amikat Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Dostałam informacje że akt oskarżenia w sprawie LILI trafił z prokuratury do sądu!!!! No to się zaczęło! Quote
HebaNova Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 no to trzymamy kciuki za odpowiedni finał sprawy!!! Quote
Vlk Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Korba to fajne imię. Dla szalonego psa ;) A Lilu jest też ładne, takie delikatne... w sam raz dla tej sunieczki. No chyba, że w domu metamorfozę przeszła.. i szaleje, odrabiając dni cierpienia. A jak tam te wyniki badań? Jak się czuje psinka? Quote
amikat Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Przepraszam za offa. Na pomoc http://www.dogomania.pl/threads/179661-UMIERALNIA-NA-POMOC-Szczeniaki-zjadane-przez-szczury-psy-i-kozy-w-karcerze Quote
amikat Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Vlk napisał(a):Korba to fajne imię. Dla szalonego psa ;) A Lilu jest też ładne, takie delikatne... w sam raz dla tej sunieczki. No chyba, że w domu metamorfozę przeszła.. i szaleje, odrabiając dni cierpienia. A jak tam te wyniki badań? Jak się czuje psinka? Jestesmy po wizycie behawiorysty. Zalecone ćwiczenia. Sprawa trafiła do sądu. Nie zgodziliśmy sie na wyrok 5000 zł. grzywny w ramach samoukarania. Mamy inny pomysł.l :diabloti: Quote
rita60 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 amikat napisał(a):Jestesmy po wizycie behawiorysty. Zalecone ćwiczenia. Sprawa trafiła do sądu. Nie zgodziliśmy sie na wyrok 5000 zł. grzywny w ramach samoukarania. Mamy inny pomysł.l :diabloti: Mam nadzieje,ze szatanski:evil_lol: Quote
Ada-jeje Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 I tak trzymajcie amikat, to ma byc bolesne a zarazem podane do publicznej wiadomosci. Quote
Jasza Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 5000 za skatowane, cierpiące zwierzątko!!!!!!!!! Nóż się w kieszeni otwiera! Dobrze, że macie inny pomysł i oby się udało, cokolwiek to jest. Quote
amikat Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 dokładnie. będziemy oskarżycielem posiłkowym w sprawie Quote
Ada-jeje Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Grzywna, na niej skorzysta tylko panstwo, a 2000 zl. nawiazki bo to gorna granica skorzysta Fundacja, do tego moze dojsc jeszcze odpracowanie na cele spoleczne np. w schronisku, podanie do publicznej wiadomosci, a przy nawiazce beda zawiasy. Quote
__Lara Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Ale dobrze, że chociaż pieniężnie ich dotknie...........! a jak macie jeszcze coś lepszego to jeszcze lepiej :angryy: Quote
amikat Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Oby go Larciu dotknęło..... o to sie modle Quote
Jan Grzegorczyk (J@sio) Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 :diabloti:I tak trzymac!:diabloti: Quote
JOMA Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 [INDENT] "BĘDZIŃSKIEJ AKCJI" ciąg dalszy - teraz potrzebujemy domków, które wynagrodzą tym zwierzakom udręczone życie,karmy, legowiska, ... ale ciągle i wciąż pieniędzy. Trzeba całe towarzystwo odrobaczyć, odpchlić, zaszczepić no i wyleczyć, że nie wspomnę już o transporcie, jedzeniu i to dobrym jakościowo - pieski miały wprawdzie duże brzuszki szkoda tylko, że od robali ! Siano, jabłka, owoce, jarzyny i słoma dla kóz ! - lista bardzo długa. http://www.dogomania.pl/threads/1796...ozy-w-karcerze [FONT=Times New Roman]Jeżeli ktoś chce pomóc finansowo to prosimy o wpłaty: [/FONT] na konto fundacji z dopiskiem "darowizna na rzecz fundacji SOS" lub "interwencja Będzini" FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-303 Dąbrowa Górnicza ul. Kasprzaka 62 m21 Numer konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 IBAN PL93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 [FONT=Times New Roman]SWIFT GBGCPLPK[/FONT] Quote
JOMA Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 [INDENT] [INDENT] [INDENT] [INDENT] UWAGA! FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT ZMIENIŁA ADRES SIEDZIBY Poprzedni adres: 41-303 Dąbrowa Górnicza, ul. Kasprzaka 62/21 Nowy adres: Fundacja S.O.S. dla Zwierząt 41-508 Chorzów – Maciejkowice Ul. Antoniów 1 Jest to nadal ta sama Fundacja! [FONT=Times New Roman]nr KRS i nr konta bankowego pozostał oczywiście ten sam[/FONT] Quote
Vlk Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 amikat napisał(a):Jestesmy po wizycie behawiorysty. Zalecone ćwiczenia. Sprawa trafiła do sądu. Nie zgodziliśmy sie na wyrok 5000 zł. grzywny w ramach samoukarania. Mamy inny pomysł.l :diabloti: no słusznie. Ale przyznać muszę, że 5000 w takiej sprawie to chyba i tak dość dużo, jak na nasz wymiar sprawiedliwości. Trzymam kciuki za powodzenie sprawy, jak kata surowo ukarają, to może to będzie jakiegoś rodzaju precedens? Może w końcu coś ruszy i dręczyciele zwierząt zaczną drżeć? I skoro uczucia innej, żywej istoty ich nie obchodzą to zacznie ich obchodzić kara... Quote
