Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eurydyko, od czasu, kiedy Aza zachorowała i wzięliście ją do siebie zagladam na dgm kilkanaście razy dziennie szukając tego topicu . Jeżeli są nwe posty, zwłaszcza od Ciebie, Shady'ego, albo Marki - wchodzę z dusza na ramieniu.... Za chwilę eksplozja radości :lol:
Cała moja rodzina Wam i Azuni kibicuje :iloveyou:

  • Replies 303
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lagunka, przyszly dzis pieniazki od Ciebie, dzieki wielkie.

Dzis wieczorem i pewnie jutro tez nie bede na sieci, ale jak bedzie cos waznego to dam znac Marce i ona tutaj wrzuci info.

CHcialabym, zeby jutro Azunia dostala zgode na gestsze chociaz odrobinke jedzonko.

Mala jest niesmowicie radosna, gdybym nie wiedziala jaka ciezka operacje ma za soba to nie pomyslalabym, ze jej zycie jest wciaz zagrozone. Ale wierze coraz mocniej, ze jej sie uda i ze ten szew wytrzyma.

Posted

Eurydyko, musi wytrzymać :buzi: Aza ma tak wielką wolę życia i Was przy sobie, że uda się na pewno :D
Przecież tyle osób o niej myśli i trzyma kciuki :thumbs:

Posted

Nie mam żadnych specjalnych wieści poza tymi, że Eura właśnie wybiera się na wieczorny spacerek z Azą, na którym będzie jej pilnowała, bo mała ostatnio udaje kozę i namiętnie skubie trawę - a ponoć jej nie wolno (pewnie chciałaby uzupełnić niedobór witaminek -ale w ten sposób to nie wskazane dla jej wrażliwego jelita).

A generalnie to chciałam Wam tylko napisać, że tak strasznie się cieszę, że Eurydyce udało się uratować tą małą i że wszystko jest OK!!! :D
Tak się cieszę: :multi:

Posted

Też się cieszę :angel: :angel: :angel: super, że mała trafiła na takich Ludzi przez wielkie L, którzy się nią zajęli i pozwolili wrócić do zdrowia... mam nadzieję, że w nowym domku będzie szczęśliwa :D
Eurydyko, Shady- brak mi słów, aby wyrazić swój podziw dla Was :D

Posted

Nowe wieści od Eury: Azunia ma wielki apetyt - wręcz "pilnuje kuchni" :wink: Dieta wciąż rosołkowa, ale brzuszek pracuje (słychać, jak się małej w środku przelewa! :) ). Suńka waży od operacji tylko 14 kilo - ale mam nadzieję, że ta waga już niedługo "pójdzie w górę" - niech no tylko pozwolą małej jeść coś bardziej konkretnego :wink:
Tragedią są tylko zastrzyki, które Aza bardzo źle znosi - płacze rozdzierająco za każdym razem, a do lecznicy sama nie chce już wchodzić... :( No cóż - nic dziwnego, przeszła już więcej niż niejeden pies w całym swoim życiu...
Ale poza tym jest wesoła i myślę, że teraz będzie już tylko lepiej i lepiej :D

Posted

Nie ma innej możliwości :D Musi być już tylko wspaniale, a każda dobra wiadomośc jest wspaniała :D


Tylko szkoda malutkiej , że tak strasznie przeżywa leczenie :(

Posted

:D no proszę, jakie dobre wieści w niedzielny poranek. to lubię :) trzymamy nadal ksiuki i WIELKIE CZMOK i szacuneczek dla Eurydyki i Shady'ego

(już ja sobie umiem wyobrazić to burczenie w brzuchu :))

Posted

znowu jestem w domu i mam dostep do kompa
ostatnie dwa dni jak maz pojechal z jamnicami w Bory Tucholskie my z Azunia mieszkalysmy u mojej mamy a tam nie ma sieci i Marka byla moimi ustami:)

Azunia faktycznie pilnuje kuchni a my zyjemy co 15 minut dno miski zalewane rosolkiem i zmiksowany na papke (wreszcie) kurczak w proporcjach 1/4 szklanki zmiksowane miesko a reszta rosolek.

Dzis poszlam na zakupy rosolkowe dla Azuni, bo dzis wieczorem albo raczej jutro Azunia pojedzie do Agnieszki i Grzeska, ktorzy juz ja pokochali. Agnieszka juz Aze niezle poznala, byla przy samej operacji, potem sie nia w ciagu dnia opiekowala i teraz podczas ich wyjazdow dostaje po kilka smsow dziennie z pytaniami jak sie "ICH" sunia czuje:)

Ciekawa jestem tylko kto z jej nowych opiekunow przeniesie sie tymczasowo na spanie na podlodze:). Ja sie juz prawie nauczylam na podlodze spac, hehe.

Dla Azy zakupilam z zebranych pieniedzy jeszcze obrozke przeciwprzechlno-kleszczowa (10 zl) taka sliczna kolorowa oraz termometr elektroniczny (ok. 18 zl, ale musze odnalezc rachunek), bo Azie trzeba mierzyc kilka razy dziennie temperature a ja mialam niestety tylko taki normalny termometr z duza koncowka:(.

