Lagunka Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 Eurydyko, od czasu, kiedy Aza zachorowała i wzięliście ją do siebie zagladam na dgm kilkanaście razy dziennie szukając tego topicu . Jeżeli są nwe posty, zwłaszcza od Ciebie, Shady'ego, albo Marki - wchodzę z dusza na ramieniu.... Za chwilę eksplozja radości :lol: Cała moja rodzina Wam i Azuni kibicuje :iloveyou: Quote
avii Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :buzi: Quote
eurydyka Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 Lagunka, przyszly dzis pieniazki od Ciebie, dzieki wielkie. Dzis wieczorem i pewnie jutro tez nie bede na sieci, ale jak bedzie cos waznego to dam znac Marce i ona tutaj wrzuci info. CHcialabym, zeby jutro Azunia dostala zgode na gestsze chociaz odrobinke jedzonko. Mala jest niesmowicie radosna, gdybym nie wiedziala jaka ciezka operacje ma za soba to nie pomyslalabym, ze jej zycie jest wciaz zagrozone. Ale wierze coraz mocniej, ze jej sie uda i ze ten szew wytrzyma. Quote
Lagunka Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 Eurydyko, musi wytrzymać :buzi: Aza ma tak wielką wolę życia i Was przy sobie, że uda się na pewno :D Przecież tyle osób o niej myśli i trzyma kciuki :thumbs: Quote
Mantis Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 Lagunko, nic dodać, nic ująć ;) No, może tylko to, że domek na panienkę czeka :) Quote
Ka-ka Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 uffff......same dobre wieści przyniosłaś na weekend no to :drinking: za Azunię :D będzie dobrze !!!!! :) Quote
Marka Posted May 27, 2005 Author Posted May 27, 2005 Nie mam żadnych specjalnych wieści poza tymi, że Eura właśnie wybiera się na wieczorny spacerek z Azą, na którym będzie jej pilnowała, bo mała ostatnio udaje kozę i namiętnie skubie trawę - a ponoć jej nie wolno (pewnie chciałaby uzupełnić niedobór witaminek -ale w ten sposób to nie wskazane dla jej wrażliwego jelita). A generalnie to chciałam Wam tylko napisać, że tak strasznie się cieszę, że Eurydyce udało się uratować tą małą i że wszystko jest OK!!! :D Tak się cieszę: :multi: Quote
malawaszka Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 noo ekstraaa :angel: :angel: :angel: to się MUSI dobrze skończyć :multi: :D Quote
Lagunka Posted May 28, 2005 Posted May 28, 2005 Marka, to ja razem z Tobą :lol: :multi: :multi: :multi::multi: :multi: :multi::multi: :multi: :multi: Quote
XWegaX Posted May 28, 2005 Posted May 28, 2005 Też się cieszę :angel: :angel: :angel: super, że mała trafiła na takich Ludzi przez wielkie L, którzy się nią zajęli i pozwolili wrócić do zdrowia... mam nadzieję, że w nowym domku będzie szczęśliwa :D Eurydyko, Shady- brak mi słów, aby wyrazić swój podziw dla Was :D Quote
Marka Posted May 29, 2005 Author Posted May 29, 2005 Nowe wieści od Eury: Azunia ma wielki apetyt - wręcz "pilnuje kuchni" :wink: Dieta wciąż rosołkowa, ale brzuszek pracuje (słychać, jak się małej w środku przelewa! :) ). Suńka waży od operacji tylko 14 kilo - ale mam nadzieję, że ta waga już niedługo "pójdzie w górę" - niech no tylko pozwolą małej jeść coś bardziej konkretnego :wink: Tragedią są tylko zastrzyki, które Aza bardzo źle znosi - płacze rozdzierająco za każdym razem, a do lecznicy sama nie chce już wchodzić... :( No cóż - nic dziwnego, przeszła już więcej niż niejeden pies w całym swoim życiu... Ale poza tym jest wesoła i myślę, że teraz będzie już tylko lepiej i lepiej :D Quote
Lagunka Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Nie ma innej możliwości :D Musi być już tylko wspaniale, a każda dobra wiadomośc jest wspaniała :D Tylko szkoda malutkiej , że tak strasznie przeżywa leczenie :( Quote
