dbsst Posted August 15, 2005 Posted August 15, 2005 [quote name='asher']Rozesłałam wici, ale niestety cisza :( i u nas cisza :cry: do doopy to systko Quote
Patka Posted August 15, 2005 Posted August 15, 2005 Co mi pozostaje trzymac kciuki nic wam nie potzreba tak poza tym ?? Trzymajcie sie :D Quote
Ka-ka Posted August 15, 2005 Author Posted August 15, 2005 pokój w Warszawie, to nie filozofia....pokój dla psa mordercy, to już wyższa szkoła jazdy :cry: a Mama, jak leżała, tak leży....czasem może przejść kawałek, ale ledwo, ledwo.....a lekarz dowalił zastrzyki za prawie 200zł...i kazał dalej czekać :evil: nawet żądnych zabiegów nie możemy stosować :( przynajmniej tyle, że ja szybko wracam do sił i już prawie zapomniałam o Pani doktor, która mnie zlekceważyła i naraziła na niepotrzebny ból tylko dlatego, że jej się coś tam zdawało :evil: :evil: :evil: Quote
daga10011 Posted August 15, 2005 Posted August 15, 2005 lekarze sa rozni tak jak i weci :-? .Ja tez rozeslalam wici i nic :( Quote
Alicja Posted August 15, 2005 Posted August 15, 2005 Ka-Ka , współczuje , a najgorsze to to ze nie mogę pomóc. Myślę ,że moze jednak się ułozy :-? Quote
PIKA Posted August 15, 2005 Posted August 15, 2005 Ka-ka napisał(a): przynajmniej tyle, że ja szybko wracam do sił i już prawie zapomniałam o Pani doktor, która mnie zlekceważyła i naraziła na niepotrzebny ból tylko dlatego, że jej się coś tam zdawało :evil: :evil: :evil: a co Tobie robili? :o Quote
Ka-ka Posted August 16, 2005 Author Posted August 16, 2005 PIKA napisał(a):Ka-ka napisał(a): przynajmniej tyle, że ja szybko wracam do sił i już prawie zapomniałam o Pani doktor, która mnie zlekceważyła i naraziła na niepotrzebny ból tylko dlatego, że jej się coś tam zdawało :evil: :evil: :evil: a co Tobie robili? :o Ech, trochę się nazbierało. Trafiłam na chirurgię z takim bólem, jakiego w życiu jeszcze nie czułam ( a niestety, zaliczałam już różne ataki, bo moje ciałko jest nieco zawodne...), dwa razy już lądowałam w szpitalu z podejrzeniem wyrostka, a pani doktor, ponieważ mój organizm daje nieco nietypowe objawy, uznała...że symuluję. Kiedy ja miałam takie drgawki, że pielęgniarka nie była w stanie mi wbić wenflonu z kroplówką, szanowna pani doktor uznała, że – cytuję „przyjdę, jak się pani uspokoi”. Pominę już chamskie odzywki, odmawianie podania mi po zabiegu środków przeciwbólowych, wciskanie kitu mojej rodzinie itp. Franca nie chciała się przyznać do popełnionego błędu. ale ponoć ona ma za sobą 2 lata ciągania jej po sądach... Dopiero po ponad 24 godzinach przyszedł normalny lekarz, który nim się obejrzałam-zlecił badania i zarządził operację. Jak się okazało, miałam fatalne ropne zapalenie wyrostka (pan dr stwierdził, że dawno z nikogo tyle ropy nie ściągnął), zapalenie uchyłku Meckela, a przed zabiegiem silne objawy zapalenia otrzewnej. Ogólnie po wszystkim co niektórzy bardzo ucinali temat, strasznie kręcili i mięli niezłego cykora. Cóż, w każdym zawodzie jest negatywny dobór...szkoda tylko, że lekarze są w końcu po to, aby chronić nasze zdrowie...a czasem życie. Więc ogólnie jest wesoło...wczoraj wujek podrzucił mnie i psa do lasu. Niestety, nie mam tyle siły w rękach, co kiedyś, nogi mi się plączą, a brzuch boli w najmniej odpowiednich momentach. Gdyby teraz pies mi się chciał wyrwać, w życiu bym go nie utrzymała. Zresztą po drodze brat mi go zepsuł, a potem Press poczuł, że jestem słabsza...więc jestem na etapie odzyskiwania jego szacunku względem mojej osoby. Do doopy z takimi kawałami. Ja rozumiem, że czasem coś się zwala na głowę, ale czemu wszystko naraz No i pokoju nadal nie mamy Tyle, że Mama jest ciut bardziej ruchoma, ale właśnie dostaje głupawki wieczornej na łóżku i mnie rozśmiesza...więc jak tak dalej pójdzie, to będę musiała zamówić jakiegoś wytrzymałego psychiatrę do domu Dla Mamy, mnie...i psa :wink: Pozdrowionka ode mnie i Prestonka z zachmurzonych Gór Świętokrzyskich 8) Quote
