mala_czarna Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Soema napisał(a): Dzielny z niego chłopak, jestem nadal i wciąż pozytywnie zaskoczona :) Swoją drogą, niezły z niego sprzedawczyk, nie? ;) :evil_lol: Quote
gusia0106 Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 mala_czarna napisał(a):Swoją drogą, niezły z niego sprzedawczyk, nie? ;) :evil_lol: No przyznam się z lekkim wstydem, że jak zobaczyłam, że on u nich od pierwszego razu robi to, na co ja pracowałam miesiącami, to mi się zrobiło trochę przykro :oops: Quote
mala_czarna Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 gusia0106 napisał(a):No przyznam się z lekkim wstydem, że jak zobaczyłam, że on u nich od pierwszego razu robi to, na co ja pracowałam miesiącami, to mi się zrobiło trochę przykro :oops: Tylko weź Gusia pod uwagę, że gdyby nie te miesiące pracy jaką włożyłaś w jego wychowanie, to Marlej nigdy by się tak teraz nie zachowywał ;) Quote
gusia0106 Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 Mam zdjęcie Marleja śpiącego w wannie bo tej burzy...ale chyba Wam nie wstawię bo sama się poryczałam jak je zobaczyłam, a jak wszystkie mi tu ryczeć zaczniecie to będzie trzecia fala powodziowa ;) Quote
malawaszka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 o biedny :( a poza spaniem w wannie jak dał radę? nie było wyskoków z zębami? Quote
mysza 1 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 gusia0106 napisał(a):Mam zdjęcie Marleja śpiącego w wannie bo tej burzy...ale chyba Wam nie wstawię bo sama się poryczałam jak je zobaczyłam, a jak wszystkie mi tu ryczeć zaczniecie to będzie trzecia fala powodziowa ;) Wcale nie jesteśmy histeryczkami ;) A obecne zachowanie Marleja jest takie właśnie dzięki Twojej pracy, jak Ty go brałaś było całkiem inaczej. Quote
gusia0106 Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 malawaszka napisał(a):o biedny :( a poza spaniem w wannie jak dał radę? nie było wyskoków z zębami? Były, ale od początku zostały opanowane Quote
Soema Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Jest mi tak cholernie gorąco, że chętnie spocę oczy :grins: Gusia obraź się na niego i o! Bezczelny jest, nie? To pewnie przez tą..... Glizdę :):):) Quote
Ewa Marta Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 gusia0106 napisał(a):Mam zdjęcie Marleja śpiącego w wannie bo tej burzy...ale chyba Wam nie wstawię bo sama się poryczałam jak je zobaczyłam, a jak wszystkie mi tu ryczeć zaczniecie to będzie trzecia fala powodziowa ;) Dawaj, dawaj..... twarde jesteśmy, nie będziemy ryczeć!!! Quote
gusia0106 Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 [quote name='Ewa Marta']Dawaj, dawaj..... twarde jesteśmy, nie będziemy ryczeć!!! Tak, Ewa :):) Ty zwłaszcza! Ale dobra, chcecie - to macie Quote
mysza 1 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 gusia0106 napisał(a):Tak, Ewa :):) Ty zwłaszcza! Ale dobra, chcecie - to macie Wanna akurat bardzo przytulna jest, kszałt ma dobry, nic dziwnego, ze się tak wpasował. Nie ma co ryczeć;) Quote
Nutusia Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 mysza 1 napisał(a):Wanna akurat bardzo przytulna jest, kszałt ma dobry, nic dziwnego, ze się tak wpasował. Nie ma co ryczeć;) Poza tym, leżał sobie na boczku, a nie "przyklejony i wtopiony" w dno... Wanna jako schron jest superowa. Jeszcze tylko dach i byłby istny schron przeciwburzowy :) Quote
gusia0106 Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 Dostałam sms od Piotrka Hej, wszystko ok, ładnie wychodzi na spacery (bez zębów, cieszy się), zjada bez problemów, wołany niechętnie przychodzi, gdy wracam to się cieszy. Pozdrowienia Quote
