Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Franiu był głodny! Nie dostał obiadu :( Pani zapomniała dać!

On nie da zapomnieć o jedzeniu. Ile to może zeżreć, to pojęcie przechodzi. A przecież nie mogę go utuczyć, bo mnie doktorek zabije.

Posted

Mam nadzieję, że będą to akcje sporadyczne i że Zula będzie tuptać na 2. piętro sama.

 

No dzisiaj po połowie. Ja zniosłam, a weszła sama. :)

Brat był i chciał znieśc, ale Zula z nim nie chciała.

 

Byliśmy u naszego Pana Doktora, osłuchane, popatrzone, oglądnięte.

Gulka była kaszakiem, wyczyszczone zostało. Pewnie będzie się powtarzać, ale mam się nie przejmować.

 

Dostaliśmy jakies nowe tabletki. Pan Doktor powiedział, że na nas będzie ekperymentował, bo ich nikomu nie dawał i sporowadzil dla nas.

Mają zapobiegać atakom padaczkowym. Nie w trakcie, nie łagodzą, tylko zapobiegają. I poprawiają kondycję i ma ni byc tych mikroataków.

Zobaczymy.

Luminal dalej mamy dawać tylko zmniejszyć dawkę.

Zula waży 29 kg, i noszenie jej na II piętro to jednak dla mnie wyzwanie wielkie. Dam radę jak muszę, ale 3 x dziennie to okropne obciążenie. Juz taka młodziutka nie jestem ;)

 

Wkleję wieczorkiem dla fanki Franza kochanej Elficzkowej kilka zdjęć. JUż, się zbieram i zbieram.

Folii imbecylek nie wysrał. Bardzo uważnie, hmmmm, sprawdzam goowienka.

Posted

W któryś weekend, rano, siedze piję kawę, Franio lata po mieszkaniu, to zabawkę zagryza, to kota pogoni, to pędem przeleci, a w pewnym momencie nastała idealna cisza.

Więc zaglądam do pokoju co się dzieje i widzę:

 

11bbaa0c1bfc.jpg

 

podchodzę bliżej:

 

be9ca5b4c8c3.jpg

 

odgarniam kołdrę i tam ...

 

3531792ec6b3.jpg

 

4d962239ea77.jpg

  • Upvote 1
Posted

O rany, jaki On słodki ! A ta nóżka spod kołderki do zacałowania ! Cmok, cmok, cmok !

Znajomych pies ( husky ) zjadł  plastikową , niebieska miskę. Kilka dni zastanawiali się gdzie ta miska się zapodziała. Znalazła się kiedy kolor pieskowego kupska coś im się nie zgadzał. Pognali do weta ale on stwierdził, że to już po wszystkim i kazał tylko obserwować. Na szczęście nic się nie działo. 

Posted

Zaglądam do Was z wieczora ,a tu proszę :) jaka niespodzianka !!!
tyle zdjęć , można nacieszyć oczy :)
piękna Zulka i cudak Franio !
zdrówka dla Was wszystkich !

Posted

Franio przeslodki. Do tego ta groźna mina ????

 

Nasza Kama tez kiedyś zjadła pasztetową w folii.Nic jej nie bylo a koopki ciężko sprawdzać przy takiej gromadzie.

Nic Franiowi nie będzie.

Noga wystająca super????

 

 

Azulenka nasza kochana. Mam nadzieję że leki pomogą i będzie czuła się lepiej. Wysyłam Wam moc usciskiw serdecznych.

Posted

Zula, jak na prawdziwego psa przystało, preferuje chyba spanie na podłodze. Obok pieczołowicie przygotowanego posłanka.

A Franiu to kret pościelowy - zakopać się jak najgłębiej i dajcie mi święty spokój.

A tak przy okazji - jakie ogonki mają buldożki? Proszę o zdjęcie Franiowej pupy!

Posted

Zula faktycznie lubi spac na podłodze. Ale korzysta też i z posłanka i dywanu koło mojego łózka. Teraz staram się ją "kierować" na posłanko, ale ona wie lepiej.

