asiaf1 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Pancio napisał(a):U Maksia byłem 3 dni temu. Odkarmiony, uroczy, posłuszny, wybiegany, a kot testuje mu michę, zanim Maksio przejdzie do konsumpcji. Potem widziałem wielkie czułości, jak Maksio z kotem wylizywali się wzajemnie- oczka uszka, mordki. Dalej tuli się do mnie z taką siłą, że przesuwa fotel, na którym siedziałem i sam, bez komendy podawał mi łapę. Panciu, bardzo Ci dziękuję za informację. Cieszę się, że tak Maksiowi się poszczęściło.:multi::multi::multi: Prawdziwdziwa sielanka:loveu: Quote
tanitka Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 oby wszystkie łyżwy tak trafiały!!!!:lol: i Koszalin:-( też: jest szorstka wyżlica - emerytka :-(- poprosimy nowy wątek na dogo:p Quote
PiterW Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Witamy! Znaleźliśmy tutaj informację o możliwości przekazania 1% podatku na zwierzątka w Mielcu, czy moglibyście nam coś więcej na ten temat powiedzieć, np. czy w tytule przekazania trzeba coś wpisać i czy te pieniądze trafią do Was czy do jakiś innych osób (może pytanie trochę głupie i niestosowane, ale z doświadczenia niestety wiemy, że w schroniskach (oczywiście tylko niektórych) różnie to z pieniędzmi na psiaki bywa.... Przepraszamy za pytanie.... ;) Pozdrawiamy Quote
Ulka18 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Przepraszam,ze na tym watku wklejam tą informacje i link do naszego mieleckiego watku na 'innych' Wplaty 1% podatku nalezy kierowac: Prawidłowa nazwa organu zarejestrowanego sądownie to: Mieleckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt ul.Targowa 11 39-300 Mielec Bank Przemysłowo-Handlowy Nr konta 68106000760000402180005219 Mieleckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt w ramach swoich statutowych obowiązków prowadzi schronisko dla bezdomnych zwierząt które nie ma osobowości prawnej i nie posiada oddzielnego konta bankowego. Towarzystwo nie ma rozbudowanej biurokracji. Zadna osoba z zarządu nie pobiera ani grosza. Wszystkie środki pieniężne zgromadzone na koncie MTOZ są wykorzystywane na potrzeby tylko i wyłącznie schroniskowe.Jeżeli są potrzebne dalsze informacje to proszę pytać. Reszta tutaj: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=16313&page=25 Link jest do strony 25. Quote
PiterW Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 bardzo dziekujemy za informacje, rowniez przepraszamy, ze w tym watku-poprostu sledzimy watek wyzelka :roll: Quote
kinga Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 tanitka napisał(a):oby wszystkie łyżwy tak trafiały!!!!:lol: - poprosimy nowy wątek na dogo:p ależ z przyjemnoscią - tylko coś kamera tej artystki nie kocha :shake: - bo raz aparat padł mi własnie na niej - a za drugim razem nie miała ochoty na casting, a przez kraty... to wyszły na zdjeciu głównie kraty :razz: ale uwzględnię zapotrzebowanie publicznosci - tylko zbiorę niezbędny materiał... Quote
Pancio Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Ech! Stary myśliwy nie ma już kondycji, żeby sprostać wymaganiom wyżła i z adopcji nic nie będzie.:shake: Natomiast Bruncio także stracił kondycję ostatnio, zaczął bardzo dużo pić i równie dużo sikać, i z dnia na dzień coraz więcej, zaczął chudnąć i tylko by spał:sleep2:. Remont remontem, ale coś nas tknęło i dwa dni temu sprawdziliśmy mu poziom glukozy we krwi, i miał 221mg% :sad:. Sprawa się wyjaśniła. Bruno ma cukrzycę:sadCyber:. Zwołałem konsylium i radziliśmy, jak poprowadzić ten przypadek. Od wczoraj zmiana w jadłospisie- Bruno jada 3 razy dziennie w mniejszych ilościach, otrzymuje raz dziennie tabletkę obniżającą poziom cukru. Insulinę pozostawiamy w odwodzie. Dziś przespał już całą noc bez sikania, mniej pije. Wygląda, że czuje się nieco lepiej. Najbliższy tydzień pokaże skuteczność tej terapii.:stop: Quote
