Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wspieramy duchowo.
Nawet mielismy pisac "mądrości posterylkowe" ale nagle zrobiła nam się mega pilna "jazda na rowerze" i nie zdążyliśmy napisac "przed". :oops:

choleraa napisał(a):
Macie moze jakies rady, jak sie dobrze zajac Sasza w tych dniach?
-Czy bedzie bardziej osowiala i ospala? (nie chodzi o rekonwalescencje)
-Przestanie zachowywac sie jak suczka? tzn. radosnie, przymilnie, pieszczochowato?
-Moze normalnie jesc po zabiegu?


Może spac a może nie spac - każde jednak po narkozie reaguje inaczej. Jak będzie chciała spac to dac jej spac. A jak nie bedzie chciała to niech nie śpi. ;) Tylko trzeba ją pilnowac żeby przez parę pierwszych dni - nawet jakby chciała - nie szalała. Niech nie skacze, niech nie biega.
Ospała nie powinna byc jak już sobie odeśpi narkozę (a może ją zacząc odsypiac nawet dopiero jutro i wtedy może byc taka "ospała") - w moje dziewczyny "po" wstępowało nowe życie i dostawały przysłowiowego speedu.

Nie przestanie się zachowywac jak suczka. Dopiero teraz będzie taka "dziewczynkowata" czyli do miziania i głaskania - no przynajmniej u mnie tak dziewczyny miały. "Stresów" sie pozbyły i dopiero zaczęły korzystac z "dziewczynkowego" życia. ;)

A co do jedzenia po to zdania są podzielone nawet u wetów. Chociaż moi "zabraniali" karmic tego samego dnia. Najpierw miały pic ale tez nie za dużo żeby nie wymiotowały. A karmienie miało byc dopiero następnego dnia i to też w trochę mniejszej porcji.

  • Replies 542
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maupeczko dzieki, normalnie szkoda mi jej strasznie, nie moze sie ulozyc, boli ja brzuszek, trzesie sie jeszcze troche, wyrzygala sie piana, bo od wczoraj po poludniu nic nie jadla.. ehh
teraz sobie odpoczywa na swojej ulubionej kanapie :sleep2:

Posted

No niech sobie śpi.
A Ty sprawdzaj ją czy sobie równo i spokojnie oddycha.
I przykryj ja kocykiem żeby ciepło miała. To nie żarty - po narkozie jak śpią to tak jakos "nie kontrolują" ciepłoty i jest im na ogół wszystkim żimno i "telepie" je.

Mi weci kazali przykrywac kocem żeby było ciepło ale nie opatulac żeby z kolei nie było za ciepło, sprawdzac czy równo oddychają, dac świety spokój ale pod kontrolą.

Brzuch to nie powinien jej bolec - powinna dostac środki przeciwbólowe. Zawsze dostają od razu środki przeciwbólowe a przynajmniej powinny dostac. I antybiotyk. Ja latałam z moimi jeszcze trzy razy co drugi dzień na zastrzyki "posterylkowe".

A że wyrzygała pianą ? Tak się może dziac właśnie po narkozie.

Posted

:multi: :multi: :multi: Brawo dziewczyny!!!
Ale się cieszę, hurrra!

No dobra - Maupo, ja napisałam jak wet mi zawsze gada. Przyznam sie, moje piły i jadły :oops: Ciut, ciut, ale dalam, bo tak prosiły... Tola po sterylce wysiada przed domem, za piłkę i ganiać chciala. Pilnowałam cholerę kilka dni.

Pisz kaja, pisz jak znajdziesz chwilkę.

Posted

co tu pisac, nic sie nie zmienia narazie.. jak sie napije, to w 5 min wyrzyga, jedzenie schowalam.
zaniepokoilam sie troszke, bo tak jak pisze Maupa, sadzilam, ze dostane jakies leki dla niej: antybiotyk, przeciwbolowe, a tu nic..
Kazali tylko za 10 dni przyjsc na zdjecie szwow..

Posted

Żartujesz?! Powinna dostać przeciwbólowe i przeciwzapalne o przedłużonym działaniu - na 24 godziny i potem co 2 dni., aż do zdjecia szwów.
Kurcze... niedobrze. Może zadzwoń do tego weta, który ja operował.
Rzyganie po narkozie często się zdarza.

