ocelot Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Na dzień 09.12.09 Kokosek zostaje u Pani Renaty w Warszawie. DT przekształciło się w DS. Nie tak miało być, ale... ja jestem z tego powodu szczęśliwa:):):):) Na dzień 07.11.09 Kokosik już w domu tymczasowym w Warszawie. Prawdopodobnie jest młodszy niż myśleliśmy i zdrowszy. Przed nim wizyta u lekarza i kastracja. Jak również szukanie domku stałego. Kokosik nie kłapie zębiszczami wcale. Mała, biała kuleczka. Trzęsąca się, przerażona, skulona w rogu boksu kwarantanny. Wszystkiego się boi... Boi się szczekania towarzyszy niedoli, boi się pracowników schroniska, weterynarza. Nie wie, nie rozumie co się stało. Ma co najmniej 10 lat, bielmo na ślepkach i wyrok... Tak, bo czy stary, niewidomy, pokazujący ze strachu ząbki piesek ma jakąś szansę na adopcje? W naszym schronisku nie ma.... Kokos, bo takie imię dostał od nas wolontariuszy wyszedł na spacer jak codziennie. Zapewne się cieszył, w końcu ze swoim Panem prawda? Był to trochę dłuższy spacer, ale dzielnie truchtał obok. Został przywiązany do ławki, padła komenda "zostań", więc został. I czekał..., czekał..., kilka godzin czekał. Ktoś przyszedł, ale to nie był jego Pan, obcy facet odwiązał go i kawałek dalej przywiązał do swojego płotu. Zadzwonił do schroniska.... Po Kokosika przyjechała następna obca osoba..., jeszcze z wiarą wsiał do samochodu, jeszcze dzielnie dreptał dalej. Po zamknięciu bramy rozległ się przeraźliwy jazgot 150 innych psów. Serce Kokosika stanęło na moment. I siedzi skulony i czeka... Nie wie, że nie ma na kogo.... Kokosik nie będzie wykastrowany ze względu na wiek. Kokosika można już 4 listopada zabrać tylko gdzie? Kokosikowi została srebrna smyczka, jak pudlowi przystało... Kokosik był bielusieńki, zadbany, porzucony... co dalej??? Quote
rita60 Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Ale ci starosc ludzie zgotowali malenki:-( Quote
Inez de Villaro Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Ocelot- piekny tekst napisałaś... Kochani, mogę mu załatwić hotelowanie...ale nie mamy deklaracji, mogę załatwić przewiezienie go na odległość 200-250 km...ale dokąd??? Szukamy mu tymczasu przynajmniej. Przecież nie może zniknąć od tak...tylko dlatego, że ma 10 lat...że się przeraźliwie boi...że jest wystraszony........ Boję sie o niego bardzo. Pomóżmy mu !!!! Quote
rita60 Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Wysłalam info do iwy77 z prosba o powiadomienie cioteczki pudelkowe:roll:ale pozostałe tez serdecznie zapraszamy na watek. Quote
Inez de Villaro Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Dziekujemy....może ktoś zrobi śliczny banerek podlinkowany???? Quote
ocelot Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Z deklaracjami myślę, że będzie ciężko każdy z nas ma jakiegoś psiaka, albo kilka pod opieką. Ja już deklaracji miałam nie składać, ale... Symboliczne 20 zł złożę, może to pomoże. Quote
feliksik Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 jaki cudny, dlaczego ludzie są tacy okrutni!!! czasami jest mi wstyd za gatunek ludzki Quote
Inez de Villaro Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Dzięki za zainteresowanie...podnoście jesli możecie wątek....porozsyłajcie- to wielka pomoc!! Quote
ocelot Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Inez jakie byłyby koszty hoteliku? Quote
madcat1981 Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Ocelot, nosiłam się z zamiarem kolejnego bazarku dla Kamienia z rzeczy od Ciebie ale może tym razem wystawię je na Kokosa? Sama bym dorzuciła coś od siebie choć raczej tylko symbolicznie:oops: - parę próbek kosmetyków. Kamień nie jest teraz baaaaardzo potrzebujący. Quote
Ewa i flatki Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Ja też o nim myślę od czasu, kedy trafił na wątek tomaszowskiego schronu. Nie wiedziałam, że się dorobił swojego wąteczku. Cholera, nie bardzo mogę tymczasować cokolwiek a serce pęka :-( Ocelot - powiedz kierownikowi, że pies będzie miał swoją szansę mimo, że jest stary Quote
ocelot Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 madcat jak uważasz tamte rzeczy były przeznaczone dla Kamysia, ale jeśli nie są mu tak bardzo potrzebne to proszę. A może znowu coś podeślę Ci co? Tylko tym razem bazarek na Kokosa I jeszcze Czarka, którego wyciąga Fundacja. Ewai flatki jestem po rozmowie z kierownikiem, weterynarzem i samym diabłem chyba już. Mają mu dać szansę. temat drążę jeszcze w sobotę. Quote
Ewa i flatki Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 No to trochę spadło mi ciśnienie na dziś, ale szukam cały czas czegoś sensownego Quote
elinka Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Kokosik u mnie już wczytany w NK i polecony znajomym. ;) Quote
idusiek Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 kurde mol :placz: dziewczyny zapodam wątek Pani, która była zaintersowana moim ślepym pudlem Romkiem , ale ja juz go nikomu nie oddam... Quote
madcat1981 Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 ocelot napisał(a):madcat jak uważasz tamte rzeczy były przeznaczone dla Kamysia, ale jeśli nie są mu tak bardzo potrzebne to proszę. A może znowu coś podeślę Ci co? Tylko tym razem bazarek na Kokosa I jeszcze Czarka, którego wyciąga Fundacja. Jeśli znajdziesz chwilkę i coś do dorzucenia to bardzo chętnie. Wyślę nowy adres na pw. Quote
JOMA Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Koniecznie napiszcie w pierwszym poście ile doba hotelowania kosztuje i lista deklaracji by się przydała - wydaje mi się, że ludzie chętniej wtedy deklarują. Quote
Ewa i flatki Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Wizytę u weta i strzyżenie u specjalisty w Warszawie ma już załatwione-to tak na zachętę :cool3: Quote
ocelot Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 No to mam nowe wiadomości o Koksie i nie są dobre.... "Kokos to pudel około 15 lat lub więcej, nieufny, z zaćmą starczą i kamieniem nazębnym, pewnie i głuchotą, przewlekłym zapaleniem uszu i co tam jeszcze starym psom się przytrafia..." Quote
Ewa i flatki Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Kontrekspertyza by się przydała ...chyba chcą Cię zniechęcić :angryy: Pudle na ogół mają kłopoty z kamieniem i zaćmą, co nie znaczy, że mają w schronie od igły umierać. Widziałam młóde pudle z dużymi kłopotami zdrowotnymi, łyse i chude, on przy nich wygląda, jak okaz zdrowia. Quote
ocelot Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Ja też mam takie wrażenie, bo jest wiele młodych, potrzebujących psów. Ja to wiem, że jest ich wiele. Quote
elinka Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Uff! Ocelot i Ewa, ale emocjonalną huśtawkę tu robicie. :mdleje: Quote
Ewa i flatki Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 No robimy - żal maleństwa. Mieliśmy pudlicę, żyła 15 lat, uśpiona, kiedy z guza w szczęce (nieoperacyjnego) zaczęły iść przerzuty na płuca. Samo to, że pies niedowidzi, śmierdzi mu z pysia to nie powód, żeby go usypiać a co dopiero wyrzucać na bruk. Idę do pracy teraz, ale jestem z Wami duchem ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.