tanitka Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Ojoj, Pańciu, jak to cukrzyca??!!:shake: Brunonku- nie dawaj się choróbskom, musisz się trzymać!!. Pańciu, gdyby nie wy to ja nie wiem co by było z tym łyżewkiem...:shake: - jesteście wspaniali i super, że takie masz czujne oko na niego.:lol: a teściowi się spodobał??:lol: (Pańciu, w Gdańsku jest do oddania w dobre ręce jeszcze jeden szorskowłosy WN- popytaj wśród psiarzy- wątek BREDA jest na forum;) ) Quote
Pancio Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Bardzo się spodobał, ale dla niego to już nie ten wiek i sprawność fizyczna na ganianie z łyżwem. Serce by chciało, ale organizm nie da rady.:shake: A skąd cukrzyca? Starość jednak i niewydolność trzustki. To tak, jak i u ludzi. Quote
Ulka18 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Biedny Brunonek...az strach pomyslec, co by sie stalo, gdyby nie trafil w takie dobre rece! Bedziemy czekac na wyniki tygodniowej obserwacji i mamy nadzieje,ze obedzie sie bez insuliny. Czy to cukrzyca charakterystyczna dla starszych piesow i ludzi tez?[SIZE="1"] Pamietam, ze obie moje babcie na starsze lata dostaly cukrzyce... Quote
Jagoda1 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Trzymaj się Brunonku, nie możesz teraz chorować. Pozdrawiamy, niech Pan wyściska Cię od nas. Specjalne lizanko od Korusi.:lol: Quote
Pancio Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Bruno wraca do zdrowia!!!:multi::multi::multi: Już jest Bruncio taki, jak dawniej- ciekawski, zagląda wszędzie, sprawdza co się dzieje, nie śpi w dzień, tylko małe drzemki na słoneczku, pije normalne ilości, wczoraj wieczorem już galopował na łąkę, a dzisiaj całe popołudnie asystował mi przy koszeniu trawnika i znowu ma ten wyżli wyraz oczu.:razz: Cały dzień spędził na podwórku. Obchodził teren:Dog_run:, wąchał wszystko, sprawdzał jak miewają się karaski, poszeptali sobie na uszko z Rudim, podrzemali, poszczekali na sąsiada Reksia. Teraz pchrapują :sleep2::sleep2:w chłodzie gabineciku, bo upał widać ich bardzo zmęczył i nawet nie upominają się o michę. Myślę, że już najgorsze mamy za sobą. Dawka leku jest dobrana właściwie i przy stabilnej psiej diecie:eating:( bo wyżeł przecież nie pobiegnie do ciastkarni:tort: ) wszystko powinno już być dobrze. :cunao: Quote
tanitka Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Ufffff, całe szczęście, ze sam lek tak skutecznie podziałał:multi: . Bardzo się cieszę, ze Bruno wrócił do formy, i że w Wejherowie pieski dzisiaj tez mogły zażywać słonecznych kąpieli- jak one to lubią ( w szczególności te starsze:razz: )- wygrzać kościska, pośnić o lesie parówkowym....8) :fadein: Quote
Pancio Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Kochani! Z Brunem jest coraz gorzej. Cukrzyca została opanowana, ale w następstwie poszła niewydolność wątroby i niewydolność serca. Nerki pracują prawidłowo na całe szczęście. Trzy dni temu koledzy z lecznicy dokładnie obejrzeli Bruna i ocenili jego wiek na 16- 17 lat. Zmiany starcze u ludzi uwidaczniają się z roku, na rok, a u psiaków z tygodnia, na tydzień. Umysł ciągle młody, a ciało nie daje rady. To okrutne, ale tak jest u psiaków. Robimy, co możemy- intensywna (wręcz) terapia pod kontrolą laboratoryjną wskaźników- klinika w domu. Jeszcze za wcześnie na rokowanie, ale jesteśmy (bo inaczej być nie może) dobrej myśli. Rudolf przeżywa strasznie chorobę Bruna- nie chce jeść, liże go po brzuszku, nie interesują go sunie. To niesłychane, jak te dwa psiaki związały się ze sobą. Rudolf nadzoruje każdą kroplówkę Bruna z lekami, potem sprawdza opatrunek. Trzymajcie kciuki za Bruncia! W paździrniku ub. roku nie doszedł do "tęczowego mostu"... Quote
