Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mi sie podoba ale moj maz stwierdzilby.. hmm.. moze nie bede pisac co by stwierdzil;)
Szasza w ciuchach dzieciakow wyglada bosko, ale maz wroci z pracy i postuka sie w glowe:shake:
czarny, nie rzucajacy sie w oczy sweter powstanie na pewno, dla zdrowia psa i pokoju w rodzinie:p reszta wyjdzie w praniu (no ok, pszczolke tez zrobie cichaczem;)) ale to juz sasiedzi beda dzwonic po lekarzy z kaftanem:smile:

  • Replies 542
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

brazowa1 napisał(a):
mozna tez dokupic takie czułka,dzieci nosza czasem,razem z opaska na włosy.Tak na chwile jej załozyc,tylko na czas spaceru,gdy sasiedzi do koscioła ida...


Nie no , nie mogę, brazowa przez Ciebie bedę miała zakwasy na brzuchu od śmiechu :grin:

Posted

Mona w dzieciecych ciuchach wygladała fantastycznie! Uwielbiałam przebieranki Maupy. Uwazam, że taki styl jest fajniejszy od gotowych psich ubranek.

UWAGA Sasza modelka!








Sasza-Biedronka srednio zadowolona co? :evil_lol:

Posted

Mnie się kombinezon też podoba, tylko trzeba rękawki podwinąc i już :lol:

Kaja, ja mieszkam na wsi, na takim typowym polskim zadupiu warmińskim. Sąsadów za miedzą mamy też typowych... takich, co to się na widok psa na smyczy w głowe często pukali.
Mój TZ-et spacerował bez żadnych oporów z psem wystrojonym w (jak go okresliły kochane cioteczki z dogo) szlafroczek burdel mamy :cool3:
Z premedytacją wyszedł na spacer wtedy, kiedy ludzie wychodzili z mszy. Hahahaha, ludziska mieli temat do rozmów na cały tydzień.




Najważniejsze - nie brac do głowy!

Posted

Ta fota to już jest tak obśmiana, że az mi przykro, no... takie fajne ubranko przeciez :cool3:

Kaja, TZ-et to po naszemu Towarzysz Życia
albo Tymczasowy Żywiciel :diabloti:

Dobra, to w Sylwka czekamy na foty z boa - CZERWONYM!

Posted

dziewczyny, co o tym sadzicie?
KLATKA DLA PSA / 63cm x 48cm x 57cm / TANIO (755857589) - Aukcje internetowe Allegro
bede zmuszona kupic Saszy klatke, doradzono mi to nawet w schronisku, kiedy ja odbieralam.. widzialyscie niszczycielskie zdjecia mojego psa, a na kortarzu nie bylo nic, tylko to jedno poslanko, rozgromila je w drobny mak..
boje sie pomyslec co by bylo, gyby zostawic ja sama i nie daj Boze otworzylaby sobie drzwi do pokoju..:shake: (bo i to potrafi:icon_roc:)
na razie nie mam potrzeby zostawiania jej samej, wszedzie chodzi ze mna, ale nadejdzie czas, kiedy bede musiala isc do pracy i chcialabym zaczac powolutku, malymi kroczkami ja przyzwyczajac do klatki.. na pewno zajmie mi to troche..:grab:
jak Wam sie widzi ta klatka? wybralam ja, bo jest skaldana i mozna ja zawsze gdzies wcisnac w naszym m2..

Posted

pomysł z klatka jest bardzo dobry-chodzi o to,abys wracala do domu zrelaksowana,a nie spięta,tym,co ewentualnie możesz zastać.
Kaja,z tej klatki z blaszana podłoga,ja bym wyjęla podłoge,bo one bardzo nieprzyjemne dzwieki wydaja dla psa.Niektorzy klada koce i to wytlumia,ale np moj pies kopie w kocach i potem bylo jej bardzo niemiło.
Kup od razu solidna klatke.serio.

Posted

nie znam sie na tym, dlatego wole zapytac: ta, bylaby solidna, gdyby wyjac podloge?
a co do wymiarow, to moj korytarz nie jest umeblowany.. bo nie ma na nim miejsca na meble, nie zmiesci sie tam klatka.. bedzie stala w kuchni, tam jest sporo miejsca..
dam jaos rade, ale ta klatka o szerokosci ponad metr nie wchodzi w gre niestety.. chyba ze na balkon:p

Posted

UWAGA!!!! TYLKO DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH! :smhair2::sg168:









Sasza to bardzo grzeczny buldożek! Moja Tola już by w zębach trzymała. Może stracilaby ucho, ale capnęłaby hihihi...
A Sasza na pierwszej fotce nawet na niego nie patrzy, szok.

