Jump to content
Dogomania

Pół roku trzymali go w piwnicy!!!A teraz śpi na kanapie:) Marlej ma dom! :):)


Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

andzia69 napisał(a):
dzięki!:p to jest co prawda Józefów...ale moze to blisko...no chyba, ze są osoby z Józefowa (czy to nie tam, gdzie jest schronisko?)


Andzia, mieszkam w okolicy Józefowa, polecam się;)

Gusiu, dobrze, że umówiłaś behawiorystę, z takim to do końca nie wiadomo.

Posted

gusia0106 napisał(a):
I jak sobie poradziłaś z tymi jego atakami malagos?



Agusia - tak samo bylo z Tigerem........nasiliło się, kiedy nabrał masy....
Nie warczał tylko na moje dzieci. Reszta wrogowie...mniej lub bardziej podejrzani.

Ja sobie poradziłam ćwicząc posłuszeństwo z behawiorystą i ustalając ze ja jestem przewodnikiem.
Z Marlejem będzie cieżko, bo na razie to on się średnio do ćwiczeń nadaje.....

Posted

Neigh napisał(a):
Ja sobie poradziłam ćwicząc posłuszeństwo z behawiorystą i ustalając ze ja jestem przewodnikiem.
Z Marlejem będzie cieżko, bo na razie to on się średnio do ćwiczeń nadaje.....


Się nadaje czy się nie nadaje ćwiczyć będzie ;)

Bo wiecie co, ja mało strachliwa do psów jestem, ale wczoraj się przestraszyłam. Nie tego, że ugryzie. Tego, że nie ostrzega. Bo to nie jest naturalne psie zachowanie. A skoro nie ostrzega i nie zachowuje się naturalnie to jest nieobliczalny......

Postępów spacerowych ciąg dalszy. Dziś po południu też zaliczyliśmy spacer wokół bloku. Pierwszy raz. Fakt, że ostatnie 100 metrów w zasadzie ciągnął mnie do klatki, ale to było tylko ostatnie 100 metrów. Ludzi było trochę, psów też, Marlej przestraszony ale dał radę ;)

Acha, no i po dzisiejszym spacerze jesteśmy bogatsi o informację - z kotami to on mieszkał nie będzie :diabloti:

Posted

3 x napisał(a):
gusia
(zabij mnie jeśli za duzo marudze) poszukuję pożyczyć kagańca dla michała czyli dla duzego psa
masz może?


Nie zabiję bo nie marudzisz ;), ale kagańca niestety nie mam, bo nigdy nie musiałam używać :roll: Aż do teraz kurka

Posted

gusia0106 napisał(a):
Nie zabiję bo nie marudzisz ;), ale kagańca niestety nie mam, bo nigdy nie musiałam używać :roll: Aż do teraz kurka

a ja chyba będę wracała z michałem pociągiem
i zdaje się, że potrzebuję na wypadek gdyby ktoś się przyczepił

nic to lecę jeszcze na watek do Trevora moze tam warszawskie dziewczyny mają :oops:

Posted

Gusiu, zaraz wyślę Ci coś na maila - przeczytaj pierwszy rozdział. Napisane tam, że nie zawsze pies ostrzega przed ugryzieniem i nie jest to "nienormalne".
Zresztą zajrzyj, może coś dopasujesz do Marleja.

Posted

jola_li napisał(a):
Gusiu, zaraz wyślę Ci coś na maila - przeczytaj pierwszy rozdział. Napisane tam, że nie zawsze pies ostrzega przed ugryzieniem i nie jest to "nienormalne".
Zresztą zajrzyj, może coś dopasujesz do Marleja.



Dzięki Jolu, przeczytałam. Niby nic o czym nie wiem, ale zdecydowanie układa w głowie. Sama nie wiem co o tym myśleć, zobaczymy;)

Dostałam od Ciebie 10 zł dla Marleja. Baaaaaaaaaaaaardzo dziękujemy :kiss_2:

A dziś widziałam się z Ciocią 3x. Marlej dostał trzy puchy jedzenia i balsam na łapkę.

Gosia, okolice siusiaka też mu mogę tym smarować?

Posted

asiaf1 napisał(a):
a może by go zobaczyła dr Jagna Kudła ona jest behawiorystą i weterynarzem


Już się umówiłam z behawiorystą na poniedziałek.
Ale jak możesz to podeślij mi Asiu jakiś namiar na PW. Zadzwonię, pogadam, co dwie głowy....;)

Posted

gusia0106 napisał(a):


A dziś widziałam się z Ciocią 3x. Marlej dostał trzy puchy jedzenia i balsam na łapkę.