Posted

Zapytaj się najpierw tego co Saszkę operował czy jej coś podał ?
Zadzwoń do niego.
Jak jej podał to będziesz musiała iśc na antybiotyk i (pewnie) przeciwbólowy zastrzyk w czwartek (bo dzisiaj wtorek) a te posterylkowe zastrzyki podaje się przeważnie co dwa dni. No ale podawanie antybiotyku zależy od czasu działania tego konkretnego antybiotyku - przeważnie przy sterylkach dają te 48 godzinne.
A jak jej rzeczywiscie nie dał to trzeba jej koniecznie podac - przynajmniej antybiotyk. Chociaż tak jak pisałam - moje dziewczyny dostawały co dwa dni. Czyli dostały w dniu sterylki, potem w 3, 5, 7. A 10 było zdjęcie szwów.
Przeciwbólowe zastrzyki to zalezy głównie od weta - są zwolennicy podawania i zwolennicy nie podawania. Ale zawsze podają przynajmniej ten pierwszy zaraz po operacji.

Poza tym jak chodzisz na te zastrzyki to wet oglada rany pooperacyjne.
Nie musisz iśc do tego weta który operował. Nawet "najbliższy" wet może ją spokojnie "pooperacyjnie" prowadzic. Tylko musiałby wiedziec co Saszy zostało podane czyli nazwę antybiotyku i leku przeciwbólowego.

Posted

Dzwonilam, dostala jakis antybiotyk, ktory podaje sie raz i dziala tydzien.
Poza tym jednorazowy lek przeciwbolowy o przedluzonym dzialaniu.
Juz widac, ze lepiej sie czuje, lezy spokojnie, duzo spi, juz nie wierci sie z kata w kat i nie zmienia pozycji co 3 minuty. flaczek, ale wszystko bedzie ok.
a moge zrobic sobie dzis z nia taki 20 min spacer? zostawilabym ja w domu, ale wtedy moze sobie cos zrobic, bedzie skakac do klamki i biegac z miejsca na miejsce, a wysjsc musze..

Posted

Myślę że możesz.
20 minutowy spacer to nie maraton. Poczłapiecie powoli i będzie ok. ;)

Znieś i wnieś ją po schodach (jak macie schody) żeby jej się tam wszystko nie wytelepało i nie wywstrząsało.

Posted

Nie bylo spacerku, bo leje jak z cebra i balam sie, zeby brzuszka nie zamoczyla.. chodzi w starej koszulce mojego synka zawiazanej na supel na plecach, zeby zabezpieczyc rane, ale na deszcz to nie zadziala.. zostala na korytarzu, no ale oczywiscie bez szkod sie nie obeszlo, wszystkie ciuchy z szafy byly wytargane na podloge, ale tylko jedna rezcz byla pogryziona (robimy postepy:eviltong:)
ale juz niedlugo i ten problem sie skonczy.. zamowilam klatke, w tym tygodniu powinna dojsc..
oczywiscie przesle dzis skan ksiazeczki, tez sie ciesze, ze to juz za nami..

Posted

Akuszko, ja nie mam zludzen, to bedzie jeden wielki pisk.. Klatka wyglada na solidna, ale maz sie martwi czy wytrzyma, bo ten lobuz naprawde wiele potrafi.. rana wyglada normalnie (na tyle, na ile moze to ocenic ktos po kursie pierwszej pomocy przeprowadzanym 8 lat lemu na PO;))
czym to odkarzac mozna? przemywac? powinnam to w ogole dotykac?
doliczylam sie 3 szwow, takze nie jest zle..

Posted

Jesli wyglada ok, to nie ruszaj, nie ma potrzeby. Obserwuj tylko, gdyby pojawiły się jakieś niepokojace zaczerwienienia, wycieki, to wtedy trzeba z wetem konsultować.

Poproszę Brązową, żeby napisała tu coś o tym, jak psa do klatki przyzwyczajać. Ja nie mam zadnego doświadczenia.

