Cirilla888 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 shin napisał(a):Sluzy. Sanepid wyrazil swoje zdanie: MOZNA WYWALAC PSIE KUPY DO ZWYKLEGO KOSZA. A to nie wiedziałam... Ale i tak nie wyposażyli okolicy w kosze na śmieci, bo najbliższy to marketowy dobre pół kilosa dalej:/ I trzeba nosić do domku:/ A gdzie kasa, którą sie płaci, w nowych domkach i samochodzikach cudownie nam panujących... Quote
borzo Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Ja wrzucam kupy Diuny do najbliższego kosza na osiedlu. W przepisach m. st. jest wyraźnie powiedziane, że można wrzucać do każdego. A jak się ucieszyłam, jak zobaczyłam w koszu, że ktoś inny na moim osiedlu też sprząta po psie! :lol: Moja spółdzielnia nawet wywiesiła kartki na klatkach, że zaprasza do odbioru po bezpłatne zestawy. No i dostałam kilkadziesiąt papierowych torebek z tekturka w środku. Niestety u Diuny 30kg mixa onka i asta nie bardzo się sprawdzają :shake: Tekturka zaraz się robi miękka, wygina się i dupa, spróbuj zebrać całą. Zamówiłam więc sobie kubozbieracz i będę nim sprzątać. A torebki mogę komuś oddać, kto mieszka w Warszawie i ma małego psa, albo lepiej się tym posługuje. Martwi mnie tylko, że dużo dogomaniaków przy dyskusjach o kupach mówi, że kupy zbiera do worków plastikowych. To bomba biologiczna! :angryy: Można kupić woreczki biodegradowalne, np psiawachta wysyła je bez kosztów przesyłki, a pewnie w hipermarketach też można kupić. W każdym bądź razie podpisuję się pod wszystkim na temat syfienia przez ludzi. Widziałam już srających ludzi(przepraszam), butelki, prezerwatywy, podpaski i wszystkie obrzydlistwa - w całej Warszawie. A mieszkańcom bezkoszowych osiedli polecam stworzyć lobby i agitować- w kupie siła!(sic), aby ktoś wreszcie u nich pomyślał. A jeśli nie, to te wszystkie kupy zawinięte w woreczki zanieść pod drzwi spółdzielni. Może wtedy się ogarną. Obok mnie jest las bielański i dużo psiarzy tam chodzi(choć właściwie nie wolno), ale na osiedlu ostatnio więcej koszy postawiono i nie ma wymówki, że za daleko, żeby peta wyrzucić(sama palę) czy kupę. Quote
shin Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Dla duzych psow to polecam biodegradowalne male worki na smieci Jan Niezbedny. Nawet cala rolke mozna spokojnie zapakowac do kieszeni, jak ktos w bojowkach chodzi, a koszt zdecydowanie nizszy niz tych super wynalazkow 'specjalnie' na psie kupy. Quote
isabelle30 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 to jeszce taniej torebki mozna kupic od zwyklego handlarza zaopatrujacego sprzedawcow na bazarkach. placi sie ceny hurtowe. ok 20 zl za 1000 sztuk.... miesci sie w nich duuuza kupa Quote
shin Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Ale dobre, biodegradowalne? Bo jak zwykle reklamowki, czy woreczki sniadaniowe, to ja spasuje. Quote
isabelle30 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 biodegradowalne troche drozej, ale tez mozna je kupic. info z ostatniej chwili: http://www.biobag.pl/index.php#m5 tu sa taniej niz w psiej wachcie moze znajde cos jeszcze. u producenta pewnie mozna zamowic jeszcze taniej ale wieksza ilosc wiec mozna by sie jakos zebrac i kupic do spolki. kto wchodzi? Quote
borzo Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 isabelle30 jestes genialna, dzięki :buzi: zamówię sobie z tego biobaga, ciekawe tylko, ile kosztuje przesyłka.. Quote
isabelle30 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 aaaa tam zaraz genialna. upierdliwie i natretnie wscibska i tyle. ja tez chce zamowic chyba ze znajde jeszcze gdzies. mozemy polaczyc sily. kto jeszcze z warszawy dolaczy? Quote
michal_sm Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Sprzątać po psie powinien każdy.Ciekawe co by było gdyby pies mieszkający w kojcu siedział tam w swoich odchodach ?Zaraz by było łamane prawo .I tak też powinno traktować się tych ,którzy na spacerkach nie sprzątają,tak jakby łamali ustawę o ochronie nad zwierzętami.Za kolejną recydywę kara wyższa,a za notoryczne uchylanie się nawet zabranie psa.We własnych odchodach przecież żyć nie może. Quote
