Pancio Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Mamy już całkowitą jasność sytuacji. Rak głowy trzustki. Operacja w tym wieku nie wchodzi w grę. Pozostaje leczenie zachowawcze i pielęgnacja. Bardzo się zmartwiliśmy, choć nie jest to do końca niespodzianka dla nas. Przepraszm, nie mogę się skupić. Quote
tanitka Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 :sadCyber: tak mi przykro..... Panciu - chcialabym powiedziec, ze przecież cuda się zdarzają, ale wiem że to żadna pociecha. Bruno będzie odchodził od nas, ale dzięki WAM będzie otoczony miłością, troskliwością- będzie wiedział, że jest WASZ do końca. Chcę wierzyć, że dane mu będzie jeszcze żyć długo nawet z nowotworem. :glaszcze: łzy zamazują mi obraz na monitorze....:puppydog: Quote
Pancio Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 [quote name='tanitka']:sadCyber: tak mi przykro..... Panciu - chcialabym powiedziec, ze przecież cuda się zdarzają, ale wiem że to żadna pociecha. Bruno będzie odchodził od nas, ale dzięki WAM będzie otoczony miłością, troskliwością- będzie wiedział, że jest WASZ do końca. Chcę wierzyć, że dane mu będzie jeszcze żyć długo nawet z nowotworem. :glaszcze: łzy zamazują mi obraz na monitorze....:puppydog: Cuda się zdarzają. Widziałem je w życiu zawodowym. Bruno musi przeżyć chorobę, bo inaczej choroba go pokona. Jest dzisiaj w znacznie lepszej formie niż wczoraj. Wyżły są twarde. Bruno walczy o życie, to widać, a my zrobimy wszystko, żeby mu w tej walce pomóc. To nie może być koniec historii wyżła z boksu 156 mieleckiego schronu. Quote
tanitka Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Bruno walczy o życie, to widać, a my zrobimy wszystko, żeby mu w tej walce pomóc. całym sercem WAS wspieram kochani!!! Życzę dużo sily Brunkowi i WAM w walce z chorobą.:calus: Quote
Katcherine Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Pancio- robicie cos najpiekniejszego i najtrudniejszego zarazem. Czasem chyba niesiwadomosc moze jest lepsza. Ale wy z pelna wiedza nadal walczyc bedziecie o Brunonka. I dacie rade. On jest szczesliwy. Ma dla kogo miec sily. :oops: to jest piekne. Quote
Pancio Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Kochani! Dzięki za te wszystkie słowa otuchy! Już na spokojnie- Bruno ma szansę dożyć swoich dni, zanim rak go pokona. Wróciłem właśnie ze spacerku- łączka zaliczona, pięknie pachnie i widać, że Bruno jest w lepszej kondycji. Tylko dieta, leki i troskliwa opieka powinny wystarczyć. Właśnie Bruncio zwlókł się piętro niżej i pochrapuje sobie w bibliotece, na wersalce,na kocyku brunciowym. Mimo tego złego(popłakaliśmy sobie dzisiaj), jednak racjonalnie jesteśmy dobrej myśli. Jeżeli nie pójdą przerzuty do innych narządów wewnętrzych, to Bruncio dożyje swoich dni i bez cierpień. Nigdy nie zapomnę tego zdjęcia. Boks 156 w Mielcu. Quote
tanitka Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Nigdy nie zapomnę tego zdjęcia. Boks 156 w Mielcu. my też nie!!! Quote
Jagoda1 Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Brunonku, masz ogromną wolę życia, walcz...A Pańciom kłaniam się za to co zrobili dla Ciebie.:calus: Quote
aga1215 Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Jak dobrze, że Bruncio trafił właśnie do Was - nie dość, że macie Ogromne Serducho to jeszcze wiecie, jak mu pomóc :buzi: Quote
anielica Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Nie wiem co napisać... To bardzo trudne - choroba, niepewność, nadzieja... I jestem z Wami całym sercem! To widać miało tak być - boks 156 - allegro - i Wasz, właśnie Wasz dom. Dom Bruna. Najlepszy. I ja wierzę, że to nie koniec historii wyżełka z Mielca! Bruno - idzie piękne lato. To nie w stylu wyżła nie skorzystać z lata na łące :nono: Trzymaj się piesku! Quote
Ulka18 Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Pancio, .......wiem, co z cala Rodzinka przezywacie , bo to samo spotkalo moja rodzinke ponad rok temu. Cieszylismy sie wtedy kazdym dniem....Jestem z Wami calym sercem. Brunonku, jestes w najlepszych rekach w najlepszym miejscu na swiecie. Trzymaj sie wyzelku. Wszystkie ciocie sa z Toba i bardzo Cie kochaja. Quote
