Jump to content
Dogomania

Okolice Wołomina!!!uwaga!!!!Zaginęła Lady, owczarek belgijski!POMOCY!!!


Recommended Posts

  • Replies 446
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wyszłam z domku o 11.30, dopiero dotarłam.. ufff ...

Ale opłacało się :loveu:

Lady grzeje doopke w nowym domku u Eweliny :loveu:

Lady została wniesiona do auta przeze mnie i pracownika, na początku się rzucała, ale Tripti świetnie dała sobie radę. Później wszystko Ja interesowało - wszystko! Po jakims czasie zmęczyła się i położyła.
Na miejsce jechałysmy w okropnych korkach :roll: już myslałam, że nie dam rady...nie ma to jak jechać przez Warszawę..

Lady trafiła do Eweliny cała i zdrowa :) i szczęśliwa! Od razu została wrzucona do wanny, niestety musiałysmy ze względów oczywistych. Poza tym była strasznie zapchlona... połowa pcheł została usunięta przez wodę.

suszarkę też ładnie zniosła :cool1:

generlanie ciągle macha ogonem, uderza nim o ściany, nie wspomne, że kilka razy głową przywiliła w ścianę ;)

Musi znaleźć swoje miejsce w mieszkaniu :) Jutro czeka Lady wizyta u wet, na pewno Fiprex i odrobaczenie. Poza tym trzeba zajrzeć do uszu... a i jeszcze ma pazur złamany w tylniej łapie które dynda ssobie, więc jutro zostanie usunięty zapewne.

Generalnie - Lady ma nowy domek :loveu: dzięki Łatkowi :loveu: oboje grzeja doopki w domkach :) maja swojego Ludzia :loveu::loveu::loveu:

Lady ciąghle sie ruszła, zdjęc jest niewiele. Wkleje póxniej bo musze coś zjeść w końcu... bo padnę :)



Negri - zmien tytuł wątku :loveu: LADY MA DOMECZEK !!!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi:

Posted

Obraczus piszesz, że sie rozglądała, że wszystko ją ciekawiło... Dziewczynka kochana, wiedziała, że dzieje się coś nowego innego, jakieś ręce ja brały, głaskały, serduszko biło szybciej z wrażenia i zdenerwowania, głowka kręciła się na wszystkie strony, świat maleńka oglądała inny niż schroniskowe kraty. A potem domek cieplutki, prawdziwy własny domek z najważniejszą osobą w psim życiu...I pierwsza nocka w w nowym kochanym domku:-) Trzymam kciuki za psinkę kochaną i za Ewelinę i gratuluję jej, tak mądrej decyzji jak wzięcie Lady.
Patrzę na te zdjęcia i oczy mi sie szklą, jaka ona piękna, jaka uśmiechnięta, widać szczęście na pysiaczku. Trzymajcie się dziewczynki i kochajcie:-)

Posted

Niech się tylko Ewelina nie załamuje. Bardzo dużo psów ze schroniska zaraz po adopcji w nowym środowisku ma biegunkę. Zmiana wody, pokarmu, a przede wszystkim nerwy. Tam sunia się trzymała w gotowości by być zdrowa, a tu całe napięcie schroniskowe puściło. Znalazła się w prawdziwym domku, poczuła bezpiecznie, stres dał znać pod postacią tej biegunki. Dobrze, że pije. Mam nadzieję, że przejdzie. Trzymam kciuki za Lady i Ewelinę.

Posted

Niestety... istnieje szansa na to, iż Ewelina bedzie chciała zrezygnować z Lady.. ehhh dziwna sytuacja. Stwierdziła, że jednak nie da rady,, choć pokazywałam Jej wszystkie najgorsze strony medalu ale... tak to jest jak ktoś zetknie się z rzeczywistościa i nie chce walczyc... niestety teraz jestem na chwilke, wiec napisalam to w skrócie wszystko.

