ciapuś Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 w łodzi mieliśmy Nele która długo szukała domu a kiedy zaczeło się coś szykować została zagryziona Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Już może nie robmy teorii spiskowej dziejów . Quote
asiamm Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Ciapuś po prostu nie wie jak jest w tym schronisku. A w inych niekoniecznie jest ciekawie. Możemy Cię uspokoić, że w Milanówku żaden pies jej nie zagryzie. Quote
Ania-Sonia Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Przykro mi, z transportem okazało się, nie mogę w najbliższych dniach pomóc :oops: Trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło z transportem i potem też :lol: Quote
azzie5 Posted May 13, 2007 Author Posted May 13, 2007 mogę pomóc z transportem Diany z Milanówka do Warszwy Włochy, stamtąd ktoś musiałby ją jeszcze podwieźć samochodem przez Warszawę. Najlepiej żeby się to odbyło w dniach między jutrem (poniedziałek) a najbliższym czwartkiem, ok. godz. 18.00. Może ktoś pomóc? bardzo prosimy. Quote
Miki Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Z Warszawy Włochy to może mi się uda załatwić, tylko jakiś bliższy termin potrzebny np. godzina i czy np. można jutro? Quote
azzie5 Posted May 14, 2007 Author Posted May 14, 2007 teraz zawężamy szczegóły.:lol: Diana niedługo będzie u siebie w domu. :) Quote
azzie5 Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 ojejku jejku, jak mnie nerwy zżerają, już się na niczym nie potrafię skupić. Prosimy o kciuki......... Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Azzie, przeciez Dianka to bardzo grzeczna sunia więc dlaczego sie tak denerwujesz ? Quote
azzie5 Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 ja poprostu zawsze tak mam - z wrażenia, że to juz, że wreszcie, że po tylu latach, szukaniu, rozczarowaniach, wysiłkach i ...... wreszcie Diana znajdzie swój spokój i swój dom Quote
irma Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 ale super wiadomość od początku cicho kibicuję Dianie - dawno mnie tu nie było a tu taka miła niespodzianka Quote
Ania-Sonia Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 I jak???? Jak ona się czuje? A jak Wy i reszta psiaków? Pewnie za wcześnie na relacje, ale ja siedzę od kilku dni jak na szpilkach!!! Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Bardzo się cieszę i życzę samych miłych chwil. Ucałuj Diankę ode mnie. Quote
Aga_Mazury Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 ooooooo....długie wypracownie poprosimy....bardzo długie.... chciałabym poczytać ..o każdej minucie Diany po opuszczeniu schroniska...:oops: ale Miki masz teraz na głowie dogo Ciotki ;) Quote
Beata_Dorobczyńska Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 I to takie niespławialne :p byle czym się nie zadowolą. Quote
Miki Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Diana bardzo energicznie zwiedza wszystkie kąty. Byliśmy już na dwóch bardzo udanych spacerach. Cdn.;) :fadein: Quote
Niewiasta_21 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 To Dianka juz w nowym domku...o rety,rety...bardzo sie ciesze! Ukłony dla wszystkich którzy tego dokonali :-) Quote
Miki Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 No więc tak. Noc minęła spokojnie. Miałam otwarty balkon, żeby nie było za gorąco. Diana spała na chodniku w przedpokoju. Wieczorem była bardzo podekscytowana. Teraz jest dużo spokojniejsza. Na spacerze bardzo ładnie idzie. Gorzej na schodach. Z trudem, ale zaczęłyśmy jeździć windą i chyba będziemy się tego trzymać. Niestety chodzenie po schodach (śliskich), wstawanie, kładzenie się sprawia jej trudność. Pierwsza sprawa nadwaga, druga mało ruchu. Myślę, że nie tylko to. Staw w lewej tylnej nodze jest spuchnięty i pewnie boli. No cóż dziś lub jutro pójdziemy do weta. Trzeba też będzie przymierzyć się do kąpieli, bo deszcz pada, pies wodą nasiąka i są efekty specjalne. Co jak co, ale ogon działa bez zarzutu. cały czas na wysokich obrotach. Mordka bardzo całuśna i kochana:loveu: Quote
azzie5 Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 wreszcie dostałam się do komputera. Tak bardzo, bardzo się cieszę że to juz się stało. Mika, tak bardzo Ci dziękuję za to, co zrobiłaś, podarowałaś jej więcej niż dom - Diana dostała nowe życie i Ciebie, swojego własnego człowieka. Podróż ze schroniska do Warszawy minęła bardzo spokojnie, Diana ku mojemu zdumieniu prawie cały czas leżała połową ciala na moich kolanach, chyba była lekko zestresowana, ale ufała, że jedziemy w dobre miejsce i nie zawiodła się. We Włochach przekazałam ją w ręce Miki, wsiadły do samochodu i pojechaaa-ły! To odbył się poprostu cud, taki wspaniały dom dla takiej wspaniałej suni, która nie była doceniana przez całe swoje życie, i dopiero teraz jest wreszcie czyjaś własna, chciana i kochana. Czekamy na relację z domku Miki - o juz widzę relacja jest Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.