Alicja Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Oj Ka-ka trochę ci sie nazbierało :-? za dużo jak na jedną osobę .Ale całe szczęście że idzie ku lepszemu i nie tracisz pogody ducha :kciuki: Wszystko sie ułozy . Co do Zlotu to towarzystwo jedzie pociągiem z katowic do Zawiercia i stamtąd samochodami/wszystko jest w temacie opisane,Ja niestety nie jade bo mi sie Ozzy rozchorował i czeka nas długa droga do zdrowia :-? / Quote
asher Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Kamila! Najważniejsze, że już nie masz w sobie tego paskudztwa i że wszystko się dobrze skończyło :buzi: Swoją drogą, mówi się, że zapalenie wyrostka, to rzecz banalna, a ja też o mało przez ten banał się na tamten świat nie przeniosłam :-? Trafiłam do szpitala o 5 rano, a na stół operacyjny dopiero tuz przed północą - ponoć byłam tak nietypowym przypadkiem, że w końcu rozcięli mi brzuch, by sie dowiedzieć co mi dolega, bo każde badanie diagnostyczne pokazywało, że wlaściwie to wszystko jest ok :roll: :lol: Quote
malawaszka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Ka-ka dobrze, że już wracasz do zdrowia :calus: masakra z tymi lekarzami :x Quote
Wind Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Kamilko, Dopiero teraz przeczytalam o Twoich przejsciach :( Bardzo wspolczuje i mocno trzymam kciuki, abys jak najszybciej doszla do siebie :-) W sprawie mieszkania, mozesz skontaktowac sie z berek. Swego czasu chciala wynajac zaufanej osobie kawalerke na Mokotwie. Nie wiem w jakiej cenie, nie wiem jaka powierzchnia, ale to bardzo sympatyczna psiara, ktorej pies w domu pewnie by nie przeszkadzal :-) powodzenia w szukaniu mieszkanka :-) Quote
anetta Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 O rany, ale sie porobilo :( Duzo zdrowka zycze Tobie i Mamie!! Quote
Ka-ka Posted August 17, 2005 Author Posted August 17, 2005 asher napisał(a):Kamila! Najważniejsze, że już nie masz w sobie tego paskudztwa i że wszystko się dobrze skończyło :buzi: Swoją drogą, mówi się, że zapalenie wyrostka, to rzecz banalna, a ja też o mało przez ten banał się na tamten świat nie przeniosłam :-? Trafiłam do szpitala o 5 rano, a na stół operacyjny dopiero tuz przed północą - ponoć byłam tak nietypowym przypadkiem, że w końcu rozcięli mi brzuch, by sie dowiedzieć co mi dolega, bo każde badanie diagnostyczne pokazywało, że wlaściwie to wszystko jest ok :roll: :lol: witaj w klubie :wink: ja już trzeci raz trafiłąm w ciągu pół roku do szpitala 8) i jak mnie brali na blok, to pan doktor rozkosznie stwierdził "nie wiem, co trzeba wyciąć, ale rozciąć trzeba. postaramy się nie zrobić za dużego cięcia, ale trzeba się dostać i na górę i na dól, więc nie wiemy w zasadzie, co mamy operować 8) " i teraz wyglądam, jak po cesarskim cięciu :wink: dzięki WIND za namiary-wysłałam, może akurat :cry: Quote
