AMIGA Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 No nie mial - a mnie nie wpadlo to do glowy. A nam wetka mówila, ze to jest strasznie drogi aparat - ten tomograf i żaden prywatny wet nie jest w stanie tego kupić do gabinetu i dlatego tylko duże uczelniane lecznice - Warszawa i Wroclaw mają aparat. Sybisiu a mogłabys się coś konkretniej dowiedzieć, gdzie mieli ten termin i jaki jest koszt takiego badania? Hasiulek jakby trochę się uspokoil, nawet przeleżał i przedrzemał spory kawał czasu. Podczas gdy wczoraj od rana do godziny 21 nie spał w ogóle,potem zdrzemnął się przez chwile i znowu do 1 w nocy w ogole nie spał, tylko chodzil i skuczał. Na spacerze dzisiaj też jakby mniej chodził w kółko. Teraz poszli do TZ-a Pestki i będą tam do rana. Ok. godz 10 mamy się spotkać znowu w lecznicy i Pestka ma dokładnie opisać zachowanie Haśko. No zobaczymy co dalej Quote
malawaszka Posted May 7, 2010 Author Posted May 7, 2010 pewnie byli umówieni we Wrocławiu albo w Wawce Quote
sybil Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Rzeczywiście byli umówieni we Wrocławiu, ale powiedzieli mi, że teraz można to zrobić w "ludzkim" Scanmedzie w Krakowie, ponoć robią też psom. Kosztu nie podali, bo nie jechali już (piesio odszedł). Jeśli chodzi o babeszję i boreliozę, to najlepsza jest wetka z Myślenic. Za chwilę dostanę tel.do niej i nazwisko to napiszę. Quote
sybil Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Wetka to Maja Ingarden, tel. 695 937 228 i 12 274 41 30 Quote
malawaszka Posted May 7, 2010 Author Posted May 7, 2010 jak Myślenice to pewnie Therios i dr Ingarden Quote
sybil Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 No tak, nazwisko takie samo. Wśród psiarzy ma b.dobrą opinię (jeśli chodzi o leczenie tych dwóch choróbsk - o resztę nie pytałam) Quote
AMIGA Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Najpierw zasugeruję jutro wete tę babeszjozę. Cioteczki krakowskie - bardzo Was proszę o pomoc w dowożeniu Hasiulka bo ja już nie wyrabiam - czasowo (i nie ukrywam) też finansowo. Jutro powinnam być na działce, bo akurat jest księgowa, której się płaci za wodę i prąd. Ona jest tylko 1 x w miesiącu a ja przecież nie mogę zostawić Pestki samej z tym problemem. Ona jest niezmotoryzowana. Quote
malawaszka Posted May 7, 2010 Author Posted May 7, 2010 o boże :( czemu ja jestem tak daleko :( AMIGA pisz mi ile za paliwo Ci trzeba oddać! Quote
sybil Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Chętnie bym pomogła, ale od 8 mies. jestem niezmotoryzowana:shake:. Moja ukochana i wysłużona Renault 5 pojechała za TM. Niestety, poruszam się publicznymi środkami transportu. Bardzo mi przykro. Quote
Bliss Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 ja to już w ogóle daleko a chętnie bym podwiozła :shake: Haśko - daj się psiulku wyleczyć! Quote
sybil Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Jeszcze wrócę do ew. babeszjozy. W Myślenicach wynik badania jest w ciągu 24 godz. Nie wiem jak to wygląda w Krk. Jeśli trwa dużo dłużej to może warto się zastanowić? Quote
weszka Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Kiepsko to wszystko wygląda :( taki niepokój, chodzenie... przerabiałam to z Bunią jak miała wylew (nie jeden), Sympa też tak się zachowywała.... Test na babeszję warto zrobić (w końcu miał kilka kleszczy) i myślę, że w Krakowie można go gdzieś zrobić. Dr Jacek Ingarden ma bardzo dobrą opinię także jako onkolog (niestety bardzo trafnie zdiagnozował Sympę :() więc może warto też się będzie umówić. Ja mogę Haśka wozić ale tylko poźnym popołudniem/wieczorem bo wcześniej mam pracę i swoje psy. Quote