Franio ma ogonek króciutki, taki "złamany" w połowie. One tak mają od urodzenia. Nie tnie się ogonków. Zdjęcie zrobię :)

 

Zulka dzisiaj apetyt ma wielki :) sama schodziła na spacerki i wchodziła do góry. Wczoraj w nocy ją znosiłam i wnosilam, ale churpie mi w kręgosłupie. Cieszę się, że dzisiaj dzielnie sama tuptała.

Posted

Zula zażywa już ten nowy lek?

 

Tak, od wczoraj wieczorem.

 

Acha, zapomniałam napisać, a niewątpliwie jest to fakt doniosły, że Franio na srakę. To już drugi raz jak jest u mnie.

Ale jak tak sobie przypominam, to Kasieńka też ten żołądeczek miała delikatny i burkoty w brzuszkach bywały.

Posted

We Franciszku przecież błękitna krew płynie to i żołądeczek wydelikacony. A że od czasu do czasu jakieś wpadki mu się przydarzą pod postacią zjedzonej foli to nie dziwota - cesarze swoje fanaberie mają i nikt im tego zabronić nie może. 

Posted

Dzięki Bogu Zuleńka chodzi sama po schodach. Bo mi coś chrupło w kręgosłupie. Jednak 29 kg to dla mnie za dużo na noszenie :) zwłaszcza po schodach. Miejmy nadzieję, że będzie sobie tuptać sama.

Za to Franio był z Pańcią na proteście :) był bardzo zaangażowany i dzielny. 4 godziny demonstrował likwidując baloniki i żebrząc o pożywienie :)

Posted

Zula sama dzielnie chodzi. Nawet całkiem, całkiem.

Nie wiem czy to ten nowy lek, ale nie ma tych mikrodrgań, których miała sporo.

Ma apetyt dzięki bogu, wszystko zjada od razu i śniadania i kolacyjki.

We czwartej pojadę do doktora po następną porcję tych tabletek (może zerknę jak one się nazywają ;)

 

Franiowi sraczka przeszła. Standardowo po lakcidzie i taninie. Po dwóch dniach, w zasadzie.

 

A ja, no cóż :) powinnam pójść do lekarza, ale nie ma kiedy, za bardzo. Też dzielnie tupam :) po schodach :) i w ogóle.

Posted

Byłam u pana doktora. Wzięłam cudownego leku na 20 dni. Lek nazywa się Pexion. Nowa generacja ;) ktoś coś o nim pisał tu. Jedyną jego wadą jest cena.

I recepty na steryd. I Luminal.

 

No i Frania musiałam wziąć. Bo rano sikał z krwią czerwoną. Dostał antybiotyk i przeciwzapalne.

Oj, dużo tego.

W sobotę musimy siki złapać i znowu na zastrzyk iść.

Posted

Jak to dobrze, że Zula silniejsza i że cudowne leki działają.

Ale jak Ty zorientowałaś się, że Franiu sika z krwią. To aż tak było widać?

Ja zauważyłam, że moje psisko ma krew w moczu tylko dlatego, że był śnieg.

Skończyło się na strachu, badaniach, antybiotykach. To był jakiś stan zapalny. Przeszło.

Posted

Jak to dobrze, że Zula silniejsza i że cudowne leki działają.

Ale jak Ty zorientowałaś się, że Franiu sika z krwią. To aż tak było widać?

Ja zauważyłam, że moje psisko ma krew w moczu tylko dlatego, że był śnieg.

Skończyło się na strachu, badaniach, antybiotykach. To był jakiś stan zapalny. Przeszło.

 

Raczył w domu.

I od wczoraj non stop raczy. Latam ze szmatą. Ledwo doprałam dywan. I znowu zlany.

Przez jeden dzięn zlał dywan, Zuli materacyki, no i podłogi wszędzie.

Jutro łapiemy ten sik i lecimy badać.

Ten antybiotyk co go dostał, to jakoś nie bardzo działa. Leje na potęgę.

Posted

Franciszku, chorowanie kategorycznie zabronione ! Zastrzyki są straszne ale mam nadzieję, że dajesz radę utrzymać Franka :)

 

Daje. Radzimy sobie jakoś.

Powtórzę mu o tym chorowaniu. I o szczaniu. Że, kategorycznie zabronione.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...