Biafra Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 P.S. Teraz musimy jechać do lekarza :shake: Jak tak biegałem z wywieszonym na bok jęzorem, Biafra znalazła, ze coś mam w pysku brzydkiego :-( Musze mieć jakieś badania . A ona ma kupić coś na zawał :diabloti: Quote
3 x Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 piekna opowieść Mojo :) Biafra podziwiam za opanowanie, malutki mojo na spacerze a Ty jak gdyby nigdy nic fotki strzelasz :crazyeye: Quote
Biafra Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 3 x napisał(a):piekna opowieść Mojo :) Biafra podziwiam za opanowanie, malutki mojo na spacerze a Ty jak gdyby nigdy nic fotki strzelasz :crazyeye: Najpierw trochę spanikowałam bo myślałam, że dzik mi zdechł w sadzie :shake: Później jeszcze bardziej spanikowałam, bo sąsiadka o 7 rano miała wracać z nocki i już byłam pewna, że leży w strzępach przed domem :shake: Później zobaczyłam, że Mojo próbuje robić po dwa kroki i przewraca się w śniegu. W sadzie leży śnieg od początku zimy - więc wystawała mu jedynie głowa. Bardzo jest słaby :-( Mam nadzieję, że to tylko brak kondycji :-( Na udeptanej ścieżce idzie sprawnie, ale w śniegu dyszy i co chwilę się kładzie i robi przerwy. Bardzo mnie to martwi. Stara Granda z chorym sercem jak wparzy do sadu to jest taka dziura jak po moim samochodzie :evil_lol: Zrobię mu badania. Jeszcze w pysku ma brzydkiego guza :placz: Quote
3 x Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Biafra napisał(a): Zrobię mu badania. Jeszcze w pysku ma brzydkiego guza :placz: wiem, ze "formalnie" mojo nie jest pod moją opieką ale moim zdaniem rób mu wszystkie badania jakie sa konieczne a swoją drogą gdyby ta sasiadka wiedzia co ją omija ;) to myslę ze juz dawno przestałaby tamtedy chodzić ;) Quote
Gremlin Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Też myślę (mam nadzieję), że to brak kondycji. W końcu długi czas prawie się nie ruszał siedząc w małym kojcu. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, przynajmniej tego guza wypatrzyłaś, i wiadomo jak z jego kondycją... :( Quote
migdalena Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Mojo zrobił sobie "ostatki",poszalał i wrócił.Trzymam kciuki za powrót do formy! Quote
KWL Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Ależ historia! I jak wspaniale spisana i sfocona. Biafro chylę czoła przed opanowaniem, talentem literackim i fotograficznym. Juz dawno na dogo mnie tak nic nie zaskoczyło jak ta "Historia porannego spacerku" :-) Co do kondycji - ponad rok w boksie dwa na dwa robi swoje niestety. Zwłaszcza ostanie miesiące kiedy Mojo oprócz wystawiania boczków do miziania praktycznie leżał w budzie lub leniwie snuł się w boksie... Guz w pysku :-( biedne te nasze zaniedbane psiaki... Oby nic poważnego. Mojo proszę bądź grzeczny i z wycieczkami poczekaj jednak na Biafrę... I czy dobrze rozumiem że Granda była w tym czasie na terenie i się nie szczepiły ? Quote
KWL Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 A po przemyśleniu i przetrawieniu... ależ ty masz zdrowie i nerwy, ja chyba bym ze trzy razy na zawał padł od tych przekomarzanek z Mojo... jesteś niesamowita. Quote
morisowa Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Mojo był z Biafrą u lekarza (wizyta 30 zł). Serce, płuca osłuchowo ok. Z interpretacji rozszerzonych badań krwi (100zł) wyszedł stan zapalny stawów (stąd problemy z chodzeniem, odpoczynki). Przez 3 tygodnie ma brać Rimadyl, już zamówiony, jutro Biafra odbiera. Quote
sonikowa Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Ponieważ wysyłałam do Niemiec zestawienie kaukazów boguszyckich u Biafry, wysłałam też Mojo. Od razu dodam, że nie w celach adopcyjnych -- prosiłam o karmę i leki. Jak sie nie przyda Mojo, to inne kaukazy biafrowe zjedzą. Quote
morisowa Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Karma i leki się u Biafry na pewno nie zmarnują :) Quote
3 x Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 morisowa napisał(a):Mojo był z Biafrą u lekarza (wizyta 30 zł). Serce, płuca osłuchowo ok. Z interpretacji rozszerzonych badań krwi (100zł) wyszedł stan zapalny stawów (stąd problemy z chodzeniem, odpoczynki). Przez 3 tygodnie ma brać Rimadyl, już zamówiony, jutro Biafra odbiera. czyli jak się przedstawia stan finansów malucha? morisowa jak deklaracje - spłyneły lutowe? (pytam, zeby sie nie zrobiło jak u Backi i Fredzia, a moze jakis zapominalski deklarowicz sobie przypomni przy okazji ;)) Quote
Anna_33 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Jako, ze to mocno krakowski watek, to pozwole sobie na maly spam...mam nadzieje, ze sie nie pogniewacie, bo to wazne: Pilnie szukamy kogos do wizyt przedaadopcyjnych w Krakowie, a dokladnie: Dobczyce 30km od Krakowa. Mogilany k. Zakopianki sam Krakow, nie znam jeszcze ulicy. Chodzi o Rawianina staruszka, tylko wizyta go dzieli od moze, jakims cudem, spokojnej starosci. Quote
