Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 260
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ponieważ Negritta nie przebywa w bezpośrednim sasiedztwie kotów Pani Bożena mówi że nie zaobserwowała jakie Negritta ma relacje z kotami. Jeśli byłby to istotne test Psio-koci można wykonać z tym że jak twierdzi Pani Bożena taki test może być mało wiarygodny bo wiele zależy od kota. Tam ( w Harbutowicach) koty przyzwyczajone są w znacznej większości do Psów i ignorują je więc i Pies może być spokojny bo Go nic nie ciekawi- nic nie syczy i nie ucieka. Natomiast kot, który np. jest domowy i nigdy nie miał styczności z Psem może różnie zareagować- mogą się bardzo polubić i nie będzie żadnych problemów, mogą się też niezaakceptować. Jeśli byłoby coś więcej wiadomo o "owym" kocie można próbować ustalać szczegóły i próbować zetknąć Negrittę z różnymi przedstawicielami kotów- mniej lub bardziej "nerwowych" ;)

Posted

Negritta jechała samochodem razem z kociątkami i z tego co pamiętam nie wykazywała większego zainteresowania tym gatunkiem 8) A tak na marginesie - to ona byłaby rewelacyjnym stróżem. Tak myślę ja. tarantino.

  • 2 weeks later...
Posted

Witam wszystkich. Negritta już jest u nas, na stałe, we Wrocławiu. Przyjechaliśmy wczoraj wieczorem, dobrze zniosła podróż wtulona w moją córkę i we mnie, tylko raz zwymiotowała. W domu musieliśmy dołozyć jej stresu i wykąpać, ale inaczej nie dałoby się spać. Niesamowite, jak szybko z wiejskiego psa przystosowuje się do domu. Już zaakceptowała swoje mięciutkie posłanie, choć pół nocy przespała na chodniczku koło mnie. Biega po całym domu, schody jej nie straszne. Chyba trochę się boi ogrodu (???), ale chętnie leży na tarasie.
Teraz ma na imię Grita.
Jeszcze nie zeżarła kota :)
Fotki wstawię za parę dni.
Uprzejmie proszę o przeniesienie wątku na właściwe forum :)))

Posted

Sunia jest bardzo przestraszona, najwyraźniej wyciągnięcie ręki kojarzy jej się raczej z biciem niż z pieszczotą. Jak sobie spała w kąciku, a ja podeszłam, to zerwała się z podkulonym ogonem. Ale pracujemy nad nią.
Ma czerwoną obrożę i smycz, wygląda bardzo elegancko. Trzeba czasu, żeby sierść zaczęła błyszczeć.
Ma słaby apetyt. Nie lubi, jak ktokolwiek z nas się oddala. Teraz jestem sama i ona chodzi za mną nawet do łazienki.
Jutro wieczorem pierwsze foty.

Posted

bardzo się cieszę, że sunia ma SWÓJ DOMek
wiem, jak to jest z psiakami ze schroniska i w dodatku po przejściach - gdyby przydały Wam sie 'donre rady' dogomaniaczki w zakresie przystosowywania psa do domu i nowych państaw to polecam się

Posted

Wspaniale, że zechcieliście ofiarować Gricie ciepły dom. To wyjatkowo piękna Suńka, która jednak w przeszłości zaznała wiele złego od człowieka i najzwyczajniej w świecie potrzeba cierpliwości, czasu i zrozumienia aby poznała inne ludzkie oblicze. Ona jest bardzo madra ale na razie co najzupełniej naturalne wystraszona to totalnie nowa sytuacja zwłaszcza że jakiś czas przebywałą w stadzie Psów a teraz zmieniła diametralnie otoczenie. Każdy z nas kiedy w jego życiu nastapią jakieś zmiany musi mieć czas nawet i kilku miesięcy aby na spokojnie je przyswoić i nie jest to nic złego choć zazwyczaj chcielibyśmy aby takie "przyswojenie" nastapiło już w ciagu kilku dni bo przecież Ona ma lepiej. POWOLUTKU i ze zrozumieniem.
:angel: W imieniu Grity bardzo dziękuję życząc Całej Waszej Rodzinie wielu szczęśliwych chwil, satysfakcji z podjętego trudu i zadowolenia. :angel: Gdybym mogła prosić w miarę jak będziecie mieli czas o relacje z nowego życia Grity będe bardzo wdzięczna zarówno ja jak i inni śledzący losy Cudownej Brunetki :))))))))))))))))))