Ka-ka Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 :D no proszę, jakie dobre wieści w niedzielny poranek. to lubię :) trzymamy nadal ksiuki i WIELKIE CZMOK i szacuneczek dla Eurydyki i Shady'ego (już ja sobie umiem wyobrazić to burczenie w brzuchu :)) Quote
eurydyka Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 znowu jestem w domu i mam dostep do kompa ostatnie dwa dni jak maz pojechal z jamnicami w Bory Tucholskie my z Azunia mieszkalysmy u mojej mamy a tam nie ma sieci i Marka byla moimi ustami:) Azunia faktycznie pilnuje kuchni a my zyjemy co 15 minut dno miski zalewane rosolkiem i zmiksowany na papke (wreszcie) kurczak w proporcjach 1/4 szklanki zmiksowane miesko a reszta rosolek. Dzis poszlam na zakupy rosolkowe dla Azuni, bo dzis wieczorem albo raczej jutro Azunia pojedzie do Agnieszki i Grzeska, ktorzy juz ja pokochali. Agnieszka juz Aze niezle poznala, byla przy samej operacji, potem sie nia w ciagu dnia opiekowala i teraz podczas ich wyjazdow dostaje po kilka smsow dziennie z pytaniami jak sie "ICH" sunia czuje:) Ciekawa jestem tylko kto z jej nowych opiekunow przeniesie sie tymczasowo na spanie na podlodze:). Ja sie juz prawie nauczylam na podlodze spac, hehe. Dla Azy zakupilam z zebranych pieniedzy jeszcze obrozke przeciwprzechlno-kleszczowa (10 zl) taka sliczna kolorowa oraz termometr elektroniczny (ok. 18 zl, ale musze odnalezc rachunek), bo Azie trzeba mierzyc kilka razy dziennie temperature a ja mialam niestety tylko taki normalny termometr z duza koncowka:(. Na leczenie do tej pory wydalam (nie bralam rachunkow,ale jesli trzeba to poprosze lecznice o jakis paragon z opisem wydatkow): - operacja jelita 200 zl - badanie krwi 57 zl - wizyty z zastrzykami 40+30 zl - niecale 10 zl na tabletki antywymiotne (ale nie wiem dokladnie ile bo to maz kupowal wiec nie bede tutaj doliczac) co daje w sumie 327 zl leczenie, dodatkowe (10 obroza, 18 termometr) czyli 355 zl za drugi rtg zaplacila 60 zl bezposrednio Agnieszka nie wiem ile kosztowalo zarcie, nieistotne zreszta wazne zeby malutka zaczela przybierac pewnie zdziwicie sie dlaczego koszty leczenia nie wzrosly od czasu operacji, ale wpisana zostalam na liste karmicielek i leczenie Azy przejela gmina. Jesli beda jednak konieczne jakies ponadstandardowe zastrzyki, wtedy skorzystam z pieniedzy , ktore mi przeslaliscie. Aze czekaja jeszcze zastrzyki przez jakis tydzien jak sadze i powolne przechodzenie na dobra odzywcza diete. Obrozke zalozymy jak lekarza pozwoli, nowa rodzina Azy szykuje sie na zakup szelek, smyczy i pewnie jakis zabawek, jak juz malutkiej wolno bedzie sie bawic bez ryzyka naruszenia organow wewnetrznych. Maluszek nie jest sterylizowany, nie mam pojecia kiedy bedzie miec cieszke, ale po tej ostatniej operacji ze sterylizacja lekarze zapewne kaza sie kilka-kilkanascie miesiecy wstrzymac. Jej przecieto wlasciwie caly brzuch:( Quote
eurydyka Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 nie chce mi sie chwilowo poprawiac mojego poprzedniego postu pelnego jakis dziwnych zdan i literowek:) co do tych 15 minut to chodzi mi o to, ze co 15 minut Azie podajemy na dno miski jedzonko, a ona koczuje w kuchni czekajac az sie znowu pojawimy:) po tych 15 minutach wlasnie wrocil maz z aparatem, Azunia radosnie powitala jamniki (one niestety nie byly zbyt radosne),, meza i oto fotki:) mimo ciaglegego niedozywienia to jednak juz inny pies, ale ocencie sami:) Quote
