jamor Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 mocz jest spoko, nic sie nie pojawia, widocznie cos miał jeszce po zabiegu w drogach i organizm pozbył sie tego wydalając. sika 2 razy dziennie, kupa- balach jak kaszana, palce lizac, raz dziennie, wszystko regularnie. z tej jaby rozwarcia rany,a było tego jakies 4 cm srednicy, została dziurka 6 mm. piknie . w poniedziałek pozdejmuje mu wszysstkie szwy. Quote
hop! Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 jamor napisał(a):mocz jest spoko, nic sie nie pojawia, widocznie cos miał jeszce po zabiegu w drogach i organizm pozbył sie tego wydalając. sika 2 razy dziennie, kupa- balach jak kaszana, palce lizac, raz dziennie, wszystko regularnie. z tej jaby rozwarcia rany,a było tego jakies 4 cm srednicy, została dziurka 6 mm. piknie . w poniedziałek pozdejmuje mu wszysstkie szwy. Czyli fizycznie jest dobrze. A psychicznie? Już śmielej macha ogonkiem? Quote
marysia55 Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 u Jamora psince może być tylko lepiej :p:p:p dba o piesy jak własne dzieci:loveu: Quote
marysia55 Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 scorpio133 napisał(a):a c tam u naszego Rufuska słychac? to nie Rufusek :mad: to Piracik :cool3: ciotka masz za duzo wątków :evil_lol:. Mnie tez to się kiedyś zdarzyło, więc wybaczam :calus: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 [quote name='marysia55']to nie Rufusek :mad: to Piracik :cool3: ciotka masz za duzo wątków :evil_lol:. Mnie tez to się kiedyś zdarzyło, więc wybaczam :calus: Marysiu, mnie równiez się to zdarzyło. :evil_lol::evil_lol: Pirat zdrowieje i to jest najważniejsze ! :loveu::loveu: Quote
jamor Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 popytajcie gdzies na forach, czy to sie zdarza , ale dzis znów pojawiły sie krwawe wybroczyny w moczu, w koncowej fazie, jakby schodziły jakies skrzepy. chyba cos organizują w sparwie atosa ktory ma podejrzenie alergii aby go na badania zawisc, dogadajcie sie, to ja wycisne z pirata mocz do badan , a przy okazji kupe tez mozna. Quote
supergoga Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 Zadzwonię i zapytam naszej wetki. Może będzie uchwytna jutro. Jak nie najpóxniej w poniedziałek rano. I zaraz napiszę. Bardzo mnie to martwi. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 [quote name='jamor']popytajcie gdzies na forach, czy to sie zdarza , ale dzis znów pojawiły sie krwawe wybroczyny w moczu, w koncowej fazie, jakby schodziły jakies skrzepy. chyba cos organizują w sparwie atosa ktory ma podejrzenie alergii aby go na badania zawisc, dogadajcie sie, to ja wycisne z pirata mocz do badan , a przy okazji kupe tez mozna. To niepokojący objaw, koniecznie trzeba zbadać mocz Pirata.:roll: Pisałeś chyba Jamor, że Pirat siusia normalnie, jak jest teraz ? Quote
jamor Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 dzis znowu. mocz ma normalny kolor, ale jest i to ( ponizej) 2, 3 krople. albo na poczatki sikania lub na koncu, podejrzewam ze na poczatku, nie podejrze bo czujny przy sikaniu w kojcu, na zewnatrz tego nie wyłapie. cos jakby miedzy pecherzem moczowym a wylotem na galerii pirata nowe zdjecia. prosze sie nie podniecac że wyszedł sam, musiałem go do tego zmusic.wynieść. to bieganie to nie hasanie , tylko próba znalezienia wyjscia z terenu. boi sie i chce jak najdalej od ludzi. Quote
Lilmo Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Podaję link do zdjęć dla ciotek, które jeszcze nie trafiły do galerii: Pirat - Zwierzęta > Psy - Fotosik.pl Serce boli patrząc na tego przerażonego psiaka. Mam jednak nadzieję wielką, że nastąpi jakiś przełom i Pirat wkońcu zaufa człowiekowi. Jamor są na to szanse czy ja jestem zbyt naiwna? A tak w ogóle to czy siusiak znowu wypada czy taka jest anatomia Pirata? :oops: Przepraszam, ale całe życie miałam sunie, więc na facecikach się nie znam :oops: Quote