Posted

Klatka przyjdzie w poniedzialek, dostalam juz cynk.
Sasza zachowuje sie juz normalnie, widac, ze goi sie na niej "jak na psie";)
wyslalam maila do schroniska.
co tam jeszcze.. ma nowe szelki, bo tamte nie zdawaly egzaminu.. zapinane z boku i Sasza rwala zaczepy przy pierwszym lepszym pociagnieciu.
Z kupnem tych tez byly przeboje.. okazalo sie, ze dochod z nich jest na potrzebujace owczarki podhalanskie oglaszane na Dogomanii, a ja zrobilam Taurusi pieklo, bo nie moglam odebrac ich osobiscie, ze Szczecina :oops:(wtedy jeszcze nie wiedzialam, ze to aukcja charytatywna:)
ehhh.. ale teraz juz wszystko jest ok
pozdrawiam Taurusie..:p

Posted




Moj maz wlasnie zobaczyl Twoja sunie Akuszko, siedzi, patrzy z wybauszonymi oczami i mowi, ze nie moze sie napatrzec.
"Sliczna paskuda"- wypowiedz sprzed paru sekund :evil_lol:

Posted

Tak ;), ona była NAJ - jedyna taka paskuda od serca.
Chimeryczna, uparta, z manierami gwiazdy. Biła mnie łapą i miała takie wymowne spojrzenie., zawsze wiedziałam, o co jej chodzi.
Tytaj mówi: ściągaj to !
Nie lubiła przebieranek, zmuszana do chodzenia w ciuszkach, okazywała swoje niezadowolenie głośnymi westchnieniami.

Mój TZ-et to taki luzak, ze mogłabym ja przebrać za pszczółkę Maję a i tak by z nią paradował. Bela była THE BEST!

Jak dziś Saszka?

Posted

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:







Kaja, a miska z woda do tej klatki wlezie?

Teraz musisz ja mięciutko wyscielić, wsdzić tam "skarby" Saszy, itwirzyć drzwiczki i niech się mała do niej przyzwyczaja.
Hahahahaaaaa faktycznie - wielofunkcyjna jest!

Posted

Żeby zamieścić fotkę na dogo, musimy wrzócić ją do programu, np.:

ImageShack® - Image Hosting

Fota powinna byc pomniejszona do dozwolonego na forum rozmiaru - 640 pikseli

Jesli jest oryginalnych rozmiarów, to wstawiamy na imageshack "ptaszka" przy opcji
resize image? i wybieramy rozmiar 640 x 480 i ładujemy fotę (start upload!)

Gdy zdjęcie się wgra, to kopiujemy pierwszy adres pod fotką i wklejamy go do postu na dogo.
I to tyle :lol: KOMBINUJ!

Posted

Klatka jest dwa razy wieksza od Saszy poslanka (tego z gabki.. ale juz nowego:)
Miska sie zmiesci spokojnie.
Wlazla do klatki dzis sama, ale tylko raz, zreszta tez troche ciezko ja przyzwyczaic, bo nagle nowa "zabawka" oblegana jest w kolko przez maluchy..
Mamy obawy, czy wytrzyma.. niby solidna ale nasz pies to wariat i to silny..

Co do fotek, to zatrudnie meza (TZ-ta:cool3:) on mi pokaze co i jak, do mnie te secjalistyczne slowka nie docieraja zupelnie:eviltong:

Posted

widac jeszcze na bidulce sersc wycieta na lapkach do wenflonow.. tak glupio wyglada teraz z tym brzuchem ogolonym, jeszcze bardziej rzuca sie w oczy obwizsla skorka po ciazach.. ehhh
Ale psiak juz ma sie dobrze, zapomnial o operacji, zachowuje sie juz tak jak dawniej, ta "łysosc" to jedyne oznaki niedawnych przezyc.
Dzielna Niunia:p

Posted

Jak szał radości z nowego zakupu minie :evil_lol:, to Sasza z ciekawosci tam będzie wchodzić. Można klatkę częsciowo kocem przykryć, będzie miała swoje zacisze.
Kaja, kliknij w link, który podałam, to złapiesz szybko, o co chodzi.

Sierść jej szybko odrośnie, a z czasem brzuszek też sie poprawi. najwazniejsze, że czuje się dobrze! Bardzo sie cieszę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...