Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ojjjejjj, ale ten mój Haśko przystojny:) Weszko, trzymaj kciuki za niedzielę, a nuż Pani się zakocha:) Albo będzie miała znajomych, których uświadomi, że potrzebują psa:)

Posted

Ale ten psi świat jest mały! No proszę znajome buldożki :)

A na sesję załapała się też kocia współlokatorka Haśko :)









a za chwilkę nadbiegły owe słynne buldożki i kocica musiała zwiewać ;)

Pestka, Amiga trzymam kciuki żeby podstęp u Dońci-Szanty się udał ;)

Posted

malawaszka napisał(a):
Śliczniusia!!!!

Za jutro - :kciuki: i aż sie boję myśleć cokolwiek więc :scared:



Ja bym się raczej nie nastawiała na plus, bo to tylko nasze mrzonki są

Posted

zatkło mnie... To jest Haśko ?!!! Ten przystojniak ? No ciuteniek z mała nadwagą :) Ale co tam . Ta bida, staruszek z Boguszyc ? Co za metamorfoza . Oj kochani co my, bez Was byśmy zrobiły ? a nasze bidule ? Dziękujemy .Pod koniec 2008 roku ogłaszałam Lesie mocno w typie collie. Zainteresowało sie nią małżeństwo z Mysłowic . Pani na emeryturze , czynny zawodowo mąż. Wtedy jeszcze z adopcjami nie było łatwo, ale sposobem udało sie :) Lesia ma cudowny dom , prawie cały czas kogoś przy sobie a w weekendy działka . Rozpieszczana okrutnie, uwielbiana. Tegoż samego życze Haśko.E

Posted

Nie wiem, czy mogę w ogóle wstawiać tu swoje zdjęcia po tych arcydziełach weszki, ale może zdam relację z naszej wizyty u Dońci

Haśko okazał się przegrzecznym psiaczkiem, w porównaniu ze szczekającą na niego bez przerwy Dońcią
O właśnie tak było jak tylko Haśko się ruszył



Byliśmy na długim spacerze i Haśko świetnie sobie radził, szedł przez jakiś czas nawet bez smyczy



Emablowala go bez przerwy moja tymczasowiczka Kreseczka, ale on do zabaw raczej nie był skory





I wspólny spacer

Posted

Nie zdążyłam się przyglądnąć drzewom, bo byłam zapatrzona w dywan zawilców dookoła.
Piękny las - naprawdę. To legowisko tak naprawdę to by pomieściło oba psy, ale Dońcia niestety jest zbyt zazdrosna. Nawet na nas na początku porządnie naszczekała. Nie wiem, czy może się bała, że ją przyjechałyśmy zabrać? Na Haśko szczekała podnosząc wargę górną, ale na szczęście tylko do tego stopnia agresji się ograniczała. Do zęboczynów nijakich nie doszło

Posted

No widzisz, Haśko, nici ze wspólnoty mieszkaniowej;), Donka zazdrosna o swoje, ani myśli dopuścić Cię do raju! A pasowałoby Ci tam baaardzo:lol:. Musisz poczekać na swój "raj na ziemi". Znajdzie się, bo jesteś pięknym, grzecznym i kochanym psiulkiem:loveu:. Piękną mieliście wycieczkę!

Posted

No i okazało się, że Haśko na syna pani wcale nie "nadawał" więc znowu nasuwa się wniosek, że Pestka powinna chyba zmienić TZ-a :evil_lol::cool3:

Posted

AMIGA napisał(a):
No i okazało się, że Haśko na syna pani wcale nie "nadawał" więc znowu nasuwa się wniosek, że Pestka powinna chyba zmienić TZ-a :evil_lol::cool3:


:ices_bla::errrr:








nie był u siebie to i nie miał czego bronić przed intruzem

Posted

Je3dziemy dzisiaj z Haśkulcem do kontroli do weta.
Pestka mówi, że musi uzgodnić z wetem dalsze podawanie tego leku przeciwalergicznego, bo Haśko po nim chodzi nabuzowany i zachowuje się do kotów gorzej niż przez pierwsze dwa tygodnie :-(

Posted

Nie mam pojęcia - to były zastrzyki.
Ale dzisiaj po konsultacji wet kazał przerwać te zastrzyki i zacząć obserwować Haśko. Jeśli świąd nie wróci, to swędzenie raczej było spowodowane wieloletnim schroniskowym brudem na skórze. Jeśli wróci, to chłopak dostanie tabletki przeciwalergiczne, które można dawkować w miarę potrzeby.
Co do oczków - po poprzedniej wizycie wet kazał przerwać podawanie sztucznych łez, bo test wykazał, że Haśko łzy produkuje. Wprawdzie nie można bylo w 100 % stwierdzić, że to Haśko sam produkuje łzy, bo miał przecież kilka razy dziennie kropione oczka tymi łzami.
Dzisiaj się jednak okazało, że dzielny Haśko sam produkuje łzy i że to jednak nie byl to zespół suchego oka, tylko stan po zwykłym zapaleniu rogówki.
Czyli w tym momencie pozostają już tylko jedne kropelki - te z cyklosporyną, ktore już trzeba będzie podawać dożywotnio. Jest z tym mały problem, bo te kropelki można dostać tylko w jednej "ocznej" aptece w Krakowie przy ul.Grzegórzeckiej.

Haśko nam dziiaj sprawił wspaniały prezent (bleeeeeeeeeeeeeeeee)
Mimo zakropienia frontlinem, w drodze do weta znalazłyżmy na nim 4 piękne kleszczory. I to chyba były dzisiejsze, bo malutkie, jeszcze nie spasione. Wet nam poradził żeby dopryskać Haśko jeszcze advantixem, bo podobno polskie kleszczory już się na frontline uodporniły.
No i tak też zrobiłyśmy. W drodze do domu słyszalam jeszcze kilka odkrywczych okrzyków pestki. Nie wiem w końcu ile kleszczy przewoził na sobie Haśko. W domu miało zaraz nastąpić dokladne odkleszczanie chłopaka i smarowanie advantixem

Posted

cholera przebrzydłe kleszczochy wrrrrrr mam nadzieję, że nie ma u Was babesziozy? :shake:

u mnie wszystkie zakropione fiprexem i kleszcze łapie tylko Luneta

a może gdzieś da się zamawiać te kropelki?


no i kasa - proszę o kwotę dzisiejszą to przeleję od razu :]

Posted

Za wizytę u weta NIC. Strasznie się dopraszałam, bo wet stracił na nasze oczka już dwie bibułki z testem. Ale spojrzał na mnie surowo i powiedział, że nie ma za co.
A za kropelki 28 zł, ale poczkeajmy, aż się uzbiera jakaś godniejsza kwota. Albo potraktuj to jako moją deklarowaną kwotę 30 zł na olbrzymka. 2 zł doplacę w następnym miesiącu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...