Jump to content
Dogomania

Pół roku trzymali go w piwnicy!!!A teraz śpi na kanapie:) Marlej ma dom! :):)


Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gusia, a ta biegunka to od wczoraj się zaczęła? Bo u nas też była taka akcja. nawet na Marleyowym wątku pisałam.
Dałam Frotce węgiel i wszystko wróciło do normy. Musiała skubana coś na spacerze dorwać i się posilić.

Posted

mala_czarna napisał(a):
Gusia, a ta biegunka to od wczoraj się zaczęła? Bo u nas też była taka akcja. nawet na Marleyowym wątku pisałam.
Dałam Frotce węgiel i wszystko wróciło do normy. Musiała skubana coś na spacerze dorwać i się posilić.


W sobotę kupa zaczęła być luźniejsza, ale bez tragedii. Za to od wczoraj przyjęła formę fontanny w zasadzie.......

Posted

gusia0106 napisał(a):
W sobotę kupa zaczęła być luźniejsza, ale bez tragedii. Za to od wczoraj przyjęła formę fontanny w zasadzie.......


Kurcze. Chciałam zaproponować żeby go przegłodzić, ale w jego przypadku chyba nie wchodzi to w grę. I tak chudzinka z biedaka jest. A może by go tak teraz na samo suche przestawić?

Posted

mala_czarna napisał(a):
Kurcze. Chciałam zaproponować żeby go przegłodzić, ale w jego przypadku chyba nie wchodzi to w grę. I tak chudzinka z biedaka jest. A może by go tak teraz na samo suche przestawić?



Dokładnie tak zrobiłam. Rano zostawiłam mu samo suche, a jak wrócę ugotuję ryż z piersią bo on jest tak chudy, że aż strach z tą biegunką.

Posted

gusia0106 napisał(a):
Dokładnie tak zrobiłam. Rano zostawiłam mu samo suche, a jak wrócę ugotuję ryż z piersią bo on jest tak chudy, że aż strach z tą biegunką.


Z doświadczenia wiem (przynajmniej jeśli o Wiki chodzi), że nifuroksazyd dość silny jest i u nas dobrze się sprawdzał. Gusia, ale tak sobie myślę, że jeśli nic się nie polepszy to chyba trzeba będzie chłopakowi jakiś antybiotyk dać. Kurcze, że też się takie cholerstwo musiało teraz przytrafić.

Posted

mala_czarna napisał(a):
Z doświadczenia wiem (przynajmniej jeśli o Wiki chodzi), że nifuroksazyd dość silny jest i u nas dobrze się sprawdzał. Gusia, ale tak sobie myślę, że jeśli nic się nie polepszy to chyba trzeba będzie chłopakowi jakiś antybiotyk dać. Kurcze, że też się takie cholerstwo musiało teraz przytrafić.



Kurcze, tego się własnie obawiam:( A Ada mówiła, że on się nie nadaje na antybiotyk jeszcze bo byśmy na skórę podały jakby było ok.
Prawda jest taka, że odporność to on ma żadną, więc łapie wszystko jak leci.
No nic, zobaczymy co będzie jak wrócę.

Posted

Same zobaczcie jaki jest chudziutki....:shake:


I w kontraście z moją nogą


I z ręką...kto to widział, żeby złapać tak 30 kilowego psa..:-(


I żeberka w pełnej okazałości. To długie futro tylko tak maskuje....


A o samookaleczaniu wspominałam...? Musiał to robić w tej cholernej piwnicy...Końcówkę ogona ma całą rozgryzioną, ze zgrubieniami.....

Posted

I na poprawę humoru, Marlej z bliska, z nieco lepszą sierścią ;)


I jeszcze raz


Czasem się uda namówić, żeby spokrzał prosto w obiektyw ;)


A czasami to tak się nawet możemy przytulić na chwilę

Posted

margolcia69 napisał(a):
:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
On jest przerażliwie ccccchhhhuuuuddddyyyyyyyy....
:shake::shake::shake:


Na zdjęciach to nawet aż tak nie widać...On w rzeczywistości jest jeszcze chudszy...:shake:

Kupala miał badanego i na kokcydia i na lambrie, na drożdżaki - w badaniu wszystko wyszło oki

Kryzys rozwolnienieowy chyba czasowo zażegnany.
W domu przez 10 godzin się nie załatwił (wczoraj zrobił to dwa razy w ciągu 3 godzin), na spacerze też nic. Fakt, że było słychac samolot więc panika się załączyła, ale jakby było tak jak wczoraj, to nic by go nie powstrzymało.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Nifuroksazyd to chyba antybiotyk, tak czy inaczej to powinno mu pomóc, tylko daj mu więcej. Węgiel ma dużo słabsze działanie.



to nie antybiotyk;)

Gusia - kup w aptece Taninal albo stoperan jak będzie go jeszcze czyściło;)

Posted

Gusiu jestem i ja......przyszłam sie przywitać tak jak obiecałam:) Mocno trzymam kciuki za Marleja i pamiętaj co mi obiecałaś....gdybyście czegoś potrzebowali wiesz gdzie mnie szukać:)

Posted

Cudowny jest ten jego pychol.... Ale chudzina okropna, to prawda. Mam nadzieję, że juz po biegunce i chłopak odpracuje, co stracił. A czy zjadł suchą karmę którą mu zostawiłaś Gusiu?

Posted

Tora&Faro napisał(a):
Gusiu jestem i ja......przyszłam sie przywitać tak jak obiecałam:) Mocno trzymam kciuki za Marleja i pamiętaj co mi obiecałaś....gdybyście czegoś potrzebowali wiesz gdzie mnie szukać:)


Oooooo, hej Kochaaaanaaaaa!!!! Ale super, że się odezwałaś. Teraz już nie będziesz nas obserwować z ukrycia;)

Jak Ciocie nie znają to ja przedstawię;) Tora&Faro to Gosia ode mnie z pracy. Gosia adoptowała Krzyczkowego szorściaka - Torę. Problemów z nią wciąż dużo - i behawioralnych i zdrowotnych, ale Gosia się nie poddaje - tak zwana twarda sztuka :)

Posted

Nie zjadł.....
Ryżu z kurczaczkiem też nie. Nawet nie skubnął.
Normalnie zostawiam mu na noc pełną michę i jak tylko ja się kładę w sypialni, on leci jeść do kuchni.
Wczoraj nie.....Zjadł tylko troszkę pasztetu z ręki. I jedną paróweczkę drobiową. Więcej nie chciał.

Dzisiaj zostawiłam mu jedno i drugie. Zobaczymy....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...