kakadu Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 asiaf to moze jednak by to byl dobry pomysl, zeby mala dac do ronji? zwlaszcza, ze jak piszesz, zostalo jej malo czasu, a jak jest na paluchu kazdy wie... Quote
asiaf1 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 nie ma tu mowy o żadnym narzucaniu, wręcz przeciwnie. ja chciałam tylko powiedziec , że nie mozemy dziś napisac jakie leczenie będzie u Diany zastosowane bo po prostu nie mamy takiej wiedzy. jedno niestety wiadomo-zdrowa już nie będzie-nie wiemy ile jej jeszcze czasu zostało :-( mogłabym dać odpowiedź najpóźniej jutro-na razie nie będe więcej pisać :cool3: ronja napisał(a):rozumiem. oczywiście nie chcę się narzucać, zrobiło mi się żal Diany, a chorych i wymagających pracy psów się nie boimy. ale też chciałabym mniej więcej wiedzieć czy się zdecydujecie, bo dziś dostałam prośbę o tymczasowanie chorej suki z Klembowa i nie wiem co odpowiedzieć jeżeli chodzi o weta, to sami wozimy psy za zwrot kosztów paliwa. mamy też zaufanego weta niedaleko nas i lżejsze przypadki leczymy u niego (lżejsze, w znaczeniu nie wymagające specjalisty - tak naprawdę poza połamaną Simoną, którą składal dr Janicki, nasz wet pomógł przy wszystkich psach) Quote
asiaf1 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Zapraszamy na bazarek dla moich psiaków: http://www.dogomania.pl/threads/180102-sA-odycze-i-inne-pysznosci-alkohole-zapachy-kosmetyki-na-psy-ASIF1-22-02 Quote
morisowa Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Diana już zabrana ze schroniska. Rokowania są złe. Zaawansowany nowotwór, przerzuty na płuca. Sunia ledwo chodzi. Dziś dostała steryd. Pozostaje jedynie dawanie silnych przeciwbólowych (Tramal 3 x dziennie). Wiele życia jej nie zostało. Quote
Lulka Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 szkoda ze sie szybciej nie zebralysmy :( dzieki dziewczyny ze ja zabralyscie, jestescie wielkie!!! Quote
laikinia Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Dziewczyny... tylko miejcie prosze odwage uwolnic ja od cierpien, jezeli bedzie bardzo zle... inaczej byloby to okrutne z naszej strony... ale wiem doskonale, jak trudno jest sie zegnac... :( :( Quote
2010 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 O rany.....jakie to smutne....taki śliczny psiaczek.............:-( Zróbmy aby jak najmniej cierpiał...dogoludki....:-( MOrisowa czy możesz skrzynkę opóżnić.... Quote
mysza 1 Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 laikinia napisał(a):Dziewczyny... tylko miejcie prosze odwage uwolnic ja od cierpien, jezeli bedzie bardzo zle... inaczej byloby to okrutne z naszej strony... ale wiem doskonale, jak trudno jest sie zegnac... :( :( Oczywiście. Quote
malibo57 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Diana jest w klinice? Jeśli zdecydujecie, że może iść do Ronji, to ja pokryję koszt jej pobytu. Quote
laikinia Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Chyba nie ma na co czekac, najlepiej od razu psiunie zabierac do Ronji :) Niech Diana choc troszke jeszcze bedzie popieszczona w swoim zyciu. :loveu: Quote
APSA Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Diana po wyjściu ze schroniska - bardzo grzeczna i spokojna sunia. Quote
Lulka Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 malibo57 napisał(a):Diana jest w klinice? Jeśli zdecydujecie, że może iść do Ronji, to ja pokryję koszt jej pobytu. w tej chwili sunia jest w klinice laikinia tez pisala ze sie do hoteliku dolozy :loveu: asiaf1 albo morisowa napisza jak juz bedzie wiadomo co dalej, co robimy i jakie beda koszty bardzo serdecznie dziekujemy :loveu::loveu::loveu: Quote
morisowa Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Dianka wczoraj wieczorem przeprowadziła się do mnie :) Kochana jest. Dostaje 3 x Trammal i 1 x Metacam. Dziś muszę jej kupić szelki, żeby ułatwić pokonywanie 6 schodków od windy do drzwi. Dłuższa relacja później, niestety bez zdjęć, bo szczeniak dorwał moją cyfrówkę ;) Quote
