Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie powiedziała, nie chciała zapeszać, zresztą Mysza też prosiła o dyskrecję bo sama nie wiedziała czy jej się uda. Jak była na Allegro to miałam sporo telefonów i się nie udało, ale teraz widać, że ma wynagrodzone to czekanie :lol: . Mysza, fotki cudo :angel: :angel: :angel: . Buźka od cioci dla suni.

  • Replies 260
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie powiedziała, nie chciała zapeszać, zresztą Mysza też prosiła o dyskrecję bo sama nie wiedziała czy jej się uda. Jak była na Allegro to miałam sporo telefonów i się nie udało, ale teraz widać, że ma wynagrodzone to czekanie :lol: . Mysza, fotki cudo :angel: :angel: :angel: . Buźka od cioci dla suni.

Posted

Stan posiadania Grity:
- obroża skórzana, czerwona
- kolczatka do nauki
- smycz skórzana, czerwona
- smycz zwijana (zgadnijcie, jakiego koloru?)
- łóżeczko+materacyk+kocyk
- kocyk podróżny
- dwie miski
- jeden kot
- pani młodsza
- pani starsza
- pan
Leży sobie teraz Sunia za moim krzesłem, śpi i coś tam pomrukuje. W domu zachowuje się tak, jakby całe życie w nim mieszkała, a obawialiśmy się, że będzie wolała ogród. Woli dom.
Mam zmartwienie, bo nie chce jeść, choć jest głodna. Wydaje mi się, że nie chce jeść z miski, jak dostała pokrojone mięso na desce to połknęła i zwiała. Serce się kraje jak widzę te odruchy bitego psa, a przecież już cztery miesiące, jak mieszkała u pani Bożeny.
Dziś wieczorem lub jutro idziemy do weta, rutynowe badanie, choć trochę mnie martwią jej tylne łapy: ładnie biega, ale jak się przeciąga, to prawa "zostaje" z tyłu.
Poznała już rozkosze tapczanu :)
Pozdrawiamy.

Posted

myszsza napisał(a):

Mam zmartwienie, bo nie chce jeść, choć jest głodna. Wydaje mi się, że nie chce jeść z miski, jak dostała pokrojone mięso na desce to połknęła i zwiała. Serce się kraje jak widzę te odruchy bitego psa, a przecież już cztery miesiące, jak mieszkała u pani Bożeny.


Mysza... mój Borys do dziś (a mija rok !!) ma takie odruchy :( Mam nadzieję, że Grita szybciej zapomni :-?

Posted

Ogólnie nie jest źle. Ignoruje samochody, przeżyła odkurzacz, już woli miękkie posłanie od dywanika przy moim łóżku, pokazuje brzuszek i majta ogonem, czasami. Ale często podkula ogon, robi się niska i spłoszona. Dzisiejszej nocy po raz pierwszy usłyszałam jakże miły pomruk śpącego bezpiecznie psa.
Poszłyśmy z nią na spacer i w drodze powrotnej chciałam kupić mleko i serduszka kurzęce. Aga poszła do sklepu, a ja zostałam z Gritą przy murku. Potwornie się wystraszyła wychodzącego ze sklepiku mężczyzny, natomiast z dużym zainteresowaniem ogląda się za młodymi kobietami, pewnie sobie przypomina kochane wolontariuszki.
Tarantino100 - na pewno, wybacz, nie nadaje się na stróża. Kocha wszelkie stworzenie i jeszcze nie słyszałam z jej pyska innego odgłosu niż ten pomruk i pisk, gdy chciałam ją za kark ściągnąć z pościeli. No i bardzo dobrze. Szkoda mi jej, bo lgnie do psów, a tutejsze psy, trzymane za ogrodzeniem i znudzone, tylko ujadają. Jak mieszkaliśmy na blokowym osiedlu, to Puma od szczeniaka miała kontakt z innymi psami, i przez 10 lat, na każdym spacerze spotykała kumpli i kumelki, spacer trwał czsem 2 godziny.Ciekawe jest, że do drzemki lub w strachu przed burzą (była wczoraj STRASZNA), wybiera te same miejsca, co Puma. Albo czuje jej zapach, albo są to dobre miejsca, albo zza TM starsza suka uczy młodszą.
Wyszczotkowałam ją dziś gruntownie, sierść jej błyszczy, prawie już się nie drapie (frontline potrzebuje 48 godzin na wytrucie cholerstwa).Na porannym spacerku jakiś pan wziął ją za owczarka belgijskiego - odparłam, że to jest owczarek harbutowicki :)
Popatrzył z szacunkiem, taka to snobistyczna dzielnica, gdzie przez czysty przypadek przyszło nam zamieszkać.
Się rozpisałam, ale rozpierają mnie emocje. O wybaczenie proszę. Za parę dni (niech się coś zmieni) nowe wieści i fotki.
Pozdrowienia od myszy z cała rodziną.

Posted

Radziłam się pani Małgorzaty, i dobrze. Z miski nie je, z deski do krojenia, ze strachem, ale je. Wygląda na to, że niegdyś zwabiano ją jedzeniem, żeby złapać i stłuc, bo boi się jedzenia w ręku.
Przełamała częściowo strach i zjadła. Teraz zajmuje się najważniejszą psią sprawą - leży i trawi. Nie ma tamtoiowo, trawienie jest ważne :)
Poczekamy czas jakiś i spacerek.

