mar.gajko Posted May 23, 2015 Posted May 23, 2015 Byliśmy z Frankiem na kolejnym zastrzyku i zanieśliśmy mocz. Oczywiście łapanie moczu to ... normalnie akrobacja. Franio szczy w biegu. Wyłacznie. Mieliśmy trzy podejścia. Rondelek w garści i bieganie za Franiem :) Mamy podjechać w poniedziałek, wtedy już będą wyniki moczu. I zobaczymy co dalej. Quote
jola&tina Posted May 25, 2015 Posted May 25, 2015 I jak wyniki Franciszka? Dalej sika do potęgi? Quote
mar.gajko Posted May 26, 2015 Posted May 26, 2015 I jak wyniki Franciszka? Dalej sika do potęgi? Mocz - idealny :) Nie wiem co on wyprawia. Nic tam nie ma. Trochę mniej szczy. Wczoraj tylko rano polał wszystko. Potem już nic. Dostał jeszcze antybiotyki na 4 dni. Zobaczymy. Quote
Tigraa Posted May 26, 2015 Posted May 26, 2015 Franio wyjątkowy, to i siuśki wyjątkowe :-) Wycałuj oba nochale. Cieszę się, że u Was lepiej. Quote
mar.gajko Posted June 1, 2015 Posted June 1, 2015 Zula w miarę. Raz lepiej, raz gorzej. Te skoki ciśnienia były i było widać, że gorzej się czuje. Franio, jak to Franio. W tzw. międzyczasie skaleczył łapę i mial lekką sraczkę. Wytarzał się w rowie z błotem. I mnie oszukuje, bo jak leży to czasem tak poświstuje nosem, jakby piszczenie/skomlenie, a ja lecę i padam koło Zuli czy ona nie skuczy cichutko. Quote
bou Posted June 1, 2015 Posted June 1, 2015 A sprawdzano Frania pod kątem babeszjozy?Jednym z objawów jest krwiomocz.Tyle,ze to juz kilka dni,więc byłaby I gorączka I jadłowstręt,a na to Franio nie narzeka,prawda? Ale skoro 'ludzkie' choroby wyglądają coraz bardziej nietypowo,to zwierzackie moze też...Zyczę Franiowi zdrowia,a o tę babeszję - spytałabym veta. Quote
elficzkowa Posted June 1, 2015 Posted June 1, 2015 Franciszka proszę ucałować w obolałą łapuleńkę to szybciej się zagoi. No a ta sraczka - może jakaś alergia pokarmowa ? Quote
mar.gajko Posted June 1, 2015 Posted June 1, 2015 A sprawdzano Frania pod kątem babeszjozy?Jednym z objawów jest krwiomocz.Tyle,ze to juz kilka dni,więc byłaby I gorączka I jadłowstręt,a na to Franio nie narzeka,prawda? Ale skoro 'ludzkie' choroby wyglądają coraz bardziej nietypowo,to zwierzackie moze też...Zyczę Franiowi zdrowia,a o tę babeszję - spytałabym veta. Tak, Doktor pytał jaka krew była, czy czerwona czy brązowana, bo w babeszji ona się rozpada i nie jest "żywa czerwona" tylko brązowawa. Pytał o samopoczucie i wszytsko. Ale Franio żwawy nadmiernie, apetyt szalony, humor znakomity. Myślę, że ma taką skłonność, albo, co się okaże za czas jakiś, będą kłopoty z piaskiem i kamuszkami. Teraz sa takie incydenty i w moczu nic nie ma, ale ... Quote
mar.gajko Posted June 1, 2015 Posted June 1, 2015 Franciszka proszę ucałować w obolałą łapuleńkę to szybciej się zagoi. No a ta sraczka - może jakaś alergia pokarmowa ? Tak, alergia ... zeżrę wszytsko co znajdę. Nie zawsze zdążę go odciągnąć, od jakiegoś przysmaku. Ale tym razem wystarczył Lakcid przez 2 dni. A łapunię lejemy woda utlenioną, za swojską kiełbasę dajemy sobie te okrutne rzeczy wyczyniac ;) Quote
mar.gajko Posted June 1, 2015 Posted June 1, 2015 A to z kiedyś ... Zulacia nonio trze i się wstydzi :) Franiu spaceruje i odpoczywam 1 Quote
Tigraa Posted June 2, 2015 Posted June 2, 2015 Zuleńka, słodziak kochaniutki nasz :smile: A Franiu rozbraja tą groźną miną ;-) Zdrowia dla obu. I dla Ciebie. Quote
