agnieszka24 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Dziewczyny co się stało??! Co z Linką?? Quote
Od-Nowa Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 teraz każda oznaka jej radości jest na wagę złota. w nowym Dt będzie miała spokój i ciepłą osobę obok siebie. nadrobimy ten podły czas... Quote
agnieszka24 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Od-Nowa napisał(a):teraz każda oznaka jej radości jest na wagę złota. w nowym Dt będzie miała spokój i ciepłą osobę obok siebie. nadrobimy ten podły czas... Dobrze, że maleńka jest już bezpieczna. Dziewczyny możecie napisać co się dokładnie stało? Mała biedna Lineczka, co ci kruszynko zrobili??? :-( Quote
dziki.nomada Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Kupa z futra starta, więc już smrodek do wytrzymania. Psiaki się nią zaopiekowały no i zaczyna się psia impreza. Poznała już Tumcia i szaleją. Niech nas tylko sąsiedzi nie wyrzucą, bo tu gonitwa na całego - wszystkie cztery psiaki :roll: Nam się nie pozwala do siebie zbliżyć, ale przynajmniej świetnie się bawi z psami. Będzie dobrze, psy jej dodają odwagi i tylko przy nich się nie boi. Dobrze, że choć im tutaj ufa :lol: Quote
erka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Na razie muszę troche ochłonąć , bo :diabloti::mad:. Quote
Rudzia-Bianca Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 No to ciszy w nocy życzymy bez nalotu sąsiadów :) bo wiadomo jak to na psiej imprezie może być :) Erko spokojnie :) Quote
erka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Dziki.nomada wielkie dzięki za wszystko!:loveu::loveu::loveu: Quote
andzia69 Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 nawet szkoda gadać...:shake: a ktoś by pomyślał, ze to odpowiedzialna osoba była.... dobrze, ze mieszkam w Kielcach:diabloti: Erka jak dojdzie do siebie to pewnie napisze...ale ja juz się bałam, ze cos z Linką zrobili... Quote
Od-Nowa Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 miejmy nadzieję,że to co zrobili da się szybko nadrobić! jakby był potrzebny behawiorysta do pomocy to postaram się przeznaczyć na to z obecnego bazarku. w końcu wszystko i tak idzie na Kielce. wstępnie popytam o takiego speca w Krakowie. małej na razie i tak pewnie spokój potrzebny... Quote
ewelinka_m Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Dziki.nomada ogromnie dziękujemy za przyjęcie Linki pod swoje skrzydła!! co do Gagi..to słów brak i wszystko opada! nie pozostaje chyba nic innego jak na czarne kwiatki umieścić:shake: Quote
Gaga_Krk Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Ewelinka_m - Zebym ja zaraz ci rachunku nie wyslała za zrujnowany pokój ;) ZObaczymy jak szybko odrobisz straty za ten BRAK SŁÓW jaki zastałam po 1,5 godz. nie bycia w domu ;] Ja juz Erce sprostowanie wyslalam meilowo i czekam do wieczora [!!!!] Inaczej niestety sama Erka wie już jakie kroki postanowiłam !. Pisze Wam sprostowanie na forum bo jesteście łażośni ;] nie wiecie co jest , wierzycie w to co nagadałą Erka ,która zapewne juz ukoloryzowała moejgo meila... ;] Wiec robcie co chcecie bylebyscie nie żałowały , szczególnie osoby nie pełnoletnie ;| Dziki.nomada sluchaj szlas z Linką dookola bo widzialam ;] nie dziwny w sumie fakt ,ze czekałam na ciebie ponad 30min !! wiec co ty z Linką zrobiłaś po drodze mało mnie to interesuje ,ale ie wciskaj tego na moje