tanitka Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 wspaniale wiadomosci, bardzo sie ciesze! Quote
zula131 Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Uff! Ledwo przyjechałam z Bytomia i zaraz do kompa. Cieszę się bardzo, mam nadzieję, że ten ostatni wynik też będzie dobry. Musi być! Wszystkim tu obecnym życzę radosnych, spokojnych Świąt . I zdrówka dla Saruni :loveu:. I żeby każdy psiak miał swój kochający domek (pewnie za dużo wymagam, ale wierzę, ze kiedyś tak będzie). A my jutro wyjeżdżamy na kilka dni. Ciężko będzie wytrzymać bez dogo... Quote
__Lara Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Cieszę się, że jest dobrze narazie :) Wesołych Świąt cioteczki!! ;) Quote
zula131 Posted December 27, 2009 Author Posted December 27, 2009 I wesołego "po świętach"! Allis, czy Sara boi się wystrzałów? Obawiam się, że po tych "pamiątkach" w okolicy kręgosłupa Sylwester może okazać się dla niej jeszcze bardziej stresujący niż dla innych psów... A tymczasem - znów wyżeł, znów Sara i znów na Śląsku. Można się załamać... http://www.dogomania.pl/threads/176316-WYA-EA-SUNIA-ok-9-miesiAE-cy-w-schronisku-CZYHA-NA-NIAE-WA-AA-CICIEL-chciaA-700-zl-za-n Quote
Allis1 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Witamy poświątecznie ale bardzo serdecznie .Zula bedzie dobrze nie wybieram się na sylwestra nigdzie , a Sara jak się czegoś boji lub nie wie jak się zachować to chowa się za mnie-Pani ma podejmować decyzje co dalej jak jest źle czyli strasznie dla niej to przytulam jej pyszeczek do swojej twarzy i już jest dobrze.Wystrzały słayszała kila razy z broni ale z oddali nie blisko i wtedy nie reagował na nie .Bardzo źle reaguje na kształt broni np suszarka moja do włosów jest bardzo podobna pomimo , że pokazuje , że to nie robi krzywdy nie ma odawgi przyjśc i powąchać.Pierwszy raz jak zobaczyła jak uzywam jej susząc włosy Synowi to wsykoczyłam na mnie z psim krzykiem zostaw go nie rób mu krzywdy.Tłumaczyłam pokazywałam , że to nic złego , ale dalej jej nie ufa.Pewnie to przyjdzie z czasem .Dobrze , że to moje pachole juz wyrosło z zabaw z pistoletem. Quote
Allis1 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Kuchnia , nie wiem co tym forum pisze dwa razy albo wcale przepraszam Quote
Allis1 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Wystrzały jak na razie słyszła tylko z daleka i jakoś nie robiła to na niej większego wrażenia.Boji się bardzo wszystkiego co przypomina pistolet np mojej suszarki do włosów, nawet jak nie działa to jej powącha choc zawsze obserwuje co znią robię.Sara jak czegoś boji lub nie wie jak zareagować to wtula się we mnie.U pani jest najbezpieczniej.Bo czasami musiałaśmy przeżywać nie ciekawe momenty ale wtedy wtulone w siebie i obu nam było lżej.I tak zostało, jak nie wiadomo co zrobić albo cos jest straszne to schować się w panią wtulić mordkę w kolana i juz lepiej.A na sylwestra się nie wybieram będziemy razem.Będzie dobrze Quote
zula131 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 Jakoś to trzeba będzie przetrwać... Ja już 14-tego Sylwestra będę spędzać w łazience :evil_lol:, najpierw z Sabą, teraz z Dino... Trafiają mi się same strachulce :roll:. Dino za kąpielą nie przepada, ale w Sylwestra sam ładuje się do brodzika i tam przeczekuje detonacje. Jeden z moich kotów - Tofik - też jest okrutnie spanikowany. Reszta się nie boi, ale wszystkie nam towarzyszą, w łazience jest tłok... Quote
