Ziutka Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Znajoma jest rzecz jasna, z dogo :) czyta wątek, jeszcze nie przebrnęła przez cały...mam nadzieje, że jak przeczyta do końca to się tu odezwie Quote
Gremlin Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='3 x'] to ja wam powiem jak to wyglądało z mojej strony popołudniowy spacerek standardowa trasa przez mostek w lasku, kawałek piaskową drogą żywej duszy oprócz nas niet ja tradycyjnie marudze bo tak lubię :evil_lol: no i nie zauważyłam dzików ale nie tylko ja ja to nie zauważyłam bo marudziłam a Gremlin ? nie wiem czemu a dziki wielkie jak jak nieprzymierzając dzika locha z filmu o Kargulach ;) większa od .. no dobra od Gnojka większe były ale ze 3 albo 4 sztuki to w sumie i od Gremlina sumarycznie większe i się kutwa na bezczela na nad gapią z odl 3-4 m i ida w naszym kierunku więc ja do Grema - DZIKI (a nie tak jak napisał Grem "dziki" tylko w wydzwięku tak: "KU**A WIELKIE STAO WIELKICH DZIKÓW") i zabieram w te pędny naszego drogiego szczeniaczka coby go nie zeżarły czy co tam dziki robią ze szczeniaczkami a co robi Grem ? ano Grem się zatrzymuje i woła Freda mi zapala się czerwona lampka bo z opowiadań wiem, że Fred nie lubi dzików i wtey czasami okazuje się kaukazem pełną gębą więc se myślę "co kutwa Grem odpierdala, chce Fredowi zdjecia robić na tle dzików?" noż kutwa pojeb jakich mało :evil_lol: a ten sobie wziął i Fredzia jako psa obronnego użył leniwiec jeden du*y szybciej ruszyć mu się nie chciało ;) i zejść dzikom z drogi [/QUOTE] Dziki były trzy. Dwa - dwulatki, jeden starszy. I nie takie duże - 50 - 60 kg, starszy nieco wyższy od Freda. No i szable i fajki jeszcze nie wyrośnięte. Sporego odyńca jakiś czas temu widziałem koło CH. Quote
3 x Posted March 5, 2013 Author Posted March 5, 2013 Fred nam spier**lił na spacerze bylismy na wyjezdzie za miasto poszliśmi nad cos w stylu nasz kanałek bródnowski tyle że ulokowany jakby w lesie duzo psów biegało luzem był szkoleniowiec puścilismy i Gnojka i Freda w pewnym momencie gdzie bawiły się duze psy (w tym Fred) jakies dziecko wpadło w panikę i zaczęło płakac szkoleniowiec interweniował, tzn uspokojił rozbawione psy część odwołal do siebie reszta z założenia miała uspokoić się sama i się uspokoiła i taki właśnie spokojny Fred odszedł sobie na stronę zaczeliśmy go wołac ale Fred jak to Fred słyszy co chce słyszeć no i zaczął nam spierdalać w tym lesie tzn spier**lił nam w międzyczasie zamieniając się w wielkiego białego kota z rudymi łatami i zaczął włazić na drzewa spojrzałam na zegarek była 4:27 stwierdziłam, że to za wcześnie na spacer i poszłam spac dalej :evil_lol: kolejny sen był nie lepszy tyle, że śnili mi się ludzie więc wam oszczędzę Quote
Ziutka Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 [quote name='3 x']Fred nam spier**lił na spacerze bylismy na wyjezdzie za miasto poszliśmi nad cos w stylu nasz kanałek bródnowski tyle że ulokowany jakby w lesie duzo psów biegało luzem był szkoleniowiec puścilismy i Gnojka i freda w pewnym momencie gdzie bawiły się duze psy (w tym Fred) jakies dziecko wpadło w panikę i zaczęło płakac szkoleniowiec interweniował, tzn uspokojił rozbawione psy część odwołal do siebie reszta z założenia miała uspokoić się sama i się uspokoiła i taki właśnie spokojny Fred odszedł sobie na stronę zaczeliśmy go wołac ale fred jak to Fred słyszy co chce słyszeć no i zaczął nam spierdalać w tym lesie tzn spier**lił nam w międzyczasie zamieniając się w wielkiego białego kota z rudymi łatami i zaczął włazić na drzewa spojrzałam na zegarek była 4:27 stwierdziłam, że to za wcześnie na spacer i poszłam spac dalej :evil_lol: kolejny sen był nie lepszy tyle, że śnili mi się ludzie więc wam oszczędzę[/QUOTE] No Ty to umiesz trzymać w napięciu - nie ma co :evil_lol: Quote