supergoga Posted August 16, 2009 Author Posted August 16, 2009 Mam nadzieję, że nie wypada. Przed kapciuchowaniem to na zewnątrz był cały i w kolorze purpurowym. Na tym zdjęciu wygląda jak normalny siusiak u psiego faceta (ot, oni jacyś tacy sa jakby nieco ekshibicjonistyczni) - mówię o psach :evil_lol: rzecz jasna. Ale myślę, że Jamor nas upewni - w materii siusiaka - PIRATA :mad:. Dzisiaj wychodzi przelew za sierpień. Jamor - mam wielką prośbe. Jak dotrze, mógłbys nam wysłąć rachunek - na adres Fundacji, bo jak wróce z krótkiego niestety wyjazdu - będe musiała podążać do księgowego.:cool3: Ten smutek w Piracich ślepiach to chyba taki standard. A jak on w relacjach z psami - chętny czy obojętny. Bo widac z fotek, że te spotkania ma. Quote
jamor Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Fiutek jest na miejscu i nic z zewnatrz sie z nim nie dzieje. Quote
Lu_Gosiak Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 już ciałka nabrał Piracik:loveu:...On chyba nawet do psów jest wystraszony, przynajmniej tak wyglada Quote
Lilmo Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 W takim razie jestem przeszczęśliwa, że z siusiakiem wszystko w porządku :oops: Ja to się jednak na facetach nie znam. :oops: Oby ta krew przy siusianiu okazała się tylko normalnym zjawiskiem przy gojeniu teo typu ran. Quote
marysia55 Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Mam takie dziwne odczucie, że te klapniete uszy Pirata to ciągle strach i pewna rezygnacja albo brak wiary, że jest bezpieczny. Ciągle myślę, że to nie taka 'uroda' tylko wycofanie. Mam nadzieję, że te uszyska w końcu kiedys powstaną :p Quote
__Lara Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Piraciku, psiaczku kochany, wreszcie Cię mogę tu odwiedzić i poczytać trochę o Tobie :multi: piesku, nie załamuj się tylko walcz! nie pozwolimy Ci wycofać się i zamknąć w sobie, o nie! Nie ma mowy, masz znowu pokochać ludzi, cieszyć się życiem! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 marysia55 napisał(a):Mam takie dziwne odczucie, że te klapniete uszy Pirata to ciągle strach i pewna rezygnacja albo brak wiary, że jest bezpieczny. Ciągle myślę, że to nie taka 'uroda' tylko wycofanie. Mam nadzieję, że te uszyska w końcu kiedys powstaną :p Pirat jeszcze do końca nie uwierzył w to, że jest już bezpieczny... Też mam nadzieję, że kiedyś uwierzy w to, że człowiek nie wyrządzi mu już krzywdy. Nabieranie zaufania wymaga czasu. Wydaje się, że mógł też być pogryziony, wygląda to tak, jakby z wielkim dystansem podchodził na spacerach do innych psów ? Dobrze, że siusiak o.k. a jak z siusianiem, czy było badanie moczu ? Quote
jamor Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 drugi dzien bez uwag w sprawie moczu. na wszelki wypadek dam mu wit c i K. a z psychiką to jeszcze długa droga przed nami, bardzo długa. uszy to mu nigdy nie staną , bo taka jego uroda. najwazniejsze aby ten ogon wrescie kiedys sie podniósł , aby zapomniał to co przeszedł. Quote
Lu_Gosiak Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 jamor napisał(a): uszy to mu nigdy nie staną , bo taka jego uroda. najwazniejsze aby ten ogon wrescie kiedys sie podniósł , aby zapomniał to co przeszedł. walić uszy....ale jak ten ogon stanie to sie upije jak nigdy:siara::siara: Quote
Asior Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 jamor, a moze by mu profilaktycznie dawać urospet??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.