Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Teraz chyba jest ogłaszana z innym tekstem? Ten pan, który przyjechał był po 30-stce, więc na pewno nie w starszym wieku.
mama przepłakała dobę na konto rozstania z nią, a tu nic z tego nie wyszło.
Wczoraj dzwoniła jeszcze jedna osoba, ale za wiele nie obiecywałabym sobie po tym telefonie. Może jeszcze ktos sie odezwie.

  • Replies 566
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Teri jest teraz tak ogłaszana.
http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki...AdIdZ273633455
Dzisiaj che jej zrobic nowe, bo wczesniej nie dałam rady.

Edit: Ogłoszenia zrobione. I tak sobie myślę, że jeśli ten domek z którego nic nie wyszło to było mieszkanie w bloku, to może i lepiej. Znajdziemy jej fajną chałupkę. Teraz jest mocno ogłaszana, więc szanse większe, a sadzę ,że w bloku ona by się jednak męczyła. U mojej rodziny na wsi jest podobna, choć mniejsza sunia. Zdarza się,ze muszą z nią pobyc troche w Kielcach(pare dni). I psina sie jakoś odnajduje, bo cóż ma zrobic...:roll:. Ale jak wracają z nią na wieś, to dostaje głupawki ze szczęścia....Musi się najpierw wybiegać, odwiedzić wszystkie podwórkowe kąty i dopiero sie uspokaja.
Potrzebuje ruchu i przestrzeni - taka terierowata natura...;)

Posted

Pewnie trzeba jeszcze czasu ,ale musimy wierzyć ,że i cudna Teri doczeka takiego domu jak podobne do niej typem mix-jagdteriery Argos :
http://www.dogomania.pl/threads/141645-Argosek-mix-jagdteriera-w-nowym-domku-w-Krakowie.-Bajko-dzi%C4%99kujemy!
oraz Bugi,ktory mial to wyjątkowe szczęscie trafić i zostać na zawsze u E-S :
http://www.dogomania.pl/threads/142433-PI%C4%98KNY-BUGI-ju%C5%BC-na-wieki-%28m%C4%99czy-%29-DT-%29/page84
Oby taki dobry dom jak Bugiemu i Argosowi trafil i pięknej Teri .
Ta b.piękna sunia już ok.1,5 roku czeka w Domu Tymczasowym na swój staly,dobry dom !!

Posted

Był czas,ze nawet nikt o Teri nie pytał. Teraz jest już jakieś zainteresowanie, wprawdzie nikłe, ale zawsze...
Myślę,że jak bedziemy jej często robić nowe ogłoszenia to znajdziemy dom. No, nie ma innej opcji po prostu.
Fajnie olga7,ze zawitałaś na ten watek.;)

Posted

Zajrzalam niedawno na wątek Teri i przypomnial się mi Argos z Legnicy,który kilka m-cy trafial na domy z kotami,mial pecha chłopak,niestety Argos polowal na koty,kury ,krety itp.Teraz w swoim obecnym domu chyba nie ma dużo okazji do takich wyczynow.Nie każdy terier w typie jagdtteriera musi być taki a Teri chyba nie ma takich zamilowań.Dobrze by bylo by trafila do domu z podworkiem albo z ogrodkiem dzialkowym itp.,by mogla wylatać się .Może jednak po swej tulaczec woli jednak spokojne,domowe pielesze i wcale nie tęskni za szaleństwami za miastem czy po polach.Najwazniejszy jest dobry czlowiek i szczęsliwy dom ,dużo serca dla niej.

Posted

Teri raczej z tych, co muszą sie wylatać, bo to przecież jeszcze młoda sunia.

A w dodatku ma tendencje do ucieczek, dlatego najlepszy by był dom z ogrodem, bo jeżeli w bloku, to spacery tylko na smyczy, szkoda by było energicznej suni.

Posted

Niestety, nie zadzwonił o nią nikt z domem, wszyscy do tej pory do bloku.
Wczoraj wieczorem poszła sobie goscinnie podjeść na strych, gdzie mam pojemniki z karmą dla moich psów i chyba jej się poplątały długie nogi, bo spadła z połowy schodów. Był tylko pisk i łomot. Ledwo umiała chodzić. Wpadła w taką histerię, ze potem do nocy biegała po całej okolicy i nie dała się zawołać mamie do domu. Jakby cos się jej zablokowało, zachowywała się tak, jak kiedy pierwszy raz mamie uciekła. Zero reakcji na otoczenie, znajomy głos.
Ona naprawdę musiałaby trafić na wyjątkowo odpowiedzialnych ludzi.

Posted

Jaaga napisał(a):
Niestety, nie zadzwonił o nią nikt z domem, wszyscy do tej pory do bloku.
Wczoraj wieczorem poszła sobie goscinnie podjeść na strych, gdzie mam pojemniki z karmą dla moich psów i chyba jej się poplątały długie nogi, bo spadła z połowy schodów. Był tylko pisk i łomot. Ledwo umiała chodzić. Wpadła w taką histerię, ze potem do nocy biegała po całej okolicy i nie dała się zawołać mamie do domu. Jakby cos się jej zablokowało, zachowywała się tak, jak kiedy pierwszy raz mamie uciekła. Zero reakcji na otoczenie, znajomy głos.
Ona naprawdę musiałaby trafić na wyjątkowo odpowiedzialnych ludzi.

Moze w tym upadku jednak cos sobie uszkodzila,jesli ledwo mogla chodzić potem ?Jakiś staw ,czy biodra albo kość,czy ścięgna ?. Chyba,że teraz już biega ,ale jesli więcej leży to na wszeki wypadek lepiej niech wet spr.tę dlugonogą Teri .

Posted

W porządku. po prostu potłukła sobie pupę. Leżacego psa na pewno nikt nie zostawiłby bez pomocy, szczegolnie że prawie codziennie ktoś z nas jest u weta.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Ja jej ostatnio nie ogłaszałam, ale w ten weekend jej zrobie nowe.
Na Tablicy mogło się pojawic,bo regularnie odswieżam a na tym serwisie jest tak,ze odswieżane idą na pierwsza a nie zalegaja gdzies na końcu, więc mogłas widzieć Jaaga jej ogłoszenie. Wczesniej nie było za dużo fotek, teraz jest już w czym wybrać, wiec wykorzystam nowe zdjecia.:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...