AMIGA Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Jutro weszka będzie z Pestką. Dzięki wielkie weszko Quote
weszka Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Nie ma sprawy. Zapytam też o test na babeszję i jak tamta wetka nie robi to się dowiem gdzie i pojedziemy zrobić. Ostatecznie Myślenice to tylko 30 km ;) Quote
weszka Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Oj przestań! Już się dowiedziałam od mojej wetki gdzie można zrobić test na babeszjozę (jakby co) - w Krakowie tylko jedna (!!!) lecznica Krakvet na ul. Sanockiej i właśnie Therios w Myślenicach. Z Pestką jestem umówiona na godz. 10. Trzymajcie kciuki. Quote
malawaszka Posted May 7, 2010 Author Posted May 7, 2010 ja zaciskam z całej siły :kciuki: a jak w Krakowie z babesziozą jest? dużo przypadków? Quote
weszka Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Ja nie słyszałam o żadnym bardziej lub mniej znajomym psie który by miał. Kleszczy jest sporo ale raczej nie są zasyfione. Problem tylko że jutro sobota, a wetka powiedziała mi, że wszędzie na ten test trzeba się umawiać. No nic byle do jutra, zobaczymy jak sytuacja się potoczy. Quote
malawaszka Posted May 7, 2010 Author Posted May 7, 2010 no to pewnie dlatego nie robią testów bo nie ma takiej masakry jak w Wawce na przykład Quote
AMIGA Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 malawaszka napisał(a):ja zaciskam z całej siły :kciuki: a jak w Krakowie z babesziozą jest? dużo przypadków? Nie ma ich tak wiele jak np na Mazurach, ale niestety bywają. Już jak Bonuś do mnie zawitał (czyli 4 lata temu) to u wet, który sterylizował Bonusia mówił o przypadkach babeszjozy. Hodowca Amigi z N.Sącza też mowił o przypadku babeszjozy u znajomego bernardyna Quote
sybil Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Z pogryzioną Majką jeździłam codziennie przez 4 tygodnie na Sanocką i w poczekalni spotkałam kilka psów leczonych właśnie na babeszję. Czyli zdarza się coraz częściej. A Krakvet i dr Orzeł też mają dobrą opinię. Bądź co bądź Majce uratował życie:lol:. W sobotę działają do 13-ej, a potem jest całodobowy dyżur. Dobrze byłoby trafić na Orła! Quote
malawaszka Posted May 8, 2010 Author Posted May 8, 2010 Hasiulku trzymam :kciuki: Dziewczyny :calus: nie będę pisać jakie miałam chore sny dzisiaj :( Quote
weszka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Jesteśmy po wizycie. Wyniki wymazu pokazały dużo młodocianych krwinek czerwonych co może świadczyć albo o jakimś (mikro)wylewie albo niestety o nowotworze :shake: Tego nie da się stwierdzić na obecnym etapie i przy powszechnie dostępnej diagnostyce :roll: Ponieważ jednak stan Haśko się poprawił, jest dużo spokojniejszy to dzisiaj miał powtórzone leki z wczoraj - m.in. kroplówkę z antybiotykiem, sterydem i Tramalem. Jeśli to był wylew stan powinien się ustabilizować. Musimy niestety czekać, a to jest zawsze najgorsze. Pestka ma do podania leki na jutro i wizyta kontrolna w poniedziałek. Poza tym jak to Haśko, chciał zeżreć biedną wetkę i walczył przy operacjach przy wenflonie no ale z 3 kobitami nie mógł wygrać :diabloti: i został powalony na boczek :diabloti: Testu na babeszjozę nie ma sensu robić bo nie wykazuje typowych objawów i biorąc pod uwagę prawdopodobieństwo wystąpienia w naszych okolicach. Chyba tyle. Koszt wizyty 37 zł więc bardzo tanio jak na wszystkie leki i zabiegi. Quote
malawaszka Posted May 8, 2010 Author Posted May 8, 2010 No to jakby troszkę ulga co? PESTKA trzymasz się jakoś? jeszcze? :calus: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.