Gremlin Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Anna_33 napisał(a):Jako, ze to mocno krakowski watek, to pozwole sobie na maly spam...mam nadzieje, ze sie nie pogniewacie, bo to wazne: Pilnie szukamy kogos do wizyt przedaadopcyjnych w Krakowie, a dokladnie: Dobczyce 30km od Krakowa. Mogilany k. Zakopianki sam Krakow, nie znam jeszcze ulicy. Chodzi o Rawianina staruszka, tylko wizyta go dzieli od moze, jakims cudem, spokojnej starosci. Koło Krakowa to Biafra - ma fundację głównie "koniową" - http://www.dogomania.pl/threads/179696-Ryby-suszone-i-olej-rybi-tran-dla-starych-chorych-gA-odnych-suk-i-klaczy-do-17-02 Quote
Biafra Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Ja mogę sprawdzić Mogilany - mam najbliżej z tego zestawu. Mojo pozdrawia . Uroczy chłopak ... Mamy już swoje małe tajemnice... , które zabiorę do grobu ;) Nie będę go kompromitować :diabloti: U nas pomału coraz cieplej. Nastała odwilż. Pora na wiosenne porządki. Mojo przejął sie bardzo i posprzątał budę. Przecież nie można w takie upały i w takim kożuchu leżeć na sianie :shake: Najpierw wygrzebał z budy całe siano. Później na połowie wygrzebał podłogę, styropian...położył się na ostatniej warstwie desek i wypadł przez dziurę na glinę. :flaming: Czytałam na wątku : Mojo wspaniały, Mojo wyjatkowy...ale nie wiedziałam , że aż tak :evil_lol: Teraz ma budę nie tylko dwupokojową ale także dwupoziomową. Ponieważ ja potrzebuję mieć przynajmniej jedną rączkę czynną, na razie nie grzebię mu w mieszkanku . Poczekam na dalszy rozwój sytuacji . Na razie Mojo wchodzi przez niższą część, a kładzie się na wyższej. Temperatura otoczenia wzrosła i zapach Mojo jest bardziej obecny w otoczeniu. Myślę, że doszło już do skażenia przynajmniej 30 km kwadratowych :evil_lol: Mam nadzieję, ze uda mi się go chociaż z zewnątrz spłukać ciepłą wodą i muszę obciąć mu portki które są całe w g...... Skóry nie mogę pomoczyć, bo mi się przeziębi dlatego błagam :modla::modla::modla: Może jakaś ciotka przyśle mu suchy szampon w dużym opakowaniu. Posypię go przynajmniej, natrę i wytrzepię . Inaczej umrzemy oboje. Ja z odoru a on się zadrapie na śmierć. U lekarza dostaliśmy słoik Rimadylu i musimy zapłacić 170 zł. Jak go skończy musi dostawać suplementy na stawy. Obecnie ma stan zapalny stawów, które generalnie są zwyrodniałe i powodują ból :-( Ma podwyższony poziom białych krwinek do 16,5 tys. Pozostałe parametry bez zmian. Wątroba, nerki, trzustka w porządku. Za lewym dolnym kłem ma sporego nadziąślaka - to nowotwór łagodny, którego trzeba pilnować czy nie zmienia wyglądu i konsystencji. Na skórze ma sporo zmian - otwarte tłuszczaki z których udało się wycisnąć sporo ropy i brodawki, które wyrastają, usychają i po oderwaniu tworzą charakterystyczne wrzody/ranki. Wszystkie zmiany skórne i ogólny stan Mojo wskazuje na to, że ma przynajmniej 8 lat. Poza tym wszystko w normie. Apetyt i humor dopisuje. Quote
Gremlin Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Po wypłacie coś więcej dołożę do rachunku za weta, na razie z utęsknieniem czekam końca miesiąca... Quote
Biafra Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 APSA napisał(a):Biafra, czy ktoś już mówił, że Twoje opisy są genialne? A oto przykład mojego szybkiego czytania bez zrozumienia: Jak miło, że to jednak nie całkiem tak :evil_lol: Wtedy Mojo byłby już nie tylko wspaniały i wyjątkowy ale jeszcze drogocenny :evil_lol: Quote
morisowa Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Zapraszam na bazarek dla Mojo: http://www.dogomania.pl/threads/180779-BILET-na-koncert-RAMMSTEIN-12-03-A-A-DA-na-leczenie-kaukaza-Mojo-do-02-03?p=14195622#post14195622 bilet na koncert Rammstein :cool3: Quote
Goś Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Z tym szamponem - lepszy w proszku czy piance? Może się dorzucę do poprawy higieny Moja i Twojego samopoczucia, Biafro;-) Chociaż nie wiem, czy psi smrodek jest wciąż problemem, skoro zapewne wszędzie już panuje rybi zapach:-) Quote
morisowa Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Znów zaniedbałam rozliczenie, już nadrabiam. Wpłynęły następujące wpłaty: 50 - Mysza1 100 - Charly 20 - Aziza 50 - Mysza1 Dla wszystkich: :Rose: Quote
morisowa Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Co do szamponu, to ja się na tym nie znam - jaki i ile tego trzeba. Patrzyłam na allegro, to koszt przesyłki duży w porównaniu z ceną szamponu. Quote
3 x Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 morisowa napisał(a):Co do szamponu, to ja się na tym nie znam - jaki i ile tego trzeba. Patrzyłam na allegro, to koszt przesyłki duży w porównaniu z ceną szamponu. jaki szampon, pokazecir linka jakiegoś? Quote
morisowa Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Na allegro są takie: http://www.allegro.pl/listing/search.php?category=5&sg=0&string=suchy+szampon Quote
3 x Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 kurcze ja sie nie znam, ale moge kupić Mojo taki szampon w zwykłym sklepie zoologicznym (bo chyba sa tam takie ;)) i wysłac do Biafry tylko czy trzeba kupic specjalny czy po prostu jakis? i ile ? i czy tylko Mojo takiego potrzebuje czy inne kaukaziki tez? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.