Guest Elżbieta481 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Była mowa,że zostanie przekazana fundacji,która zajmuje się Colie.. Oby-jest taka przerażona.. E/W Quote
marlenka Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Dziewczyny , mama Doroty ( tej która wzięła wczoraj dzwoneczka równiez jest zainteresowana wzięciem szczeniaka. Powiem inaczej - gnębi mnie żebym jej pomogła , dałam jej rano telefon do Mossi ale zadzwoniła do mnie po południu że jest ciągle zajęty i żebym spróbowała jej pomóc . Sprawa wygląda nastepująco Dorota jest żoną mojego kuzyna znam ją dobrze i za nią ręczę , jej mamy niesety nie znam za bardzo i napewno by była potrzebna wizyta przedadopcyjna i tu proponowałabym kogos zupełnie innego niż ja . Donacja może byś pomogła ???????? Gdzie ta Donacja ????:angryy: Pytanie teraz co na to Mossi???? I jak byłoby z transportem???? czy coś by się znalazło ???? Może Mossi napisze jak to by wyglądało i co ona na ten temat sądzi , bo nie chce za nią podejmować decyzji co nie znaczy że uchylam się od pomocy . Quote
bela51 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 waldi481 napisał(a):Była mowa,że zostanie przekazana fundacji,która zajmuje się Colie.. Oby-jest taka przerażona.. E/W Własnie to byla ostatnia wiadomośc na jej temat. I to miało sie stac chyba wczoraj ? Niczego wiecej sie nie doczytałam. Quote
Finetta Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Na stronie FFA jest informacja,że collie-suczka 4-letnia Tina jest pod opieką Fundacji dr Lucy. Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Przykro mi,ale nie mam żadnych więcej informacji.Na stronie Fundacji dr.Lucy nie ma informacji.Zaraz napiszą,że nie ma czasu itd,ale jak mają się dowiadywac ludzie z innych stron Polski o losach psów ze smalcowni jak nie ze stronyinternetowej? E/W Quote
Finetta Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Na stronie głównej nie ma.Trzeba wejśc na forum-tam jest wątek tej suczki.Od wczoraj jest w Śremie,zaplanowane są dokładne badania,są na nią chętne domy stałe. Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Wiemy kochanie,że jesteś już bezpieczna.To dobrze maleńka.Niech się Tobie wiedzie malutka Quote
marlenka Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Rozmawiałam z mamą Doroty i sunia od maluchów od Mossi jak tylko będzie gotowa do adopcji może zamieszkać u tej Pani jesli oczywiście będzie zgoda Mossi :multi: Quote
li1 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 marlenka napisał(a):Rozmawiałam z mamą Doroty i sunia od maluchów od Mossi jak tylko będzie gotowa do adopcji może zamieszkać u tej Pani jesli oczywiście będzie zgoda Mossi :multi: Jaka sunia ? Czy moze Cassablanca:lol: ? Quote
Asior Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 dziewczyny, o co chodzi :( Coronaaj jest przerażona... dostała info że szczeniaki dwa padły zrobiono im sekcję i wyszło,że miały parwo... Alicja boi się o Pako, tego staruszka ze schronu, bo on by tylko raz szczepiony... Miała jechac teraz w nocy z nim po surowice, ale na razie ją uspokoili, ze lepiej nie obciążać organizmu psiaka surowicą... powiedzcie czy ktoś przekręcił informacje, czy rzeczywiście psiaki nie żyją..... Musicie zrozumieć strach coronaaj..... Quote
marlenka Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Wiesz co Li ta mama szczeniorków taka kawowa - już straciłam rachubę :oops: A to w końcu Casablanka się nazywa ???? Super :multi: zdradź mi tajemnicę teraz od czego to :evil_lol: Quote
Ada-jeje Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Tez chcialabym potwierdzenia na watku czy to prawda z tym parwo, mamy na DT jedna sunie i jednego szczeniaka, prosimy pilnie o wiadomosc, bo trzeba chyba podac psom surowice. Kto moze udzielic takiej informacji? Quote
Asior Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 marlenko, ponoć próbowałas się skontaktować z mosii.. udało Ci się... ludzie dajcie znać.. w koncu coronaaj zrobiła nam przysługę, i chyba nie fer jest zostawianie jej w tej niepewności.... Ona po tego psiaka ze stanów przyleciała :shake: Quote
Margo05 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Asior, a gdzie były te padnięte psiaki? Coś ktoś mówił? Quote
LACRIMA Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Mosii jest w drodze od weterynarza. Zaraz po przyjeździe wejdzie na wątek. Bardzo proszę powstrzymać się na razie od jakichkolwiek komentarzy i poczekać na wiarygodne informacje. Quote
Asior Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 LACRIMA ok czekamy na jakies info... I zeby nie było, ze rozsiewam jakieś bzdury wyssane z palca... Ja pisałam po rozmowie z coroonaj, która była poza netem i nie wiedziała co się dzieje, a dostała takie info.... Quote
