Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 542
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

akucha napisał(a):
Jak na moje - astygmatyczne oko - to nie jest bulwa.
To Boston Terrier :p

Ale to musi się Maupa wypowiedzieć...
.



choleraa napisał(a):
no ok, to jest boston :diabloti:


To ja bostonia specjalistka ... ;)

Dla mnie boston ... po uszach poznałam :siara:

Posted

Jasne! ja gdzieś widziałam foty tatuazy z różnymi psami.
A ten boston super jest!
Kaja, niech ci Kamyk zrobi tatu z Saszką.
A potem obfocisz i wyślesz w formie kartek z pozdrowieniami dla przemiłych pań sąsiadek :diabloti:

Posted

Akuszko, ja gustuje w lapkach:eviltong:
mam juz kocia lapke na stopie, pod kostka i raczki moich maluszkow na plecach, nie planuje wiecej, uwierz na slowo, ze... troche to boli cholera!:evil_lol:

Posted

Maupa4 napisał(a):
To ja bostonia specjalistka ... ;)

Dla mnie boston ... po uszach poznałam :siara:



No tak, po uszach.. tylko moja Saszka w ogole nie stawia uszu, wyglada prawie tak samo, tylko takiego zeza nie ma:evil_lol:
Dalyscie mi teraz zagwostke, bede siedziec i analizowac roznice..:shake:

A musze sie pochwalic, dzisiaj sobie szlysmy i szczeniak beagla podbiegl z nienacka do Saszki, zjezyla sie, ale z opanowaniem dala sie obwachac..:-o
Ja juz zestresowana, trzymalam ja krotko i mocno, juz myslalam, ze awantura sie szykuje.. a tu taka mila niespodzianka;)

Posted

cos mi Sasza lapkami pociaga, przednimi.. przed porannym spacerem jakos tak dziwnie czlapala.. czy to moga byc zakwasy? wczoraj trche szalelismy z nia, cale rece mam pokasane, bawila sie ze mna z godzine, a dzisiaj jakas nie tego jest..

Posted

Może miec zakwasy ;)
Moja bostonko-bulwa - jak wyjeżdzamy na wioskowo-leśne szaleństwa - na drugi dzień ledwo się rusza. Wszystko boooliii - zakwas na zakwasie ...

Posted

uff.. bo juz sie balam.
ona ma tendencje do przesadzania i symulowania. Zaczyna nagle kustykac jak jej sie nie chce wychodzic, raz na jedna lape, raz na druga;)
ale dzisiaj rano widzialam, ze naprawde cos jest nie tak. Ale juz lepiej:p

Posted

Nowa obrozka:razz:
Moja ksiezniczka:loveu:
[IMG]http://img687.imageshack.us/img687/1156/img1272.jpg[/IMG]
I jeszcze jedno:p[IMG]http://img294.imageshack.us/img294/615/img1283.jpg[/IMG]

Posted

[quote name='Maupa4']Zjadła ... Dżdżownisia ? :crazyeye: :mdleje:[/QUOTE]

:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Sprytna bulwa!

Kaja, gdzie takie fajne obroże są?

Prosimy o wieści z frontu! Jak nasze bulwiszątko, grzeczne? :diabloti:

Posted

hehe, obroze kupilam w zoologicznym, literki osobno, a potem kaletnik zmontowal calosc:p
Saszka grzeczna, leniuch, nie chce wychodzic, bo zimno, zaraz ciagnie do domu.. Zamowilam jej psie ubranko, juz nie bedzie chodzic w ubrankach Piotrka (ona taki jamnior jest i wszystkie sa troche przykrotkie)
http://allegro.pl/item789302517_ubranko_dla_psa_z_czaszka_okazja.html

Ale zabawowa sie zrobila, sama zaczepia, zeby ja potarmosic.
Pancio ukochany jak ostatnio wrocil z pracy kapcie mu przyniosla:evil_lol: (lapie sie za wszystko co napotka jak jest szczesliwa i znosi).. No nie mowiac o tym, ze jak nie bylo Kamyka caly dzien to ze szczescia, jak go zobaczyla to sie posikala;)

No i jutro mamy imprezke urodzinowa, dzieci sprzedane, idziemy potanczyc.. a Saszka pierwszy raz zostanie sama na dluzej niz pol godz..
Relacja ze szkod bedzie w sobote..

