Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

morisowa napisał(a):
Pomoc finansowa i tak Dianie potrzebna - na leki i jedzenie, ale przynajmniej za opiekę (hotel) płacić nie trzeba ;) Za to Uzik to kolega Diany z korytarza, jak się obu pogorszyło, to zyskały posłanka na przeciw siebie.

Diana jest bardzo obolała. Ruch ogranicza do minimum. Jesli ktoś jest w pobliżu, to prosi o podanie jej wody, jak nie ma, to podczołguje się do miski. Wstaje jedynie w celu załatwienia pewnych potrzeb. Całą noc czekała, rano spacer, tzn po wyjściu z klatki od razu kucnęła, potem przeszła niecałe 10 m, załatwiła grubszą sprawę i od razu do domu. Koło południa wychodziliśmy z całą resztą psów, patrzyła za nami, wstała i widzi, że jej drzwi zamykam wyjściowe - no to kucnęła na korytarzu, wysikała się i wróciła na posłanie ( w kuchni). Moja wnioski: skoro już wstała bo myślała, że wychodzimy, to już skorzystała + przyzwyczajenie z geriatrii (odejść kawałek i zrobić na posadzkę) + przecież wyszła ze swojego kojca (kuchni) na zewnątrz - tak się też Florkowi zdarzyło na początku ze trzy razy, siła przyzwyczajenia poschroniskowego w połączeniu z izolowaniem wstępnym psa u nas.
Pół godziny temu wróciłam do domu, wyszłyśmy - od razu siku przed klatka i zwrot do domu.

Dianka jest bardzo grzeczna. Wpatrzona w człowieka. Początkowo warczała na podchodzące psy (pewnie boi się wszelkich dodatkowych urazów, nie che, żeby coś ją zdeptało), ale wystarczy jej mówić "Diana zostaw" i od razu odpuszcza.
Chce kontaktu i głaskania. Niestety widać, że cierpi. Apetyt dopisuje.

ps. Cyfrówka działa :multi: będą zdjęcia.

Kochana jesteś....sprobuję wysupłać choć grosika na Diankę...Prześlij numer konta prosze:)jakie są rokowania??Dzis dogo prawie nie chodzi i nie mogę się cofnąć, żeby poczytać, czy coś już na ten temat było napisane...???

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przesyłam parę złotych na preparaty wzmacniające wątrobę - Hepatil, Essentiale Forte, ok? Reszta może po konsultacjach? Karma Hill's dla psów z nowotworami chyba nie jest wskazana przy trzaśniętej wątrobie? Lepiej nie mieszać i zapytać o dieto-terapię.
Konto Florkowe?

Posted

morisowa napisał(a):
Diana już zabrana ze schroniska.
Rokowania są złe. Zaawansowany nowotwór, przerzuty na płuca. Sunia ledwo chodzi.
Dziś dostała steryd. Pozostaje jedynie dawanie silnych przeciwbólowych (Tramal 3 x dziennie).
Wiele życia jej nie zostało.

JUż widzę rokowania:(:(:(nie wiem co napisać....jak dobrze, ze poszła do domku....mam nadzieje, że Swój Człowiek sparwi, że Dianka sie zregeneruje choc troszkę i wieksza wola zycia sprawi, że jeszcze się zdązy nacieszyć życiem, ktore jej zostało...

Posted

gonia66 napisał(a):
JUż widzę rokowania:(:(:(nie wiem co napisać....jak dobrze, ze poszła do domku....mam nadzieje, że Swój Człowiek sparwi, że Dianka sie zregeneruje choc troszkę i wieksza wola zycia sprawi, że jeszcze się zdązy nacieszyć życiem, ktore jej zostało...

Miejmy nadzieję :(

Posted

Dziś zostały zakupione szelki dla Diany (40 zł), żeby ułatwić jej pokonywanie tych 6 schodków od windy.
Kupiłam też mięsko i makaron, tak więc kolacja nie będzie już na sucho :)
Rozmawiałam właśnie z Asiaf, za radą Malibo wybieramy się do dr Jagielskiego.

Posted

pojsc oczywiscie nie zaszkodzi, ale z tego co mowilyscie, jesli ona ma wszedzie przerzuty to juz i Jagielski nie pomoze :shake:

do niego dlugo sie czeka z tego co pamietam, ja czekalam jakies 10-14 dni

Posted

Na uczelni idzie szybciej, niz na Białobrzeskiej. Kazda diagnoze należy potwierdzić - najlepszy przykład to Punto z mojego ostatniego banerka i nasz Falek. U Falka w powaznej lecznicy stwierdzono olbrzymi nowotwór sledziony ( na usg), nawet pokazywano nam palcem ujścia kraterów naczyń krwionosnych.
Falek ma ZDROWĄ sledzionę - bez dalszych komentarzy.

