Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Diana trafiła do schroniska w Milanówku 8 lat temu, w 1997r, została znaleziona błąkająca się bezdomnie po mieście.
Miała wtedy ok. 1-2 lata i bardzo duże szanse na dom.
Była wesoła, radosna, wydawało jej się, że trafiła do tego dziwnego miejsca tylko na chwilę, że zaraz znowu znajdzie się w swoim domu. Tymczasem kolejne lata mijały, a nic się nie działo, jakoś nikt jej nie chciał.
Mimo najszczerszych psich chęci, radości życia i wesołości okazywanej każdemu napotkanemu człowiekowi, dla Diany wciąż nie było upragnionego domu.
I tak minęło 8 lat, przez które przestała być tak atrakcyjnym psem, jakim była na początku swojej historii- zgrubiała, zmarniała i nikt już nawet na nią nie patrzył, w końcu jest już raczej starym psem-nikomu przecież nie potrzebnym...
Przez lata pobytu w schronisku zmieniła się fizycznie, ale w środku nadal pozostała taka sama-wesoła, bezpośrednia i bardzo kochana, gotowa z miłości zalizać każdego tylko dlatego, że jest, że poprostu z nią jest i poświęca jej chwilę uwagi.
Taka jest Diana.
Tylko czy ktoś potrafi dostrzec jej piękno, patrzeć sercem, a nie oczami, dostrzec w niej nie fizyczną otyłość i wiek, ale to, co nosi w sobie w środku-jej wielką psią radość i ciepło w jej oczach.
Czy ktoś potrafi jeszcze pokochać Dianę...?
Do niedawna przebywała w boksie razem z Karo , który po 11 latach schroniska pojechał wreszcie do domu, teraz samotnie oczekuje na własną szansę.
Diana także czeka na taki dom-taki zwykły, ciepły i dobry-dom psich marzeń...
a to jest Diana



w sprawie ew. adopcji tel. do mnie 607584763, [email protected]

  • Replies 548
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie pamiętam, żeby Diana miała jakieś bardzo bezpośrednie spotkanie z kotem, ale jest raczej neutralno-spokojna w zachowaniu. Jej boks stoi w odległości mniej więcej 2 metrów na wprost od kociarni i Diana nie zwraca na kocury uwagi (widzi je). Jeśli to ważne, to mogę sprawdzić dokładniej.

Posted

Przy ostatniej wizycie Diana dostała ode mnie pyszne, wędzone uszko, ale spryciara pochrupała tylko kawałek, a resztę przemyślnie zakopała nosem pod budą. Ciekawe, czy będzie o nim pamiętała.;-)

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...