coronaaj Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 =Ada-jeje;Tez chcialabym potwierdzenia na watku czy to prawda z tym parwo, mamy na DT jedna sunie i jednego szczeniaka, prosimy pilnie o wiadomosc, bo trzeba chyba podac psom surowice. Kto moze udzielic takiej informacji? :placz:Mosii, podobno stwierdzono po autopsji u trzech szczeniat PARVO, ktore padly zeszlej nocy...:placz::placz:inne psy sa zagrozone:angryy: Parwowirusowa choroba psów Wywoływana przez wirus z grupy PARVO. Stwierdzona po raz pierwszy w USA w 1978 roku, w Polsce na przełomie lat 1979/80. Występuje w postaci sercowej i jelitowej. - p. sercowa - zwana nagłą śmiercią sercową dotyczy szczeniąt osesków (padają bez objawów) - p. jelitowa jest jedną z najbardziej niebezpiecznych chorób psów. Występuje u psów w każdym wieku ale najczęściej i najciężej przebiega u kilkumiesięcznych szczeniąt. Objawy - osowiałość, wymioty i następnie biegunka. Biegunka nie jest objawem typowym, ale jej charakterystyczny wygląd sugeruje diagnozę. Jest ona z domieszką krwi (mniej lub bardziej nadtrawioną), bardzo cuchnąca. Temperatura szczenięcia często jest w normie. Im wcześniej zostanie podjęte leczenie, tym większe są szanse na wyleczenie. Niestety na wirusy jeszcze nie ma leków. Nasze postępowanie polega na wspieraniu chorego organizmu. Ktora diagnoze stwierdzil weterynarz jelitowa czy sercowa??? Rozmawialam tel z amerykanskim wetem, moje dwa pudle sa szczepione , szczepionka wazna do lutego 2010.Martwie sie o Pakusia bo byl szczepiony w schronie w maju 2009 na choroby zakazne... Polski Wet dr. Jaroslaw Kopinski powiedzial, ze szczepionka w 100% nie daje gwarancji ..ale mam artykul ktory twierdzi co innego. Odradzal natychmiastowe podanie surowicy (bialko) bo grozi komplikacjami wlaczajc smierc zwierzecia, nie panikowac tylko przez 2-3 dni obserwowac...temperatura, kal, chorobowe zmiany.. Poradzil natychmiastowy kontakt z wlascicielem szczeniaka ktory ewentualnie jest roznosicielem wirusa, obserwowac objawy bo moze byc , ze szczenie jest OK..obserwowac inne psy majace stycznosc z chorymi na parvo. Mosii musimy dzialac razem, nie panikowac , ciotki musza wiedziec wlaczajc mnie....ktore maja psy od ciebie na DT, DS, etc..co jest grane... Klinka na Ksiazecej ma mozliwosc w razie potrzeby dostarczenia surowicy w ciagu paru godzin, wiedza o ewentualnym zagrozeniu.. jestem i bede w ciaglym kontakcie..Dzwoneczek w razie potrzeby dostanie surowice z tej samej kliniki... Mosii prosze odezwij sie natychmiast na watku ASAP. Alicja Quote
gameta Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Myślę, że Pakuś jest bezpieczny - od szczepienia minęło ponad dwa tygodnie i wszystko powinno być dobrze, odporność powinna działać. Trzymam mocno kciuki za Was ... Quote
mosii Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 wynik badania wet jak i przeprowadzonych sekcji martwych szczeniąt, wykazał ze mamy doczynienia z nadostrą postacią parvo. Choroba nie daje zadnych objawów, zabija szczeniaki w ciagu 2- 3 godzin. rzeczywiscie nie zyją trzy szczenięta. Dwóch nie zdązyłam dowiezc, jeden zmarł na stole w klinice. Szczeniaki dostają antybiotyk osłonowo, surowica w pogotowiu, ale jesli sa chore najprawdopodobniej nie mają szans. ps. kazda informacje mozna zweryfikowac nie czekajac na pojawienie sie kogos na forum jesli szczeniaki sa u mnie to najpewniej ja sie nimi zajmuje, mozna zadzwonic i dopytac jak cos pilnego :hmmmm: Quote
donacja Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Przykra sprawa z tym parvo...niestety biorąc psy z takiego miejsca trzeba być przygotowanym na takie "niespodzianki". Szkoda, że nikt nie pomyślał o jakiejś kwarantannie. Teraz inne psy przebywające w dt które przygarnęły chore psiaki mogą być zagrożone:-( Quote
dorobella Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Najprawdopodobniej będę jechała w sobotę albo niedzielę samochodem do Warszawy, mogę zabrać niewielkiego pieska, albo szczeniaka (z Tarnowskich Gór). Quote
mosii Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 donacja napisał(a):Szkoda, że nikt nie pomyślał o jakiejś kwarantannie. Teraz inne psy przebywające w dt które przygarnęły chore psiaki mogą być zagrożone:-( o bardzo wielu rzeczach zwiazanych z ta sprawą nikt nie pomyslał :shake: Quote
Asior Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 mosii napisał(a): ps. kazda informacje mozna zweryfikowac nie czekajac na pojawienie sie kogos na forum jesli szczeniaki sa u mnie to najpewniej ja sie nimi zajmuje, mozna zadzwonic i dopytac jak cos pilnego :hmmmm: miałam informacje, ze nie można się do Ciebie dodzwonić..Ja nie miałam jak zadzwonić... nie ważne... podaj mi info, które maluszki odeszły :(, usunę je z aukcji :( Quote
mosii Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 donacja napisał(a):Moim zdaniem nie ma co się kłócić-trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość, żeby uniknąć takich sytuacji w których tylko psy tracą-te zarażone parvo, niestety życie... cięzko kazdy zajmujacy sie psami musiałby miec kwarantanne a najlepiej ze dwie. przeciez wiadomo ze dt to zawsze ludzie, którzy juz maja swoje psy, gdzie dawac takie szczenieta, które zawsze mogą byc/ sa chore? Mało kogo stac na zafundowanie 10 maluchom kliniki. Ja mam mozliwosc izolacji takich psów, mam płyny dezynfekujace itd.ale z ryzykiem zakazenia zawsze trzeba sie liczyc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.