Gosia, okolice siusiaka też mu mogę tym smarować?


nie wiem :oops:
trzebaby poczytac albo zapytac się kogoś mądrzejszego
to jest chyba ogólnie na zaoognione miejsca na skórze,
ja tym smarowałam szew po operacji u Michała
bo przy samym siusiaku sobie lizał
ale na moje szczescie zagoiło się szybko bo balsam ten jest bardzo bardzo gęsty i ja nie umialam nad nim zapanowac :evil_lol:

ps. jedzeniem podzieił się Michaś
i tylko 3 puchy bo w łapach to targałam a cieżkie to to :oops:

Posted

3 x napisał(a):

ps. jedzeniem podzieił się Michaś
i tylko 3 puchy bo w łapach to targałam a cieżkie to to :oops:


jakie tylko????
To są aż trzy puchy !!! :multi:
Baaaaaaardzo dziękujemy

Posted

gusia0106 napisał(a):
jakie tylko????

ja ksiązek dostałam więcej :megagrin::megagrin::megagrin:

daj znac jak wam idzie z balsamem
jakby sie sprawdzał to będziemy kombinowac więcej
jeszcze cosik mi zostało to najwyzej dalej bedziemy się dzielić ;)

Posted

Gosia, okolice siusiaka też mu mogę tym smarować?

nie wiem :oops:
trzebaby poczytac albo zapytac się kogoś mądrzejszego
według moich wiadomości leczą tym stany zapalne i trudne gojenie rany u kobiet po nacięciu krocza przy porodzie więc chyba można

Posted

Siaaaa laaa laaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Marlej dzisiaj wyszedł się ze mną przywitać jak wróciłam z pracy :multi:

Wyszedł z pokoju, podszedł pod drzwi,zaczął piszczeć :-o, UWAGA! machać ogonem :-o:-o:-o i dał się pogłaskać:-o:-o:-o:-o:-o

Trwało to chwilkę dosłownie, ale było

Siaaaaaaa laaaa laaaaaaaaaaaaaaaaaa

:bigcool:

Ps. Marlej nie jest taki gzreczny jak myślałam. Wnioskuję po podrapanych drzwiach i zerwanej żaluzji balkonowej

Posted

U lala :crazyeye:
Pięknie, pięknie :multi:
Tak to jest z tym Marlejem, że raz dostajemy nienajlepsze wiadomości innym razem super wieści.
Marlej dba żeby nudno na wątku nie bylo :razz:

Posted

gusia0106 napisał(a):
Siaaaa laaa laaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Marlej dzisiaj wyszedł się ze mną przywitać jak wróciłam z pracy :multi:

Wyszedł z pokoju, podszedł pod drzwi,zaczął piszczeć :-o, UWAGA! machać ogonem :-o:-o:-o i dał się pogłaskać:-o:-o:-o:-o:-o

Trwało to chwilkę dosłownie, ale było

Siaaaaaaa laaaa laaaaaaaaaaaaaaaaaa

:bigcool:

Ps. Marlej nie jest taki gzreczny jak myślałam. Wnioskuję po podrapanych drzwiach i zerwanej żaluzji balkonowej


Co do pierwszej części - czyli sialalala, no to ja też się bardzo cieszę :evil_lol:
Podrapane drzwi - cieszę się znacznie mniej :razz:

Posted

gusia0106 napisał(a):
Marlej nie jest taki gzreczny jak myślałam. Wnioskuję po podrapanych drzwiach i zerwanej żaluzji balkonowej


Jak był "w gościach" - był grzeczny.
Jak poczuł się "u siebie" - wyluzowuje ;-).

Uważaj, żeby Ci mebli nie poprzestawiał ;-)))).

Posted

gusia0106 napisał(a):
Nie zabiję bo nie marudzisz ;), ale kagańca niestety nie mam, bo nigdy nie musiałam używać :roll: Aż do teraz kurka


Dziewuszki, ja mam kaganiec duży, dla owczarka. Mogę pożyczyć. Prawie nowy, bo nie używam, ale w domu lepiej mieć, bo nigdy nic nie wiadomo gdzie i czym się trzeba będzie z psiurem wybrać...
W razie co, dajcie znać. Gusia zna do mnie numer. Możemy dostarczyć do Wwy w poniedziałek.

Buziaki dla "Odważnego Chłopca" i "Dzielnej Dziewczynki" :loveu:

Posted

gusia0106 napisał(a):
Siaaaa laaa laaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Marlej dzisiaj wyszedł się ze mną przywitać jak wróciłam z pracy :multi:

Wyszedł z pokoju, podszedł pod drzwi,zaczął piszczeć :-o, UWAGA! machać ogonem :-o:-o:-o i dał się pogłaskać:-o:-o:-o:-o:-o

Trwało to chwilkę dosłownie, ale było

Siaaaaaaa laaaa laaaaaaaaaaaaaaaaaa

:bigcool:

Ps. Marlej nie jest taki gzreczny jak myślałam. Wnioskuję po podrapanych drzwiach i zerwanej żaluzji balkonowej


:loveu::multi: super a jak Cię nie ma, nudzi się;)

Dostałam punkt karny za za duży podpis. Jestem zbulwersowana. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...