Reno2001 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Przepiękna i w potrzebie. We własnym domu socjalizacja na pewno poszłaby dużo szybciej :cool3::cool3::cool3:. Quote
Ulka18 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 halcia napisał(a):Fajnie,ze juz jestes Reno,jakoś razniej:lol: Ja tez lubie, gdy Ewa jest z nami, o wiele wiecej energii jest wyczuwalne wtedy na watkach :p Quote
Reno2001 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Ulka18 napisał(a):Ja tez lubie, gdy Ewa jest z nami, o wiele wiecej energii jest wyczuwalne wtedy na watkach :p Eee tam, Ciotki. My się musimy wzajemnie nakręcac, bo inaczej energia szybko się wypala ;). Quote
Reno2001 Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Ciekawe, czy choc odrobinę sie zaaklimatyzowała w hoteliku? Quote
halcia Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Moze Murka znajdzie odrobinke czasu....,choc przy chorym dziecku ciężko.... Quote
Murka Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Brawurka chętnie wychodzi poza boks (na razie na smyczy), jest ciekawska i ruchliwa. Ale człowieka i dotyku boi się jak ognia. Udaje mi się ją często "podejść" i w przykucnięciu pogłaskać, ale smycz jest wówczas maksymalnie naprężona, głowa odwrócona... jakby tylko mogła to by Brawurka zwiała gdzie pieprz rośnie od tych pieszczot. Poza tym trzeba umiejętnie te podchody robić, bo kłapie na zbliżającą się rękę. Na smakołyki nie reaguje, więc ciężko jej wyrobić dobre skojarzenia. Ale myślę, że z czasem przywyknie do człowieka i tego, że z jego strony nie grozi jej nic złego. Już trochę lepiej reaguje i nieco lepiej zachowuje na smyczy, ale jakichś wielkich postępów nie ma. Wszystko to jednak kwestia czasu. Quote
halcia Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 To,ze chetnie wychodzi poza boks,to juz cos.Gdzie tu prosic o drugiego pana Zbyszka? Quote
Ra_dunia Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Biedna :( jeszcze nie wie, że jest bezpieczna i nic jej nie grozi... Quote
Ulka18 Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Najwazniejsze, ze chetnie wychodzi poza boks, bo w schronisku to zwiewala gdzie pieprz rosnie, gdy miala pozowac do zdjec. Trudno ją byla zlapac. Quote
Murka Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Nie chcę zapeszać, ale chyba poooowoooli panna się łamie :lol: Quote
Ulka18 Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Na co sie panna zaczela łamac? Paróweczka, kielbaska czy cus innego? Quote
Filipki Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Dopiero nadrabiam zaległości. Cieszę się, że Brawurka już w hoteliku. Myślę, że za przykładem Bajki szybko znajdzie domek.Musi się tylko przełamać i uwierzyć w ludzi. Quote
halcia Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Tylko ze Bajka udawała strachy,a ta naprawde sie boi:shake: Quote
halcia Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 I do tego siostra,więc przezycia miały pewnie takie same...tylko charakter bardziej strachliwy....ale bedzie dobrze,psiaki sa madre. Quote
Murka Posted July 30, 2009 Author Posted July 30, 2009 Brawurka już całkiem dobrze radzi sobie na smyczy. Całkiem grzecznie idzie tam gdzie się ją zachęca. Nie ma szarpania, nie ma wyrywania, no chyba, że paskudna Murka chce się zbliżyć i pogłaskać ;) Zrobiłam dziś filmik, ale wstawię chyba jutro, bo dziś nie dam już rady. Ogólnie jest lepiej i idzie ku dobremu. Udaje mi się zapiąć smycz do obroży bez pomocy Rufiego, choć wymaga to kilkunastu minut podchodów. Merda już ogonkiem... co prawda na widok innych psów :eviltong: ale i tak już coś, bo to znaczy, że czuje się coraz pewniej na smyczy i nie stresuje ją to, że stoję obok. Na spacerek już czeka i jak widzi inne biegające psy to popiskuje z niecierpliwością, bo ona też chce :cool3: Kłapie jeszcze zębiskami w strachu, ale niegroźnie i coraz bardziej mi ufa (daje sobie coraz łatwiej odpiąć smycz po powrocie do boksu, coraz lepiej idzie nam głaskanie itp.). Będą z niej psy, ale przed nami jeszcze sporo pracy. Quote
Ulka18 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Pocieszajacy jest post Murki, a najbardziej to zdanie :lol: "Na spacerek już czeka i jak widzi inne biegające psy to popiskuje z niecierpliwością, bo ona też chce." Wazne, ze spacerek sie Brawurce dobrze kojarzy, z czasem i czlowiek tez. Murko, czy Brawurka juz wie, ze na spacerze pasowaloby sie zalatwic? Quote
Murka Posted July 31, 2009 Author Posted July 31, 2009 Na razie niestety Brawurka nie załatwia się na trawce, ale dopiero od niedawna wychodzimy regularnie, więc myślę, że szybko załapie ;) Quote
Reno2001 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Trzymam kciuki za sunieczkę. Wierzę w nią ... :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.