konto Ok? bo linke oddałam ci bez zadnej kupy, może zrobiła pod siebie jak wzięłas ja na ręce i omal nie upusciłaś na środek jezdni?!? Bo byłaś wielce obrazona ,ze musialas po nia przyjsc?! Od.nowa możliwe ze tobie behaw bedzie potrzebny <lol2> bo Linka z nami spała w 1 łóżko i to dopiero na 2 czy 3 dzien wogóle dała sie dotknać , a tak to uciekała na widok człowieka wiec sory ,ale to nie ja z ni,ą zrobiłam coś tylko conajwyzej WY lub kots kto ją mial od urodzenia ! Adzia69 - pomijam ,że Twój nick znaczy juz sam za siebie , ale czy twoje słowa miałabym odebrać jako groźbę? Niestety brzmi to jednoznacznie ;] I co jak byś była nie z Kielc to co... mam się bać ,płakać czy smiać? ;] bo nie wiem ;] [tak samo wypowiedz Erki ;] ] mam się was bać czy plakac? czy poporstu odbierac glupią emotkę jako groźbę ;] niestety na forum brzmi jednoznacznie nawet wysyłając 1 głupią emotkę :) i nie myślicie zanim cokolwiek napiszecie :) - Erka chyba wiesz o czym teraz mówię ... tłuamczeie tego masz w meilu. Dalej mówcie ,dalej a kieleckie ratowanie psów przez Was bardzo syzbko skonczy zywot :) Quote
dziki.nomada Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Gaga_Krk napisał(a): Dziki.nomada sluchaj szlas z Linką dookola bo widzialam ;] nie dziwny w sumie fakt ,ze czekałam na ciebie ponad 30min !! wiec co ty z Linką zrobiłaś po drodze mało mnie to interesuje ,ale ie wciskaj tego na moje konto Ok? bo linke oddałam ci bez zadnej kupy, może zrobiła pod siebie jak wzięłas ja na ręce i omal nie upusciłaś na środek jezdni?!? Bo byłaś wielce obrazona ,ze musialas po nia przyjsc?! No i co z tego, że szłam dookoła? Nie znam tej okolicy i szłam jedyną drogą, jaką znam. Wielkie koło to nie było, bo zamiast pójść Daszyńskiego w stronę Miodowej, to poszłam Prochową i Masarską w stronę Miodowej, to 2 minuty dłuższa droga. Gdyby Linka zrobiła pod siebie, kupa byłaby na mnie, a nie na jej główce, pleckach, łapkach, szyjce. Wtedy też nie śmierdziałyby kupą jej szelki, których nie miała na sobie. Zapach był wyczuwalny zanim ją wzięłam na ręce. Nie czekałaś na mnie ponad 30 minut. O 22.05 dowiedziałam się gdzie mam pójść i że Ty w domu będziesz za 15 minut, czyli ok 22.20, a ja przed 22.30 tam byłam, ale pod wskazanym adresem nie było żadnego mieszkania, więc kilka minut tam stałam i pisałam do Erki czy to dobry adres. Czy gdybym była wielce obrażona, to bym przychodziła? Zabranie psa do siebie to nie powód do obrazy, więc nie bardzo rozumiem pytanie. Nie rozumiem też czemu mnie atakujesz, bo nic Ci nie zrobiłam. Parę minut przed 22 dowiedziałam się, że w ogóle mam gdzieś iść, po 22 dowiedziałam się gdzie i przyszłam, wzięłam psa z futrem całym w kupie i przyniosłam do domu. W którym punkcie wyrządziłam Ci krzywdę, byś miała powód aby się na mnie wściekać i posądzać o "robienie czegoś z Linką po drodze" czy "upuszczanie jej na jezdnię"? Jeśli tak cię wkurzają naturalne zachowania szczeniąt - jak niszczenie, to bardzo to smutne... A jeszcze smutniejsze to odgrażanie. Nie wiem na co liczyłaś biorąc psa po przejściach. Smutne masz chyba życie... :-( Quote
Od-Nowa Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 wieczorem Lineczka będzie już w nowym dt. napiszę jak już nieoceniony "transportowiec" W. małą przewiezie :-) będzie miała kontakt z innymi psami i dobrymi ludźmi. nowe wieści będą mam nadzieje dużo lepsze :-) Quote