Pancio Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Hau! Hau! Witam wszystkich!!! Dziękuję za słowa otuchy!!! Nawet nie przepraszam, że tak długo nie pisałem, bo wszyscy wiedzą dlaczego. Mówiąc krótko przeszedłem na rentę. Czuję się dobrze, ale brakuje mi kondycji i apetytu. Muszę teraz jadać kilka razy dziennie i Panciowa wymyśla różności, ale jogurcik z groszkiem ptysiowym jest debeściarski! Trudno się przyzwyczaić wyżłowi do całodziennego podjadania. A co do kondycji, to właściwie, czy ja zrobię całą łączkę, czy pół, to w końcu dla rencisty żaden wstyd. Przez chorobę bardzo wychudłem, ale czy łatwo upaść wyżła? Czas na emeryturę i trochę inny tryb życia, jak na emeryta przystało. Ludwik Sępoliński śpiewał: "Wesołe jest życie staruszka. Ha! Ha!..." A i ja znajdę radość życia jako staruszek- o olimpiadzie zapominamy. Dużo odpoczywam, poleguję na trawce, na słoneczku, ale raz dziennie łączki nie odpuszczę! Pobliski lasek też chętnie odwiedzam! Nikt mi lat nie odejmie, nawet Panciowie, taka już kolej rzeczy. Rudolf stara się pomagać mi we wszystkim, ale nie jest już tak źle. Popatrzcie sami: My chcemy na łączkę!!! My chcemy na łączkę!!! Ach! Łączka, jak tu pięknie, jak tu wszystko pachnie! Nie Żywiec, ale woda z mojego oczka... Ech! Czy jest coś piękniejszego niż prawdziwa męska przyjaźń?! Łapa dla wszystkich! Rencista Bruno z Wejherowa. Quote
Ulka18 Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Ufff, ale mi ulżylo. Kochany rencisto, dbaj o siebie i jedz ładnie wszystko co Panciowa naszykuje. Grzej sie w sloneczku, odpoczywaj. I zagladaj sobie dalej do karaśkow od czasu do czasu (Pancio piekne zdjecie zrobil :loveu:) To zdjecia rozklada na łopatki stare dogomaniackie ciotki i lzy kapia na klawiature pewnie niejednej (tak jak mi teraz) Quote
Iv Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Oj, kapią, lzy, kapią . Bruno:lol: , duzo zdrowka Ci zycze i zawsze czekam na Twoje sliczne fotki :loveu: i listy Quote
anielica Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 I u mnie klawiatura mokra... Trzymaj się Bruno i bądź zdrów!!! Przesyłam mizianko w Lublina dla Ciebie, bo i oczywiście dla wspaniałego Rudolfa :loveu: Quote
tanitka Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 To zdjecia rozklada na łopatki stare dogomaniackie ciotki i lzy kapia na klawiature pewnie niejednej (tak jak mi teraz) najgorzej, że ja czytam w pracy i ludzie w biurze się dziwnie na mnie patrzą;) - udaję że mam katar:p Cudny Bruno, Rudolf no i "męska przyjaźń":loveu: Quote
Pancio Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Bruncio ma lepszy apetyt od dzisiaj. Leki pobudziły go i jest w lepszej kondycji. Wczoraj zaliczył 2x po pół łączki. Rwie się do skakania i biegania, ale jeszcze mu brakuje sił. Teraz, po zupce z cielencinką i groszkiem ptysiowym wyleguje się na trawce koło oczka, ale nie śpi. Czujnym okiem dogląda terenu. Serce mi się kroi, kiedy go głaszczę. Czuję pod ręką kręgosłup i żebra. Jak on wychudł! Mamy nadzieję, że podtuczymy go troszkę, bo wygląda jak mizerota, jednak na mizianko zawsze jest gotowy. Czemu ten psiak nie jest młodszy??!! Teraz z Rudolfem namawiają się, gdzie Panciowej wykopać dziurę w kwiatkach: Ej! Chyba nie będzie kopania. Może coś innego porobimy? Senek krzepiący na słoneczku, na tarasie. Quote
Ulka18 Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Rzeczywiscie wychudl...biedny Brunonek :shake: [SIZE="1"]Moj TZ byl chory na trzuske,po zakonczeniu walki wazyl 50kg. Cieszymy sie, ze Bruncio jest w takich wspanialych rekach, lepszego domku nie mogl sobie wymarzyc. Cieszymy sie z 2 x pol laczki i ze tak ladnie zjadl miesko. Pancio, jestesmy z Wami calymi naszymi serduchami. Zawsze czekamy na wiadomosci o Brunonku i Rudolfie. Quote
Katcherine Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Jestem zafascynowana Historia Bruncia...Caly czas w oczach mi stoi dzien kiedy po Zefirku i Caro nagle sie objawil sierotka. Pancio- jak wy to robicie ze Rudi z Brunonkiem sa tak zaprzyjaznione? I z karaskami???Jak czytalam jak Rudi sie opiekowal Brunciem... Juz tylko 4 tygiodnie do spotkania Grysiek i Dropek... Ja wierze w To ze Bruncio przy takiej opiece i uczuciu jeszcze niejednego dokona i nas bedzie uczyl co to psi emeryt:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
tanitka Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Brunciu emerycie jesteś cudny:loveu: i zyczę ci zdrówka, zdrówka po trzykroć!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.