doddy Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Eury Ty śpisz z mała na podłodze... Moze to i lepiej... Wierz mi, ze bokser w łóżku to opluta pościel i mniej miejsca... A najgorsze jak bokser dojdzie do wniosku, że najlepiej się je w łóżeczku... Idę zmienić pościel :wink: Quote
malawaszka Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 piękna piękna piękna :angel: :angel: :angel: :D i jaką ma sukienusię fiu fiu :lol: :D Quote
eurydyka Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Ja jutro wracam po urlopie do pracy i juz sie boje ile godzin tam jutro spedze. Zaraz wieziemy Azunie do Agnieszki i Grzeska, dla niej wazne zeby wiedziala, ze ma finalny domek, bo najbardziej sie obawiam, ze bedzie za nami tesknic jak to boksery. A dla niej wazne, zeby jej zycie sie ustabilizowalo. Wiem, ze wlasnie nowi opiekunowie pojechali po spanko dla niej. Ja na jutro przygotowalam zarelko. Leczenie jeszcze potrwa, ale bede na biezaco dawac znac co u malej slychac. Podejrzewa, ze dla jej dobra nie wolno mi bedzie jej odwiedzac, ale poprosze o jej zdjecia. jak wrocimy noca to sie postaram odezwac i zdac relacje z nowego domku:) co do kwestii finansowych to jesli pozwolicie to rozlicze sie jak lekarze powiedza, ze jej leczenie zakonczone. Jesli ktos chcialby zwrot pieniedzy to prosze o PW, zebralismy wiecej niz konieczne na chwile obecna i zrozumiem jesli ktos poprosi o zwrot lub przekazanie na innego psa w potrzebie. Jeszcze trzymajcie kciuki, zeby wszystko ze szwem gralo, bo mimo ze dziewczynka jest taka radosna to wciaz trzeba na nia ogromnie uwazac, zreszta wet mi to mowi codziennie. Quote
malawaszka Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 ojejejejjj ja przegapiłam gdzieś że Azunia już ma domek :oops: :angel: :angel: :angel: CUDOWNNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!! :angel: :angel: :angel: Quote
eurydyka Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Azunia zostanie Aza:) jedzeniem a wlasciwie piciem mozna ja kupic:) wysiusiala sie na wykladzine niestety, ale wykladzina ma zostac zabezpieczona dostala gabkowe poslanko, obrozke i duzo milosci Aza zamieszkala dzis przy Polach Mokotowskich, wiec jesli ktos z tamtych okolic jest to dajcie znac i umowicie sie z opiekunami moze na weekend na jakis wspolny spacer, mala widac ze lubi inne psy zdjecia juz jutro bo musze sie wyspac, a przynajmniej sprobowac:) Quote
andzia69 Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Eurydyko - cieszę się bardzo, ze psinka czuje się coraz lepiej, a jeszcze bardziej, ze trafili się (mam nadzieję) wspaniali ludzie, którzy ją do siebie wezmą. Co do finansów - myślę, że dogomaniacy zgodzą się ze mną,i jeżeli coś zostanie to na pewno znajdzie się następna psinka potrzebująca pomocy i będzie jak znalazł !!! :D :D :D Quote
avii Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 :angel: :angel: :sweetCyb: :sweetCyb: :ylsuper: Eurydyko--- należy Wam się duuuuuża :calus: :klacz: :klacz: a w pozostałym zakresie .........na pewno resztkę :D spożytkujesz na inną sierotkę :P Quote
Lagunka Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Jejuuuu jak się cieszę :lol::lol::lol: Eurydyko, jesteście cudotwórcami :D Quote
Marka Posted May 30, 2005 Author Posted May 30, 2005 Azunia w nowym domu! :multi: :multi: i nigdy już nie wróci do schroniskowej klatki! Dużo psiego szczęścia, malutka!!! :D Eura - ona pewnie szybko przekona się do nowego domu, bo... tam będzie dostawać lepsze jedzonko, niż tylko rosołek i rosołek! :wink: :D :wink: :D Ja też będę za nią tęsknić... Mam co dwa tygodnie treningi na Polach - będę jej stale wypatrywać... :o Ściskam mocno nowych opiekunów Azy - macie cudownego psa!!! :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.