asiamm Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Będzie dobrze, musi być dobrze! Miki, z niecierpliwością czekamy na Twój powrót ;) Quote
Aga_Mazury Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 z nerw normalnie paznokcie do łokci poobgryzane.... dobrze, że Dianka się tak nie denerwuje... azzie kliknij cokolwiek...(wysyłaj choć puste koperty) :razz: Quote
Miki Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Jestem, wróciliśmy nad ranem. Proszę o jeszcze odrobinę cierpliwości. Sama też bardzo się denerwuję. Quote
azzie5 Posted May 8, 2007 Author Posted May 8, 2007 ja tez mało się nie skręcę z tego wszystkiego.:razz: W niedzielę odwiedziłam Dianę, deszcz lał potwornie, ale powiedziałam, że musimy pójść na ten nasz pewnie jeden z ostatnich schroniskowych spacerów. Siedzę jak na szpilkach w gotowości. Quote
Miki Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 W oczekiwaniu na Dianę sama wysyłam sobie pustą kopertę.:Dog_run: Quote
Niewiasta_21 Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Czyżby cos sie dla Dianki szykowało? O rety,teraz to i ja jeszcze dołącze do tych cierpliwie czekających......trzymam mocno kciuki!! Quote
Aga_Mazury Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 widzę, że wszyscy "cierpliwie" czekają ;)....zaraz będa zamieszki ;)...:evil_lol: tak bardzo wszystkim zależy na tej wspaniałej psinie Quote
Miki Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Nam bardzo, ale to bardzo zależy na Dianie. Wiem, że to trwa zbyt długo - powód - kłopoty z transportem. :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
Ania-Sonia Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Ja też poproszę o informację. Może ktoś z nas będzie mógł pomóc? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Ewa to nie jest pytanie do Judyty tylko do Miki. Quote
Miki Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 To jest tak. Mój mąż pracuje na mazurach i teraz go nie ma. Nie wiem kiedy przyjedzie. Tutaj nie mam samochodu i nie mogę pojechać po Dianę. Próbowałam coś załatwić, ale mi nie wychodzi.:oops: Z drugiej strony Azzie obiecała pomóc, tylko teraz jest zajęta. Bardzo mi zależy, żeby to było już zaraz, bo złe nie śpi. Odetchnę dopiero jak Diana będzie w domu. Chciałam, żeby pojechał ze mną mój ojciec, ale on właściwie już nie jeździ z powodu wieku i w piątek był pogrzeb jego chyba ostatniego kolegi z młodości, więc nawet mu nic nie mówiłam. Ja mieszkam w Warszawie, więc jazda nie jest długa, no ale nie da się Diany wziąć na ręce i do WKD. Mam co prawda na to wielką ochotę, ale ze względu na sunię tego nie robię. Tak więc czekam na wieści od Azzie. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Diany nie trzeba brac na rece, myslę, ze spokojnie sama wsiadzie :) Dobrze, poczekajmy na Azzie , bo przyznam, ze nie całkiem to wszystko rozumiem. Quote
ciapuś Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 a nie może jej wziąć ktoś na kilka dni do siebie( żeby nie kusić losu) Quote
asiamm Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 ciapuś napisał(a):...( żeby nie kusić losu) co masz na myśli? że ktoś inny ją adoptuje? czy jej coś się w schronisku stanie? :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.