Rudzia-Bianca Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Gaga obróżki jak Ci powiedziałam na pewno nie wyślę do Dziki.nomada bo to nie jej sprawa . Prosiłam o adres co i tu czynię żeby Ci obróżkę oddać albo zapraszam po nią do Myślenic ewentualnie mogę Ci ją oddac jak będę w bliżej nieokreślonym czasie w Krakowie . Mogę również wysłac na niepełny znany mi adres ale to ryzyko że obróżka nie dojdzie . Quote
dziki.nomada Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 No i Lineczka pojechała... Bała się strasznie, mamy nadzieję, że uda się jej szybko odbudować zaufanie do ludzi. Ucieszy się pewnie z nowego domku :) Quote
erka Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Super:multi:! Dziki.nomada, jeszcze raz dzięki!:loveu::loveu: Tumlinki bezpieczne, teraz szukamy tylko dobrych stałych domków :p. Quote
ewelinka_m Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 ewab napisał(a):Tia... pewne drzwi mi się przypomniały:) no.. :diabloti: cieszę się bardzo.. a ja dzis widziałam Tumlinkę cudowna sunia..bardzo grzeczna w mieszkaniu i na spacerze, na prawdę kochana sunia :loveu: Quote
Od-Nowa Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Już dojechały dziewczyny do AMIGI :-) zaraz będą wieści!! Quote
dziki.nomada Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Yzma z Tumciem narobiły jazgotu, mam nadzieję, że nie przestraszyły dzielnej pani :) O co chodzi z drzwiami? Quote
Od-Nowa Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 nie przestraszyły nie :-) Lineczka całą drogę bardzo spokojnie leżała. Teraz na pewno odbywa się zapoznanie z psami w nowym dt :-) a w weekend odwiedzę Lineczkę :-) :-) :-) Quote
Od-Nowa Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 czyli dzikie skoki zostawiły na 4 rano :diabloti: to wkleję więcej wieści od przedmówczyni :-) Było zamieszanie, bo właśnie weszka mi przywiozła kupkę strachu. ale ta kupka strachu jest bardzo ciekawska. Wstawiłyśmy ją od razu po wejściu do zakrytej kenelki, ale po chwillce ona sama wyszła i zaczęła chodząc opłotkami zwiedzać mieszaknie. została już obwąchana przez moje psy, nawet Bonuś, który za bardzo nie lubi obcych był się z nią zapoznać. weszka została użartya w nogę przezjej braciszka. A mala była wbita pod szafę i za bardzo nie było jak ją stamtąd wyciągać. teraz śpi schowana pod fotelem, ale jak poszłam do łazienki, to za mną tam przyszła. w pewenym momencie nawet dała mi się chwilkę pomiziać po udku. aaa no i jeszcze z nowości - mała strzelila wieeeelkie kupsko najpierw na rękach u weszki trochę zaczęła, a potem dokończyła i tomtak nieźle. ale wiesz, mnie się wydaje, że to wcale nie będzie mały piesek. :-) :-) :-) ogromnie dziękuję Weszko za pomoc transportową :loveu::loveu::loveu: (i oparcie się pokusie porwania maleńkiej!!), Amidze za przyjęcie tego kangura-demolanta:diabloti::loveu::loveu::loveu: i Weronice za przechowanie Lineczki w awaryjnej dobie:loveu::loveu::loveu: oby teraz jak najszybciej nauczyła się normalnego funkcjonowania w domu i psich dobrych manier :-) Quote
AMIGA Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Weszka pstryknęła kilka zdjęć z momentu zapoznawania się stadka, ale nie wiem kiedy wklei. Co do tych manier, to hmmmmmmm - nie wiem, czy moje rozpuszczone psy wykazują sie dobrymi manierami Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.