marysia55 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 http://img691.imageshack.us/img691/3259/dsc0698d.jpg Zaglądnęłam, żeby popatrzeć na chłopaka. W porównaniu ze zdjęciami z pierwszej strony widać ogromną różnicę. Teraz to facet z klasą. Quote
AMIGA Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 marysia55 napisał(a):[ . Teraz to facet z klasą. Łeeeeeeeeeeee z jedną tylko klasą? Quote
PESTKA. Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 ojjjejjj, ale ten mój Haśko przystojny:) Weszko, trzymaj kciuki za niedzielę, a nuż Pani się zakocha:) Albo będzie miała znajomych, których uświadomi, że potrzebują psa:) Quote
malawaszka Posted April 23, 2010 Author Posted April 23, 2010 mgie napisał(a):Oj tak,przecież to są buldożki ockhamy z dogo ;) Można ich znaleźć na wątku Maupy :) hihih nieźle :lol: Quote
weszka Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Ale ten psi świat jest mały! No proszę znajome buldożki :) A na sesję załapała się też kocia współlokatorka Haśko :) a za chwilkę nadbiegły owe słynne buldożki i kocica musiała zwiewać ;) Pestka, Amiga trzymam kciuki żeby podstęp u Dońci-Szanty się udał ;) Quote
malawaszka Posted April 24, 2010 Author Posted April 24, 2010 Śliczniusia!!!! Za jutro - :kciuki: i aż sie boję myśleć cokolwiek więc :scared: Quote
AMIGA Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 malawaszka napisał(a):Śliczniusia!!!! Za jutro - :kciuki: i aż sie boję myśleć cokolwiek więc :scared: Ja bym się raczej nie nastawiała na plus, bo to tylko nasze mrzonki są Quote
ostatniaszansa Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 zatkło mnie... To jest Haśko ?!!! Ten przystojniak ? No ciuteniek z mała nadwagą :) Ale co tam . Ta bida, staruszek z Boguszyc ? Co za metamorfoza . Oj kochani co my, bez Was byśmy zrobiły ? a nasze bidule ? Dziękujemy .Pod koniec 2008 roku ogłaszałam Lesie mocno w typie collie. Zainteresowało sie nią małżeństwo z Mysłowic . Pani na emeryturze , czynny zawodowo mąż. Wtedy jeszcze z adopcjami nie było łatwo, ale sposobem udało sie :) Lesia ma cudowny dom , prawie cały czas kogoś przy sobie a w weekendy działka . Rozpieszczana okrutnie, uwielbiana. Tegoż samego życze Haśko.E Quote
AMIGA Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Nie wiem, czy mogę w ogóle wstawiać tu swoje zdjęcia po tych arcydziełach weszki, ale może zdam relację z naszej wizyty u Dońci Haśko okazał się przegrzecznym psiaczkiem, w porównaniu ze szczekającą na niego bez przerwy Dońcią O właśnie tak było jak tylko Haśko się ruszył Byliśmy na długim spacerze i Haśko świetnie sobie radził, szedł przez jakiś czas nawet bez smyczy Emablowala go bez przerwy moja tymczasowiczka Kreseczka, ale on do zabaw raczej nie był skory I wspólny spacer Quote
AMIGA Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Ciąg dalszy spacerku A po spacerku wprowadził się baaaardzo zmęczony do legowiska Dońci Quote
malawaszka Posted April 25, 2010 Author Posted April 25, 2010 oj pasowałby w tym legowisku no pasował :) Dona paskudo!!!! Piękne fotki! Piękne psy i piękny las! to buczyna prawda? Quote
AMIGA Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Nie zdążyłam się przyglądnąć drzewom, bo byłam zapatrzona w dywan zawilców dookoła. Piękny las - naprawdę. To legowisko tak naprawdę to by pomieściło oba psy, ale Dońcia niestety jest zbyt zazdrosna. Nawet na nas na początku porządnie naszczekała. Nie wiem, czy może się bała, że ją przyjechałyśmy zabrać? Na Haśko szczekała podnosząc wargę górną, ale na szczęście tylko do tego stopnia agresji się ograniczała. Do zęboczynów nijakich nie doszło Quote
malawaszka Posted April 25, 2010 Author Posted April 25, 2010 ja tam myślę, że jakby tak się spotkali Dona z Haśkiem kilka razy to i jej by nerwa przeszła :lol: Quote
sybil Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 No widzisz, Haśko, nici ze wspólnoty mieszkaniowej;), Donka zazdrosna o swoje, ani myśli dopuścić Cię do raju! A pasowałoby Ci tam baaardzo:lol:. Musisz poczekać na swój "raj na ziemi". Znajdzie się, bo jesteś pięknym, grzecznym i kochanym psiulkiem:loveu:. Piękną mieliście wycieczkę! Quote
