Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pancio napisał(a):
U Maksia byłem 3 dni temu. Odkarmiony, uroczy, posłuszny, wybiegany, a kot testuje mu michę, zanim Maksio przejdzie do konsumpcji. Potem widziałem wielkie czułości, jak Maksio z kotem wylizywali się wzajemnie- oczka uszka, mordki. Dalej tuli się do mnie z taką siłą, że przesuwa fotel, na którym siedziałem i sam, bez komendy podawał mi łapę.


Panciu, bardzo Ci dziękuję za informację. Cieszę się, że tak Maksiowi się poszczęściło.:multi::multi::multi: Prawdziwdziwa sielanka:loveu:

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witamy!
Znaleźliśmy tutaj informację o możliwości przekazania 1% podatku na zwierzątka w Mielcu, czy moglibyście nam coś więcej na ten temat powiedzieć, np. czy w tytule przekazania trzeba coś wpisać i czy te pieniądze trafią do Was czy do jakiś innych osób (może pytanie trochę głupie i niestosowane, ale z doświadczenia niestety wiemy, że w schroniskach (oczywiście tylko niektórych) różnie to z pieniędzmi na psiaki bywa.... Przepraszamy za pytanie.... ;)

Pozdrawiamy

Posted

Przepraszam,ze na tym watku wklejam tą informacje i link do naszego mieleckiego watku na 'innych'

Wplaty 1% podatku nalezy kierowac:


Prawidłowa nazwa organu zarejestrowanego sądownie to:

Mieleckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt
ul.Targowa 11
39-300 Mielec
Bank Przemysłowo-Handlowy
Nr konta 68106000760000402180005219

Mieleckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt w ramach swoich statutowych
obowiązków prowadzi schronisko dla bezdomnych zwierząt które nie ma
osobowości prawnej i nie posiada oddzielnego konta bankowego.
Towarzystwo nie ma rozbudowanej biurokracji. Zadna osoba z zarządu nie
pobiera ani grosza. Wszystkie środki pieniężne zgromadzone na koncie MTOZ są wykorzystywane na potrzeby tylko i wyłącznie schroniskowe.Jeżeli są potrzebne dalsze informacje to proszę pytać.



Reszta tutaj: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=16313&page=25
Link jest do strony 25.

Posted

tanitka napisał(a):
oby wszystkie łyżwy tak trafiały!!!!:lol:

- poprosimy nowy wątek na dogo:p


ależ z przyjemnoscią - tylko coś kamera tej artystki nie kocha :shake:

- bo raz aparat padł mi własnie na niej
- a za drugim razem nie miała ochoty na casting, a przez kraty... to wyszły na zdjeciu głównie kraty :razz:

ale uwzględnię zapotrzebowanie publicznosci - tylko zbiorę niezbędny materiał...

Posted

Ech! Stary myśliwy nie ma już kondycji, żeby sprostać wymaganiom wyżła i z adopcji nic nie będzie.:shake:
Natomiast Bruncio także stracił kondycję ostatnio, zaczął bardzo dużo pić i równie dużo sikać, i z dnia na dzień coraz więcej, zaczął chudnąć i tylko by spał:sleep2:.
Remont remontem, ale coś nas tknęło i dwa dni temu sprawdziliśmy mu poziom glukozy we krwi, i miał 221mg% :sad:. Sprawa się wyjaśniła. Bruno ma cukrzycę:sadCyber:. Zwołałem konsylium i radziliśmy, jak poprowadzić ten przypadek.
Od wczoraj zmiana w jadłospisie- Bruno jada 3 razy dziennie w mniejszych ilościach, otrzymuje raz dziennie tabletkę obniżającą poziom cukru. Insulinę pozostawiamy w odwodzie.
Dziś przespał już całą noc bez sikania, mniej pije. Wygląda, że czuje się nieco lepiej. Najbliższy tydzień pokaże skuteczność tej terapii.:stop:

Posted

Ojoj, Pańciu, jak to cukrzyca??!!:shake: Brunonku- nie dawaj się choróbskom, musisz się trzymać!!. Pańciu, gdyby nie wy to ja nie wiem co by było z tym łyżewkiem...:shake: - jesteście wspaniali i super, że takie masz czujne oko na niego.:lol:

a teściowi się spodobał??:lol:

(Pańciu, w Gdańsku jest do oddania w dobre ręce jeszcze jeden szorskowłosy WN- popytaj wśród psiarzy- wątek BREDA jest na forum;) )

Posted

Bardzo się spodobał, ale dla niego to już nie ten wiek i sprawność fizyczna na ganianie z łyżwem. Serce by chciało, ale organizm nie da rady.:shake:
A skąd cukrzyca? Starość jednak i niewydolność trzustki. To tak, jak i u ludzi.

Posted

Biedny Brunonek...az strach pomyslec, co by sie stalo, gdyby nie trafil w takie dobre rece! Bedziemy czekac na wyniki tygodniowej obserwacji i mamy nadzieje,ze obedzie sie bez insuliny. Czy to cukrzyca charakterystyczna dla starszych piesow i ludzi tez?[SIZE="1"] Pamietam, ze obie moje babcie na starsze lata dostaly cukrzyce...