PIKA Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Łomatko Ka-Ka :o :cry: :calus: Ja do lekarzy wcale nie chodze, nawet jak mi coś dolega i pewnie temu zdrowa jestem :niewiem: Zresztą po drodze brat mi go zepsuł, Ka-Ka a czy brat nie mógły Ci Prestonka dalej psuć, jakbyś od razu nie znalazła mieszkanka ? Przynajmniej do czasu jak znajdziesz :wink: Quote
dbsst Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 Ka-ka trzymaj sie moja droga :buzi: to na zdrowko Quote
Ka-ka Posted August 21, 2005 Author Posted August 21, 2005 [quote name='PIKA']Łomatko Ka-Ka :o :cry: :calus: Ja do lekarzy wcale nie chodze, nawet jak mi coś dolega i pewnie temu zdrowa jestem :niewiem: Zresztą po drodze brat mi go zepsuł, Ka-Ka a czy brat nie mógły Ci Prestonka dalej psuć, jakbyś od razu nie znalazła mieszkanka ? Przynajmniej do czasu jak znajdziesz :wink: niestety, nie może. brat mieszka w Warszawie, też go nie ma gdzie wziąć. teraz był, bo to sytuacja alarmowa była. zresztą mój brat nie lubi Prestona :cry: :cry: :cry: 3mam się, debe, 3 mam się. nie mam wyjścia. ale już mi spacerkó z Prestim brakuje :( dzięki za poszukiwania :oops: pozdroffka dla wszystkich bardzo cieplutkie :wink: Quote
PIKA Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Ka-ka napisał(a): mój brat nie lubi Prestona :cry: :cry: :cry: Oj coś z tym nie lubieniem mi nie pasuje :roll: Jak się psa nie lubi, to się go nie psuje :wink: Quote
Ka-ka Posted August 22, 2005 Author Posted August 22, 2005 [quote name='PIKA'][quote name='Ka-ka'] mój brat nie lubi Prestona :cry: :cry: :cry: Oj coś z tym nie lubieniem mi nie pasuje :roll: Jak się psa nie lubi, to się go nie psuje :wink: niestety, to jest przykład tego "złego psucia". brat nie ma cierpliwości do Prestona, a Preston nie lubi niecierpliwych ludzi :-? naprawdę, nie ma szans, że znalazłby tu opiekę :( no i własnie wróciliśmy dziś z konsultacji u lekarza....powiedział, że jeszcze ze 3 tygodnie poczekać, ale zaczynają się zmiany neurologiczne, więc możliwe, że jednak trzeba będzie zabieg...tylko, że Mama jest cukrzykiem z cukrzycą bardzo chwiejną...więc to bardzo ryzykowne nie tylko dla Jej zdrowia, ale także .... a poza tym jeśli jeszcze raz za chwilę przeczytam maila w stylu "hmmm......za rottka dziękujemy" to mnie szlag trafi :evil: to naprawdę nie są chodzące bestie. a moja koleżanka powiedziałą dziś zdziwiona "hihi....pierwszy raz widzę takiego rottweilera :o nawet mnie zjeść nie chciał 8) " (zamiast tego delikatnie ją lizał i się tulił :oops: ) o kant doopy to wszystko :cry: Quote
daga10011 Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Oj KaKa ja dopiero teraz czytam co sie u ciebie narobilo :cry: .Jestes strasznie dzielna,ze jeszcze sie nie zalamalas...mam nadzieje,ze sprawy uloza sie po twojej mysli,co za duzo to niezdrowo a u Ciebie juz za duzo nieszczesc sie zwalilo na glowe :cry: Quote
agabass Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Ka-ka trzymamy kciuki i życzymy mamie zdrowia. Nie mam nikogo kto by wynajął mieszkanie, ale jeszcze się popytam. Może jakimś cudem uda się coś znaleść. Pozdrawiam :buzi: Quote
asher Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Ka-ka, mogę kupić "Ofertę", to taka gazeta z ogłoszeniami... Jak coś będzie interesującego, to ci prześle, moge też dac tam w twoim imieniu ogłoszenie, tylko prześlij mi treść!!! A jak szukasz mieszkania, to nie pisz od razu o psie. Najpierw zrób dobre wrażenie i dopiero potem, jak już sobie właściciela kupisz, napomknij o Prsetonku :wink: Kiedy zjeżdżasz do Warszawy? I duuuużo zdrowia dla Mamy!!! :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.