Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ewa i flatki']Jak się uporamy z Kokosem, to poszukamy całą parą domu małemu Amikowi.
Czy kierownik i wet wiedzą o tym, że wszystko jest na dobrej drodze?
A ja myślę o tym psiaku, który zaoiekował się Kokosem w boksie ...
Nie dałoby rady i jego zabrać do Holandii ?[/QUOTE]

jejeku ja tez o nim myślę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! miałam właśnie pytać, co to za dobra psina!!!!!!!!!!!!
koniecznie trzeba o nim pamiętać!!!! jak nie do Holandii to ja mu zrobię ogłoszenie w Metrze!!!!!

  • Replies 315
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ewa i flatki']Jak się uporamy z Kokosem, to poszukamy całą parą domu małemu Amikowi.
Czy kierownik i wet wiedzą o tym, że wszystko jest na dobrej drodze?
A ja myślę o tym psiaku, który zaoiekował się Kokosem w boksie ...
Nie dałoby rady i jego zabrać do Holandii ?[/QUOTE]
Nie bardzo, bo musi przejść całą procedurę. Koniec kwarantanny - szczepienie - dwa tyg. kastracja.

Posted

a było to tak......:oops:
chodzę po schronisku, zdjęcia pstrykam, psom na kwarantannie też, i widzę, że w jednym boksie wszystkie psiaki w moją stronę zwrócone tylko jeden pupeczką do mnie wypięty.... myślę sobie, coś pewnie innego go zainteresuje niż ja....


więc poszłam dalej pstrykać...i szukać KOKOSKA.... chodzę, chodzę, szuka...weszłam do boksów zarezerwowanych na kwarantannę i widzę, siedzi sobie drobinka pod ścianą, coś mu przed oczami błyska więc spogląda w moją stonę....
a co widzę dalej za jego plecami?... jak ten sam piesek od wcześniej zwróconej w moim kierunku pupki stoi w przejściu i warczocha na innego psa....

tamten chce się przecisnąc obok do środka, a odwrócona wcześniej pupka też w zaparte i mu nie da

no i nie wiem czy to była tak naprawdę obrona, może wiedział, że nowy towarzysz niedoli nie ma ochoty na zaprzyjaźnianie się, że się boii, że jest tak ciemno i zimno..... czy tylko zwadę miał z tamtym?:niewiem::niewiem:
oto on



Sami oceńcie.
Ocelotku, ten piesek był razem z Baksterem w boksie na kwarantannie, a Bakster był już ostatnio na spacerze z Ciotką"E". Wydaje mi się, że go tylo odjajczyć pozostaje.... jakie nieprzyjemne słowo:oops:

Posted

[quote name='ocelot']Rozdzwoniły się telefony.
Wczoraj jeden, dzisiaj dwa. Oby.[/QUOTE]

To znaczy co? Gdyby ktoś chciał zaadoptować Kokosa to pies zostanie w Polsce? :razz:

Posted

[quote name='Inez de Villaro']Nusia- załóz pieskowi osobny watek, może ktoś go wypatrzy a cioteczki będą podnosić i ogłaszać!!!
Dajmy mu szansę...w schronie ma niewielką! Taki zwykły kundelek a taki śliczny.[/QUOTE]
Też tak Nusi podpowiadam.

Jedna Pani mocno na Kokosa zawzięta, nie dałam rady jej zniechęcić.

Ale inna mi się bardziej podoba, jutro da mi znać jaka decyzja. Tylko te koty choroba.

Posted

[quote name='Inez de Villaro']Nagle tyle opcji...ocelot, jak Ty to robisz??[/QUOTE]
Oj to nie ja...
To Wy kochane.
Chciałyście pomóc i Kokos ma tysiąc ogłoszeń przecież zrobionych.
A dwa, że to Pudelek i chyba to zwiększa bardzo jego szansę. Ludzie to jednak snoby. A tyle kundelków czeka i nikt nawet nie zerknie.

Posted

A to Dixie i Pepe. Pepe pojechał kilka miesięcy temu do Holandii, a Dixi we wrześniu do niego do domku tymczasowego, ale... został w nim na stałe.
Dixie to starszy psiak, w Tomaszowie bez szans na adopcje
Tu w schronisku

Tu popatrzcie sami



Posted

Może zadam głupie pytanie, ale jestem na Dogo dopiero trzy miesiące, nie znam jeszcze wszystkich psich zagadnień. Dlatego, proszę, wybaczcie mi pytanie :oops: , ale ciekawi mnie dlaczego nasze psy z Polski tak chętnie adoptują Holendrzy czy w Niemcy? Czy tam nie mają swoich psów i schronisk? I odwrotnie, czy Polacy też adoptują zagraniczne" psy? Oczywiście, fakt adopcji nawet za granicę bardzo mnie cieszy, zawsze jest to wielka sprawa dla bezdomnego psa.

