Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mamy już całkowitą jasność sytuacji. Rak głowy trzustki. Operacja w tym wieku nie wchodzi w grę. Pozostaje leczenie zachowawcze i pielęgnacja.
Bardzo się zmartwiliśmy, choć nie jest to do końca niespodzianka dla nas.
Przepraszm, nie mogę się skupić.

Posted

:sadCyber: tak mi przykro.....

Panciu - chcialabym powiedziec, ze przecież cuda się zdarzają, ale wiem że to żadna pociecha.
Bruno będzie odchodził od nas, ale dzięki WAM będzie otoczony miłością, troskliwością- będzie wiedział, że jest WASZ do końca. Chcę wierzyć, że dane mu będzie jeszcze żyć długo nawet z nowotworem. :glaszcze:

łzy zamazują mi obraz na monitorze....:puppydog:

Posted

[quote name='tanitka']:sadCyber: tak mi przykro.....

Panciu - chcialabym powiedziec, ze przecież cuda się zdarzają, ale wiem że to żadna pociecha.
Bruno będzie odchodził od nas, ale dzięki WAM będzie otoczony miłością, troskliwością- będzie wiedział, że jest WASZ do końca. Chcę wierzyć, że dane mu będzie jeszcze żyć długo nawet z nowotworem. :glaszcze:

łzy zamazują mi obraz na monitorze....:puppydog:
Cuda się zdarzają. Widziałem je w życiu zawodowym.
Bruno musi przeżyć chorobę, bo inaczej choroba go pokona. Jest dzisiaj w znacznie lepszej formie niż wczoraj. Wyżły są twarde. Bruno walczy o życie, to widać, a my zrobimy wszystko, żeby mu w tej walce pomóc.

To nie może być koniec historii wyżła z boksu 156 mieleckiego schronu.

Posted

Bruno walczy o życie, to widać, a my zrobimy wszystko, żeby mu w tej walce pomóc.


całym sercem WAS wspieram kochani!!! Życzę dużo sily Brunkowi i WAM w walce z chorobą.:calus:

Posted

Pancio- robicie cos najpiekniejszego i najtrudniejszego zarazem. Czasem chyba niesiwadomosc moze jest lepsza.
Ale wy z pelna wiedza nadal walczyc bedziecie o Brunonka.

I dacie rade. On jest szczesliwy. Ma dla kogo miec sily.
:oops: to jest piekne.

Posted

Kochani!
Dzięki za te wszystkie słowa otuchy!
Już na spokojnie- Bruno ma szansę dożyć swoich dni, zanim rak go pokona.
Wróciłem właśnie ze spacerku- łączka zaliczona, pięknie pachnie i widać, że Bruno jest w lepszej kondycji. Tylko dieta, leki i troskliwa opieka powinny wystarczyć. Właśnie Bruncio zwlókł się piętro niżej i pochrapuje sobie w bibliotece, na wersalce,na kocyku brunciowym.
Mimo tego złego(popłakaliśmy sobie dzisiaj), jednak racjonalnie jesteśmy dobrej myśli.
Jeżeli nie pójdą przerzuty do innych narządów wewnętrzych, to Bruncio dożyje swoich dni i bez cierpień.




Nigdy nie zapomnę tego zdjęcia.
Boks 156 w Mielcu.

Posted

Nie wiem co napisać... To bardzo trudne - choroba, niepewność, nadzieja... I jestem z Wami całym sercem! To widać miało tak być - boks 156 - allegro - i Wasz, właśnie Wasz dom. Dom Bruna. Najlepszy.
I ja wierzę, że to nie koniec historii wyżełka z Mielca!

Bruno - idzie piękne lato. To nie w stylu wyżła nie skorzystać z lata na łące :nono: Trzymaj się piesku!

Posted

Pancio,
.......wiem, co z cala Rodzinka przezywacie , bo to samo spotkalo moja rodzinke ponad rok temu. Cieszylismy sie wtedy kazdym dniem....Jestem z Wami calym sercem.

Brunonku,
jestes w najlepszych rekach w najlepszym miejscu na swiecie.
Trzymaj sie wyzelku. Wszystkie ciocie sa z Toba i bardzo Cie kochaja.