Coś na oczy mi padło czy dgo się pokitrało?

Posted

straszne fotki,brrrrrrrrrrrr,ten wąż pewnie kusi Saszke do złego.

oj,znowu mi sie przypomnialo :angryy::angryy::angryy: dzisiejsza wizyta w sklepie ZOO,w którym już nie będe kupowala.Zwróciłam uwage pani,ze maja chora świnke morska,a ona zaczela mnie szantazowac,ze jezeli taka chora,to zaraz da ją wężowi.Wiec po wyjściu zadzwonilam do Patrolu i Strazy dla zwierząt,mam nadzieje,ze uda im sie prosiaka odebrać.

Dogo sie pokitrało i to niefajnie,nie moge sie przyzwyczaić.

Posted

Brązowa, ale to Dżdżowniś, on świnek nie je - ba, nawet buldożka nie spróbował, a on zębiszcza ma! :razz:
Babsztyl w sklepie wredny wyjatkowo. Widac, ze zwierzeta to dla niej tylko towar. Powinna uszanować uczucia klientów.

Posted

Saszka i Dzownis bardzo dobrze reaguja na siebie, ona go nie meczy, a on sie jej boi. Nasz waz je tylko szczury, nawet jesli probuje dac mu cos innnego(np. golebie) to nie chce. Wybredny:p poza tym w zyciu nie pozwolilabym dac mu swinki, zawsze od malego mielismy prosiaki i to jedyne zwierzeta, ktore toleruje moja mama:roll: maz by dawal, ale narazilby sie na lincz..

Posted

no dziewczyny, dzisiaj sadny dzien- o 13 jestesmy umowieni na sterylizacje.. Sasza nie je nic od wczoraj po poludniu, jest strasznie glodna, chodzi i weszy za czymkolwiek. Siedze i slysze jak burczy jej w brzuchu. Stresujemy sie troche, szczegolnie, ze wczoraj bylam przekonywana przez znajomego, ze probuje zrobic jej tym krzywde:shake:

-Macie moze jakies rady, jak sie dobrze zajac Sasza w tych dniach?
-Czy bedzie bardziej osowiala i ospala? (nie chodzi o rekonwalescencje)
-Przestanie zachowywac sie jak suczka? tzn. radosnie, przymilnie, pieszczochowato?
-Moze normalnie jesc po zabiegu?

wszelkie sugestie i rady mile widziane.

Posted

O mamuniu, to trzymam mocno kciuki!!! :thumbs: Za was obie!
Dzisiaj będzie zdezorientowana i śpiąca. Może wymiotowac po narkozie.
Nie karm jej dzisiaj!!! Ona wytrzyma, zresztą, wet pewnie powie ci, jak postępować.
Saszka się nie zmieni, za kilka dni będzie naprawiona :lol:

Pilnuj szwów, nie może ich lizać. Jeśli nie masz kołnierza ochronnego, to zorganizuj jej jakiś kubraczek. Rana musi być sucha i czysta. Język psa to siedlisko bakterii.

W miarę mozliwości zapewnij jej jakieś bezpieczne schronienie, ona musi mieć dziś względny spokój. Przykryj ją kocykiem, musi miec ciepło.

Dacie radę ;)

Znajomy nie ma pojecia o dobru psa. Sterylizując, chronisz Saszkę przed ropomaciczem i nowotworami gruczołów mlecznych. Zapewniasz jej beztroskie życie bez hordy ganiających za nią psów podczas każdej cieczki i co najważniejsze:

Saszka służy do KOCHANIA, NIGDY JUŻ DO ROZMNAŻANIA!!!

Trzymajcie się, myślę o WAS!

Posted

udalo sie, wszystko juz w porzadku, jestesmy w domu, chociaz niesienie tego salcesonu bylo wyzwaniem (12 kg juz) Zniosla to dzielnie, weterynarz bardzo mily, nie przejmowal sie za bardzo moja panika:shake:
Teraz mala lezy ulozona na fotelu- poduszce, ale wcale nie ma ochoty lezec, wlaczyl jej sie szwendacz i z obwislymi tylnymi nogami zwiedza wszystko w domu.
napedzila mi strachu, kiedy w drodze powrotnej do domu przestala oddychac! ale miala jezorek na wierzchu dluzszy czas i kiedy juz w koncu go schowala, nie bylo na nim w ogole sliny i schowala taka trocinke do ryjka..
rane ma zawiazana pieluszka tetrowa, pod brzuszkiem material, a na plecach dwa supelki, zobaczymy czy zda egzamin;)
dzieki za wsparcie duchowe

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...