Maupa4 Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 [quote name='3 x']Fred nam spier**lił na spacerze bylismy na wyjezdzie za miasto poszliśmi nad cos w stylu nasz kanałek bródnowski tyle że ulokowany jakby w lesie duzo psów biegało luzem był szkoleniowiec puścilismy i Gnojka i Freda w pewnym momencie gdzie bawiły się duze psy (w tym Fred) jakies dziecko wpadło w panikę i zaczęło płakac szkoleniowiec interweniował, tzn uspokojił rozbawione psy część odwołal do siebie reszta z założenia miała uspokoić się sama i się uspokoiła i taki właśnie spokojny Fred odszedł sobie na stronę zaczeliśmy go wołac ale Fred jak to Fred słyszy co chce słyszeć no i zaczął nam spierdalać w tym lesie tzn spier**lił nam w międzyczasie zamieniając się w wielkiego białego kota z rudymi łatami i zaczął włazić na drzewa spojrzałam na zegarek była 4:27 stwierdziłam, że to za wcześnie na spacer i poszłam spac dalej :evil_lol: kolejny sen był nie lepszy tyle, że śnili mi się ludzie więc wam oszczędzę[/QUOTE] Wariatka ... :mdleje: ;) Quote
Gremlin Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 [quote name='Maupa4']Wariatka ... :mdleje: ;)[/QUOTE] Ta... a jak ja się czułem? Poszła Gosia na pocztę, wraca i... "Roman zaginął" I po chwili dodaje, że chodzi o przesyłkę z maskotką zwaną Romanem... eh... Quote
3 x Posted March 5, 2013 Author Posted March 5, 2013 [quote name='Gremlin']Ta... a jak ja się czułem? Poszła Gosia na pocztę, wraca i... "Roman zaginął" I po chwili dodaje, że chodzi o przesyłkę z maskotką zwaną Romanem... eh...[/QUOTE] zapomniałeśdodać, że Roman to nasz przedfredowy tymczas chociaz pewnie i tak część osób wie ;) Quote
Saththa Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 [quote name='Gremlin'] I po chwili dodaje, że chodzi o przesyłkę z maskotką zwaną Romanem... eh...[/QUOTE] Ale odnalazł się?? :mdleje: Quote
3 x Posted March 5, 2013 Author Posted March 5, 2013 [quote name='Saththa']Ale odnalazł się?? :mdleje:[/QUOTE] tak, jeżdzi ze mna codziennie do pracy nie to, że jako brelok ot chowam go przed Gnojkiem ;) jak się wygrzebię z dziergania jajek wezmę sie za Romany ;) (wczoraj znów przypominalam o twoich brelokach :oops:) Quote
Saththa Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 [quote name='3 x']tak, jeżdzi ze mna codziennie do pracy nie to, że jako brelok ot chowam go przed Gnojkiem ;) jak się wygrzebię z dziergania jajek wezmę sie za Romany ;) (wczoraj znów przypominalam o twoich brelokach :oops:)[/QUOTE] Gnojek b ysie takim malusim Romanem zaiteresował? no to wygrzebuj z jajek a ja na Romany czekam :loveu: ( a z brelokami spoko;) najwazniejsze ze pamietasz::) Quote
3 x Posted March 5, 2013 Author Posted March 5, 2013 [quote name='Saththa']Gnojek b ysie takim malusim Romanem zaiteresował? no to wygrzebuj z jajek a ja na Romany czekam :loveu: [/QUOTE] no ba ;) zrobiłam juz jeden prototyp i go pożarł ;) Quote
Saththa Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 [quote name='3 x']no ba ;) zrobiłam juz jeden prototyp i go pożarł ;)[/QUOTE] O matko, Ludojad?:eek2: Romojad heheh Quote
3 x Posted March 5, 2013 Author Posted March 5, 2013 [quote name='Ziutka']A Romana ale w wersji kociej zrobisz ? ;) zależy co mi się przyśni jak skończe z jajkami ;) chociaz pierwsza wersję zrobię jako mumię ;) Fred skaczący po drzewach wyglądał jak cos pomiedzy tym (bo w lesie był śnieg) a tym kotem Quote
