Po drugie - Balbina skubała troszkę Pawiana po tyłku, ale tak niezobowiązująco - żadnej agresji, tylko ciekawość. Od Amelii dostała w końcu po ryjku, bo natrętnie usiłowała się do niej dobrać. Pacnięta łapą w mordkę się odczepiła. A poza tym psy były dziś parę godzin same w domu - po raz pierwszy w nowym składzie. Wszystko OK. Quote
Florentynka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 A owszem, owszem. Zachowuje się już zupełnie jak trzeba, z wskakiwaniem na fotel włącznie ( zresztą strasznie śmiesznie wciąga odwłok na ten fotel). Zrobiłam dziś eksperyment - sypnęłam garstkę chrupek na podłogę - wszyscy zbierali i nikt na nikogo nie warknął, czyli jest dobrze. Zauważyłam ,że Balbisia ma małą przepuklinę ( o ile ja się znam) - pokażę to naszym weterynarzom. I zamówię jej Gelacan, bo te łapki moim zdaniem trzeba troszkę wesprzeć, one się biedne zdeformowały, pewnie jak Balbisia była taka strasznie gruba. Quote
mamanabank Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Tak Florentynko, to nasze zabranie jej ze schroniska było wręcz ratowaniem jej zdrowia i życia, tak bardzo była zapasiona. Ciekawe skąd ta przepuklina, Jurek głaszcząc ją po brzuszku u Andzike mówił to samo. Quote
Romka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Florentynka napisał(a):A owszem, owszem. Zachowuje się już zupełnie jak trzeba, z wskakiwaniem na fotel włącznie ( zresztą strasznie śmiesznie wciąga odwłok na ten fotel). Zrobiłam dziś eksperyment - sypnęłam garstkę chrupek na podłogę - wszyscy zbierali i nikt na nikogo nie warknął, czyli jest dobrze. Zauważyłam ,że Balbisia ma małą przepuklinę ( o ile ja się znam) - pokażę to naszym weterynarzom. I zamówię jej Gelacan, bo te łapki moim zdaniem trzeba troszkę wesprzeć, one się biedne zdeformowały, pewnie jak Balbisia była taka strasznie gruba. O ta przepuklina jest dla nas zaskoczeniem...jak pokażesz lekarzom to zapytaj jak może być przyczyna.Jak myślisz czy łapinki ją bolą? Quote
figa33 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Pozdrowienia dla Balbinki !:bye: Ależ to chudzinka teraz jest po prostu :-o. Quote
Andzike Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Właśnie ja się zastanawialam czy to nie przez te przydługie pazurki Balbinka tak cięzko chodzi... Quote
Florentynka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Pazurki przydługie, owszem, ale przednia prawa stopa jest po prostu zdeformowana, myślę, że to pozostałość po otyłości. Poza tym te łapiny przednie są tak wykręcone, pewnie z tego samego powodu. Myślę, że nie bolą, Balbina naumiała się z nich normalnie korzystać, bądź co bądź biega i skacze. Ale przy tej budowie wspomaganie stawów się przyda na pewno. Przepuklina nie jest duża, taka bulwka na brzuszku, ale niech to wet zobaczy na wszelki wypadek. Rzeczywiście uratowałyście jej życie tym odchudzaniem. Quote
Paula03 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Bardzo się cieszę, że Balbinka już w domku ;) I to w jakim :p Lepiej nie mogła trafić :) Quote
Andzike Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 A wiecie, co mi się właśnie przypomniało ??? :D Florentynka, czy Adam pokazal Ci umowę adopcyjną Balbiny? :razz: Zwróciłaś uwagę na rasę?:cool3: Quote
Florentynka Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Oczywiście! Natychmiast zauważyłam,szukałam przecież rodowodu w tych papierach Balbiny. Pies rasy barocco dziś zlokalizował i ukradł paczkę ciastek w czekoladzie, ale, ku mojemu zdumieniu, oddał! A w ogóle to jest taka słodka! W nocy oczywiście w łóżku, a w dzień co chwilę przybiega się przytulać - rozkoszna pokraka! Quote