Nutusia Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 gusia0106 napisał(a):Dostałam sms od Piotrka Hej, wszystko ok, ładnie wychodzi na spacery (bez zębów, cieszy się), zjada bez problemów, wołany niechętnie przychodzi, gdy wracam to się cieszy. Pozdrowienia REWELACJA! Chyba się mogę już przyznać... Nie wierzyłam, że się uda... Przepraszam, Marlej! Przepraszam, Gusia! Quote
jola_li Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 gusia0106 napisał(a):Dostałam sms od Piotrka Hej, wszystko ok, ładnie wychodzi na spacery (bez zębów, cieszy się), zjada bez problemów, wołany niechętnie przychodzi, gdy wracam to się cieszy. Pozdrowienia Dla mnie to, że Marlej trafił na Gusię, a potem - w trybie natychmiastowym - na Piotra mieści się w kategoriach cudu. I niech tak zostanie :-)! Quote
Ewanka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Nie ma przypadków ... a cuda ... chyba jednak są :) Quote
Ewa Marta Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 [quote name='gusia0106']Tak, Ewa :):) Ty zwłaszcza! Ale dobra, chcecie - to macie Mam jedno skojarzenie..... ten kanal w warsztacie samochodowym, w którym sie schował przed burzą i z którego trafił na pół roku do piwnicy..... Na szczęście dla Marleja on już wie, że po burzy jest spokój i dlatego przeczekał i znowu wyszedł do ludzi. Jola ma rację - wszystko co spotkało Marleja od 1 listopada to cud!!!!!!! Quote
Ellig Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Nutusia napisał(a):REWELACJA! Chyba się mogę już przyznać... Nie wierzyłam, że się uda... Przepraszam, Marlej! Przepraszam, Gusia! Jesli mozna to tylko jedno pytanie, czy Piotr ma rodzine tzn.zone, dzieci? Quote
3 x Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Ellig napisał(a):Jesli mozna to tylko jedno pytanie, czy Piotr ma rodzine tzn.zone, dzieci? Piotr jest chyba synem? w sensie ze tam jest rodzina widać Marlejowi był Piotr pisany od poczatku pobytu u Gusi :) dobra robota dziewczyno :) a wanna - ma kształ idealny dla Marleja :) wiecie co, przy mało którym psie mi się łza w oku kręci jak znajduje dom ale przy Marleju się kreci ech i radośc ze ma chłopina dom i trochę żalu ze juz go nei odwiedzę b kurcze fajny chłopak jest pomimo niektórych wyskoków swoich no i ten dywan ;) Quote
gusia0106 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Ellig napisał(a):Jesli mozna to tylko jedno pytanie, czy Piotr ma rodzine tzn.zone, dzieci? Nie ma. Mieszka razem z Mamą. Quote
Soema Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Maleyowe w szczególności :loveu: i mówisz Gusia, że nie ma jeszcze rodziny.....:hmmmm: :diabloti: Quote
gusia0106 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Soema napisał(a):Maleyowe w szczególności :loveu: i mówisz Gusia, że nie ma jeszcze rodziny.....:hmmmm: :diabloti: Czubek :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Neigh Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Tak sobie Was czytam i myślę..... Że jednak macie nawalone:-) Jak tylko psu znalazły rodzinę.....to zaczęły od razu Gusi też jej szukać:-). Jakaś mania normalnie... Jak takie ście mądre to moze byście znalazły rodzinę dla dwóch rudych kotów mocno młodocianych ( tak z 5 tyg. mają). Jeden warunek żeby rozmowa z tą rodziną nie zaczynała sie od słow "gdzie mogę odebrać kotka"? Ostatnio zaczęłam odpowiadać, ze dopiero po wydaniu kwitu na odbiór. Nie nadaję się do tymczasowania, nie nadaję się do przedadopcyjnych. Dlatego tylko ostatnio czytam:-) A wpisuję się, zeby zapytać - "kiedy mozna zdjąć Marleja z podpisu?" Quote
gusia0106 Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 No gdzie byłaś jak Cię nie było????!!!! Masz zostac z nami i koniec!! Jeszcze nie można :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.