GRITO ZAZNAJ SZCZĘŚCIA I MIŁOŚCI NA JAKIE ZASŁUŻYŁAŚ !!!!!!! :Dog_run: :klacz: :laola: :kciuki: :smilecol:

Posted

Wielkie dzięki za dobre słowo i chęć pomocy, jeśli będzie trzeba, to skorzystam. na razie kierujemy się intuicją i miłością. Z pewnością będę od czasu do czasu pisać o Gricie i pokazuwać zdjęcia.
Teraz najważniejsze, to odkarmić ją trochę i uspokoić.

Posted

myszsza napisał(a):
Witam wszystkich. Negritta już jest u nas, na stałe, we Wrocławiu. Przyjechaliśmy wczoraj wieczorem, dobrze zniosła podróż wtulona w moją córkę i we mnie, tylko raz zwymiotowała. W domu musieliśmy dołozyć jej stresu i wykąpać, ale inaczej nie dałoby się spać. Niesamowite, jak szybko z wiejskiego psa przystosowuje się do domu. Już zaakceptowała swoje mięciutkie posłanie, choć pół nocy przespała na chodniczku koło mnie. Biega po całym domu, schody jej nie straszne.


:laola:
:laola:
:laola:
ale super

a tak z ciekawosci: gdzie ja wypatrzyliscie?

Posted

myszsza :o :o :o :o :buzi:
ale niespodzianka :P troszke mnie nie było a tu taaaakie wieści :multi:
czy Ksera już wie? bo to jest jej pupilka :wink:
trzymajcie się cieplutko :D

a... i jeszcze jedno: myszsza, przeczytałam wszystko co napisałaś o DG i... myślę, że będziesz tym najlepszym co w życiu spotkało naszą czarnulkę. Mam nadzieję, że Grita osłodzi pustke w sercu po Pumie :P

Posted

Mysza, super :laola: :angel: :BIG:

A jednak zdecydowaliście się na tę słodką czarnulkę? :D

Negritta musi się z wami i nową sytuacją oswoić. To dobrze, że zdajecie się na intuicję i miłość, ale ni zapominajcie przy tym o zwykłym wychowaniu :wink:

Z niecierpliwością czekam na relacje, jak wam się wiedzie :D

Posted

Ksera wie, wie i wiedziała o planach już dawno, ale żeby nie zapeszyć siedziałyśmy z Myszą cichutko ;). Strasznie się cieszę, że ta suńka w końcu ma wspaniały domek, tyle w tym swoim krótkim życiu wycierpiała... Czekam z niecierpliwością na fotki :angel: :angel: :angel:

Posted

Pół godziny temu Grita podniosła tylną łapę do pogłaskania brzuszka. Podobał jej się spacer, jeziorko. Ma słabo rozwiniete mięśnie i szybko się męczy. Boi się wyciąniętej ręki i miewa reakcje bitego psa - ogon pod siebie, ugięte łapy, wzrok w bok. Ale coraz rzadziej. Pięknie biega po schodach, lubi chłodne kafle na tarasie i mokrą trawę w ogrodzie.
Ne będę dziś już miała dostępu do kompa, bo TŻ zaczyna granie, więc przesyłam fotki do malawaszki, ale nie wiem, kiedy je wstawi. Napiszę jutro.
myszsza

Posted

Ksera napisał(a):
Ksera wie, wie i wiedziała o planach już dawno, ale żeby nie zapeszyć siedziałyśmy z Myszą cichutko ;)

Ksera wiedziała i nie powiedziała :nono: :D :buzi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...