__Lara Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Ja to miałam jamnika, nic się nie bał, był z nami na dole gdy zewsząd waliły petardy i nic, stał i się patrzył.... :D Quote
zula131 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 Zuch chłopak :evil_lol:. Ale chyba mało jest takich odważniaków, niestety... Quote
__Lara Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 zula131 napisał(a):Zuch chłopak :evil_lol:. Ale chyba mało jest takich odważniaków, niestety... Bardzo był zuch :) to chyba ja bardziej panikowałam niż on (byłam zła na tatę, że go wziął, bo łapki szybko mu marzły) :diabloti: Znajoma też ma sunię, która panicznie boi się petard. Teraz kiedy strzelają codziennie to wychodzi z nią tylko na 5 minut na smyczy i do domu. Niedawno zgubiła się przez petardę, bo był wystrzał i spanikowana wyrwała się i pobiegła przed siebie... była w nocy na mrozie -15 C... dobrze, że ma dłuższą sierść. Rano znalazła ją Straż Miejska, na szczęście. Z drugiej strony to wkurzają mnie Ci debile, co strzelają już kilka tygodni czy dni przed Sylwestrem albo po Sylwestrze :angryy: mogliby sobie darować, tym bardziej, że tyle psów boi się tych petard i właśnie wtedy się gubi :angryy::mad: Quote
Agata69 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Ja mam 3 psy: jeden na dźwięk wystrzałów rozwala szafę, drugi boi się ale jakos można nad tym panować, trzeci zachowuje się jak głuchy. Od czego to zależy, za boga nie wiem. Ja daję im w sylwestra sedalin, ale sama nie wiem czy to dobre wyjście. Quote
__Lara Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Właśnie wiele osób mówi, że Sedalin to nie jest dobry pomysł, wręcz zły, bo ogłupia psa, on nadal się boi tylko jest tak sparaliżowany, otumaniony, że nie potrafi tego wyrazić... Quote
zula131 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 Petardy przyspieszyły odejście mojej Saby... Głupie, bezmyślne, złośliwe gnojki walnęły jej petardą niemal pod nogi Quote
Allis1 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Dzisiaj środa wizyta u weterynarza ,będzie chyba wynik na samą myśl jestem mokra jak szczur idę szykować śniadanie dla Sary bo zaraz wróci ze spaceru .Pewnie dzisiaj dużej zabawi bo spadł świeży śnieg będzie szaleństwo z Panem i śniegiem.Po wizycie się odezwę. Quote
Allis1 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 I wróciłyśmy , ale wniku ponoć dalej nie ma ,powiedziano mi, że brak wyniku to tez dobra nowina. Czekamy następny tydzień.Pozdrawiamy. Quote
Isadora7 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Allis1 napisał(a):I wróciłyśmy , ale wniku ponoć dalej nie ma ,powiedziano mi, że brak wyniku to tez dobra nowina. Czekamy następny tydzień.Pozdrawiamy. No to czekamy z nadzieją że bedzie ok. Wymiziaj Sare :) Quote
Allis1 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Wróciłyśmy od lekarza , ale wyników dalej nie ma jakoś mi się wierzyć nie chce bo ja na swoje czekałam dwa tygodnie,a przecież to ten sam instytut, może mają opóxnienia przez święta,no nie wiem.Zobaczymy co będzie za tydzień , bo za tydzień ostani zastrzyk na świerzbowca mamy. Quote
zula131 Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 Kurczę, Saruniu, ależ ty nas stresujesz... Możliwe, że lekarz ma rację - brak wyniku to też dobra nowina... Jak u ludzi wychodzi coś nie teges, to zaraz informują, nie każą czekać. Więc im później tym lepiej Quote
__Lara Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Słuchajcie, jakbyście słyszeli o transporcie Kraków - Warszawa to bardzo proszę o kontakt! Potrzebujemy transportu dla dwóch chomiczków, które miały iść na pożarcie dla węży... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.