Jasza Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Na to liczymy. Chociaż wiem, że to długo potrwa, ale oby wszystko się poukładało jak najgorzej dla tego drania. Quote
Odi Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Przepraszam za offa: wielka prośba - podpisujcie i rozsyłajcie tę petycję: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5247 Quote
amikat Posted April 23, 2010 Author Posted April 23, 2010 A ja odliczam dni do rozprawy..... Odi - jasne - rozsyłam Quote
Odi Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 amikat napisał(a):A ja odliczam dni do rozprawy..... Odi - jasne - rozsyłam Amikat - trzymam kciuki za Was i za Lilusię. Dzięki za rozsyłanie. Quote
amikat Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 Kochani! No i po rozprawie - pierwszej ;)!!! Na godzinę 10:15 stawiłam się w sądzie. Rozprawa miała być zaoczna bo Michaś chciał się samoukarać. 5000 zł to jego o i prokuratora uzgodniony pomysł. Oczywiście do 10:20 sędzia sienie pojawił. Dopiero kiedy zaczepiłam panią przechodzącą korytarzem dowiedziała się ze sędzia nie wiedział ze ma przyjść ale zaraz zaczynamy... ech nie ma jak szacunek wzajemny. Pana Michasia nie było. Sąd (na oko ok 40 lat, gładziutka buzia, szczupły galant) powiedział jaki jest zaproponowany wyrok i co my na to. No to ja na to ze chcemy zwrotu kosztów leczenia 6000 zł. , przepadku psa na naszą rzecz na STAŁE i orzeczenia zakazu trzymania zwierząt przez oskarżonego. Najpierw zapytała CO????ILE?????? 6000????????ZA LECZENIE PSA???????????? No to zapytałam wysokiego sądu czy wie ze pies 6 miesięcy dochodzi do siebie, ze prawie 2 miesiące siedział w szpitalu i że był diagnozowany najlepiej jak się dało.... Wyraziłam też obawę ze sąd nie zna stawek weterynaryjnych......... Sa natomiast zapytał czy mamy KRS, czy potrafię udokumentować wydatki i poinformował mnie ze o ile może zasadzić przepadek psa o tyle nie zasadzi zakazu trzymania zwierząt, bo nie może (czytaj - Michaś nie zabił psa . Jakby zabił toby postanowili zakazać trzymania mu zwierząt) . Następnie sąd nie taki wysoki powiedział że 19.05. zostanie wezwany pan Michaś i prokurator coby ten wyrok uzgodnić a ustalenia pierwotne cofnąć. I wyszłam . Katem oka zobaczyłam że przyszedł w międzyczasie Michaś z kobita i siedzi na korytarzu. Nie poznałam go do końca w zasadzie bo ogolił głowę, skurczył sie jakoś i był bez czapki a tak go widziałam ostatnio. Wyszłam przez sąd i słyszę za sobą psze pani!!! pani sie wróci !!! sędza prosi!!! CYRK! Wróciłam . Wchodzę na salę. Michaś stoi skruszony. Sędzia go zapytał czy zrzeka się praw do psa.Powiedział że się zrzeka - bo taki nerwowy on jest że strach i już żadnego psa nie chce. Następnie sędzia zapytał co on zwrot kosztów leczenia psa - powiedział ze dobrze zwróci. To sędzia pyta czy on wie ile to jest bo ta oto pani z fundacji chce 6000 zł. To on mówi ze zwróci ze wie ale ze w takim razie niech go z grzywny zwolnią. Mówił ze jest jedynym żywicielem rodziny. Sędzia pytał czy ma żonę - nie odpowiedział czy ma dzieci - nie ona ma. No to sąd ustalił ze sam siebie utrzymuje. Jest jedynym żywicielem - dla siebie. Sąd zaproponował że zmniejszą mu grzywnę żeby mógł zapłacić koszty ale ze i tak to będzie dla niego dużo. Poprosił sędzia ponownie o udokumentowanie wydatków na Punię / Lili (nie ma kłopotu - dostanie).Następnie sędzia zapytał skąd fundacja bierze pieniądze? Skąd mieśmy żeby wyłożyć? No to mówię - ze zbiórki publicznej, z wpłat na konto (darowizn) . Nagle odzywa Michaś "Tak , oni zbierali na MOJEGO psa". Potwierdziłam ze przychodziły wpłaty dekretowane na LILI ale ze nie uważam aby przez to Michaś miał sie wyślizgać. Są psy które nie mają właścicieli, chore poszkodowane a Michaś stłukł SWOJEGO psa i powinien bulić. Tak czy tak sędzia dostanie wykaz wydatków i zobaczymy ile zasądzi. Już na koniec przy wtórze płaczu Michasia jaki biedny i jak mało zarabia zaświtał mi szatański plan. Powiedziałam ze proponuję - 1000 zł. grzywny, 4000 zwrotu kosztów a pozostałe 2000 zł pan Michaś odpracuje pod naszym nadzorem w schronisku lub w fundacji (rowy mamy do kopania pod ogrodzenie, może boksy sprzątać) . Poogląda z bliska jak cierpią zwierzęta - powiedział też że może mu ta AGRESJA spadnie. Sędzia uznał ze to dobra propozycja. 19.05. mamy ostatnią rozprawę z prokuratorem. Mam nadzieję ze nic się nie zmieni . Co najważniejsze - LILI JEST JUŻ BEZPIECZNA iw swoim domu. Robiąc zestawienie dla sądu rozliczę końcowo wątek. Czeka nas tylko sterylizacja Lili w najbliższych tygodniach. UFFFFFFFFFFFF Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.