Na leczenie do tej pory wydalam (nie bralam rachunkow,ale jesli trzeba to poprosze lecznice o jakis paragon z opisem wydatkow):
- operacja jelita 200 zl
- badanie krwi 57 zl
- wizyty z zastrzykami 40+30 zl
- niecale 10 zl na tabletki antywymiotne (ale nie wiem dokladnie ile bo to maz kupowal wiec nie bede tutaj doliczac)

co daje w sumie 327 zl leczenie, dodatkowe (10 obroza, 18 termometr) czyli 355 zl

za drugi rtg zaplacila 60 zl bezposrednio Agnieszka
nie wiem ile kosztowalo zarcie, nieistotne zreszta wazne zeby malutka zaczela przybierac

pewnie zdziwicie sie dlaczego koszty leczenia nie wzrosly od czasu operacji, ale wpisana zostalam na liste karmicielek i leczenie Azy przejela gmina. Jesli beda jednak konieczne jakies ponadstandardowe zastrzyki, wtedy skorzystam z pieniedzy , ktore mi przeslaliscie.
Aze czekaja jeszcze zastrzyki przez jakis tydzien jak sadze i powolne przechodzenie na dobra odzywcza diete.

Obrozke zalozymy jak lekarza pozwoli, nowa rodzina Azy szykuje sie na zakup szelek, smyczy i pewnie jakis zabawek, jak juz malutkiej wolno bedzie sie bawic bez ryzyka naruszenia organow wewnetrznych.

Maluszek nie jest sterylizowany, nie mam pojecia kiedy bedzie miec cieszke, ale po tej ostatniej operacji ze sterylizacja lekarze zapewne kaza sie kilka-kilkanascie miesiecy wstrzymac. Jej przecieto wlasciwie caly brzuch:(

Posted

nie chce mi sie chwilowo poprawiac mojego poprzedniego postu pelnego jakis dziwnych zdan i literowek:)

co do tych 15 minut to chodzi mi o to, ze co 15 minut Azie podajemy na dno miski jedzonko, a ona koczuje w kuchni czekajac az sie znowu pojawimy:) po tych 15 minutach

wlasnie wrocil maz z aparatem, Azunia radosnie powitala jamniki (one niestety nie byly zbyt radosne),, meza i oto fotki:)

mimo ciaglegego niedozywienia to jednak juz inny pies, ale ocencie sami:)





Posted

Eury Ty śpisz z mała na podłodze... Moze to i lepiej... Wierz mi, ze bokser w łóżku to opluta pościel i mniej miejsca... A najgorsze jak bokser dojdzie do wniosku, że najlepiej się je w łóżeczku...
Idę zmienić pościel :wink:

Posted

Ja jutro wracam po urlopie do pracy i juz sie boje ile godzin tam jutro spedze.

Zaraz wieziemy Azunie do Agnieszki i Grzeska, dla niej wazne zeby wiedziala, ze ma finalny domek, bo najbardziej sie obawiam, ze bedzie za nami tesknic jak to boksery. A dla niej wazne, zeby jej zycie sie ustabilizowalo.
Wiem, ze wlasnie nowi opiekunowie pojechali po spanko dla niej. Ja na jutro przygotowalam zarelko. Leczenie jeszcze potrwa, ale bede na biezaco dawac znac co u malej slychac. Podejrzewa, ze dla jej dobra nie wolno mi bedzie jej odwiedzac, ale poprosze o jej zdjecia.


jak wrocimy noca to sie postaram odezwac i zdac relacje z nowego domku:)

co do kwestii finansowych to jesli pozwolicie to rozlicze sie jak lekarze powiedza, ze jej leczenie zakonczone. Jesli ktos chcialby zwrot pieniedzy to prosze o PW, zebralismy wiecej niz konieczne na chwile obecna i zrozumiem jesli ktos poprosi o zwrot lub przekazanie na innego psa w potrzebie.

Jeszcze trzymajcie kciuki, zeby wszystko ze szwem gralo, bo mimo ze dziewczynka jest taka radosna to wciaz trzeba na nia ogromnie uwazac, zreszta wet mi to mowi codziennie.

Posted

Azunia zostanie Aza:)
jedzeniem a wlasciwie piciem mozna ja kupic:)

wysiusiala sie na wykladzine niestety, ale wykladzina ma zostac zabezpieczona

dostala gabkowe poslanko, obrozke i duzo milosci

Aza zamieszkala dzis przy Polach Mokotowskich, wiec jesli ktos z tamtych okolic jest to dajcie znac i umowicie sie z opiekunami moze na weekend na jakis wspolny spacer, mala widac ze lubi inne psy

zdjecia juz jutro bo musze sie wyspac, a przynajmniej sprobowac:)

Posted

Eurydyko - cieszę się bardzo, ze psinka czuje się coraz lepiej, a jeszcze bardziej, ze trafili się (mam nadzieję) wspaniali ludzie, którzy ją do siebie wezmą.
Co do finansów - myślę, że dogomaniacy zgodzą się ze mną,i jeżeli coś zostanie to na pewno znajdzie się następna psinka potrzebująca pomocy i będzie jak znalazł !!! :D :D :D

Posted

:angel: :angel: :sweetCyb: :sweetCyb: :ylsuper:

Eurydyko--- należy Wam się duuuuuża :calus: :klacz: :klacz:
a w pozostałym zakresie .........na pewno resztkę :D spożytkujesz na inną sierotkę :P

Posted

Azunia w nowym domu! :multi:
:multi: i nigdy już nie wróci do schroniskowej klatki!
Dużo psiego szczęścia, malutka!!! :D

Eura - ona pewnie szybko przekona się do nowego domu, bo... tam będzie dostawać lepsze jedzonko, niż tylko rosołek i rosołek! :wink: :D :wink: :D

Ja też będę za nią tęsknić... Mam co dwa tygodnie treningi na Polach - będę jej stale wypatrywać... :o

Ściskam mocno nowych opiekunów Azy - macie cudownego psa!!! :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...