Ewelina daje sobie tydzien czasu na sprobowanie zorganizowania wszystkiego, zorganizowania sobie życia kiedy u boku jest Lady... jeśli się nie uda... to Lady trafi do hoteliku... Ewelina zapłaci za Niego, ale jak długo?? Nie wiem...
Nie mam w żadnym DT zajetej kolejki, nie wiem.. na razie mam nadzieje, że Jej słowa były pod wpływem nieprzespanej nocy, zmęczenia i strachu. Mam nadzieje, że teraz przemówi przez Nia ta ludzka strona. To naprawdę rozsądna dziewczyna tylko.. moim zdaniem przestraszyła się. Ale zobaczymy. Będę na bieżaco pisać.. Niestety nie zawsze można przewidzieć jak ktoś zareaguje na nową sytuację. Szkoda, że zawsze poszkodowane są psiaki. ale ja na pewno nie pozwolę na to, aby Lady spotkalo schronisko. O NIE. Albo zostanie w domku obencym gdzie pod wplywem emocji zostaly wypowiedziane takie slowa, albo znajdziemy Jej inny wspanialy domek.

Posted

O matko:-( Ewelina, mnóstwo ludzi ma wątpliwości po wzięciu psa, a szczególnie dorosłego, który nie jest od razu taki jakbyśmy chcieli by był. Wydaje się, że nie pasuje do mieszkania, taki obcy, nie na miejscu. Dobrze, że będziecie razem tydzień, ale to nie jest długo. Daj jej i sobie więcej czasu. Ja mając sukę, wzięłam drugą ze schroniska. Zakochałam się widząc ją w klatce. Czekałam kilka tygodni, by wyzdrowiała. A w domu dopadły mnie wątpliwości, do tego była nadal chora. Po co mi dwa psy, te smycze na spacerze plączące się, wspominałam jak było dobrze, gdy był 1 pies itd...Rodzina wyjechała na wczasy, zostałam sama z pracą i 2 psami. Nowa prawie dzień w dzień załatwiała się w domu, nawet po spacerze. Ręce mi opadały. Gdzieś po 1,5 m-ca poczułam, że zaczynam ją kochać. Kocham moje dwa skarby:-)
Rozumiem Twoje wahania, błagam Ewelina nie oddawaj jej. Każdy kto ma psa/psy przechodzi przez nieprzespane noce, wizyty u weta, biegunki, chore uszy, oczy i inne "przyjemności", tak jak z dziećmi. To kwestia tygodni. Jestem po 2 adopcjach ze schronu, w tym jedna na świeżo. Jak chcesz pogadać z obcą osobą- służę telefonem, mailem, skypem, gadu i osobiście... Nie oddawaj jej, nigdy sobie tego nie wybaczysz:-( a zostawiając będziesz za jakiś czas szczęśliwa, że ją masz

Posted

Niestety, Ewelina poddała się po 48 H.. niestety, bo Lady tylko przez pierwszą noc miała rozwolnienie. Póxniej wszystko było dobrze, grzeczna, spokojna i posłuszna, nie robiącą problemów... tylko zabrakło wyobraźni przy podejmowaniu decyzji. Niestety nie mogłam tego przewidzieć. Jestem osobą, która wali prosto z mostu, mówiłam i pisałam Jej jakie mogą sytuacje, jakie zagrożenia.. na wszystko się zgodziła, miała pełna świadomośc tego, że przez pierwsze dwa tygodnie może nie zmrużyc oka, że pies to obowiązek.. zresztą wiecie.. nie będę teraz zagłebiać się w szczegóły tego, co pisałam i mówiłam Jej.
Ewelina zrezygnowała. Zapłaci za hotelik. Dzięki Magdzie i Darkowi :loveu: - Lady na 99% pojedzie już jutro do Serocka, gdzie przebywa Zorka, Zojka i Rusti. Na pewno będzie JEj tam dobrze. Ewelina będzie szukać domku dla Niej, ale mam nadzieję, że to MY znajdziemy Jej szybciej domeczek.
Lady jest zdrowa, oczka już w porządku, uszy ok, Fiprex wczoraj podany.
Powiedziałam, aby kupiła jeszcze proszki na odrobaczenie, więc myslę, że na dniach zostanie odrobaczona.

Nie komentuje zachowania dorosłej osoby. Nie komentuje, bo szkoda mi czasu i nerwów. Dla mnie liczy się dobro Lady i tyle.

Posted

Negri_2008 napisał(a):
ech....ci ludzie.
Powtarzam to już dziś drugi raz :shake:

Lady szuka domu i rozumiem, że musimy podnieść krzyk o pieniądze bo hotelik bedzie opłacony za jeden miesiąc?


Hotelik ma byc opłacany do momentu, aż Lady znajdzie domek. Tak więc na razie mamy spokój z kasą...

Tak, Negri... szuka domku :roll: najwazniejsze, że LAdy nie jest już w schronisku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...