Posted

Ja znam tylko Ellen i Janett.
One pomagaja nam bo kochają psy, a takich schronisk jak u nas w Holandii nie ma. Tam jest inna kultura na szczęście. I najpiękniejsze jest to, że one pomagają starszym, nieadopcyjnym psiakom też.
No chciałam Wam pokazać, ze Kokosik jeśli pojedzie do Holandii to w najlepsze ręce.

Posted

[quote name='ocelot']Ja znam tylko Ellen i Janett.
One pomagaja nam bo kochają psy, a takich schronisk jak u nas w Holandii nie ma. Tam jest inna kultura na szczęście. I najpiękniejsze jest to, że one pomagają starszym, nieadopcyjnym psiakom też.
No chciałam Wam pokazać, ze Kokosik jeśli pojedzie do Holandii to w najlepsze ręce.

A co taki rozwinięty kraj robi, jak jakiś pies błąka się po ulicy? Co prawda byłam w innym rozwiniętym kraju Europy niż Holandia, ale tam wałęsające się psy wyłapywano, a jeśli w odpowiednim czasie właściciel się nie zgłaszał, usypiano. :-(

Posted

uprzejmie trzeba zawsze odpowiedzieć na zadanie pytanie..... odpowiadam dlaczego od nas adoptują psiaki ze schronisk: bo nasze Polskie pieski są naj, naj, naj:loveu:;):oops:

Koty, koty, ciągle te koty. Koty sobie dadzą radę najwyżej na kredens wskoczą, zresztą jak niby Kokosik miał by je gonić skoro by ich nie widział przez te swoje oczka...

Posted

To ja może dodam jeszcze od siebie krótko, żeby rzeczywiście nie zaśmiecać wątku.
Nie jestem specjalistką od tego co dzieje się w Holandii, ale rzeczywiście byłam tam i mogę powiedzieć co widziałam. A widziałam nasze psy w cudownych domach. Psy, które w Polsce często nie miały szans na adopcję, które miesiącami, a nawet latami czekały w opolskim i tomaszowskim schronisku na adopcję. Mają tam cudowną opiekę, ciepłe legowiska, pełne miski, są szczęśliwe, zadowolone, zrelaksowane i beztroskie.
W Holandii byłam nie całe 2 tygodnie, przez duże miasta jedynie przejeżdżałam, ale nigdzie- ani w mieście, ani w miasteczkach, ani na wsiach nie widziałam ani jednego błąkającego się psa.
Byłam w jednym schronisku. Było tam 15 psów.
Fundacja Vagabond Pets pomaga zwierzętom w Polsce bo zna sytuację polskich schronisk. U nich problem bezdomności nie jest aż tak duży jak u nas. Są tam organizacje, które zajmują się zwierzętami w kraju. Vagabond Pets postanowiło pomagać w Polsce i w ciągu 2 lat naszej współpracy po nowe życie pojechało już ponad 50 psów.

Wracając do Kokosika.
Jeśli jest zainteresowanie nim tu na miejscu, jeśli znajdzie się odpowiedzialna, świadoma osoba, która go przygarnie to lepiej dla niego. Podróż do Holandii jest długa i, nie da się ukryć, męcząca (mimo tego, że pieski podróżuja w klatkach transportowych dostosowanych do ich wielkości i są przez całą podróż doglądane). Natomiast jeśli w ciągu tych 3 tygodni nie znajdzie się dom w Polsce to Kokosik ma zapewniony dom tymczasowy w Holandii, u ludzi których poznałam, a którzy adoptowali pieska z Tomaszowa - staruszka wyłowionego z rzeki, z chorym serduszkiem.
Obojętnie jednak gdzie miałby on znaleźć dom trzeba go czym prędzej wyciągnąć ze schroniska. My jako funadacja zobowiązujemy się do opieki nad nim.
Jak na razie są opcje dla niego: 1. oferowana przez Inez de Villaro, 2. IraKa tu na wątku zaproponowała tymczas we Wrocławiu, 3. ja telefonicznie dostałam propozycję tymczasu w Białej Podlaskiej.
Myślę, że najwygodniejszą opcją jest DT we Wrocławiu, bo gdyby Kokosik miał jechać do Holandii to wyjazd jest z Opola, a z Wrocławia do Opola to rzut beretem. Tak więc zabieram się do posania priva do IraKa
:-)

PS: jestem pod wielkim wrażeniem jak dużo osób i jak szybko zaangażowało się w pomoc Kokoskowi. Wielkie wyrazy szacunku dla Was wszystkich :)

Posted

Dziewczyny, dziękuję za wyjaśnienie mi tematu. Mam teraz klarowny obraz. A ta liczba 50 psów jest rzeczywiście imponująca. Wspaniale!!! :loveu:

Ewa i flatki, przepraszam, że zdenerwowałam Ciebie tymi moimi naiwnymi pytaniami, ale naprawdę nie miałam rozeznania w tej sprawie. :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...