Posted

Myszsza,

bedzie dobrze. Z czasem Grita nabierze zaufania, a ze jest w najlepszych rekach do jakich mogla trafic :D :D :D , nadrobi na pewno wszystkie "zaleglosci" , jakie inni ludzie jej wczesniej zafundowali.

Posted

Jest coraz lepiej, je z miski (z oporami), majta ogonem i pokazuje brzuszki do głaskania, brzuszki, niestety, zapadnięte, ale pracujemy nad tym. Bardzo boi się mężczyzn. Dziś na długim spacerze pobawiła się chwilę ze szczeniakiem, tak ze dwa razy większym od niej. Sierść zaczyna błyszczeć po kąpieli i codziennych szczotkowaniach, chociaż chuda, zwraca uwagę innych spacerowiczów. Za tydzień wyślę foty, żeby było widać różnicę.
Pozdrowienia wszystkm
myszsza z psem kotem i rodziną.

Posted

Jaka Ona PIĘKNA !!!!!!!!

Jeśli mogłabym się wtrącić i coś poradzić (nie wiem jaką Grita ma szczotkę) ale proponuję miękką szczotkę - nie oferowane w sklepach z akcesoriami dla zwierzat metalowe lub druciane zgrzebła tylko oferowane tam szczotki z miękkim lub średnio-twardym włosiem. Pięknie polerują sierść, ułatwiają poprzez czesanie dobre ukrwienie oraz masażyk ciała co przy odbudowaniu masy mięśniowej jest istotne. Dodatkowo czesanie taką szczotką jest dla przyjemnością i buduje relacje z Psem poprzez kontakt który jest miły dla Psa.

GRITA JEST CUDNA !!!!!!!

Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinę i Ślicznotkę Gritę- prosze pogłaskać w moim imieniu :))))))))))))

Posted

Grita ma szczotkę z jednej strony ze zgrzebłem metalowym - świetnie się nadaje do wyczesywania martwego włosa, z drugiej strony jes średnio twarda szczotka, której pociągnięciom oddaje się z lubością. To jest naprawdę super pies, warto było jechać 250 km w jedną stronę! Zaczyna uczyc się zabawy, biegania za piłką. Relacje, o ile są chętni do czytania, będę zdawać, zamieszczając dokumentację fotograficzną.

Posted

Myszsza,

jak mozesz nawet watpic czy sa chetni do czytania?!
Za chwile zaczniemy wyliczac ilu nas jest...lista zrobi sie taaaaaaaaaka dluga...

Pamietaj Kochana Myszszo, ze w chwilach zwatpienia, takie relacje jak Twoja trzymaja nas przy zyciu. Prosimy zatem o nowe zdjęcia i co najmniej kilka słow codziennie.

Posted

Na porannym spacerku jakiś pan wziął ją za owczarka belgijskiego - odparłam, że to jest owczarek harbutowicki :)
Popatrzył z szacunkiem, taka to snobistyczna dzielnica, gdzie przez czysty przypadek przyszło nam zamieszkać.


:D Piękny Owczarek Harbutowicki. I z papierami!!! Gdyby się ktoś pytał. (No, bo jakieś papiery adopcyjne dostałaś, prawda?)

I ja też czekam na opowieści o pięknej suni i jej cudownym stadku!!! :D
Pozdrawiam!

Posted

No, papiery ma!
Dziś pierwszy raz spuściłam ją ze smyczy na łąkach - trzyma się w zasięgu 10 metrów, na najmniejsze cmoknięcie czy zawołanie jest przy nodze. Po godzinnym spacerku wchłonęła michę (pierwszy raz do końca, choć jeszcze pół psa było poza kuchnią), potem padła i trawiła, odstawiając tylną łapę, gdy podchodziłam. I ku mojej uldze przestała łazić za mną wszędzie. Dziś została w domu na dwie godziny tylko z kotem - jak wróciłam, okazało się, że przespała ten czas, na przywitanie zwlekła się ziewając niemiłosiernie, razem z kotą.
Naprawdę wspaniała suka! Po kąpieli i codziennych czesaniach tworzy w domu fragment czerni, łypiący z rzadka oczyma. W nocy słyszymy głębokie pomruki i bębnienie ogonem.
Pomału uczy się siad, chodź, zostań, nie rusz. Trudno ją uczyć, bo nie jest łasa na smakołyki, a karcić jej nie można. Pieszczoty są najlepsze.
Pozdrowienia.
myszsza

Posted

Bardzo jestem wdzięczna że znajdujesz czas na relacje z życia Grity i proszę o więcej :))))))))))))) Najbardziej cieszy mnie to że się spodobała i jest kochana :))))))))))))))) Pozdrawiam ciepło

Posted

Zmiany, jakie zaszły w tym psiaku są niesamowite: minął zaledwie tydzień a Grita biega po łąkach z zadartym ogonem i roześmianą paszczą. Wczoraj mieliśmy na obiedzie gości, leżała pod stołem w pozycji "zdechł pies" i spała. Boki się lekko zaokrągliły, sierść po drugiej kąpieli lśni. Z kotką jest stan uprzejmej obojętności, w nocy mruczy, w ogrodzie wyleguje się na trawie. Grzecznie zostaje sama w domu i już tak strasznie za mną wszędzie nie łazi. Jutro jedziemy na parę dni w góry, będziemy robić zdjęcia i po niedzieli wstawię. To jest naprawdę absolutnie cudowna psica, podbiła serca całej rodziny.
Pozdrawiamy serdecznie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...