maciaszek Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 No weź, bo prawie zawału dostałam :mad:! Choć po pierwsze sekundzie stresu, przyszło otrzeźwienie: Fred? Jak Fred mógł spierd..ić? Przecież Fred to Fred, co najwyżej oddalił się powoli ;). Quote
3 x Posted March 6, 2013 Author Posted March 6, 2013 oj oj oj ktos mi tutaj nie docenia Fredzia ;) jak kiedyś będziemy na ogrodzonym terenie to nagramy wam filmik, tylko, nie wiem kiedy to będzie Fred potrafi biegac jesli chce oczywiście ;) żeby nie było że sen się nei ziścił, to pokażę że się prawie ziścił w połowie ;) Fred w lesie : za jego plecami szaleje banda oszołomów, w tym Gnojek a fred się do nich nie przyznaje Fred przeczekał bandę oszołomów towarzycho się rozeszło i wtedy Fred sprowokował Gnojka do zabawy ;) i się jeszcze razem poturlali trochę Quote
inka33 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='Ziutka']A mi jedna taka niedobrota :eviltong:, która Was podczytuje i nie chce się ujawnić i do tego wasza sąsiadka :diabloti: :eviltong: napisała, że to Fredem wypłoszyliście dziki z lasu, żeby było o nich w mediach, ale nie do końca Wam się udało! :diabloti: :evil_lol: Z tego, co wiem, to miało być: "...żeby było o Was w mediach..." [quote name='3 x']jak to się nie chce ujawnić, hę? dzików nie wypłoszyliśmy sami spotkalismy niedawno kilka przy scieżce :) edit jeśli niedobrota też psiara i spotyka nas na spacerach to kategorycznie żądamy ujawienia sie ;) chociażby na spacerze ;) Ona twierdzi, że wypłoszyliście Fredem dziki z zakamarków lasu na obrzeża i poza las. No i że teraz one takie wystraszone plątają się biedne i bezdomne po ulicach i przystankach... :( Nie chce się ujawnić i już. Nie ma na to rady. :shake: [quote name='Gremlin']Popołudniowy spacerek, standardowa trasa przez mostek w lasku, kawałek piaskową drogą i... Gosia do mnie "dziki!" Fred parę kroków przed nami. Dziki zamierzają iść w naszym kierunku. Zawołałem Freda. Ten zobaczył intruzów i... wyglądało jakby chciał na nie ruszyć. No i to wystarczyło, żeby dziki świńskim truchtem spier...ły na bagniska. Czyli, dzień jak co dzień, nic się nie działo. I jak widać nieprawda, że dziki wypłoszyliśmy :eviltong: PS. a tej znajomej to powiedz, co by się ujawniła :mad: Jest jeszcze gorzej, niż początkowo sądziła... Wy wciąż od nowa je płoszycie! :mad: Nie chce się ujawnić i już. Nie ma na to rady. :shake: [quote name='Ziutka']Znajoma jest rzecz jasna, z dogo czyta wątek, jeszcze nie przebrnęła przez cały... mam nadzieje, że jak przeczyta do końca to się tu odezwie Nie chce się ujawnić i już. Nie ma na to rady. PS. Podobno wstyd jej się przyznać, że musi używać do monitora zwykłych chusteczek, bo jej nie stać na profesjonalne ściereczki... Quote
Gremlin Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='inka33']Z tego, co wiem, to miało być: "...żeby było o Was w mediach..." Ona twierdzi, że wypłoszyliście Fredem dziki z zakamarków lasu na obrzeża i poza las. No i że teraz one takie wystraszone plątają się biedne i bezdomne po ulicach i przystankach... :( Nie chce się ujawnić i już. Nie ma na to rady. :shake: Jest jeszcze gorzej, niż początkowo sądziła... Wy wciąż od nowa je płoszycie! :mad: Nie chce się ujawnić i już. Nie ma na to rady. :shake: Nie chce się ujawnić i już. Nie ma na to rady. :shake: PS. Podobno wstyd jej się przyznać, że musi używać do monitora zwykłych chusteczek, bo jej nie stać na profesjonalne ściereczki... No... to jeszcze na spacerek zapraszamy :) Quote
