Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Korba to fajne imię. Dla szalonego psa ;) A Lilu jest też ładne, takie delikatne... w sam raz dla tej sunieczki. No chyba, że w domu metamorfozę przeszła.. i szaleje, odrabiając dni cierpienia.
A jak tam te wyniki badań? Jak się czuje psinka?

Posted

Vlk napisał(a):
Korba to fajne imię. Dla szalonego psa ;) A Lilu jest też ładne, takie delikatne... w sam raz dla tej sunieczki. No chyba, że w domu metamorfozę przeszła.. i szaleje, odrabiając dni cierpienia.
A jak tam te wyniki badań? Jak się czuje psinka?


Jestesmy po wizycie behawiorysty. Zalecone ćwiczenia.

Sprawa trafiła do sądu. Nie zgodziliśmy sie na wyrok 5000 zł. grzywny w ramach samoukarania. Mamy inny pomysł.l :diabloti:

Posted

amikat napisał(a):
Jestesmy po wizycie behawiorysty. Zalecone ćwiczenia.

Sprawa trafiła do sądu. Nie zgodziliśmy sie na wyrok 5000 zł. grzywny w ramach samoukarania. Mamy inny pomysł.l :diabloti:

Mam nadzieje,ze szatanski:evil_lol:

Posted

5000 za skatowane, cierpiące zwierzątko!!!!!!!!!
Nóż się w kieszeni otwiera!
Dobrze, że macie inny pomysł i oby się udało, cokolwiek to jest.

Posted

Grzywna, na niej skorzysta tylko panstwo, a 2000 zl. nawiazki bo to gorna granica skorzysta Fundacja, do tego moze dojsc jeszcze odpracowanie na cele spoleczne np. w schronisku, podanie do publicznej wiadomosci, a przy nawiazce beda zawiasy.

Posted

[INDENT] "BĘDZIŃSKIEJ AKCJI" ciąg dalszy - teraz potrzebujemy domków, które wynagrodzą tym zwierzakom udręczone życie,karmy, legowiska, ... ale ciągle i wciąż pieniędzy. Trzeba całe towarzystwo odrobaczyć, odpchlić, zaszczepić no i wyleczyć, że nie wspomnę już o transporcie, jedzeniu i to dobrym jakościowo - pieski miały wprawdzie duże brzuszki szkoda tylko, że od robali ! Siano, jabłka, owoce, jarzyny i słoma dla kóz ! - lista bardzo długa.

http://www.dogomania.pl/threads/1796...ozy-w-karcerze



[FONT=Times New Roman]Jeżeli ktoś chce pomóc finansowo to prosimy o wpłaty:
[/FONT]
na konto fundacji z dopiskiem "darowizna na rzecz fundacji SOS" lub "interwencja Będzini"

FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT
41-303 Dąbrowa Górnicza
ul. Kasprzaka 62 m21

Numer konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001
IBAN PL93 1560 0013 2367 0569 2079 0001
[FONT=Times New Roman]SWIFT GBGCPLPK[/FONT]

  • 2 weeks later...
Posted

[INDENT] [INDENT] [INDENT] [INDENT] UWAGA!

FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT ZMIENIŁA ADRES SIEDZIBY
Poprzedni adres:
41-303 Dąbrowa Górnicza, ul. Kasprzaka 62/21


Nowy adres:
Fundacja S.O.S. dla Zwierząt
41-508 Chorzów – Maciejkowice
Ul. Antoniów 1


Jest to nadal ta sama Fundacja!

[FONT=Times New Roman]nr KRS i nr konta bankowego pozostał oczywiście ten sam[/FONT]

Posted

amikat napisał(a):
Jestesmy po wizycie behawiorysty. Zalecone ćwiczenia.

Sprawa trafiła do sądu. Nie zgodziliśmy sie na wyrok 5000 zł. grzywny w ramach samoukarania. Mamy inny pomysł.l :diabloti:


no słusznie. Ale przyznać muszę, że 5000 w takiej sprawie to chyba i tak dość dużo, jak na nasz wymiar sprawiedliwości.
Trzymam kciuki za powodzenie sprawy, jak kata surowo ukarają, to może to będzie jakiegoś rodzaju precedens? Może w końcu coś ruszy i dręczyciele zwierząt zaczną drżeć? I skoro uczucia innej, żywej istoty ich nie obchodzą to zacznie ich obchodzić kara...

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

amikat napisał(a):
A ja odliczam dni do rozprawy.....

Odi - jasne - rozsyłam


Amikat - trzymam kciuki za Was i za Lilusię.

Dzięki za rozsyłanie.

