Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 839
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Czarus nikogo nie prowokuje i nie zaczepia. Caly dzień chodzi w ogrodzie nie chce do domu. Wieczorem troche trzeba za nim pochodzić aby go przyczepić do smyczy i wprowadzic do domu, bez gwaltownych ruchów, potem siada i trzeba go poglaskac po glowie. Boi sie jak czlowiek tak gwaltownie cos z nim chce zrobic b nie wie o co chodzi. Potem dam zdjęcie roześmianej mordki z kolega z pokoju.
Pięknie reaguje na glos. Jest jeszcze nie do konca urodowo zrobiony.
Jest bardzo grzecznym i milym psem, nie wiem o jakim wy psie opowiadacie.

Posted

podaje dalej

[quote name='agnieszka24']Cioteczki można pomóc schroniskowym psiakom!! To nic nie kosztuje, a tak wiele można zdziałać :-)


Ruszyła nowa akcja Tesco - POMAGAJMY ZWIERZĘTOM :loveu:

10% wartości z każdej zakupionej w Tesco karmy dla zwierząt zostanie przekazane 5 schroniskom :lol:

Swój głos można oddać tutaj: Pomagajmy zwierzętom - Tesco (Polska) Sp. z o.o.


Roześlijcie to info gdzie się da. Skoro można pomóc psiakom w schroniskach, to dlaczego tego nie zrobić :p

Posted

[quote name='Moria']Czarus nikogo nie prowokuje i nie zaczepia. Caly dzień chodzi w ogrodzie nie chce do domu. Wieczorem troche trzeba za nim pochodzić aby go przyczepić do smyczy i wprowadzic do domu, bez gwaltownych ruchów, potem siada i trzeba go poglaskac po glowie. Boi sie jak czlowiek tak gwaltownie cos z nim chce zrobic b nie wie o co chodzi. Potem dam zdjęcie roześmianej mordki z kolega z pokoju.
Pięknie reaguje na glos. Jest jeszcze nie do konca urodowo zrobiony.
Jest bardzo grzecznym i milym psem, nie wiem o jakim wy psie opowiadacie.
Hihihihihi:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:no wiadomo.."nasza krew"...prawda cioteczki i wujaszkowie????:p

Posted

[quote name='Moria']Czarus nikogo nie prowokuje i nie zaczepia. Caly dzień chodzi w ogrodzie nie chce do domu. Wieczorem troche trzeba za nim pochodzić aby go przyczepić do smyczy i wprowadzic do domu, bez gwaltownych ruchów, potem siada i trzeba go poglaskac po glowie. Boi sie jak czlowiek tak gwaltownie cos z nim chce zrobic b nie wie o co chodzi. Potem dam zdjęcie roześmianej mordki z kolega z pokoju.
Pięknie reaguje na glos. Jest jeszcze nie do konca urodowo zrobiony.
Jest bardzo grzecznym i milym psem, nie wiem o jakim wy psie opowiadacie.[/quote]

:loveu: wystarczyło trochę cierpliwości :loveu:

Posted

[quote name='__Lara']:loveu: wystarczyło trochę cierpliwości :loveu:[/quote]
Tak właściwie to wcale nie było potrzeba cierpliwości - od początku był grzeczny.
Ja szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem takiej jego zmiany w ciągu jednego tygodnia. No chyba, że mu rzeczywiście o to SPA u Morii chodziło...

Posted

[quote name='tula']Ja porobię ogłoszenia, ale Red musimy sie dowiedzieć więcej na temat Ślepaska, ile on dokładnie ma lat, czy można go wysterylizować i jak z tym jego zachowaniem, czy nadal ze strachu potrafi złapać ząbkami i czy już się trochę oswoił w nowym otoczeniu? Biedny on jest strasznie i taki rozczulający:-([/quote]
Po co staruszka sterylizować chyba ze są wskazania medyczne?