Karmi Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 michal_sm napisał(a):Sprzątać po psie powinien każdy.Ciekawe co by było gdyby pies mieszkający w kojcu siedział tam w swoich odchodach ?Zaraz by było łamane prawo .I tak też powinno traktować się tych ,którzy na spacerkach nie sprzątają,tak jakby łamali ustawę o ochronie nad zwierzętami.Za kolejną recydywę kara wyższa,a za notoryczne uchylanie się nawet zabranie psa.We własnych odchodach przecież żyć nie może. Taaak spacer po za...parku jako znęcanie się nad zwierzakiem... Ciekawa interpretacja u.o.z . Tylko po co taka filozofia? Szybki i solidny mandat lepiej załatwi sprawę. Quote
michal_sm Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 No niestety jak ktoś nie sprząta ,a będzie takich wielu to park zamieni się w gnojowisko,a to moim zdaniem już łamanie ustawy.Dlatego jestem za tym by karali.Co do wielkości mandatu to raczej za pierwszy raz mniej za drugim więcej,a kilkakrotne ukaranie to niestety łamanie ustawy.Gdyby pies miał tam stale przebywać mieszkałby w gnoju .Taka jest prawda. Quote
isabelle30 Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 a jak przepraszam chcesz ustalac ktory to juz mandat dla danego sobnika? nie lepiej od razu przywalic tak zeby do konca zycia taki delikwent lazil z torebka w kieszeni nawet jak tej kieszeni nie ma? Quote
michal_sm Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Mandaty daje SM i w ich kartotekach będzie to zanotowane.Mandaty są trudno ściągalne ,a im wyższe tym trudniej.I jak wiesz nie wysokość kary ,a jej nieuchronność są gwarancją sukcesu. Quote
isabelle30 Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 o, i tutaj sie zgodze. ale jezeli u nas wszystko konczy sie na slownym upomnieniu nie ma mowy o nieuchronnosci. a wysokosc powinna byc ustalona jedna i stala i musi byc byc wypisana na mandacie na miejscu. wiec jak biedny sm ma sie dowiedziec ktory to juz raz? kartoteki dzwigal nie bedzie raczej, a o odpowiednich bazach danych i sprzecie na razie mozna tylko marzyc....tak jak o czytnikach w kieszeni kazdego patrolu itd. Quote
a.g.a Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Witam Chciałam się upewnić, czy na pewno można wyrzucać psie odchody do normalnych śmietników? Pod koniec roku będę miała psa, i oczywiście chcę po nim sprzątać, ale mimo tego że mieszkam w dość dużym mieście, ( centrum) i pełno jest tabliczek nakazujących sprzątanie po psie (prawie na każdym trawniku), nie ma nigdzie w okolicy specjalnego pojemnika na psie odchody... Quote
isabelle30 Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 w wielu miastach mozna. najlepiej zadzwon do lokalnego wydzialu ochrony srodowiska i sie dowiedz. w warszawie mozna wyrzucac do kadego kosza, byle tylko byl Quote
a.g.a Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 isabelle30 napisał(a):w wielu miastach mozna. najlepiej zadzwon do lokalnego wydzialu ochrony srodowiska i sie dowiedz. w warszawie mozna wyrzucac do kadego kosza, byle tylko byl Dziękuję za odpowiedź. Zadzwonię w poniedziałek :) Quote
Karmi Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 [quote name='michal_sm']No niestety jak ktoś nie sprząta ,a będzie takich wielu to park zamieni się w gnojowisko,a to moim zdaniem już łamanie ustawy.Dlatego jestem za tym by karali.Co do wielkości mandatu to raczej za pierwszy raz mniej za drugim więcej,a kilkakrotne ukaranie to niestety łamanie ustawy.Gdyby pies miał tam stale przebywać mieszkałby w gnoju .Taka jest prawda. Gdyby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem.:lol: Pies nie bytuje w parku. Ustawa o ochronie zwierząt mówi o konieczności zapewnienia właściwych warunków w miejscu, w którym są utrzymywane zwierzęta a więc pomieszczenia, klatki itp. Z pewnością nie są to publiczne parki, trawniki itp. Quote
Cirilla888 Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Karmi napisał(a):Gdyby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem.:lol: Pies nie bytuje w parku. Ustawa o ochronie zwierząt mówi o konieczności zapewnienia właściwych warunków w miejscu, w którym są utrzymywane zwierzęta a więc pomieszczenia, klatki itp. Z pewnością nie są to publiczne parki, trawniki itp. Co nie znaczy,że sprzątnąć nie wypadało by, prawda? Chociaż w parku na błoniach to u nas kucyki paskudzą i panie po pupilkach nie raczą sprzątnąć:angryy: Quote