asiaf1 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Super wiadomości-szkoda, że na tak krótko ale przynajmniej na koniec ma prawdziwy dom. Z tego co mówiła Pani, która ją znała bezdomny traktował ją strasznie :-( Morrisowa dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
asiaf1 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 [quote name='malibo57']Diana jest w klinice? Jeśli zdecydujecie, że może iść do Ronji, to ja pokryję koszt jej pobytu. Bardzo dziękujemy Ci za propozycję! Nie chciałabym być beszczelna ale w związku z tym, że Dianka jest już u Morrisowej to może zastanowiłabyś się nad sponsorowanie pobytu Uzika w hotelu? :oops: On jest tak samo w wielkiej potrzebie:-( http://www.dogomania.pl/threads/173992-Stare-ONki-UZIKA-ODDALI Quote
mysza 1 Posted February 19, 2010 Author Posted February 19, 2010 asiaf1 napisał(a):Super wiadomości-szkoda, że na tak krótko ale przynajmniej na koniec ma prawdziwy dom. Z tego co mówiła Pani, która ją znała bezdomny traktował ją strasznie :-( Morrisowa dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Boże, nie dość, że tak ją traktował, potem schron, choroba :( Dobrze, że Morisowa da jej szczęście na koniec przynajmniej. Tak myślę, że może jakieś wsparcie na leki, jedzenie czy inne potrzeby by się Morisowej przydało. Kochana Dianeczka. Quote
asiaf1 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 PROSIMY O POMOC W UTRZYMANIU DIANKI. Wprawdzie lokum ma za darmo ale na te ostatnie dni chcielibyśmy, żeby miała wszystko co najlepsze. Dlatego prosimy o wsparcie finansowe na leki, dobre jedzonko!:modla: Miłości jej nie zabraknie! Quote
morisowa Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Pomoc finansowa i tak Dianie potrzebna - na leki i jedzenie, ale przynajmniej za opiekę (hotel) płacić nie trzeba ;) Za to Uzik to kolega Diany z korytarza, jak się obu pogorszyło, to zyskały posłanka na przeciw siebie. Diana jest bardzo obolała. Ruch ogranicza do minimum. Jesli ktoś jest w pobliżu, to prosi o podanie jej wody, jak nie ma, to podczołguje się do miski. Wstaje jedynie w celu załatwienia pewnych potrzeb. Całą noc czekała, rano spacer, tzn po wyjściu z klatki od razu kucnęła, potem przeszła niecałe 10 m, załatwiła grubszą sprawę i od razu do domu. Koło południa wychodziliśmy z całą resztą psów, patrzyła za nami, wstała i widzi, że jej drzwi zamykam wyjściowe - no to kucnęła na korytarzu, wysikała się i wróciła na posłanie ( w kuchni). Moja wnioski: skoro już wstała bo myślała, że wychodzimy, to już skorzystała + przyzwyczajenie z geriatrii (odejść kawałek i zrobić na posadzkę) + przecież wyszła ze swojego kojca (kuchni) na zewnątrz - tak się też Florkowi zdarzyło na początku ze trzy razy, siła przyzwyczajenia poschroniskowego w połączeniu z izolowaniem wstępnym psa u nas. Pół godziny temu wróciłam do domu, wyszłyśmy - od razu siku przed klatka i zwrot do domu. Dianka jest bardzo grzeczna. Wpatrzona w człowieka. Początkowo warczała na podchodzące psy (pewnie boi się wszelkich dodatkowych urazów, nie che, żeby coś ją zdeptało), ale wystarczy jej mówić "Diana zostaw" i od razu odpuszcza. Chce kontaktu i głaskania. Niestety widać, że cierpi. Apetyt dopisuje. ps. Cyfrówka działa :multi: będą zdjęcia. Quote
Lulka Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 och morisowa i jak Cie nie kochać :loveu::loveu::loveu: Dianuś trzymaj się!!! Quote
Ada_-_ Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/180294-Help-dla-konikA-w-Potrzebne-pieniAE-dze-Nie-pozwA-lmy-im-odejA-AE?p=14148917#post14148917 KONIKI zajrzyjcie Quote
magdyska25 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Morisowa dlaczego nikt Cię jeszcze nie ozłocił? ;) Ja niestety nie mogę wspomóc grosikiem...Mam nadzieję, że po wypłacie sypnę jakimiś drobnymi ale to dopiero ok. 6.03. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.