3 x Posted March 6, 2013 Author Posted March 6, 2013 [quote name='inka33'] Nie chce się ujawnić i już. Nie ma na to rady. :shake: [/QUOTE] no to trudno jak się nie chce ujawnić tak sobie myślę, że moze taka nieujawniona osoba dzisiaj przypadkiem będzie w lasku na polanie chwilę po 17stej toby nieujawniając się poznała Fredzia i Gnojka Quote
inka33 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Słuchajcie, mam wieści od Nieujawnionej... Po pierwsze: jest mocno zdegustowana wielce interesowną postawą właścicieli Freda i Gnojka! Otóż, kategorycznie odmówili jej pogłaskania Dziko-niedźwiedzia i Misia przed uiszczeniem wkupnego w postaci smaków! :stop: Po drugie: Gnojek jest przez nich potwornie szkalowany, jakoby był strasznym łobuzem i awanturnikiem! Robią to wyłącznie dla zachowania własnego imidżu, która to postępowanie jest zdecydowanie naganne i godne potępienia! :shake: Po trzecie: Fred, o dziwo! okazał się być Fredem... Smaka łaskawie przyjął i nawet skonsumował, choć nie bez marudzenia (sic!). Natomiast na mizianki, wytarmoszenie braku uszu i dupkodrapki zareagował jedynie otrząśnięciem się, wyrażającym zdegustowanie tym dziwnym spoufalaniem się. :great: Po czwarte: w Lasku Bródnowskim nadal nie ma dzików, gdyż regularnie grasuje tam Fred, który wypłoszył je skutecznie. Wzrokiem. :icon_roc: Po piąte: w związku z powyższym, Nieujawniona podtrzymuje swą negatywną decyzję dotycząca ujawnienia się tutaj. Szczególnie, że jest jej wstyd przyznać się, że bolą ją nogi, bo nie odważyła się postróżować na środku chodnika... :-( *** Może się jednak zdarzyć, że od czasu do czasu łaskawie zechce wygłosić tu jakąś pogadankę - za moim pośrednictwem. Quote
Ziutka Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='inka33']Słuchajcie, mam wieści od Nieujawnionej... Po pierwsze: jest mocno zdegustowana wielce interesowną postawą właścicieli Freda i Gnojka! Otóż, kategorycznie odmówili jej pogłaskania Dziko-niedźwiedzia i Misia przed uiszczeniem wkupnego w postaci smaków! :stop: Po drugie: Gnojek jest przez nich potwornie szkalowany, jakoby był strasznym łobuzem i awanturnikiem! Robią to wyłącznie dla zachowania własnego imidżu, która to postępowanie jest zdecydowanie naganne i godne potępienia! :shake: Po trzecie: Fred, o dziwo! okazał się być Fredem... Smaka łaskawie przyjął i nawet skonsumował, choć nie bez marudzenia (sic!). Natomiast na mizianki, wytarmoszenie braku uszu i dupkodrapki zareagował jedynie otrząśnięciem się, wyrażającym zdegustowanie tym dziwnym spoufalaniem się. :great: Po czwarte: w Lasku Bródnowskim nadal nie ma dzików, gdyż regularnie grasuje tam Fred, który wypłoszył je skutecznie. Wzrokiem. :icon_roc: Po piąte: w związku z powyższym, Nieujawniona podtrzymuje swą negatywną decyzję dotycząca ujawnienia się tutaj. Szczególnie, że jest jej wstyd przyznać się, że bolą ją nogi, bo nie odważyła się postróżować na środku chodnika... :-( *** Może się jednak zdarzyć, że od czasu do czasu łaskawie zechce wygłosić tu jakąś pogadankę - za moim pośrednictwem. I love You :loveu: Ale zazdraszaczam tej Niujawnionej...tego spotkania...ahhh zazdraszczam :placz: Quote
inka33 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='Ziutka']I love You :loveu: Ale zazdraszaczam tej Niujawnionej...tego spotkania...ahhh zazdraszczam :placz:[/QUOTE] Za co Ty mnie tak lowujesz...? :-o Nawet nie mogę stwierdzić, czy te wszystkie wieści od Nieujawnionej są prawdziwe czy nie... bo mnie przy tym nie było. Może Ty się dopytasz i coś powiesz w temacie? :p Quote