Florentynka Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Pies rasy barocco okazał się skuteczny jako klin - wybił Skutka wprost w objęcia nowej rodziny. My natomiast nie możemy się nadziwić łatwości, z jaką Balbina weszła w stado - zachowują się, jakby się znali od zawsze! Co tylko potwierdza moje przypuszczenia - to było wszystko od początku tak uknute, żeby Balbina tu trafiła... Quote
mamanabank Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Widzisz, co my ludzie sobie w głowie ustalimy, to wszystko staje do góry nogami... Warto czasem zrezygnować ze swojego planu i pozwolić toczyć się rzeczom własnymi torami. Bałam się tu wejść, przyszłam z zamkniętymi oczami, bo myślałam, że spotka mnie zaproszenie do 36 Klusek ;-) To wszystko żart oczywiście, nie mam pomysłu jak pomóc... Quote
mamanabank Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Florentynko, gdy będziecie u weterynarza, mam nadzieję, że uda się zważyć Balbinę. Ciekawe ile teraz waży. Quote
Florentynka Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Pewnie, że zważymy gadzinę. Ona jest niesamowita! Po pierwsze - już się nauczyła, że się wychodzi do ogrodu a potem drapie łapskiem w drzwi żeby wpuścili z powrotem do domu. Po drugie - na chwilę wstałam z fotela, a jak chciałam znów usiąść to leżała tam Balbina i się wiła zalotnie. Trudno się obok niej zmieścić... Quote
mamanabank Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Ja tu już gdzieś pisałam, że Balbina to domatorka, wie co dobre :-) Quote
Florentynka Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Przed chwilą była taka sytuacja: kocica ulokowała się w łazience na podłodze - drzwi otwarte, Balbina pod drzwiami, ale progu nie przekracza. W końcu poszła do tej łazienki ze mną. Powolutku, z licznymi przystankami po drodze podeszła do koty, delikatnie obwąchała i wycofała się jak kot nasyczał! Pochwaliłam ją bardzo. Jest mądra i kochana. A poza tym jest piękna. Ja nie wierzę, że nikt jej nie chciał, no po prostu nie wierzę!!! To musiał być wielki spisek z odsyłaniem wszystkich zainteresowanych do diabła, żeby Balbisię w końcu upchnąć u mnie. Quote
luka1 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Wiesz, ja też uważam, że ona jest piękna. Też się dziwiłam, że jej nikt nie chciał, więc........... Quote
mamanabank Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Ja też w to nie wierzę, ale przez cały ten czas, gdy była w DT telefon zadzwonił... dwa razy! Dwa! Przez tyle miesięcy! Ale to już było po historii z kotem i musiałam o tym uczciwie mówić, chociaż serce pękało, bo wiedziałam, że to minimalizuje jej szanse na dom. I dostałam jeszcze maila - "to dawajcie jej mniej żreć, jak normalnemu psu".... Quote
Florentynka Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Balbina & co. Część fotek z wczoraj, jest tam jeszcze odrobina Skutka, ale głównie Balbinka z koleżankami: http://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20101219# Quote
Andzike Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 [quote name='Florentynka']Balbina & co. Część fotek z wczoraj, jest tam jeszcze odrobina Skutka, ale głównie Balbinka z koleżankami: http://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20101219# Cuda, cudeńka!!! :D Quote
Florentynka Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 luka1 napisał(a):przepraszam, a który to Skutek? :oops: Ten rudy. To mój tymczasowicz, który wczoraj znalazł dom. Quote
mamanabank Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Zdjęcia powalające, ta biegnąca, szczęśliwa Balbina nasza kochana! :-D A z innej, nomen omen, Mańki :-) W skarbonce Balbiny zostało nam 10zł od Funduszu Parówkowego, myślę, ze w tej sytuacji najuczciwiej będzie oddać Funduszowi pieniądze na ratowanie innych parówek, prawda? Mogę prosić o nr konta? Czy szukać w swoich przelewach, aż znajdę i odesłać? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.