mar.gajko Posted June 9, 2015 Posted June 9, 2015 Zula od kilku dni była taka "przed atakiem", kręciła się bardziej w kółko, niespokojna. Dzisiaj, jak byłam w pracy, miała ewidentnie atak. Jak wróciłam wszystko było zasikane i obsrane. Legowisko, podłoga, dywan. Co gorsze od przedwczoraj ma lekką sraczkę. Dałąm jej lakcid i myślałam, że będzie lepiej. Tyle już tych leków bierze, że żołądek pewnie nadwyrężony. Po spacerze, za 2 godziny nie wytrzymała i znowu zrobiła kupę w domku. Rzadką. Jedziemy rano do weta. Już umówiłam sie z bratem. Urlop musze wziąć, a jutro nie powinnam, bo dużo mam różnych. Od razu weźmiemy krew i zobaczymy co się tam dzieje. Z watrobą i innymi. Jest słaba. Nie mogłam jej dobrze doczyścić. Porteczki i boczek trochę brudny dalej i śmierdzimy. Jaka ta starość jest podła i niesprawiedliwa. Okropna. Quote
jola&tina Posted June 9, 2015 Posted June 9, 2015 A może to nie był atak tylko brzuszek. Dlatego była niespokojna i dlatego w domu zrobiła pobojowisko. Quote
mar.gajko Posted June 9, 2015 Posted June 9, 2015 A może to nie był atak tylko brzuszek. Dlatego była niespokojna i dlatego w domu zrobiła pobojowisko. Nie Jolu. Był atak. Ewidentnie miała. Pobojowisko takie "zdarte" łapkami w ataku. Kupa też tak porozcierana. Posikane całe legowisko. I potem pochodzone po tym wszystkim. Ona by normalnie w kupę nie weszła. To bardzo czysty pies. Nie nasikała i nie zrobiła na posłanie. Gdyby musiała, to koło drzwi. Quote
jola&tina Posted June 9, 2015 Posted June 9, 2015 No tak, na posłanie by nie nasikała. Biedna Zula. Bardzo mi jej żal, jest taka kochana. Quote
Tigraa Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Niedobre wieści :-( Bardzo się martwię. Biedne maleństwo kochane... Mariolko pisz co tam wet powiedział. Ściskam Was. Quote
mar.gajko Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 No więc, byliśmy. Pobraliśmy krew, czy nie poszła wątroba albo trzustka. Dostaliśmy leciutki antybiotyk i taki psi lakcid. No i doktor szczerze mówi, że nie wie dlaczego ją posrało. Biochemia już była po południu i dzwonił. Jak zwykle watrobowe troszeczkę podniesione. Ale to taka jej norma. Trzustka w normie, mocznik kreatynina też. Więc dlaczego taka sraka nie wiemy. Może jakisik wirusek, ona słaba. Może "przedatakowe" neurologiczne. Nie wiadomo. Temperatura w normie, osłuchowo w normie, brzuszek trochę twardziejszy, ale bez jakiegoś wymacalnego czegos. Patrzeć. Mam jutro wpaść po zastrzyk antybiotykowy na piątek i niedizielę. No i jakby co to dzwonić, albo jechać. Tyle. Quote
mar.gajko Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 A dzisiaj cały dzięn moja Termisia ćwiczyła Franciszka. Położyła sie w jego pontoniku i leżala. Franio co podszedł, a bardzo jest do niego przywiązany, to ona uszy po sobie i syk. No to Franio odwrót i patrzy na mnie. Kładł się obok, chodził, zaglądał. A Terminka leżała jak u siebie i ani drgnęla. Quote
mar.gajko Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Termisia we Franiowym barłogu :) I Franio, "zabierz ją! Ona zajmuje moje spanko!!!" No tak, nie chcesz jej zabrać, to ide sobie ... Quote
elficzkowa Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Franek - bądź facet i zrób porządek z kotami, nie może być aby spały w Twoim legowisku, na twojej kołderce i Twoim kocyku. W razie czego to wskakuj na łózko swojej Pani. Quote
jola&tina Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Biedny Franiu, aż się cały pomarszczył ze zmartwienia! Quote
mar.gajko Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Już odzyskał swoje barłożaste spanie. Ja mu tak pięknie równiutko ścielę te jego kocyki, a on tam wchodzi i drapie, przekłada, kopie i robi barłóg z tego. Ale widocznie tak lubi, i już. Zunia niespokojna. Chodzi. Quote
mar.gajko Posted June 11, 2015 Posted June 11, 2015 Byłam dzisiaj znowu u doktora. Wyniki morfologi IDEALNE. Jak mówi doktor "wszystko na zielono". Trochę hemoglobina podniesiona, ale tak na krawędzi normy. ale nic nie piła przed. Oczywiście, po sraczce od wczoraj nie ma kupy. Ja zgłupieję kiedyś. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.