Posted

Kochani!
No i po rozprawie - pierwszej ;)!!!
Na godzinę 10:15 stawiłam się w sądzie. Rozprawa miała być zaoczna bo Michaś chciał się samoukarać. 5000 zł to jego o i prokuratora uzgodniony pomysł. Oczywiście do 10:20 sędzia sienie pojawił. Dopiero kiedy zaczepiłam panią przechodzącą korytarzem dowiedziała się ze sędzia nie wiedział ze ma przyjść ale zaraz zaczynamy... ech nie ma jak szacunek wzajemny. Pana Michasia nie było. Sąd (na oko ok 40 lat, gładziutka buzia, szczupły galant) powiedział jaki jest zaproponowany wyrok i co my na to. No to ja na to ze chcemy zwrotu kosztów leczenia 6000 zł. , przepadku psa na naszą rzecz na STAŁE i orzeczenia zakazu trzymania zwierząt przez oskarżonego. Najpierw zapytała CO????ILE?????? 6000????????ZA LECZENIE PSA???????????? No to zapytałam wysokiego sądu czy wie ze pies 6 miesięcy dochodzi do siebie, ze prawie 2 miesiące siedział w szpitalu i że był diagnozowany najlepiej jak się dało.... Wyraziłam też obawę ze sąd nie zna stawek weterynaryjnych.........
Sa natomiast zapytał czy mamy KRS, czy potrafię udokumentować wydatki i poinformował mnie ze o ile może zasadzić przepadek psa o tyle nie zasadzi zakazu trzymania zwierząt, bo nie może (czytaj - Michaś nie zabił psa . Jakby zabił toby postanowili zakazać trzymania mu zwierząt) .
Następnie sąd nie taki wysoki powiedział że 19.05. zostanie wezwany pan Michaś i prokurator coby ten wyrok uzgodnić a ustalenia pierwotne cofnąć. I wyszłam .
Katem oka zobaczyłam że przyszedł w międzyczasie Michaś z kobita i siedzi na korytarzu. Nie poznałam go do końca w zasadzie bo ogolił głowę, skurczył sie jakoś i był bez czapki a tak go widziałam ostatnio.
Wyszłam przez sąd i słyszę za sobą psze pani!!! pani sie wróci !!! sędza prosi!!! CYRK!
Wróciłam . Wchodzę na salę. Michaś stoi skruszony. Sędzia go zapytał czy zrzeka się praw do psa.Powiedział że się zrzeka - bo taki nerwowy on jest że strach i już żadnego psa nie chce.
Następnie sędzia zapytał co on zwrot kosztów leczenia psa - powiedział ze dobrze zwróci. To sędzia pyta czy on wie ile to jest bo ta oto pani z fundacji chce 6000 zł.
To on mówi ze zwróci ze wie ale ze w takim razie niech go z grzywny zwolnią. Mówił ze jest jedynym żywicielem rodziny. Sędzia pytał czy ma żonę - nie odpowiedział czy ma dzieci - nie ona ma. No to sąd ustalił ze sam siebie utrzymuje. Jest jedynym żywicielem - dla siebie.
Sąd zaproponował że zmniejszą mu grzywnę żeby mógł zapłacić koszty ale ze i tak to będzie dla niego dużo. Poprosił sędzia ponownie o udokumentowanie wydatków na Punię / Lili (nie ma kłopotu - dostanie).Następnie sędzia zapytał skąd fundacja bierze pieniądze? Skąd mieśmy żeby wyłożyć? No to mówię - ze zbiórki publicznej, z wpłat na konto (darowizn) . Nagle odzywa Michaś "Tak , oni zbierali na MOJEGO psa". Potwierdziłam ze przychodziły wpłaty dekretowane na LILI ale ze nie uważam aby przez to Michaś miał sie wyślizgać. Są psy które nie mają właścicieli, chore poszkodowane a Michaś stłukł SWOJEGO psa i powinien bulić. Tak czy tak sędzia dostanie wykaz wydatków i zobaczymy ile zasądzi.
Już na koniec przy wtórze płaczu Michasia jaki biedny i jak mało zarabia zaświtał mi szatański plan. Powiedziałam ze proponuję - 1000 zł. grzywny, 4000 zwrotu kosztów a pozostałe 2000 zł pan Michaś odpracuje pod naszym nadzorem w schronisku lub w fundacji (rowy mamy do kopania pod ogrodzenie, może boksy sprzątać) . Poogląda z bliska jak cierpią zwierzęta - powiedział też że może mu ta AGRESJA spadnie.
Sędzia uznał ze to dobra propozycja. 19.05. mamy ostatnią rozprawę z prokuratorem. Mam nadzieję ze nic się nie zmieni .
Co najważniejsze - LILI JEST JUŻ BEZPIECZNA iw swoim domu.

Robiąc zestawienie dla sądu rozliczę końcowo wątek. Czeka nas tylko sterylizacja Lili w najbliższych tygodniach.
UFFFFFFFFFFFF

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...