shin Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Cirilla888 napisał(a):Chociaż w parku na błoniach to u nas kucyki paskudzą i panie po pupilkach nie raczą sprzątnąć:angryy:Jesli sie nie myle, to raz na kilka dni ekipa sprzatajaca zajmuje sie tym, co konie zostawia - przynajmniej w teorii, nie wiem jak w praktyce, bo za rzadko bywam. Zapewniam za to, ze przynajmniej dwie osoby po swoich psach sprzataja ;) Za to policja konna by sie mogla zajac sciganiem luzem puszczonych psow po parku, zamiast sie mnie w lesie czepiac, ze pies nie jest na SMYCZY, tylko na LINCE, a powinien byc na SMYCZY :wallbash: Quote
Erazm Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Absurd goni absurd...Shin to Ci sie inteligenci trafili:evil_lol: Mnie smieszy, ze sa ludzie, ktorzy sprzataja, bo boja sie mandatu, a nie dlatego, ze kupa po prostu brzydko wyglada. Ale niektore osobniki gatunku ludzkiego musza czuc nad d.... bat Quote
badmasi Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 shin napisał(a):Za to policja konna by sie mogla zajac sciganiem luzem puszczonych psow po parku, zamiast sie mnie w lesie czepiac, ze pies nie jest na SMYCZY, tylko na LINCE, a powinien byc na SMYCZY :wallbash: Ciekawe jak odróżnili linkę od smyczy? No chyba, że sam im powiedziałeś:evil_lol: Quote
puli Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 isabelle30 napisał(a): wiec jak biedny sm ma sie dowiedziec ktory to juz raz? kartoteki dzwigal nie bedzie raczej, a o odpowiednich bazach danych i sprzecie na razie mozna tylko marzyc....tak jak o czytnikach w kieszeni kazdego patrolu itd."Biednemu SM" wystarczy jeden telefon i 10 sekund czasu zeby sie dowiedziec czy, kiedy, za co i ile razy dana osoba została pouczona, upomniana czy ukarana mandatem. I nic im do tego czy mam woreczek czy nie. Moja sprawa czy pozbieram chusteczka higieniczną, apaszką czy gołą ręką. erazm napisał(a):Mnie smieszy, ze sa ludzie, ktorzy sprzataja, bo boja sie mandatu, a nie dlatego, ze kupa po prostu brzydko wyglada. Ale niektore osobniki gatunku ludzkiego musza czuc nad d.... bat Brzydko wygladaja równiez niedopałki, rozbite szkła i zuzyte bilety na chodnikach ale nigdy nie spotkałam sie z przypadkiem ukarania za takie śmiecenie. Codziennie przechodze przez dworzec kolejowy i codziennie widze tam przepełnione kosze i dookoła nich smieci na ziemi. Nikomu nie przeszkadza że miliony przyjezdnych na dzien dobry widza ten syf a ekipy sprzatajace chodza zbyt rzadko a straz miejska siedzi w nieoznakowanym samochodzie i obserwuje kupkające pieski w przydworcowym parku. Ostatnio znajoma zapłaciła stówe za nic. Pies kupy nie zrobił bo miał zatwardzenie ale straznik mandat wlepił bo widział z daleka ze najpierw psiak przykucnał a ona nie pozbierała.. badmasi napisał(a):Ciekawe jak odróżnili linkę od smyczy? No chyba, że sam im powiedziałeś:evil_lol: Po przekroju poprzecznym :evil_lol: Quote
shin Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 badmasi napisał(a):Ciekawe jak odróżnili linkę od smyczy? No chyba, że sam im powiedziałeś:evil_lol:Ok, zle napisalem, bo slowo 'linka' nie padlo. Policjantka do mnie podjechala i zwrocila mi uwage [ominawszy po drodze moja dziewczyne z psiakiem na zwyklej smyczy], ze pies ma byc na smyczy. Zbaranialem troche, bo linka widoczna byla przeciez - cala trzymalem w jednej rece, druga trzymajac psa za obroze. Mowie jej, ze jest zapiety. A ta dalej, ze pies ma byc na smyczy, bo jak nie, to moze byc pouczenie lub mandat. Mowie, ze przeciez jest - mam nad nim kontrole, nie ma szansy uciec. Ona mi na to, ze to nie jest smycz. I odjechala. Nadal nie wiem, o co jej chodzilo, ale jej partner sie ani slowem nie odezwal przez cala rozmowe, wiec moze jakis zarcik to mial byc, czy cos, a nie wybitna glupota :cool1: Quote
filodendron Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Bo Twoja dziewczyna miała smycz, a Ty miałeś cóś innego, co nie przypominało pierwszego w stopniu wystarczającym. I zagwostka dla władzy. Z tą skalą porównawczą nigdy nie wiadomo - czy dobrze ją mieć, czy nie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.