Jump to content
Dogomania

Pół roku trzymali go w piwnicy!!!A teraz śpi na kanapie:) Marlej ma dom! :):)


Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lilk_a napisał(a):
a co to "poprawiacz nastroju"?


Poprawiacz nastroju to lek o nazwie Anafranil - powoduje, że w mózgu jest więcej serotoniny a co za tym idzie, że ma się lepszy nastrój. Sama nie wiem czy nie zarzucić :evil_lol:

Posted

Tora&Faro napisał(a):
Aguś.....na łatwiznę poszłaś normalnie......;)
...kwitek wkleiła zamiast Marleja....:mad:


Ale też w JPG :)

Może mu coś dzisiaj cyknę, chociaż nie wiem czy szkolenie intensywne i robienie fotek to nie za dużo jak na niego;)

Posted

Agula, jak Ci zostaną jakieś te zwiększacze serotoniny w mózgu po Marleyu, to ja sobie baaaaaaardzo chętnie zapodam. Luminal już brałam.....

http://www.dogomania.pl/threads/149256-Karmelek-PILNIE-potrzebna-KAA-DA-pomoc/page18

Tu macie link i pod słowem honoru, łomot się należy każdemu, kto tam nie wejdzie...... A poważnie to baaaaaaaaaaardzo ładnie proszę, bo to jest mój wyrzut sumienia. Niezwykle urodziwy zresztą wyrzutu.
Tak to jest, ze jak pies jest zdrowy, ładny i młody, to każdy olewa......bo zero tragedii. Tiaaa.

I jeszcze raz pytam nie znacie kogoś kto by sie z psami w sporty te takie biegane, skakane zabawiał??

Posted

gusia0106 napisał(a):
Ja się zabawiłam jak Marlej zwiał i powiedziałam sobie, że nigdy więcej ;)


No... trochę byłaś zmachana po całym dniu biegania na świeżym powietrzu;-) A tak poważnie.... ciary mnie przechodzą, jak sobie przypomnę tę bezsilność. Bo niby pies jest, widac go, a ni groma nie da się złapać.
Ciekawe, kiedy w końcu chłopak sobie pogania bez smyczy. A może by poszukac gdzieś jakiegoś doskonale ogrodzonego ogrodu kiedyś i pozwolić mu poganiać? Może ktoś z sympatyków Marleja ma takie miejsce i na wiosnę mógłby go zaprosić na spacer?

Posted

[quote name='mala_czarna']Cyknij tak z ukrycia. Jak będzie sobie leżał na sławetnym dywanie to Ty się przyczaj zza winkla i pstryknij! :p
albo zza kwiatka ;)

Posted

Neigh napisał(a):
Ja mam doskonale ogrodzony ogród:-). Jeśli nie da rady górą ( jak onegdaj Kołtunek zwany Wiewórecką) to przyjezdzajcie:-)


Skorzystamy pewnie, tyle, że jeszcze trochę...on nie przychodzi na zawołanie, ani na nic. Na linkę tylko ;) Oczywiście jak jest przywiązany na jej drugim końcu ;)

Posted

gusia0106 napisał(a):
Poprawiacz nastroju to lek o nazwie Anafranil - powoduje, że w mózgu jest więcej serotoniny a co za tym idzie, że ma się lepszy nastrój. Sama nie wiem czy nie zarzucić :evil_lol:


daj znać czy działa ;)

Posted

gusia0106 napisał(a):
Skorzystamy pewnie, tyle, że jeszcze trochę...on nie przychodzi na zawołanie, ani na nic. Na linkę tylko ;) Oczywiście jak jest przywiązany na jej drugim końcu ;)


Mój ogród też ogrodzony baaardzo dokładnie sztachetami - siatka się nie sprawdziła w przypadku Oskara (tylko górą wchodzi w rachubę - sztachety standardowe 1.4 plus podmurówka). Moje stado (no, może z wyjątkiem Tośki) się wyprowadzi na spacer, a Marlej niech gania i wcale nie musi przychodzić na zawołanie :diabloti:

Posted

Przychodzi na zawołanie na klatce - słowo ;)
W domu ni cholery...

Ale za to jak kucam mogę już trzymać smakołyk nad jego głową co nie powoduje paniki i ucieczki. Jak stoję to jeszcze nie mogę, ale myślę, że to kwestia czasu.

I wiecie co się dzisiaj stało? :)
Koło 3 budzi mnie natrętny wzrok. Patrzę, a koło łóżka stoi Marlej nazywany też przeze mnie Kilerem + Mordercą.
Myślę sobie jak nic chce mnie zeżreć;) Albo wyjść chociaż;)

A wiecie czego on chciał?

ŻEBY PIESKA POGŁASKAĆ :):):)
Ze trzy minuty nadstawia się do głaskania :)

Sia la la la laaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Posted

Oj weź no nie bądź taka skromna :p Chyba wiadomo, że te postępy to dzięki Tobie. Ta, ja wiem, że behawiorysta jest nieoceniony w takiej sytuacji, ale gdybyś nie dostosowywała się do jego rad to guzik by było, a nie Marley wychodzący na prostą. Uff, ale Ci kadzę, co? ;)

Posted

mala_czarna napisał(a):
Oj weź no nie bądź taka skromna :p Chyba wiadomo, że te postępy to dzięki Tobie. Ta, ja wiem, że behawiorysta jest nieoceniony w takiej sytuacji, ale gdybyś nie dostosowywała się do jego rad to guzik by było, a nie Marley wychodzący na prostą. Uff, ale Ci kadzę, co? ;)


Chcesz coś czy jak???:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...