Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na dzień 09.12.09
Kokosek zostaje u Pani Renaty w Warszawie. DT przekształciło się w DS. Nie tak miało być, ale... ja jestem z tego powodu szczęśliwa:):):):)

Na dzień 07.11.09
Kokosik już w domu tymczasowym w Warszawie.
Prawdopodobnie jest młodszy niż myśleliśmy i zdrowszy.
Przed nim wizyta u lekarza i kastracja.
Jak również szukanie domku stałego.
Kokosik nie kłapie zębiszczami wcale.

Mała, biała kuleczka.
Trzęsąca się, przerażona, skulona w rogu boksu kwarantanny.
Wszystkiego się boi... Boi się szczekania towarzyszy niedoli, boi się pracowników schroniska, weterynarza.
Nie wie, nie rozumie co się stało.
Ma co najmniej 10 lat, bielmo na ślepkach i wyrok... Tak, bo czy stary, niewidomy, pokazujący ze strachu ząbki piesek ma jakąś szansę na adopcje?
W naszym schronisku nie ma....


Kokos, bo takie imię dostał od nas wolontariuszy wyszedł na spacer jak codziennie. Zapewne się cieszył, w końcu ze swoim Panem prawda?
Był to trochę dłuższy spacer, ale dzielnie truchtał obok.
Został przywiązany do ławki, padła komenda "zostań", więc został. I czekał..., czekał..., kilka godzin czekał.
Ktoś przyszedł, ale to nie był jego Pan, obcy facet odwiązał go i kawałek dalej przywiązał do swojego płotu. Zadzwonił do schroniska....
Po Kokosika przyjechała następna obca osoba..., jeszcze z wiarą wsiał do samochodu, jeszcze dzielnie dreptał dalej.
Po zamknięciu bramy rozległ się przeraźliwy jazgot 150 innych psów. Serce Kokosika stanęło na moment.
I siedzi skulony i czeka...
Nie wie, że nie ma na kogo....

Kokosik nie będzie wykastrowany ze względu na wiek.
Kokosika można już 4 listopada zabrać tylko gdzie?
Kokosikowi została srebrna smyczka, jak pudlowi przystało...






Kokosik był bielusieńki, zadbany, porzucony... co dalej???


  • Replies 315
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ocelot- piekny tekst napisałaś...
Kochani, mogę mu załatwić hotelowanie...ale nie mamy deklaracji, mogę załatwić przewiezienie go na odległość 200-250 km...ale dokąd???
Szukamy mu tymczasu przynajmniej.
Przecież nie może zniknąć od tak...tylko dlatego, że ma 10 lat...że się przeraźliwie boi...że jest wystraszony........
Boję sie o niego bardzo.
Pomóżmy mu !!!!

Posted

Z deklaracjami myślę, że będzie ciężko każdy z nas ma jakiegoś psiaka, albo kilka pod opieką. Ja już deklaracji miałam nie składać, ale...
Symboliczne 20 zł złożę, może to pomoże.

Posted

Ocelot, nosiłam się z zamiarem kolejnego bazarku dla Kamienia z rzeczy od Ciebie ale może tym razem wystawię je na Kokosa? Sama bym dorzuciła coś od siebie choć raczej tylko symbolicznie:oops: - parę próbek kosmetyków. Kamień nie jest teraz baaaaardzo potrzebujący.

Posted

Ja też o nim myślę od czasu, kedy trafił na wątek tomaszowskiego schronu.
Nie wiedziałam, że się dorobił swojego wąteczku.
Cholera, nie bardzo mogę tymczasować cokolwiek a serce pęka :-(
Ocelot - powiedz kierownikowi, że pies będzie miał swoją szansę mimo, że jest stary

Posted

madcat jak uważasz tamte rzeczy były przeznaczone dla Kamysia, ale jeśli nie są mu tak bardzo potrzebne to proszę.
A może znowu coś podeślę Ci co? Tylko tym razem bazarek na Kokosa I jeszcze Czarka, którego wyciąga Fundacja.

Ewai flatki jestem po rozmowie z kierownikiem, weterynarzem i samym diabłem chyba już. Mają mu dać szansę. temat drążę jeszcze w sobotę.

Posted

ocelot napisał(a):
madcat jak uważasz tamte rzeczy były przeznaczone dla Kamysia, ale jeśli nie są mu tak bardzo potrzebne to proszę.
A może znowu coś podeślę Ci co? Tylko tym razem bazarek na Kokosa I jeszcze Czarka, którego wyciąga Fundacja.


Jeśli znajdziesz chwilkę i coś do dorzucenia to bardzo chętnie. Wyślę nowy adres na pw.

Posted

Koniecznie napiszcie w pierwszym poście ile doba hotelowania kosztuje i lista deklaracji by się przydała - wydaje mi się, że ludzie chętniej wtedy deklarują.

Posted

No to mam nowe wiadomości o Koksie i nie są dobre....
"Kokos to pudel około 15 lat lub więcej, nieufny, z zaćmą starczą i kamieniem nazębnym, pewnie i głuchotą, przewlekłym zapaleniem uszu i co tam jeszcze starym psom się przytrafia..."

Posted

Kontrekspertyza by się przydała ...chyba chcą Cię zniechęcić :angryy:
Pudle na ogół mają kłopoty z kamieniem i zaćmą, co nie znaczy, że mają w schronie od igły umierać.
Widziałam młóde pudle z dużymi kłopotami zdrowotnymi, łyse i chude, on przy nich wygląda, jak okaz zdrowia.

Posted

No robimy - żal maleństwa.
Mieliśmy pudlicę, żyła 15 lat, uśpiona, kiedy z guza w szczęce (nieoperacyjnego) zaczęły iść przerzuty na płuca.
Samo to, że pies niedowidzi, śmierdzi mu z pysia to nie powód, żeby go usypiać a co dopiero wyrzucać na bruk.
Idę do pracy teraz, ale jestem z Wami duchem ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...