Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

azzie5 napisał(a):
od pewnego już czasu koresponduję z pewną panią z okolic Wrocławia.
Pani chce przyjąć Dianę na bardzo długi okres na dom tymczasowy, a jeśli nikt inny po roku-dwóch się dla Diany nie znajdzie, to sunia tam najpewniej zostanie.
Pani mieszka w bloku na 4 piętrze z windą bez innych zwierząt. Cały czas jest ktoś w domu, więc nigdy nie będzie sama. Sunia będzie 5 razy dziennie wychodzić na długie spacery, dużo czasu spędzać na zewnątrz. Nie przeraża jej ani to, że Diana jest gruba, że może brudzić w domu i ma przyzwyczajenia psa podwórzowego.
Jeszcze muszę to ostatecznie przemyśleć, ale uważam, że są to bardzo dobre warunki, naprawdę bardzo trudno byłoby w przypadku Diany o znalezienie lepszych. Napiszcie proszę swoje zdanie.


Wygląda bardzo ciekawie...Tylko jak będą wyglądać dalsze poszukiwania domu dla Dianki?
A skąd ta Pani dowiedziała się o Dianie? Czy mówiła, co ją skłania do takiej decyzji?

  • Replies 548
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dalsze poszukiwania domu przebiegałyby chyba tak jak teraz, zmienia się tylko miejsce pobytu Diany.
Zapytałam dlaczego to nie mógłby być od razu dom stały, pani odpowiedziała, że to w razie, gdyby znalazł się dla Diany ktoś oferujący lepsze warunki - dom z ogrodem.

Posted

przepraszam ale ten dom nie wypalił:flaming:
pani nie wyrażała chęci na nawiązanie kontaktu telefonicznego więc nie wzbudziła mojego zaufania, nic z tego.

Diana nadal szuka domu, może w końcu po tych 10 latach wydarzy się cud.
Same niewypały:shake:

Posted

[SIZE="1"]

Diana trafiła do schroniska w Milanówku 10 lat temu, w 1997r, została znaleziona błąkająca się bezdomnie po mieście.
Miała wtedy ok. 1-2 lata i bardzo duże szanse na dom.
Była wesoła, radosna, wydawało jej się, że trafiła do tego dziwnego miejsca tylko na chwilę, że zaraz znowu znajdzie się w swoim domu. Tymczasem kolejne lata mijały, a nic się nie działo, jakoś nikt jej nie chciał.
Mimo najszczerszych psich chęci, radości życia i wesołości okazywanej każdemu napotkanemu człowiekowi, dla Diany wciąż nie było upragnionego domu.
I tak minęło 10 lat, przez które przestała być tak atrakcyjnym psem, jakim była na początku swojej historii- zgrubiała, zmarniała i nikt już nawet na nią nie patrzył, w końcu jest już raczej starym psem-nikomu przecież nie potrzebnym...
Przez lata pobytu w schronisku zmieniła się fizycznie, ale w środku nadal pozostała taka sama-wesoła, bezpośrednia i bardzo kochana, gotowa z miłości zalizać każdego tylko dlatego, że jest, że poprostu z nią jest i poświęca jej chwilę uwagi.
Taka jest Diana.
Tylko czy ktoś potrafi dostrzec jej piękno, patrzeć sercem, a nie oczami, dostrzec w niej nie fizyczną otyłość i wiek, ale to, co nosi w sobie w środku-jej wielką psią radość i ciepło w jej oczach.
Czy ktoś potrafi jeszcze pokochać Dianę...?
Do niedawna przebywała w boksie razem z Karo, który po 11 latach schroniska pojechał wreszcie do domu.
Diana także czeka na taki dom-taki zwykły, ciepły i dobry-dom psich marzeń...

Diana Diana...:-(

Posted

Najbardziej przykre jest to, ze ona najprawdopodobniej zostanie w tym schronie.
Biedna sunia , taka miła i przytulaśna a od 10 lat skazana na schron.

póki Diana żyje, ma siłę kochać i wierzyć że ktoś weźmie ją na zawsze, zawsze jest nadzieja

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...