Posted

Hau! Hau!
Witam wszystkich!!!
Dziękuję za słowa otuchy!!!
Nawet nie przepraszam, że tak długo nie pisałem, bo wszyscy wiedzą dlaczego.
Mówiąc krótko przeszedłem na rentę. Czuję się dobrze, ale brakuje mi kondycji i apetytu. Muszę teraz jadać kilka razy dziennie i Panciowa wymyśla różności, ale jogurcik z groszkiem ptysiowym jest debeściarski! Trudno się przyzwyczaić wyżłowi do całodziennego podjadania. A co do kondycji, to właściwie, czy ja zrobię całą łączkę, czy pół, to w końcu dla rencisty żaden wstyd. Przez chorobę bardzo wychudłem, ale czy łatwo upaść wyżła?
Czas na emeryturę i trochę inny tryb życia, jak na emeryta przystało.
Ludwik Sępoliński śpiewał: "Wesołe jest życie staruszka. Ha! Ha!..."
A i ja znajdę radość życia jako staruszek- o olimpiadzie zapominamy. Dużo odpoczywam, poleguję na trawce, na słoneczku, ale raz dziennie łączki nie odpuszczę!
Pobliski lasek też chętnie odwiedzam! Nikt mi lat nie odejmie, nawet Panciowie, taka już kolej rzeczy. Rudolf stara się pomagać mi we wszystkim, ale nie jest już tak źle.
Popatrzcie sami:





My chcemy na łączkę!!!
My chcemy na łączkę!!!



Ach! Łączka, jak tu pięknie, jak tu wszystko pachnie!





Nie Żywiec, ale woda z mojego oczka...





Ech! Czy jest coś piękniejszego niż prawdziwa męska przyjaźń?!



Łapa dla wszystkich!
Rencista Bruno z Wejherowa.






Posted

Ufff, ale mi ulżylo.

Kochany rencisto, dbaj o siebie i jedz ładnie wszystko co Panciowa naszykuje. Grzej sie w sloneczku, odpoczywaj. I zagladaj sobie dalej do karaśkow od czasu do czasu (Pancio piekne zdjecie zrobil :loveu:)


To zdjecia rozklada na łopatki stare dogomaniackie ciotki i lzy kapia na klawiature pewnie niejednej (tak jak mi teraz)

Posted

Oj, kapią, lzy, kapią .
Bruno:lol: , duzo zdrowka Ci zycze i zawsze czekam na Twoje sliczne fotki :loveu: i listy

Posted

I u mnie klawiatura mokra... Trzymaj się Bruno i bądź zdrów!!!
Przesyłam mizianko w Lublina dla Ciebie, bo i oczywiście dla wspaniałego Rudolfa :loveu:

Posted

To zdjecia rozklada na łopatki stare dogomaniackie ciotki i lzy kapia na klawiature pewnie niejednej (tak jak mi teraz)


najgorzej, że ja czytam w pracy i ludzie w biurze się dziwnie na mnie patrzą;) - udaję że mam katar:p

Cudny Bruno, Rudolf no i "męska przyjaźń":loveu:

Posted

Bruncio ma lepszy apetyt od dzisiaj. Leki pobudziły go i jest w lepszej kondycji.
Wczoraj zaliczył 2x po pół łączki. Rwie się do skakania i biegania, ale jeszcze mu brakuje sił. Teraz, po zupce z cielencinką i groszkiem ptysiowym wyleguje się na trawce koło oczka, ale nie śpi. Czujnym okiem dogląda terenu. Serce mi się kroi, kiedy go głaszczę. Czuję pod ręką kręgosłup i żebra. Jak on wychudł!
Mamy nadzieję, że podtuczymy go troszkę, bo wygląda jak mizerota, jednak na mizianko zawsze jest gotowy.
Czemu ten psiak nie jest młodszy??!!
Teraz z Rudolfem namawiają się, gdzie Panciowej wykopać dziurę w kwiatkach:



Ej! Chyba nie będzie kopania.



Może coś innego porobimy? Senek krzepiący na słoneczku, na tarasie.

Posted

Rzeczywiscie wychudl...biedny Brunonek :shake:
[SIZE="1"]Moj TZ byl chory na trzuske,po zakonczeniu walki wazyl 50kg.
Cieszymy sie, ze Bruncio jest w takich wspanialych rekach, lepszego domku nie mogl sobie wymarzyc. Cieszymy sie z 2 x pol laczki i ze tak ladnie zjadl miesko.

Pancio, jestesmy z Wami calymi naszymi serduchami. Zawsze czekamy na wiadomosci o Brunonku i Rudolfie.

Posted

Jestem zafascynowana Historia Bruncia...Caly czas w oczach mi stoi dzien kiedy po Zefirku i Caro nagle sie objawil sierotka.

Pancio- jak wy to robicie ze Rudi z Brunonkiem sa tak zaprzyjaznione? I z karaskami???Jak czytalam jak Rudi sie opiekowal Brunciem...

Juz tylko 4 tygiodnie do spotkania Grysiek i Dropek...

Ja wierze w To ze Bruncio przy takiej opiece i uczuciu jeszcze niejednego dokona i nas bedzie uczyl co to psi emeryt:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...