Posted

Cudów nie przewiduję raczej, mi chodzi o ustawienie leczenia bólu - bo każdy ma swoją teorię co i jak trzeba by podawać psu w takim stanie. Niech się specjalista wypowie jak dla Dianki będzie najlepiej, żeby mogła skorzystać z tego czasu, który jej pozostał.

Posted

no pod tym wzgledem powinien wiedziec najlepiej, a to dla niej najwazniejsze, zeby nie cierpiala!
najgorsze te oczekiwanie do Jagielskiego. wiadomo juz kiedy jest najblizszy wolny termin?

morisowa a skad w ogole te diagnozy?
czy oni na kosiarzy robili jej rtg, usg?

Posted

malibo57 napisał(a):
Na uczelni idzie szybciej, niz na Białobrzeskiej. Kazda diagnoze należy potwierdzić - najlepszy przykład to Punto z mojego ostatniego banerka i nasz Falek. U Falka w powaznej lecznicy stwierdzono olbrzymi nowotwór sledziony ( na usg), nawet pokazywano nam palcem ujścia kraterów naczyń krwionosnych.
Falek ma ZDROWĄ sledzionę - bez dalszych komentarzy.


gdzie tacy geniusze??? warto omijac wielkim łukiem!

Posted

skoro je to jeszcze nie jest najgorzej,ale skoro cierpi to co lekarze na to? kiedy wiadomo czy należy skrócić cierpienie? pytam bo mam pieska w nieco podobnej sytuacji,trochę lepiej się trzyma,ale ostatnio mu sie pogorszyło :( nie chcę nawet o tym myśleć! chciałabym,by nigdy nikt nie był zmuszony do usypiania psów :( to straszne. lepiej by same odchodziły,bez bólu,choć to tylko marzenia... a najlepiej by w ogóle od nas nie odchodziły :,(

Posted

Brygida, "najlepiej" gdy pies przestaje jeść i wtedy wiadomo. Ale czasem pies je do końca i mimo to uśpienie jest dobrą decyzją. Trzeba obserwować psa, czy ma jeszcze radość życia, czy chce żyć. Jeśli pies ma apetyt ale z bólu ledwo podnosi głowę, robi pod siebie, żeby go nie wynosić na dwór to dalsze "ratowanie go" jest tylko męczeniem psa. To zawsze trudna decyzja. Ja już dwukrotnie taką podejmowałam (oba psy wzięte ze schroniska chore na dożycie, jak teraz Diana) i nie żałuję.
Diany jeszcze nie czuję, za mało się znamy, za krótko. Ale ma spory apetyt i nie odmawia spacerów.

Posted

Sama diagnoza - nowotwór - nie ulega wątpliwości.
Chodzi wyłącznie o odpowiednie dobranie leków na teraz. A po Florku nauczyłam się takie rzeczy konsultować jednak.
Problem z Dianą jest jeszcze ten, że zbyt krótko się znamy, że nie przy mnie rozwijała się jej choroba i zmieniało zachowanie - na razie trudno mi wyczuć na ile cierpi, na ile chce żyć.

Posted

DOBRE WIEŚCI!!!
Diana rano poszła pierwszy raz aż do ulicy (czyli wzdłuż całego bloku, jak na nią to kilka razy dalej niż dotychczas) i w południe też :) Poza tym zabrała się za higienę i sama się pod ogonem wylizuje (musiałam ją myć, bo przez te czyraki mocno się brudzi).
:)

Posted

Morisowa jesteś Super - 2 dni temu odeszła Izunia, zagłodzona ONka, 19.02 potwierdzono, że ma nowotwór kości - nawet chciano jej pomóc w ten dzień - chciałem ją jeszcze mieć chwilę w domu, nawet dawano jej szansę (Ci którzy ją uratowali przed śmiercią głodową) - niestety tego samego dnia dorwała w domu kość, pożarła, skręt żołądka i :( - chciałem by jeszcze pożyła - ale los był innego zdania. Tak trzymaj i pozdrawiam.

Posted

morisowa napisał(a):
DOBRE WIEŚCI!!!
Diana rano poszła pierwszy raz aż do ulicy (czyli wzdłuż całego bloku, jak na nią to kilka razy dalej niż dotychczas) i w południe też :) Poza tym zabrała się za higienę i sama się pod ogonem wylizuje (musiałam ją myć, bo przez te czyraki mocno się brudzi).
:)

Wybaczcie ,ze się wtrącam ale może ten plaster aluminium ( spray) trochę pomoże ( wyleczyłam pod ogonem czyrak tym plastrem ...szybko się zagoił)
http://www.mgs-vet.pl/index.php?action=showProduct&productId=21

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...