AMIGA Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 No i okazało się, że Haśko na syna pani wcale nie "nadawał" więc znowu nasuwa się wniosek, że Pestka powinna chyba zmienić TZ-a :evil_lol::cool3: Quote
malawaszka Posted April 25, 2010 Author Posted April 25, 2010 AMIGA napisał(a):No i okazało się, że Haśko na syna pani wcale nie "nadawał" więc znowu nasuwa się wniosek, że Pestka powinna chyba zmienić TZ-a :evil_lol::cool3: :ices_bla::errrr: nie był u siebie to i nie miał czego bronić przed intruzem Quote
weszka Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Super wycieczka i świetnie się wszyscy razem prezentują :) No szkoda tylko, że intryga się nie udała :( Quote
malawaszka Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 POMOCY :( ja już nie wiem co robić :( http://www.dogomania.pl/threads/184409-SZNAUCER-olbrzym-traci-DOM-traci-wszystko...-czy-czeka-go-schronisko-!-POMOCY-%28%28?p=14563838#post14563838 Quote
Cajus JB Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Dziękuję kizimizi za zaproszenie. Na razie zapisuję. Quote
AMIGA Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Je3dziemy dzisiaj z Haśkulcem do kontroli do weta. Pestka mówi, że musi uzgodnić z wetem dalsze podawanie tego leku przeciwalergicznego, bo Haśko po nim chodzi nabuzowany i zachowuje się do kotów gorzej niż przez pierwsze dwa tygodnie :-( Quote
malawaszka Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 o kurde! Haśko ogarnij się chłopie!!!!!! A co to za lek jest przeciwalergiczny? znasz nazwę? Quote
AMIGA Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Nie mam pojęcia - to były zastrzyki. Ale dzisiaj po konsultacji wet kazał przerwać te zastrzyki i zacząć obserwować Haśko. Jeśli świąd nie wróci, to swędzenie raczej było spowodowane wieloletnim schroniskowym brudem na skórze. Jeśli wróci, to chłopak dostanie tabletki przeciwalergiczne, które można dawkować w miarę potrzeby. Co do oczków - po poprzedniej wizycie wet kazał przerwać podawanie sztucznych łez, bo test wykazał, że Haśko łzy produkuje. Wprawdzie nie można bylo w 100 % stwierdzić, że to Haśko sam produkuje łzy, bo miał przecież kilka razy dziennie kropione oczka tymi łzami. Dzisiaj się jednak okazało, że dzielny Haśko sam produkuje łzy i że to jednak nie byl to zespół suchego oka, tylko stan po zwykłym zapaleniu rogówki. Czyli w tym momencie pozostają już tylko jedne kropelki - te z cyklosporyną, ktore już trzeba będzie podawać dożywotnio. Jest z tym mały problem, bo te kropelki można dostać tylko w jednej "ocznej" aptece w Krakowie przy ul.Grzegórzeckiej. Haśko nam dziiaj sprawił wspaniały prezent (bleeeeeeeeeeeeeeeee) Mimo zakropienia frontlinem, w drodze do weta znalazłyżmy na nim 4 piękne kleszczory. I to chyba były dzisiejsze, bo malutkie, jeszcze nie spasione. Wet nam poradził żeby dopryskać Haśko jeszcze advantixem, bo podobno polskie kleszczory już się na frontline uodporniły. No i tak też zrobiłyśmy. W drodze do domu słyszalam jeszcze kilka odkrywczych okrzyków pestki. Nie wiem w końcu ile kleszczy przewoził na sobie Haśko. W domu miało zaraz nastąpić dokladne odkleszczanie chłopaka i smarowanie advantixem Quote
malawaszka Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 cholera przebrzydłe kleszczochy wrrrrrr mam nadzieję, że nie ma u Was babesziozy? :shake: u mnie wszystkie zakropione fiprexem i kleszcze łapie tylko Luneta a może gdzieś da się zamawiać te kropelki? no i kasa - proszę o kwotę dzisiejszą to przeleję od razu :] Quote
AMIGA Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Za wizytę u weta NIC. Strasznie się dopraszałam, bo wet stracił na nasze oczka już dwie bibułki z testem. Ale spojrzał na mnie surowo i powiedział, że nie ma za co. A za kropelki 28 zł, ale poczkeajmy, aż się uzbiera jakaś godniejsza kwota. Albo potraktuj to jako moją deklarowaną kwotę 30 zł na olbrzymka. 2 zł doplacę w następnym miesiącu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.