Gremlin Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='inka33']Słuchajcie, mam wieści od Nieujawnionej... Po pierwsze: jest mocno zdegustowana wielce interesowną postawą właścicieli Freda i Gnojka! Otóż, kategorycznie odmówili jej pogłaskania Dziko-niedźwiedzia i Misia przed uiszczeniem wkupnego w postaci smaków! :stop: Po drugie: Gnojek jest przez nich potwornie szkalowany, jakoby był strasznym łobuzem i awanturnikiem! Robią to wyłącznie dla zachowania własnego imidżu, która to postępowanie jest zdecydowanie naganne i godne potępienia! :shake: Po trzecie: Fred, o dziwo! okazał się być Fredem... Smaka łaskawie przyjął i nawet skonsumował, choć nie bez marudzenia (sic!). Natomiast na mizianki, wytarmoszenie braku uszu i dupkodrapki zareagował jedynie otrząśnięciem się, wyrażającym zdegustowanie tym dziwnym spoufalaniem się. :great: Po czwarte: w Lasku Bródnowskim nadal nie ma dzików, gdyż regularnie grasuje tam Fred, który wypłoszył je skutecznie. Wzrokiem. :icon_roc: Po piąte: w związku z powyższym, Nieujawniona podtrzymuje swą negatywną decyzję dotycząca ujawnienia się tutaj. Szczególnie, że jest jej wstyd przyznać się, że bolą ją nogi, bo nie odważyła się postróżować na środku chodnika... :-( *** Może się jednak zdarzyć, że od czasu do czasu łaskawie zechce wygłosić tu jakąś pogadankę - za moim pośrednictwem. Nieujawniona nas dopadła z zaskoczenia, o tutaj, gdzie jest to duże X Dementuję te insynuacje: Po pierwsze, zgodnie z sugestią zawartą w tytule wątku "goście ze smakami mile widziani", a, że zwierzaki również wątek podczytują, to co się będą tak na darmo dawać miziać? Po drugie, Gnojek nie jest szalowany. Gnojek jest wrednym gnojkiem i doskonale o tym wie. I, oczywiście, udowadnia to dręcząc Freda tudzież inne psy. Po trzecie, Fred nie marudził - Fred się bawił otrzymanym smakiem i w ten sposób wyrażał radość. Po czwarte, Fred nie grasuje, Fred dostojnie podąża w tylko sobie znanym kierunku, ewentualnie korygując go na nasze delikatne prośby. Po piąte... to był lajtowy spacerek często przerywany fredowym wąchaniem tudzież zabawą Freda z Gnojkiem, gdzie Nieujawniona posróżowała kilkanaście minut podziwiając walkę molosów. Quote
Gremlin Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='inka33'] PS. Podobno wstyd jej się przyznać, że musi używać do monitora zwykłych chusteczek, bo jej nie stać na profesjonalne ściereczki... Dlatego przydają się papierowe ręczniki :diabloti: Quote
Gremlin Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='Gremlin']Nieujawniona nas dopadła z zaskoczenia, o tutaj, gdzie jest to duże X Dementuję te insynuacje: Po pierwsze, zgodnie z sugestią zawartą w tytule wątku "goście ze smakami mile widziani", a, że zwierzaki również wątek podczytują, to co się będą tak na darmo dawać miziać? Po drugie, Gnojek nie jest szalowany. Gnojek jest wrednym gnojkiem i doskonale o tym wie. I, oczywiście, udowadnia to dręcząc Freda tudzież inne psy. Po trzecie, Fred nie marudził - Fred się bawił otrzymanym smakiem i w ten sposób wyrażał radość. Po czwarte, Fred nie grasuje, Fred dostojnie podąża w tylko sobie znanym kierunku, ewentualnie korygując go na nasze delikatne prośby. Po piąte... to był lajtowy spacerek często przerywany fredowym wąchaniem tudzież zabawą Freda z Gnojkiem, gdzie Nieujawniona posróżowała kilkanaście minut podziwiając walkę molosów. Hm... no cóż, miało wyjść zabawnie, ale jak zwykle "u mnie nic się nie dzieje", poczekajmy na relację Gosi :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.