Posted

No, no... Pancia kocha pieska :p kaletnicza robota fju, fju, fju!
Obrożka jest superancka i Saszce w niej do twarzy :lol:

Nie wierzę, że ona taka grzeczna hihihihiii. To cisza przed burzą. Czekajta, ona wam da imprezki! Bez pieska idziecie?! Oan taka ładna biżuterię ma

Posted

No i obejdzie sie dzis bez strat.. Kuzynki wyrolowaly mnie na opieke nad Piotrkiem i przyjdzie opiekunka, wiec Saszka nie bedzie musiala zostawac w klatce.. ufff..
Karol zostaje na weekend u mamy (a mama nie jest taka glupia, zeby porywac sie na opieke nad obydwoma, szczegolnie, ze moja siostra ma tylko 7 lat.. jak wychodze z nimi wszystkimi, bo i tak sie zdarza, to wzbudzam niezdrowe zainteresowanie, nie wiem co z tymi babciami polskimi sie dzieje, Rydzyk im w glowach namieszal, ale czesto slysze w parku, czy na ulicy szepty: "taka mloda i tyle dzieci..":shake: Moglabym prowadzic jakis program o tolerancji, mam spore doswiadczenie..)
Rozpisalam sie nie na temat:evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Nikt nas juz nie kocha?:shake:
A ja mam nowe wiesci.. Sasza zostala pierwszy raz sama w domu dluzej, Karol mial przedstawienie w przedszkolu i na ponad godzine musialam ja zostawic.. Szkoda mi bylo.. klatki;) bo wiedzialam, ze przez tyle czasu ja zje, wiec usunelam wszystko z korytarza i tam ja zamknelam.. powrot byl.. fascynujacy.. osrala cala podloge, a potem sie w tym wytarzala.. Kapiel chyba wziela jako kare, bo caly wieczor i noc siedziala jak trusia.. zalamka normalnie..

Posted

... nikt nie jest idealny... ;)
zostawić psa samego na "ponad godzinę" :crazyeye: masakra :diabloti:

a tak na serio to spróbuj Saszy dawać jeść najpierw przed a potem w klatce (otwartej) , może zapała do tej metalowej przestrzeni większą sympatią i zaufaniem... wszelkie nagradzanie smakołykami za samodzielne i dobrowolne włażenie do klatki, mile widziane... pozytywne skojarzenia - to tak jak z nami ;)

a co do "oznakowania" terenu w przedpokoju i samej siebie to objaw niepewności i lęku... zwielokrotnienie sygnałów tak na wypadek nadejścia obcych... to chyba lęk przed samotnością, frustracja z powodu rozłąki... trzeba ją przekonać, że może być niezależną istotą. Oziębienie waszych wzajemnych stosunków będzi myślę bardzo w tym pomocne, metoda "ograniczonego ignorowania" w celu uspokojenia emocji psa w ciągu całego dnia, symulowane częste ubieranie się, przygotowywanie do wyjścia, wychodzenie nawet tylko na klatkę schodową - zero rozczulania się nad nią, zero pożegnania i witania przez 20 min. przed wyjściem i po powrocie do domu - nawet na nią nie patrz... trochę sadystyczne - biedna schroniskowa bida... a może raczej zozpieszczona i uzależniona od Was zakochana psina ;) a może totalna dominantka myśląca tak: moje stado się rozłazi a ja przewodniczka zostaję w gnieździe? obciach!

no to się powymądrzałam pseudo-fachowo :diabloti:
To tak żeby Ci nie było smutno... :eviltong: może warto spróbowac, a może jeszcze ktoś coś doradzi...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...