Posted

Bruno wraca do zdrowia!!!:multi::multi::multi:
Już jest Bruncio taki, jak dawniej- ciekawski, zagląda wszędzie, sprawdza co się dzieje, nie śpi w dzień, tylko małe drzemki na słoneczku, pije normalne ilości, wczoraj wieczorem już galopował na łąkę, a dzisiaj całe popołudnie asystował mi przy koszeniu trawnika i znowu ma ten wyżli wyraz oczu.:razz: Cały dzień spędził na podwórku. Obchodził teren:Dog_run:, wąchał wszystko, sprawdzał jak miewają się karaski, poszeptali sobie na uszko z Rudim, podrzemali, poszczekali na sąsiada Reksia. Teraz pchrapują :sleep2::sleep2:w chłodzie gabineciku, bo upał widać ich bardzo zmęczył i nawet nie upominają się o michę.
Myślę, że już najgorsze mamy za sobą. Dawka leku jest dobrana właściwie i przy stabilnej psiej diecie:eating:( bo wyżeł przecież nie pobiegnie do ciastkarni:tort: ) wszystko powinno już być dobrze. :cunao:

Posted

Ufffff, całe szczęście, ze sam lek tak skutecznie podziałał:multi: . Bardzo się cieszę, ze Bruno wrócił do formy, i że w Wejherowie pieski dzisiaj tez mogły zażywać słonecznych kąpieli- jak one to lubią ( w szczególności te starsze:razz: )- wygrzać kościska, pośnić o lesie parówkowym....8) :fadein:

  • 3 weeks later...
Posted

Kochani! Z Brunem jest coraz gorzej.
Cukrzyca została opanowana, ale w następstwie poszła niewydolność wątroby i niewydolność serca. Nerki pracują prawidłowo na całe szczęście.
Trzy dni temu koledzy z lecznicy dokładnie obejrzeli Bruna i ocenili jego wiek na 16- 17 lat. Zmiany starcze u ludzi uwidaczniają się z roku, na rok, a u psiaków z tygodnia, na tydzień. Umysł ciągle młody, a ciało nie daje rady. To okrutne, ale tak jest u psiaków. Robimy, co możemy- intensywna (wręcz) terapia pod kontrolą laboratoryjną wskaźników- klinika w domu.
Jeszcze za wcześnie na rokowanie, ale jesteśmy (bo inaczej być nie może) dobrej myśli. Rudolf przeżywa strasznie chorobę Bruna- nie chce jeść, liże go po brzuszku, nie interesują go sunie. To niesłychane, jak te dwa psiaki związały się ze sobą. Rudolf nadzoruje każdą kroplówkę Bruna z lekami, potem sprawdza opatrunek.
Trzymajcie kciuki za Bruncia!
W paździrniku ub. roku nie doszedł do "tęczowego mostu"...

Posted

Panciu, ja nie mogę tego czytać, to jakiś zły sen!!!!:shake: Bruno jest tak chory??!!!:bigcry: skoro tak piszesz to czuję, że chcesz nas przygotować na najgorsze- ale tak nie może być!!!! Ja protestuję.....

Kochany Brunciu- prosze cie nie poddawaj się starości jeszcze, naciesz jeszcze tyle ludzkich serc, które tak mocno cię wspierają- najwspanialszych Panciów i nasze dogomaniackie, a Rudolf- nie rób mu tego. Walcz z całych sił!!!!

Posted

Brunus. Nie poddawaj sie.
Jeszcze tyle chwil do przezycia...
Rudiemu i Panciom przeciez nie moze byc teskno.
No chlopie- musisz sie wziac w garsc malenstwo.
Daj przyklad innym wyzelkom jak sie Staruszki nie poddaja.

Posted

Brunonku,
takie smutne wiesci dostalismy od Twojego Pancia :shake: Nie moge w nie uwierzyc.
Walcz kochany. Wyzelki to takie dzielne psy. Nie poddawaj sie, wszystkie ciotki o to bardzo prosza.
Masz takich wspanialych Panciow, masz kochanego Rudolfa i karaśki w oczku....pamietaj o tym.

Posted

Bruncio dzisiaj czuje się lepiej.
Dobrze pojadł michę zupki, na spacerku widać było, że ma więcej siły, wąchał namiętnie wszystko z zainteresowaniem, zaczął się też interesować tym, co w domu się dzieje, no i zrobił dobrą kupę!
Od wczoraj dostaje sterydy dożylnie i już widać poprawę. Jutro rano Bruncio jedzie na USG brzuszka, bo obawiamy się nowotworu trzustki. Ta cukrzyca, niewydolność wątroby, płytki ,szybki oddech(choć dzisiaj już wolniej i głębiej oddycha po sterydach), to wszystko może być związane z wiekiem, ale trzeba wykluczyć to najgorsze. Jutro dalsze wiadomości po badaniu USG. Czas na kolejną kroplówkę z lekami. Bruncio bardzo dzielnie wszystko znosi. Kochany psiak!
Bruncio bardzo dziękuje wszystkim za słowa otuchy. To także leczy!
Trzymajcie kciuki!

Posted

Pancio napisał(a):
Bruncio dzisiaj czuje się lepiej.
Dobrze pojadł michę zupki, na spacerku widać było, że ma więcej siły, wąchał namiętnie wszystko z zainteresowaniem, zaczął się też interesować tym, co w domu się dzieje, no i zrobił dobrą kupę!
Od wczoraj dostaje sterydy dożylnie i już widać poprawę. Jutro rano Bruncio jedzie na USG brzuszka, bo obawiamy się nowotworu trzustki. Ta cukrzyca, niewydolność wątroby, płytki ,szybki oddech(choć dzisiaj już wolniej i głębiej oddycha po sterydach), to wszystko może być związane z wiekiem, ale trzeba wykluczyć to najgorsze. Jutro dalsze wiadomości po badaniu USG. Czas na kolejną kroplówkę z lekami. Bruncio bardzo dzielnie wszystko znosi. Kochany psiak!
Bruncio bardzo dziękuje wszystkim za słowa otuchy. To także leczy!
Trzymajcie kciuki!

jasne - Bruncio -sie nie daj :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...