Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Najpierw jutro jedziemy do kontroli na Zabiniec. Bo chłopakowi kończy się w sobotę antybiotyk. Ni wiem jak ja to wszystko w czasie poukładam :shake:

A w ten wekend mają się spotkać cioteczki weszka i p. Beata i będą postrzyzyny. Oj będzie się działo.
A do Dońci jedziemy w następny, albo jeszcze w następny wekend

Posted

No i po wizycie u weta.
I mam parę wieści - jedne trochę lepsze inne trochę gorsze.
Oczka są wyraźnie lepsze, a co do jaskry to raczej są wątpliwości. Oczko jest faktycznie trochę jakby większe od drugiego, ale to raczej wygląda na efekt zapalenia rogówki.
Uszka są lepsze, właściwie nie ma już wydzieliny, tylko uszy są przekrwione i przez to bolesne. Skóra jest mniej podrażniona, ale Haśko nadal się trochę drapie. Dostał dzisiaj jakiś zastrzyk z lekiem przeciw swędzeniu. I mamy za tydzien iść do kontroli. Jest taka możliwość, że on ma to swędzenie alergiczne. Wtedy już zawsze musiałby dostawać leki
Przyszły właściciel musi sobie zdawać sprawę z tego, że leki do oczków (cyclosporynę) Haśko będzie musiał dostawać już do końca życia. I sztuczne łzy też. No i nie wiadomo, czy leki przeciwalergiczne też :-(

Ale Hasko okazal się być bardzo grzecznym psem.Najpierw był bez kagańca i pani dr go badała bez problemów. Ale jak przyszło do czyszczenia uszków to już mu sie to nie spodobało i wylądował w kagańcu. Potem podszedł doktor Tłustochowicz i byla próba reakcji Haśka na mężczyzn. I okazało się, że Haśko potraktował pana doktora ze stoickim spokojem. Powstalo pytanie - czy to Pani Beata nie powinna sobie zmienić TZ-a i listonosza???:evil_lol:



AAaaa no i postrzyżyny umówioe na jutro na godz 19

Posted

no to cóż... sama nie wiem co napisać - czy dobrze, czy źle... ot życie nie? znajdziemy mu kogoś znajdziemy!

no i jak zwykle proszę o info komu i ile oddawać :) to natychmiast zrobię przelew

Posted

te uszka u psiaków z Boguszyc to chyba normalka, ja w sierpniu adoptowałam Farcikową vel. Fuksię i do tej pory męczymy się z uszami :( w tym miesiącu doszły jeszcze problemy skórne, tzn. drapanie, łupież itp. i niestety po wizycie u lekarza okazało się, że to alergia i Fuksia chciał nie chciał jest od wczoraj znowu na diecie- zajada suchą karmę royal hypoallergenic a dodatkowo dostałam od veta specjalny szampon do kąpania mam ją kąpać co tydzień przez około miesiąc, miejmy nadzieję, że to coś da. Swoją drogą w życiu bym nie przypuszczała, że psy również mogą być takimi alergikami :) Haśko cmokasy dla ciebie, będzie dobrze :)

Posted

Nam się wetka na razie kazała wstrzymać z kąpielą, bo chce zobaczyć, czy po tym zastrzyku mu to swędzenie przejdzie. We wtorek mamy zdecydować kiedy będzie go można wykąpać i jakim szamponem.
Malawaszka, na razie wstrzymaj się proszę z przelewem, bo dzisiaj zapłaciłam śmieszne pieniadze - 23 złote. We wtorek pewnie znowu tyle zapłacę. To może zrobisz przelew jak się uzbiera troche wieksza kwota

Posted

malawaszka napisał(a):
aaaa w ogóle to powiedz mi jak to się robi, żeby takie małe rachunki u weta płacić?



Trzeba mieć urok i wdzięk :evil_lol: Poznałaś mnie to sie dziwię, że Ty się dziwisz i zastanawiasz co robię :cool3:

A najlepsze z tego wszystkiego było to, że weci byli przekonani, że przyszłyśmy z Dońcią :lol:

Posted

AMIGA napisał(a):
Trzeba mieć urok i wdzięk :evil_lol: Poznałaś mnie to sie dziwię, że Ty się dziwisz i zastanawiasz co robię :cool3:

A najlepsze z tego wszystkiego było to, że weci byli przekonani, że przyszłyśmy z Dońcią :lol:


no tak :splat: wiesz - ja na kobiece wdzięki nieczuła więc czuję się usprawiedliwiona :lol:

hahaha a nie mieli pretensji że ją tak zaniedbałyście? :lol:

Posted

Teoretycznie powinny być wczoraj, ale nic nasze cioteczki nie pisza, a ja zadekowana jestem na dzialce. Ale przynajmniej mam wreszcie naprawioną moją pandeczkę, bo na dziurach w drodze do hotelu psiego urwałam amortyzator :-(

Posted

Nie, postrzyżyn nie było, przełożone na poniedziałek z przyczyn niezależnych:(
Natomiast krople do oczu - Difadol i Tobrosopt się skończyły - znaczy opróżniliśmy je całkowicie. Weterynarz powiedzial, żeby te leki stosować przez 2 tygodnie i proszę, ostatnia dawka i po kroplach ani śladu. Takie buty szyte na miarę:)
Poza tym Haśko się już nie drapie prawie w ogóle, zastrzyk przeciwświądowy zadziałał. Chłopak się lepiej poczuł i zaczęły go interesować moje czterołapki. Co prawda teraz śpi (za co mu jestem bardzo wdzięczna) :), ale przez cały dzień sprawdzał, co tak dziwnie mruczy i miauczy. Prawie trzy tygodnie spokoju i nagle Haśko się zorientował, że mu kociaki po domu chodzą - jakaś się w nim dusza psa stróża odezwała:) Tak więc się zrywał za każdym razem jak moje koty się budziły i zaczynały chodzić po mieszkaniu. A że biedak jest ślepy, to był wielki rozgardiasz, bo za wszelką cenę Haśko próbował sprawdzić co się dzieje i truchcikiem podążał za którymś z kotów. Oczywiście jak tylko moje "dzieciaki" się orientowały, że pies za nimi biegnie, to się chowały pod łóżko. Oczywiście chłopak też miał wielką ochotę tam wejść i dowiedzieć się, co tak się dziwnie zachowuje. Oj, ciężko jest wyperswadować ślepemu psu, że jak będzie za nimi truchtał popiskując, to one będą uciekać. Mam tylko nadzieję, że to nie jest wydanie Haśko-Sznaucera w wersji: "jestem niezwykle skuteczny w tępieniu gryzoniii":):):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...