tanitka Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Panciu, ja nie mogę tego czytać, to jakiś zły sen!!!!:shake: Bruno jest tak chory??!!!:bigcry: skoro tak piszesz to czuję, że chcesz nas przygotować na najgorsze- ale tak nie może być!!!! Ja protestuję..... Kochany Brunciu- prosze cie nie poddawaj się starości jeszcze, naciesz jeszcze tyle ludzkich serc, które tak mocno cię wspierają- najwspanialszych Panciów i nasze dogomaniackie, a Rudolf- nie rób mu tego. Walcz z całych sił!!!! Quote
Katcherine Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Brunus. Nie poddawaj sie. Jeszcze tyle chwil do przezycia... Rudiemu i Panciom przeciez nie moze byc teskno. No chlopie- musisz sie wziac w garsc malenstwo. Daj przyklad innym wyzelkom jak sie Staruszki nie poddaja. Quote
Ulka18 Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Brunonku, takie smutne wiesci dostalismy od Twojego Pancia :shake: Nie moge w nie uwierzyc. Walcz kochany. Wyzelki to takie dzielne psy. Nie poddawaj sie, wszystkie ciotki o to bardzo prosza. Masz takich wspanialych Panciow, masz kochanego Rudolfa i karaśki w oczku....pamietaj o tym. Quote
aga1215 Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 też trzymamy :kciuki: :kciuki: :kciuki: - MUSI byś DOBRZE !!!!! Quote
Pancio Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Bruncio dzisiaj czuje się lepiej. Dobrze pojadł michę zupki, na spacerku widać było, że ma więcej siły, wąchał namiętnie wszystko z zainteresowaniem, zaczął się też interesować tym, co w domu się dzieje, no i zrobił dobrą kupę! Od wczoraj dostaje sterydy dożylnie i już widać poprawę. Jutro rano Bruncio jedzie na USG brzuszka, bo obawiamy się nowotworu trzustki. Ta cukrzyca, niewydolność wątroby, płytki ,szybki oddech(choć dzisiaj już wolniej i głębiej oddycha po sterydach), to wszystko może być związane z wiekiem, ale trzeba wykluczyć to najgorsze. Jutro dalsze wiadomości po badaniu USG. Czas na kolejną kroplówkę z lekami. Bruncio bardzo dzielnie wszystko znosi. Kochany psiak! Bruncio bardzo dziękuje wszystkim za słowa otuchy. To także leczy! Trzymajcie kciuki! Quote
aga1215 Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Pancio napisał(a):Bruncio dzisiaj czuje się lepiej. Dobrze pojadł michę zupki, na spacerku widać było, że ma więcej siły, wąchał namiętnie wszystko z zainteresowaniem, zaczął się też interesować tym, co w domu się dzieje, no i zrobił dobrą kupę! Od wczoraj dostaje sterydy dożylnie i już widać poprawę. Jutro rano Bruncio jedzie na USG brzuszka, bo obawiamy się nowotworu trzustki. Ta cukrzyca, niewydolność wątroby, płytki ,szybki oddech(choć dzisiaj już wolniej i głębiej oddycha po sterydach), to wszystko może być związane z wiekiem, ale trzeba wykluczyć to najgorsze. Jutro dalsze wiadomości po badaniu USG. Czas na kolejną kroplówkę z lekami. Bruncio bardzo dzielnie wszystko znosi. Kochany psiak! Bruncio bardzo dziękuje wszystkim za słowa otuchy. To także leczy! Trzymajcie kciuki! jasne - Bruncio -sie nie daj :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
tanitka Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 No to jakaś dobra wiadomośc przed snem, jutro mnóstwo pozytywnej energii wysyłam Brunciowi na spotkanie u weta.:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.