Posted

[quote name='AlinaS']Po co staruszka sterylizować chyba ze są wskazania medyczne?[/quote]
Czaruś nie jest staruszkiem - w papierach ma wpisane 4 lata :)
Jest niewidomy w wyniku pobicia a nie ze starości

Posted

Elwis to 16 letni kolega z pokoju. Ma szczęście bo przez 16 lat swojego życia mial i ma swoich panstwo,ktorzy w tej chwili wyjechali na Florydę. Elwis i Czaruś calkiemladnie sięzakolegowali.
Czaruś jest mlodym psiakiem, ladnie się bawi, w ogole nie jest agresywny, boi się nagłych agresywnych ruchów, jeżeli czuje że czlowiek za nim chodzi ucieka, ale już się przyzwyczaja siada i trzeba go po glowce pogłaskać.
Jest bardzo wesołym i sympatycznym psem. 0 agresji, 0 zlośliwości, prowokowania innych psów,nie wiem dlaczego taki byl w schronisku i nie wiem też jak może się gdzie indziej zachować. Wczoraj minął tydzień jak u nas jest i zaskoczył nas mile, ponieważ od początku oczekiwalismy, że będzie to jakiś mały agresor a tu nic a nic.

Posted

Chyba Czaruś dał szansę człowiekowi - kredyt zaufania. Wygląda ślicznie, odmłodniał jeszcze po tym strzyżeniu, wygląda na szczęśliwego....

Posted

[quote name='__Lara']Piękny Czaruś :loveu:

cioteczki, robimy mu ogłoszenia?[/quote]
Ja bym poczekała. Skoro zgłosił się dom chętny do adopcji, to najpierw trzeba go sprawdzić, a potem decydować czy Czaruś jedzie do domu czy robimy ogłoszenia

Posted

Ja cały czas robię i odnawiam Czarusiowi ogłoszenia na kilku portalach, czyli narazie mam pousuwać?
Czaruś wygląda słodko, wielkie dzięki Moria:loveu:

Posted

[quote name='Selenga']Ja bym poczekała. Skoro zgłosił się dom chętny do adopcji, to najpierw trzeba go sprawdzić, a potem decydować czy Czaruś jedzie do domu czy robimy ogłoszenia[/quote]

Ja już się gubię w tych wątkach, masakra... jak jest potencjalny domek to jasne ;)

Posted

[quote name='tula']Ja cały czas robię i odnawiam Czarusiowi ogłoszenia na kilku portalach, czyli narazie mam pousuwać?
[/quote]
Lepiej nie - skoro są to niech te 3 dni jeszcze będą, w razie jakby się okazało, że dom nie zostanie zaakceptowany, to będzie mniej roboty :)

Posted

Mam złe info - dzwoniła ta kobieta, u której miała robić wizytę przedadopcyjną:-(:placz::-(

Rezygnuje z adopcji Czarka - "jednak nie da sobie rady i nie jest w stanie poświęcić ślepemu psu, tyle uwagi ile on potrzebuje, musiała by go zamykać na całe dnie, bo pracuje, a w tym czasie pozostałe jej psy mogły by mu zrobić krzywdę. Co prawda wilczur jest cały dzień na łańcuchu i jest mu z tym dobrze, spuszczany tylko na noc,:crazyeye::angryy: ale w dzień Czarek niewidząc, mógłby do niego podejść i niewiadomo co by się mogło stać"


poza tym Pani chciała na mnie przerzucić logiczny obowiązek poinformowania osób, do których wcześniej sama dzwoniła w sprawie adopcji Czarka, że sprawa ta jest już nieaktualna, tłumaczyła, że "zgubiła numer telefonu" - nie zgodziłam się na takie pośrednictwo, to niepoważne podejście:angryy: i tak nie mam namiarów do tych osób, zresztą właśnie tu na wątku piszę:roll:

Dziewczyny, to smutne, bo była iskierka nadziei na domek dla Czarka, tego się trzymaliśmy przez te kilka dni, ale teraz, tego jestem pewna - to nie byłby dobry domek dla Czarka...mają powyższe na uwadze:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...